REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.21, godz. 22:51, Mateo

Valencia pokonana, Real Madryt pozostał liderem

Fot. Planeta ACB

Real Madryt wykonał zadanie i wygrał przed własną publicznością z Valencią. Dzięki temu Królewscy utrzymali pierwsze miejsce w tabeli i do rozegrania pozostał im już tylko jeden mecz – na wyjeździe z Gipuzkoą. Jeśli go wygrają, nikt im nie zdoła odebrać pozycji lidera. Wracając jednak do dzisiejszego spotkania, początkowe minuty nie wyglądały dobrze w wykonaniu madrytczyków. Straty, niedokładność i skuteczność Valencii sprawiła, że to goście wyglądali znacznie lepiej. Na szczęście drużyna zdołała się poprawić i już od drugiej kwarty wszystko wróciło do normy. Udało się odnieść cenne zwycięstwo w kontekście końcowego układu tabeli.

Pierwsza kwarta nie była dobra w wykonaniu Realu Madryt. Zaczęło się od trzech z rzędu celnych „trójek” Valencii, na co Królewscy niczym nie odpowiedzieli. Potrzebowali kilku minut, żeby się rozkręcić i zniwelowali trochę stratę. Jednak podobnie jak początek, tak i koniec, należał do rywali. Ponownie Valencia celnie rzucała z dystansu i po pierwszej części spotkania madrytczycy przegrywali 14:25. Po krótkiej przerwie było już lepiej. Podopieczni Laso zanotowali dziesięciopunktową serię i doścignęli przeciwników, którzy nie trafiali tak celnie jak na początku spotkania. Causeur po pojawieniu się na parkiecie poderwał kolegów do walki i Real Madryt zaczął uciekać Valencii. Na przerwę w lepszych humorach schodzili Blancos, prowadząc 43:38.

Po zmianie stron gra się wyrównała, chociaż Real Madryt cały czas znajdował się nieznacznie z przodu. Wyraźnie poprawiła się skuteczność rzutów za trzy punkty. Królewscy przyspieszyli w ostatnich sekundach trzeciej kwarty i dzięki rzutowi Decka w ostatniej sekundzie przewaga ponownie się zwiększyła. Start decydującej części był dobry w wykonaniu madrytczyków. Dziesięć oczek różnicy mogło wydawać się bezpiecznym buforem, ale Valencia się nie poddawała. Real Madryt jednak cały czas potrafił trzymać rywali na odpowiedni dystans. W defensywie jak zwykle bardzo dobrze prezentował się Tavares, a w ataku błyszczał Causeur. Podopieczni Pabla Laso utrzymali prowadzenie do końca i pozostali na pozycji lidera.

83 – Real Madryt (14+29+24+16): Randolph (5), Rudy (10), Campazzo (4), Tavares (2), Taylor (16), Causeur (13), Reyes (3), Ayón (8), Carroll (2), Llull (7), Deck (2), Thompkins (11).

77 – Valencia Basket (25+13+21+18): Dubljević (13), Vives (10), Martínez (0), San Emeterio (11), Doornekamp (2), Abalde (0), Labeyrie (11), Diot (0), Van Rossom (11), Thomas (12), Sastre (7).

Statystyki | Tabela

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 22:12, Klatus / realmadrid.com

Karim Benzema Zawodnikiem na Pięć Gwiazdek za cały sezon

Fot. realmadrid.com

Karim Benzema otrzymał nagrodę Zawodnika na Pięć Gwiazdek wręczaną przez sponsora klubu, browar Mahou. Francuz został nagrodzony za swoją postawę na przestrzeni całego sezonu, w którym zdobył dokładnie 30 bramek i zanotował 10 asyst, wielokrotnie będąc przy tym najlepszy piłkarzem Realu Madryt. „Jestem bardzo zadowolony, ponieważ wygrałem tę nagrodę po raz pierwszym w tym najlepszym klubie na świecie. Chciałbym podziękować fanom za ich wparcie. Wiem, że to nie był łatwy sezon, ale postaramy się wygrać wszystko w kolejnym”, powiedział Karim.

Zwycięzcę plebiscytu wyłania się na podstawie głosowania fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Benzema czterokrotnie wygrywał też w poszczególnych miesiącach i był najlepszy w listopadzie, styczniu, marcu i kwietniu. Z kolei w sierpniu tego roku pamiątkową statuetkę odebrał Gareth Bale, we wrześniu Luka Modrić, w październiku Marcelo, w grudniu Marcos Llorente, a w lutym Vinícius Júnior.

Komentarze [10]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 21:25, Banan / as.com

Drenthe: W Madrycie miałem wszystko

Fot. Getty Images

Były piłkarz Realu Madryt, Royston Drenthe, udzielił wywiadu dziennikarzom FourfourTwo. 32-latek w rozmowie podsumował swoją karierę w stolicy Hiszpanii, relacje w szatni oraz odejście.

