• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2016.02.12, godz. 14:48, Piwwwko / realmadrid.com

Kadra na Athletic

Fot. Getty Images

Zinédine Zidane powołał 19 zawodników na jutrzejsze spotkanie z Athletikiem Bilbao, które zostanie rozegrane w ramach 24. kolejki La Ligi. Względem meczu z Granadą do kadry wraca Danilo. Na liście nie znaleźli się oczywiście zawodnicy kontuzjowani: Pepe, Gareth Bale i Marcelo.

Kadra na Athletic Bilbao
Bramkarze: Keylor Navas, Kiko Casilla i Rubén Yáñez.
Obrońcy: Raphaël Varane, Sergio Ramos, Nacho, Dani Carvajal, Álvaro Arbeloa i Danilo.
Pomocnicy: Toni Kroos, James Rodríguez, Casemiro, Mateo Kovačić, Luka Modrić i Isco.
Napastnicy: Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Lucas Vázquez i Jesé Rodríguez.

Nieobecni:
Kontuzjowani: Pepe, Gareth Bale, Marcelo

Informacje dodatkowe:
Następny trening: niedziela, 14 lutego, 11:00, Valdebebas (zamknięty).
Mecz: jutro o 16:00 na Estadio Santiago Bernabéu.
Zgrupowanie: dziś o godzinie 20:30 na Estadio Santiago Bernabéu.
Transmisja w Polsce: STS TV oraz Eleven.

Komentarze [0]


2016.02.12, godz. 14:25, Piwwwko / bernabeudigital.com, Realmadrid TV

Zidane: Kovačić zagra od początku

Fot. RealMadryt.pl

– Bale? Kiedy zawodnik jest kontuzjowany, to zawsze martwi, ale z Bale'em nie jest tak źle. Nie mogę zapewnić, że w przyszłym tygodniu będzie z nami, ale czuje się lepiej. Chcemy mieć Garetha przygotowanego na 100 procent, a nie na 90 czy 80. Jeśli zawodnika coś boli, to normalne, że może mieć nawrót kontuzji. Gareth jest bardzo ważny, ale ja chcę, by był gotowy na 100 procent.

– Gareth coś nadwyrężył. Nie możesz nad tym rozmyślać. Rehabilitacja każdego zawodnika to sprawa indywidualna i on coś nadwyrężył. To bardzo ważny piłkarz, ale nic nie możemy zrobić. Jeśli odczuwa ból, to nie będziemy ryzykować. Musimy dać mu czas.

– Finał Copa del Rey na Bernabéu? Mogę powiedzieć, że temat gry na Bernabéu to sprawa klubu. Mnie interesuje to, co robimy w środku tygodnia i jutrzejszy mecz. Po to tutaj jestem. W każdym kraju miejsce rozegrania finału pucharu regulują inne przepisy.

– Mecz z Athletikiem? To bardzo trudny rywal, który ma świetną drużynę. Wiemy, z kim przyjdzie nam się jutro mierzyć. Aduriz? To dla nich niezmiernie ważny zawodnik, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Ma 35 lat, ale w ogóle tego nie widać.

– Kto jutro zagra? Zobaczymy jutro. Temat rotacji zawsze będzie wracał. Jednak mogę zapewnić, że jutro zagra Mateo Kovačić.

– Stan psychiczny Bale’a jest dobry, a to jest najważniejsze. Kiedy doznajesz urazu, to nie jesteś zadowolony, ale z jego głową jest wszystko dobrze. Chce grać, ale teraz, kiedy wiemy, że kontuzja może się pogłębić, musimy zachować spokój.

– Mourinho chce Varane'a? Słyszałem. To normalne, bo to on go sprowadził do Madrytu. Mogę powiedzieć, że Rafa jest zawodnikiem Realu Madryt. Chcę, by został ze mną, z nami, ponieważ jest przyszłością tego klubu.

– Dla mnie najważniejsza jest publiczność. Wspiera mnie, czuję to i to sprawia, że jestem szczęśliwy. Musimy podążać za tą dobrą dynamiką i wygrać jak najwięcej meczów.

– Nie obchodzi mnie, czy Barcelona wygra finał Copa del Rey na Bernabéu. Zamierzam obejrzeć finał, ponieważ lubię piłkę. Jest mi obojętne, która drużyna wygra.

– Marcelo? Jego występ jutro jest wykluczony. Czuje się lepiej, dziś wykonywał przebieżkę, to dobry znak. Będziemy obserwować go z dnia na dzień, ponieważ to bolesna kontuzja. Nie będziemy ryzykować i zobaczymy, jak to będzie się rozwijało.

– Bilans miesiąca? Jeśli jesteś trenerem, to nigdy nie wiesz, cos się wydarzy. Po prostu planujesz następny mecz. Zaczynamy grę co trzy dni, ale mnie to nie martwi. Na wyjazdach gra się nam trochę trudniej, patrząc na rozegranie spotkania. Nie zawsze strzelamy pięć czy sześć goli, tak jak u siebie. Musimy dawać z siebie wszystko i przygotować się do kolejnych meczów.

– Czy jestem zmęczony sprawą Benzemy? Tak, ale przede wszystkim on jest już tym zmęczony. Karim chce się koncentrować na tym, co robi każdego dnia, na piłce. Myślę, że za niedługo o całej sprawie zapomnimy. Na to liczę.

– Publiczność jest dla zawodników bardzo ważna. Piłkarze to czują. Chcemy dawać radość wszystkim ludziom, którzy przychodzą oglądać Real Madryt. Ja proszę kibiców o wsparcie, które zawsze nam okazują i zobaczymy, czy damy im radość na koniec sezonu.

– Mam nadzieję, że jutro wydarzy się to samo, co w pozostałych spotkaniach u siebie. Jednak najważniejsze to dać z siebie wszystko. Kiedy na boisku dzieje się coś niedobrego, to możemy mieć trudne momenty. W piłce nie można grać perfekcyjnie przez 90 minut. Celem jest zredukować ilość słabych momentów.

– Czy jako madridista nie chcę Barcelony na Bernabéu? To normalne, że madridistas nie chcą patrzeć, jak Barcelona wygrywa na Bernabéu.

– Kogo zastąpi Kovačic? Zamierzam dać nieco odpoczynku Isco. Mateo ma za zadanie wykonywać taką samą pracę jak Isco – z piłką i bez niej.

Komentarze [8]


2016.02.12, godz. 13:33, Leszczu / RealMadryt.pl

Zapowiedź 24. kolejki Primera División

Fot. Getty Images

xW poprzedniej kolejce pierwsza trójka powiększyła przewagę nad resztą stawki. W 24. serii gier nie zapowiada się na drastyczne zmiany – przed Barceloną, Atlético i Realem Madryt dosyć łatwe starcia. Lider zmierzy się u siebie z Celtą Vigo, która ostatnio prezentuje się bardzo słabo. Colchoneros udadzą się pod Madryt do Getafe, zaś Królewscy podejmą Athletic Bilbao.

Zanim jednak zespoły z czołówki wybiegną na boiska Primera División już dziś zmagania rozpoczną ekipy Sportingu Gijón i Rayo Vallecano. Jedni i drudzy krzątają się w dolnych rejonach tabeli i wciąż zaliczani są do drużyn walczących o utrzymanie. Minimalnym faworytem są gracze z Asturii, ale goście chcą zakończyć fatalną passę – ostatni raz na wyjeździe wygrali 20 września. W sobotę Real Madryt podejmie Athletic, a dosyć ciekawie zapowiadają się starcia Villarrealu z Málagą i Valencii z Espanyolem. Żółta Łódź Podwodna notuje wyśmienitą serię gier bez porażki, goście zaś wygrali sześć z dziesięciu poprzednich spotkań. Nietoperze ostatnie zwycięstwo ligowe zanotowali 7 listopada ubiegłego roku, Papużki czekają na trzypunktową zdobycz od 15 grudnia. Sobotnie granie zakończy mecz Deportivo z Realem Betis.

W niedzielne południe piłkarze Granady udadzą się do San Sebastián, gdzie zagrają z Realem Sociedad. Dużo większe emocje czekają nas jednak pod Madrytem, gdzie Getafe ugości Atlético Madryt. Po trzech porażkach z rzędu ekipa Frana Escriby ma chrapkę na utarcie nosa faworytom. Colchoneros są zaś w lekkim dołku. Z ostatnich pięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach wygrali tylko jedno. Tym razem Diego Simeone nie będzie mógł skorzystać z usług Tiago i Augusto Fernándeza. Wisienką na torcie dla fanów ligi hiszpańskiej będzie niedzielne starcie Barcelony z Celtą Vigo. Faworyt tradycyjnie jest tylko jeden, dlatego każdy inny wynik niż zwycięstwo Neymara i spółki będzie dużym zaskoczeniem.

24. kolejka Primera División

12 lutego (piątek)
• 20:30 Sporting – Rayo

13 lutego (sobota)
• 16:00 Real Madryt – Athletic
• 18:15 Villarreal – Málaga
• 20:30 Valencia – Espanyol
• 22:05 Deportivo – Betis

14 lutego (niedziela)
• 12:00 Real Sociedad – Granada
• 16:00 Sevilla – Las Palmas
• 18:15 Getafe – Atlético
• 18:15 Eibar – Levante
• 20:30 Barcelona – Celta

Komentarze [7]


2016.02.12, godz. 13:32, Piwwwko / realmadrid.com

Dzisiejszy trening

Fot. RealMadryt.pl

Real Madryt zakończył przygotowania do jutrzejszego spotkania z Athletikiem Bilbao (16:00, Santiago Bernabéu). Na dzisiejszym treningu Zinédine Zidane miał do dyspozycji wszystkich zawodników oprócz kontuzjowych Pepego, Garetha Bale'a i Marcelo, którzy kontynuują rehabilitację.

Jednostka treningowa rozpoczęła się od kilku ćwiczeń z piłką na jeden kontakt. Następnie drużyna pracowała nad posiadaniem i pressingiem. Pod koniec zajęć zawodnicy wykonali serię ćwiczeń fizycznych na murawie. Sesja zakończyła się minimeczem na boisku o zmniejszonych wymiarach.

Zdjęcia z treningu znajdziecie na oficjalnej stronie klubu.

Komentarze [3]


2016.02.12, godz. 10:17, El Jarek / leparisien.fr

Benzema: Moi rodzice cierpią

Fot. Getty Images

Karim Benzema 28 stycznia złożył kolejne zeznania przed sędzią Nathalie Boutard w sprawie szantażu na Mathieu Valbuenie. Le Parisien przekazuje, że atakujący Królewskich określił pomocnika mianem przyjaciela i wyraził zniesmaczenie całą sprawą.

Benzema został między innymi ponownie zapytany o spotkanie z Mustaphą Zouauoi, jednym z głównych szantażystów, które miało miejsce w sierpniu 2015 roku. Zouaoui miał podejść do Benzemy i Zenatiego, jego przyjaciela, z prezentem oraz poruszyć sprawę sekstaśmy. „Powiedziałem, żeby natychmiast przestał. Co do prezentu, za bardzo wtedy tego nie kalkulowałem. Przyjąłem go, zjedliśmy z Karimem obiad, tyle. Nawet się nim nie interesowałem. Jestem trochę nieufny, kiedy kogoś nie znam. On dużo gadał. Tacy są ludzie z Marsylii”, miał zeznać zawodnik.

„Ta sprawa jest obrzydliwa. Ja dbam o rodzinę. Gdy widzę coś takiego, myślę o rodzinie. To chora sytuacja. Kiedy Zenati poprosił, żebym porozmawiał z Valbueną, wahałem się, ale wtedy powiedziałem, że mam z nim świetne stosunki. Wziąłem to sobie do serce”, powiedział zawodnik. Zenati miał pokazać mu zdjęcie nagiego Valbueny i dodać, że wideo jest gorące. „Powinien przyznać się przed nim, że nie widziałem filmiku, ale po prostu opisałem to, co wiedziałem. Ja nigdy go nie widziałem”.

Napastnik Realu dodał, że Zenatiego traktuje jak brata. Sędzia zapytała w jaki sposób został przekonany do pomocy w tej sprawie. „Szczerze to nie musiał mnie przekonywać. Powiedział mi o tym, ja to przemyślałem, zadałem sobie pytania. Nie rozmawialiśmy potem z dziesięć dni, ale nadszedł czas i zgodziłem się”. Benzema po raz kolejny zaprzeczył, że potrzebował czegoś takiego jak szantaż. „Ja ani on niczego nie potrzebujemy. To było przyjacielskie. Nie było niczego za tym. Dla mnie w tej historii nie chodziło o żadne pieniądze. Nie będę powtarzać tego dwadzieścia razy, ale ja dzięki Bogu mam pieniądze. Z kolei Zenati to szanowana osoba. Jeśli on mówi, że pomoże to zatrzymać, to tak będzie. Nie wiem jak chciał to zrobić, ale on jest szanowany w Lyonie i w każdym miejscu. Miał pomóc Valbuenie”.

Francuz kolejny raz powtórzył, że nie naciskał na to, żeby Valbuena komukolwiek coś płacił. Benzema został zapytany o słowa Valbueny, który stwierdził, że w rozmowie z kolegą bał się. „Nie wyobrażam sobie tego. Jeśli ktoś się boi, nie zachowuje się tak, nie mówi na koniec «Dzięki, bracie», nie śmieje się ze mną przed meczem, nie przytula po spotkaniu. Kiedy widzę takie słowa, to nie wiem kto kazał mu tak mówić, ale nasza rozmowa na zgrupowaniu nie ma z tym nic wspólnego. Istnieje spora różnica między rozmową, a tym, co przedostaje się do mediów. Valbuena to dobry piłkarski przyjaciel. Gramy na różnych pozycjach, rywalizujemy, ale nie walczymy ze sobą”.

Atakujący dostał także szansę na komentarz po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania. „Jestem rozczarowany. Jestem wściekły, jestem po prostu wkurzony tym, co pojawia się w prasie. Naruszono mój wizerunek, moja rodzina oglądała mnie na każdym kanale, za nic. Jakbym był terrorystą. W mediach sprawą nie jest taśma Valbueny, sprawą jest Benzema. Jestem przedstawiany jako szaleniec, jestem tym zniesmaczony. Szczęśliwie mam silną psychikę, wytrzymuję to, ale uważam, że to naprawdę coś szalonego. Moi siostrzeńcy i siostrzenice są obrażani w szkole. Do domu przychodzą listy z pogróżkami. Ja się tym nie przejmuję, ale moi rodzice cierpią. To naprawdę boli, gdy widzisz jak twoi rodzice płaczą”, zakończył Karim.

Komentarze [14]

 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama