• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.11.01, godz. 12:35, Mateo / RealMadryt.pl

Starcie z rezerwami Rayo

Fot. RealMadryt.pl

Przed nami już 11. kolejka Segunda División B. Castilla wygrała trzy z czterech ostatnich meczów i zyskała trochę spokoju, awansując na miejsce w bezpiecznej strefie. Jednak mimo wszystko w ostatnich dniach zespół był narażony na wiele negatywnych emocji. Zinedine Zidane został zawieszony na trzy miesiące, jednak Real Madryt będzie się odwoływał od tej decyzji. To oznacza, że w dzisiejszym spotkaniu z rezerwami Rayo Vallecano, Francuz usiądzie na ławce rezerwowych.

Rywal Królewskich również fatalnie zaczął sezon. W pierwszych pięciu meczach zdobył zaledwie trzy punkty (dzięki trzem remisom). Zwycięstwa przyszły dopiero w późniejszym czasie. Podobnie jak Castilla, Rayo większość swoich punktów zgromadziło w ostatnich kilku spotkaniach. Obecnie Castilla i Rayo mają po 13 oczek na koncie. Jednak faworytem dzisiejszego starcia są Blancos. Piłkarze z Vallecas słabo radzą sobie na wyjazdach, do tej pory z obcych stadionów zdołali przywieźć zaledwie dwa punkty. Królewscy natomiast mają za sobą dwa zwycięstwa z rzędu na stadionie Alfredo Di Stéfano. Dzisiaj pojawi się szansa na to, żeby poprawić tę passę.

Tabela 2. grupy Segunda División B jest bardzo spłaszczona. Ewentualna wygrana może pozwolić Castilli na znaczny awans w tabeli. Wówczas podopieczni Zidane zaczną na poważnie patrzeć na miejsca gwarantujące grę w play-offach o awans. W końcu takie były założenia. Castilla miała walczyć o powrót do drugiej ligi, a nie o utrzymanie w trzeciej. Widać, że drużyna potrzebowała czasu, żeby się zgrać ze sobą i ostatnie mecze pokazują, że ten proces przebiega pomyślnie. Dzisiaj celem są trzy punkty, każdy inny wynik będzie niespodzianką.

Komentarze [0]


2014.11.01, godz. 10:25, Leszczu / RealMadryt.pl

Wybierz Piłkarza Miesiąca

Fot. RealMadryt.pl

Real Madryt ma za sobą fantastyczny miesiąc. Zaczął się od męczarni z happy endem z Łudogorcem, ale pod koniec mogliśmy z dumą podziwiać spotkania z Liverpoolem i Barceloną. W sześciu meczach Królewscy strzelili 22 gole, tracąc zaledwie trzy. Wygrali wszystkie spotkania, zbliżyli się do lidera w tabeli ligowej i są coraz bliżej wyjścia z grupy Ligi Mistrzów. Nadszedł czas na podsumowanie października i trzecią edycję Piłkarza Miesiąca w obecnym sezonie.

Nagrodą w tym miesiącu będzie szalik Realu Madryt. Sponsorem zabawy jest sklep piłkarski PodStadionem.pl. Na głosowanie macie czas do poniedziałku, 3 listopada do godziny 19:00.

Nominowane bramki w kategorii „Najładniejszy gol” możecie zobaczyć w kompilacji, którą specjalnie dla RealMadryt.pl wykonał Ronpiol.



1. Ronaldo vs Levante
2. Isco vs Levante
3. Ronaldo vs Liverpool
4. Benzema vs Barcelona
5. Chicharito vs Cornellà

Piłkarz Miesiąca – Październik 2014

Zwycięzcę każdej edycji wyłaniamy na drodze losowania ze wszystkich głosujących osób, bez względu na to, jakie głosy oddali.

Komentarze [30]


2014.11.01, godz. 10:17, Leszczu / MARCA, AS

Przewidywane składy

Fot. Getty Images

Real Madryt zagra dziś w Grenadzie o kolejne trzy punkty. Carlo Ancelotti po meczu pucharowym wraca do once de gala. Między słupkami znów pojawi się więc Iker Casillas, którego pozycja po meczach z Liverpoolem i Barceloną jest coraz silniejsza. W linii obrony jest tylko jedna wątpliwość – Pepe czy Varane i rozwiązanie tej sytuacji zależy od stanu zdrowia reprezentanta Portugalii, który w tym tygodniu nie trenował na pełnych obrotach. Defensywę uzupełnią Dani Carvajal, Sergio Ramos i Marcelo. W środku pola bez niespodzianek – Carletto postawi na tych samych zawodników, którzy tak dobrze wypadli w meczach z Barceloną i Liverpoolem. Kolejną szansę pod nieobecność Garetha Bale'a dostanie więc Isco, obok którego zagrają James Rodríguez, Toni Kroos i Luka Modrić. Wydaje się więc, że ten ostatni drobne problemy zdrowotne ma już za sobą. Duet napastników utworzą zaś Karim Benzema i Cristiano Ronaldo.

Przewidywane składy:
Granada: Roberto; Nyom, Babin, Murillo, Juan Carlos; Foulquier, Iturra, Eddy, Sissoko; Success, Córdoba.
Real Madryt: Casillas; Carvajal, Pepe/Varane, Ramos, Marcelo; Isco, Kroos, Modrić, James; Benzema, Cristiano.

Komentarze [6]


2014.11.01, godz. 00:57, Leszczu / marca.com

Ancelotti wciąż obserwuje brazylijską perełkę

Fot. Getty Images

Carlo Ancelotti poprosił Serginho, szefa skautów w Ameryce Południowej w AC Milan, by ten zdał mu raport na temat Lucasa Silvy. Pomocnik Cruzeiro znalazł się na celowniku Realu Madryt i mówi się, że może zostać następcą Samiego Khediry, którego dni na Półwyspie Iberyjskim są policzone. Włoski trener Królewskich i były boczny obrońca przyjaźnią się od wielu lat, jeszcze z wspólnych czasów na San Siro.

Jak informuje MARCA, Ancelotti oglądał już kilka filmów z udziałem Lucasa, a także zapoznał się ze szczegółowymi raportami przygotowanymi przez skautów Królewskich. O opinię poprosił jednak jeszcze jedną osobę, którą zna osobiście. Padło na Serginho, którego przeszłość także była związana z Cruzeiro.

Wysokie notowania, jakimi dysponuje 21-letni zawodnik w biurach Santiago Bernabéu, są tożsame z rekomendacją Serginho. Były reprezentant Brazylii jest fanem talentu młodego pomocnika i uważa go za jeden z największych talentów w ojczyźnie. Miał nawet przyznać, że polecił zawodnika Milanowi, jednak mediolańczycy mieli kłopoty finansowe, dlatego nie mogli sobie pozwolić na transfer.

Na Silvę poluje także Inter, odwieczny rywal Rossonerich. To właśnie druga mediolańska drużyna i Manchester United staną w szranki z Los Blancos w walce o perełkę z Cruzeiro. W tej chwili to właśnie brazylijski pomocnik jest faworytem do wypełnienia luki po Samim Khedirze.

Komentarze [23]


2014.11.01, godz. 00:23, Leszczu / RealMadryt.pl

Po jedenasty triumf z rzędu

Fot. Getty Images

Już dziś o 16:00 Real Madryt powróci do gry o poważną stawkę. Po wielkim tygodniu uczczonym zwycięstwami z Liverpoolem i Barceloną Królewscy znów wyjdą najmocniejszym składem, ale tym razem poprzeczka będzie wisieć znacznie niżej niż na Anfield czy Bernabéu. Nie oznacza to, że zawodnicy Granady położą się na murawie i będą czekać na manitę. Do gry wracają najlepsi – Sergio Ramos, Toni Kroos czy Cristiano Ronaldo. Po fantastycznym październiku Los Blancos będą chcieli jak najlepiej rozpocząć kolejny miesiąc – i jak w każdym meczu ligowym najważniejsze są dziś trzy punkty.

Real Madryt przyjedzie na Los Cármenes w niemal najmocniejszym zestawieniu. Znów w składzie zabraknie pauzującej już od jakiegoś czasu trójki – Garetha Bale'a, Jesé Rodrígueza i Fábio Coentrão. Na szczęście Carlo Ancelotti po niesamowitym tygodniu nie może narzekać na nowe urazy. I chociaż Pepe i Luka Modrić nie trenowali w tym tygodniu na pełnych obrotach i ich występ będzie wątpliwy do oficjalnego ogłoszenia składu, Włoch na pewno będzie miał w kim wybierać. Tego pierwszego bez problemu może zastąpić Raphaël Varane. Z tym drugim kłopot jest ciut większy – ani Asier Illarramendi, ani Sami Khedira nie pokazali nic wielkiego w środowym meczu z Cornellą. Mimo wszystko bez względu na to, kto wystąpi obok Kroosa, Isco i Jamesa w środku, w drużynie madrytczyków nie powinno zabraknąć jakości.

Gospodarze nie mają powodów, by szczególnie narzekać na wyniki w tym sezonie, jednak trudno, by Joaquín Caparrós był szczególnie dumny ze swoich podopiecznych. Granada gra po prostu przeciętnie. Poza porażką z Barceloną 0:6 ani jednego meczu nie wygrali ani nie przegrali więcej niż jedną bramką. U siebie wygrali jedno spotkanie – z Deportivo, za to urwali punkty także wysoko mierzącemu Villarrealowi. Królewscy na wyjazdach to wyjątkowo skuteczna maszyna. Po porażce w San Sebastián Los Blancos wzięli się w garść i w trzech meczach strzelili piętnaście goli. To wynik, który może budzić strach w oczach Roberto Fernándeza, golkipera Andaluzyjczyków. Dziś to zapewne właśnie bramkarz będzie miał najwięcej szans do pokazania się szerszej publiczności. Jeśli chodzi o zawodników z pola, żaden zawodnik nie wyróżnia się na tle kolegów z zespołu.

Granada strzeliła w tym sezonie sześć bramek – to mniej niż Real Madryt w samej A Coruñi. Tyle, ile Królewscy strzelili w meczach z Liverpoolem i Barceloną. Ta przeszkoda, mimo nie najprzyjemniejszej przecież przeszłości – bramkę samobójczą Cristiano i porażkę 0:1 przypomina się do dziś, nie powinna jednak być zbyt trudna do przeskoczenia. Madrytczycy są wyraźnym faworytem meczu i jeśli zdobędą trzy punkty, będą mogli chociaż na kilka godzin zająć pozycję lidera, czekając na mecz Barcelony i Sevilli.

Komentarze [18]

 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Oryginalna koszulka Isco

dołącz do nas



reklama