– W 2007 roku słyszałem, że było mną zainteresowanych 16 klubów. Rozmawiałem z prezesem Barcelony, Laportą czy z Mijatoviciem, dyrektorem sportowym Realu. Czułem się, jakbym znał wszystkich dyrektorów największych klubów. Więszkość oferowała mi pięcioletnią umowę na mniej więcej podobnych warunkach. Jak tylko dowiedziałem się jednak, że chce mnie Real, zdecydowałem, że pójdę tam.

– Kiedy byłem dzieckiem, fascynowało nie wszystko, co było związane z Realem. Prestiż tego klubu wyglądał, jak w filmie „Gol”. Chciałem stanowić tego część.

– W zespole od razu poczułem się, jak w domu. Zostałem ciepło powitany. Guti traktował mnie wspaniale, choć był legendą Realu. Nawiązałem dobre relacje z Robinho. Czasami szedłem do niego do domu. Zrobił ze swojej piwnicy mini klub nocny.

– Pierwsze miesiące w Madrycie były po prostu magiczne. Mieliśmy bardzo dobrych graczy, odpowiednią mieszankę młodości i doświadczenia. Od Van Nistelrooya, Gutiego czy Raúla po Higuaína, Gago, Marcelo i mnie. Zaskoczyło od razu samo. Trener nie musiał wiele robić.

– Zwolnienie Schustera było dla mnie czymś nowym. Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć, jak trener zostaje zwolniony tak szybko.

– W sezonie 2009/10 mogłem zjeść przeciwników. Myślałem, że będę grał we wszystkich meczach. Nie było żadnych powodów, by wyrzucić mnie z drużyny, ale Marcelo także musiał grać. Jorge Valdano, ówczesny dyrektor sportowy, prawdopodobnie bardziej ekscytował się właśnie jego grą.

– Mourinho powiedział mi, że otrzymam swoje minuty, ale później poinformował mnie, iż Valdano wolałby mnie wypożyczyć. Spytałem Valdano o te słowa, ale decyzja została już podjęta. Musiałem odejść na wypożyczenie.

– W Hérculesie po raz pierwszy problemy pozaboiskowe przeszkodziły mi w grze. Mourinho nie był zadowolony z mojego strajku. Powiedział, że piłkarz Realu Madryt nie może tak postępować. Przekazał mi to jednak dopiero z końcem sezonu. Mogłem wcześniej się dowiedzieć o tym, jak wygląda sytuacja w Alicante.

– Kiedy w 2012 roku opuszczałem Real, zainteresowanie było dość spore. Królewscy wciąż byli jednak w mojej głowie, trudno było wyjechać z Madrytu. Każdy klub porównywałem do Realu. Miałem tam wszystko, w tym mój dom. Nie było łatwo zostawić tego za sobą.

Komentarze [10]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 20:37, El Jarek / fedefutbol.com

Keylor w szerokiej kadrze Kostaryki na Złoty Puchar

Fot. Getty Images

Dyrektor Diego Brenes przekazał mediom wstępną 40-osobową kadrę Kostaryki na Złoty Puchar CONCACAF. Na liście znalazł się Keylor Navas, ale powołanie go na turniej wciąż nie jest pewne.

Przypomnijmy, że według ostatnich informacji bramkarz opuszcza Real Madryt i jest w trakcie poszukiwania nowego klubu oraz załatwiania spraw związanych z przyszłością. Zmartwienie tą sytuacją w poprzednim tygodniu wykazali selekcjoner oraz prezes federacji. 32-latek jednak znalazł się we wstępnej kadrze, której wymaga CONCACAF.

Ostateczny 23-osobowy skład Kostaryka ma podać do poniedziałku 3 czerwca, ale poinformowano, że selekcjoner Gustavo Matosas ogłosi swoje decyzje już w obecnym tygodniu. Na razie nie wiadomo, jaka dokładnie zapadnie decyzja wobec Keylora.

Złoty Puchar CONCACAF rozpocznie się 15 czerwca i zostanie rozegrany na obiektach w Stanach Zjednoczonych, Kostaryce i Jamajce. Drużyna Navasa trafiła do grupy B z Nikaraguą, Haiti oraz Bermudami.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 19:42, El Jarek / marca.com

Varane: Będę grać w Realu w następnym sezonie

Fot. MARCA

Raphaël Varane udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Pełna rozmowa ukaże się w jutrzejszym wydaniu dziennika, ale już dzisiaj gazeta publikuje pierwsze słowa Francuza. Ten między innymi zapewnił, że pozostanie w Realu Madryt na kolejny sezon. Przedstawiamy opublikowane już wypowiedzi stopera Królewskich.

– Będę tutaj grać dalej w następnym sezonie. Jestem pewny, że wrócimy do przeżywania silnych emocji.

– Ocena sezonu? Walczyliśmy i wykonywaliśmy wielki wysiłek. Nie możemy sobie niczego zarzucić, ale to prawda, że zabrakło nam iskry w trudnych momentach. Takie są cykle. Ja nie grałem na swoim najlepszym poziomie, ale wrócimy do oglądania najlepszego Varane'a.

– Zmiany? Musimy się rozwijać i Zidane jasno o tym wie. Musimy się przebudować, trzeba zmienić rzeczy, jak ma to miejsce przy każdej zmianie cyklu.„

Komentarze [16]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama