• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.09.02, godz. 00:15, Mateo / as.com

Ronaldo: Musimy szanować i wspierać decyzje prezesa

Fot. Getty Images

Czy to co dzisiaj poczułeś jest podobne do czegoś, co przeżyłeś wcześniej?
To było coś innego. Na zakrętach czujesz niesamowitą adrenalinę, jednak adrenalina przy zdobywaniu bramek jest inna. Lubię dobre rzeczy, dzisiaj spędziłem świetny czas z Buttonem – powiedział Cristiano Ronaldo przy okazji spotkania reklamowego firmy Tag Heuer.

Jak się czujesz?
Dobrze, już dobrze. Każdego dnia wykonuję specyficzną pracę, a wczoraj zacząłem biegać. Czuję się bardzo dobrze i jestem bardzo zadowolony. Jestem na dobrej drodze.

Zdecydowałeś się odpocząć…
Tu nie chodzi o odpoczynek. Nie miałem takiej pretemporady, jaką chciałbym mieć. W najlepszym wypadku wszystkie moje problemy wynikają z braku odpowiedniej pretemporady. To się może przytrafić. Czułem się bardzo dobrze, kiedy zaczynałem mecz z Sevillą, ale zrobiłem krok w tył. To nie jest nic poważnego, może się zdarzyć. Jestem pewny siebie i czuje się dobrze. Za tydzień będę gotowy.

Co sądzisz o Chicharito?
Jest kolejnym zawodnikiem, który przychodzi pomóc drużynie. Życzę mu, żeby szybko się zaadaptował, żeby mógł nam jak najbardziej pomóc i żeby wszystko mu się układało. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

Co sądzisz o drużynie? Zaskoczyła cię jej postawa?
Oczywiście, że tak, wczorajsze spotkanie było trochę dziwne. Wygrywaliśmy i mecz był już spokojny przy wyniku 2:0 w piętnaście minut. Później rzeczy się zmieniły. To jest lekcja, że nie można uważać meczu za wygrany po dwudziestu minutach. Trzeba walczyć do samego końca, zachować powagę do ostatniego gwizdka, a nie byliśmy poważną drużyną do końca. Drogo za to zapłaciliśmy, straciliśmy cztery gole, nie byliśmy konkurencyjni, ani nie graliśmy dobrze. Mam nadzieję, że to będzie dla nas lekcja na przyszłość.

Jak się oglądało mecz w domu?
Było dużo nerwów. Byłem wczoraj zdenerwowany, ale to już minęło.

Po odejściach Di Maríi, Xabiego Alonso i transferach Kroosa, Jamesa zmieni się styl Realu Madryt?
Zmieni się. Przyszli inni piłkarze, może dojść do zmiany na lepsze albo na gorsze. Mam nadzieję, że będzie to zmiana na lepsze. Nowi zawodnicy grają na bardzo dobrym poziomie i to normalne, że szybko się adaptują i pomagają drużynie w wygrywaniu. Oczywiście Di María i Xabi to bardzo ważni piłkarze, jednak mamy już innych i musimy liczyć na tych, którzy są w kadrze. Jestem pewien, że wszystko będzie się poprawiać i drużyna znów będzie grać na wysokim poziomie.

Jesteś już od kilku lat w Realu Madryt, praktycznie jesteś jednym z kapitanów. Zmieniłbyś kadrę w taki sposób po zdobyciu décimy?
Mam bardzo jasną opinię, ale muszę kalkulować. Nie mogę zawsze mówić tego co myślę, ponieważ jutro trafiłbym na okładki, a tego nie chcę. Jeśli ja podejmowałbym decyzję w sprawie kształtu kadry, być może nie zrobiłbym tego w ten sposób. Każdy może mieć swoją opinię i ma swobodę jej wyrażania. Jeśli prezes uważa, że ściągnięcie pewnych zawodników i sprzedaż innych jest dobre dla zespołu, musimy szanować i wspierać jego decyzje.

Sezon dopiero co się rozpoczął, trzeba wierzyć w tę drużynę…
Oczywiście, że tak. Za nami dwa tygodnie. Nie trzeba bić na alarm. Musimy zachować spokój i pracować. Mamy trzech czy czterech nowych zawodników. Mundial wpłynął na przygotowanie fizyczne. Piłkarze wrócili późno i nie zrealizowali dobrej pretemporady. Być może to nas jeszcze trochę kosztuje, ale wierzę, że rozegramy świetny sezon.

Jak się zachowuje Ancelotti w takiej sytuacji?
Ma ogromne doświadczenie i wie, czego drużyna potrzebuje, a czego nie potrzebuje. Przegraliśmy, ale nie trzeba uruchamiać alarmu. Musimy pozwolić trenerowi pracować w spokoju, dopiero co rozpoczął się sezon. Musimy podnieść głowy i dalej pracować. Rozpoczyna się także Liga Mistrzów. Oczywiście musimy się poprawić.

Będziesz gotowy na derby?
Tak, będę już wtedy gotowy.

Na drużynie spoczywa większa presja przez porażkę…
A kiedy na Realu Madryt nie spoczywa presja? Wymień mi chociaż jeden mecz. To jest część tego klubu.

Jacy są faworyci do mistrzostwa i wygranej w Lidze Mistrzów
Zawsze ci najwięksi: Barcelona, Real Madryt, Chelsea jest silna, Atlético, Bayern… Prawie zawsze ci sami. Mam nadzieję, że wygra Real Madryt drugi rok z rzędu i zostaniemy pierwszą drużyną, która zdołała to osiągnąć. Będziemy ciężko pracować i zobaczymy co się wydarzy.

A twoja trzecia Złota Piłka?
Trzeba jeszcze poczekać trzy albo cztery miesiące. To bardzo długo. Moim priorytetem jest powrót bez problemów. Nagrody indywidualne zawsze są odzwierciedleniem gry całego zespołu. Jestem pewny siebie, czuje się dobrze, wracam do pełni formy, a drużyna będzie się spisywała dobrze. Dopiero później zobaczymy, co będzie ze Złotą Piłką.

Twoim celem jest powrót na derby?
Tak. Moim celem zawsze jest obecność w kolejnym spotkaniu. Na pewno będę gotowy.

Bernabéu wygwizdało was podczas meczu z Córdobą. Jakiego przyjęcia się spodziewacie w kolejnym spotkaniu?
Kiedy ktoś nie gra dobrze, ludzie to okazują w taki sposób, w jaki chcą. Dlatego trzeba to uszanować. Oczywiście nie podoba się nam, kiedy ludzie gwiżdżą, jednak każdy wyraża swoje uczucia tak jak chce, chociaż to nie jest najlepsza forma, żeby pomóc drużynie. Musimy się przyzwyczaić i udowodnić, że ludzie się mylą w tym aspekcie. Musimy grać lepiej. Nie gramy dobrze, taka jest prawda. Musimy to zmienić, żeby znów wszyscy byli zjednoczeni.

Komentarze [33]


2014.09.01, godz. 20:09, Mateo / elquintogrande.com

Chicharito: Przyjście tutaj jest spełnieniem marzeń

Emilio Butragueño: Dzień dobry. Bardzo jest mi miło, że mogę przywitać dzisiaj tutaj Javiera Hernándeza Chicharito. Drogi Javierze, wiesz, że wymagania tu są maksymalne, że stale stawiane są nowe wyzwania, że nasi kibice będą cię wspierać od samego początku i będą od ciebie oczekiwać wszystkiego najlepszego. Bardzo chcemy, żebyście byli, razem z twoimi rodzicami i twoją siostrą, bardzo szczęśliwi w Madrycie. W imieniu wszystkich pracowników tego klubu życzymy ci wszystkiego najlepszego na tym nowym etapie, bez wątpienia bardzo atrakcyjnym, który zaczynasz z nami. Jestem przekonany, że czeka na ciebie tutaj wiele sukcesów, tutaj w Realu Madryt. To zaszczyt mieć ciebie tutaj z nami, wiemy, że dasz z siebie wszystko dla tej koszulki. Życzę ci szczęścia i wszystkiego najlepszego.
Dziękuję bardzo.

Witaj Javier. Chciałem zapytać czy to jest dla ciebie spełnienie marzenia, czy to jest twoja życiowa szansa? Czym dla ciebie jest bycie zawodnikiem Realu Madryt?
Dzień dobry wszystkim. Jestem zachwycony i wdzięczny całej instytucji Realu Madryt za wykonanie całego tego wysiłku potrzebnego, żeby ściągnąć mnie tutaj. Będę dawał z siebie wszystko, tak jak to robiłem wszędzie tam, gdzie grałem w piłkę. Wracając do pytania, nie mogę powiedzieć, że noszenie tej koszulki nie jest spełnieniem marzenia. To byłoby kłamstwo. Jestem szczęśliwy, zadowolony. Każdy wie, co reprezentuje ta wielka instytucja, piękna instytucja, do której przychodzę zdobywać bramki, dawać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że wszystko bardzo dobrze się ułoży.

Dużo się mówi o roli, jaką będziesz odgrywał w zespole, że możesz być zawodnikiem rezerwowym. Akceptujesz taką rolę czy będziesz walczył z Benzemą o miejsce w podstawowym składzie?
Przychodzę, aby być częścią Realu Madryt. Real Madryt chce skorzystać z moich usług, jestem z tego powodu zachwycony. Zawsze staram się wyznaczać sobie wiele celów, wiele wyzwań. Jestem teraz zawodnikiem Realu Madryt i zamierzam dawać z siebie wszystko, żeby pomóc temu klubowi stawać się jeszcze większym niż jest obecnie. Dla mnie jest to wspaniałe doświadczenie, dam z siebie wszystko. Mam nadzieję, że będę mógł dołożyć swoją cegiełkę, żeby ten klub ciągle zdobywał wiele trofeów.

(pytanie od dziennikarki ze Stanów Zjednoczonych) Możesz nam powiedzieć, co czułeś, gdy podpisywałeś kontrakt z Realem Madryt? Czego oczekujesz po tym nowym etapie?
Myślę, że spełniło się moje marzenie. Żadnej piłkarz na świecie nie może powiedzieć nic innego. Jeśli kogoś zapytasz, odpowie to samo co ja, że to jest marzenie, które stało się rzeczywistością. To nie jest zwyczajny klub. Ja dam z siebie maksimum, tak jak to zawsze robiłem czy to w reprezentacji Meksyku, czy też w Manchesterze United.

Najpierw przyszedł James, później Keylor, teraz ty. Co w sobie mają latynoscy piłkarze, że przekonują wszystkich do siebie?
Mamy, podobnie jak wszyscy, dwoje oczu, dwie nogi, jesteśmy piłkarzami, jesteśmy marzycielami. Jesteśmy ludźmi, którzy chcą osiągnąć to, o czym marzą. Piłkarze, których wymieniłeś, Keylor, James i ja chcemy robić wszystko jak najlepiej, chcemy marzyć, chcemy się uczyć, chcemy dotrzeć jak najdalej, wiemy, że nie ma żadnych ograniczeń. To zaszczyt móc reprezentować taką instytucję jak ta. To nie chodzi tylko o Amerykę, na każdym kontynencie ludzie wiedzą, czym jest Real Madryt i co reprezentuje. To marzenie i zaszczyt móc być tutaj.

Jaką wiadomość możesz wysłać kibicom z Meksyku, którzy będą cię oglądać? Kiedyś grał tutaj Hugo Sánchez, teraz ty masz tę szansę.
Jestem wdzięczny ludziom, którzy mnie wspierają. Ja tutaj przyszedłem robić swoje, dawać z siebie wszystko dla tej instytucji i dla wszystkich kibiców Realu Madryt, którzy oczekują, że Chicharito zawsze będzie się starał zarówno na boisku, jak i poza nim. Postaram się dawać z siebie wszystko dla tego zespołu. Musimy pamiętać, że to jest sport drużynowy. Najważniejsze jest to, żeby klub ciągle się rozwijał i żeby wygrywał wiele trofeów. Tego mogą się spodziewać kibice, że zobaczą osobę całkowicie zaangażowaną.

Być może niewiele osób o tym wie, ale ty w debiutach strzelasz bramki. Tak było w twoich poprzednich klubach. Tutaj możesz zadebiutować w meczu z Atlético Madryt. Myślisz, że to będzie dobra okazja, żeby kontynuować twoją passę?
Są takie rzeczy, które mogą się wydarzyć. Jak już mówiłem, jak wyznaczam sobie cele, mam marzenia krótko- i długoterminowe. Łatwiej jest patrzyć na wszystko w prosty sposób, żeby robić wszystko najlepiej. Nigdy nie wychodziłem na boisko z myślą o tym, że to jest mój debiut, że muszę strzelić. Myślę, że to jest dla mnie wielka szansa, żeby robić to, co najbardziej lubię, czyli grać w piłkę. Tak wspaniały klub daje mi tę szansę, więc zamierzam się tym cieszyć i dawać z siebie wszystko. Pomagać drużynie, wnosić coś do niej. To jest najważniejsze. Jak już mówiłem i pewnie jeszcze wiele razy powtórzę, jedyne co teraz mam w mojej głowie, w moim sercu to wdzięczność wobec Realu Madryt za to, że dał mi tę szansę, żeby należeć do tak wspaniałej kadry, z najlepszymi zawodnikami na świecie. Cieszę się, że mogę dzielić z nimi szatnie i że mogę być częścią tego klubu.

(pytanie do Emilio Butragueño) Wielu ludzi kwestionuje wybór Javiera jako idealnego kandydata do wzmocnienia drużyny. Kiedy rozpoczęliście starania o niego?
Javier potrafi rywalizować. Jestem pewien, że bardzo nam pomoże. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Rozpoczęliśmy starania już dawno temu, chociaż informacje pojawiały się dopiero od kilku dni, jednak w tym klubie pracuje się z dużym wyprzedzeniem. Przeprowadzenie takiego transferu wymaga czasu, to logiczne. To nie jest sprawa, którą się rozwiązuje w 48 godzin. Ja również byłem napastnikiem, Javier ma wiele zalet. Jest piłkarzem, który zawsze zaznacza swoją obecność w meczu, który ma ogromną zdolność do urywania się przeciwnikom. Jest wielkim goleadorem. Potrafi znakomicie wykańczać akcje obiema nogami i głową. Jesteśmy przekonani, że Javier bardzo nam pomoże i odpowie na potrzeby drużyny.

Chciałam się dowiedzieć czy rozmawiałeś już z Carlo Ancelottim? Jeśli tak, to co on ci powiedział?
Miałem okazję na bardzo krótką rozmowę, ponieważ jak przyleciałem do Madrytu, musiałem przejść przez badania medyczne, o czym wszyscy wiecie. On przyszedł się ze mną przywitać i mieliśmy okazję wymienić tylko kilka słów. On zapytał mnie jak się czuję, odpowiedziałem, że jestem bardzo szczęśliwy. Podziękowałem mu także za to, że we mnie wierzy.

Przychodzisz do Realu Madryt po sezonie, który nie należał do twoich najlepszych w Manchesterze United. Niektórzy kibice w Hiszpanii mają wobec tego wątpliwości co do tego, czy jesteś idealnym piłkarzem dla Realu Madryt. Co im powiesz, żeby ich przekonać, że jesteś odpowiednim zawodnikiem dla tego klubu?
Przede wszystkim poprzedni sezon był zły dla wszystkich, którzy byli w Manchestrze United, nie tylko dla jednego czy też kilku zawodników. Odpowiem im już niedługo. Zobaczą Javiera bardzo zdecydowanego i zaangażowanego, który zachowuje się profesjonalnie zarówno na boisku jak i poza nim, który zrobi wszystko, żeby odpowiedzieć na zaufanie, które otrzymał. Będę starał się pomóc drużynie, to jest najważniejsze. Wszyscy pracujemy jako drużyna pod wodzą trenera, żeby zdobywać trofea, co jest najważniejsze. Na początku była mowa o wymaganiach tego klubu, to jest właśnie to, zdobywanie pucharów. Właśnie po to wszyscy zawodnicy będą pracować, to znaczy pozostali już rozpoczęli pracę, dla mnie to będą pierwsze dni tutaj, ale dam z siebie maksimum.

Jesteś czwartym Meksykaninem, który będzie grał w Realu Madryt. Ostatnim był Hugo Sánchez. Nie wiem czy miałeś okazję z nim rozmawiać, czy dał ci jakąś radę?
Niestety nie miałem takiej okazji. Nasze piłkarskie drogi nigdy się nie skrzyżowały. Kiedy on był selekcjonerem reprezentacji Meksyku, ja otrzymywałem powołania tylko do młodzieżowych reprezentacji. Nie miałem tego szczęścia, żeby pracować z nim. Każdy wie, kim jest Hugo Sánchez dla Realu Madryt.

W Realu Madryt w poprzednim sezonie odpowiedzialność za zdobywanie bramek wzięli na siebie przede wszystkim Cristiano Ronaldo, Gareth Bale i Karim Benzema. Możesz dać nam jakaś obietnicę, co do liczby goli, które zdobędziesz w tym sezonie?
Nie, nigdy czegoś takiego nie robiłem, ponieważ wiem, że gole są konsekwencją wszystkiego. My, napastnicy, zawsze tam jesteśmy, ale gol jest konsekwencją gry całego zespołu. My zawsze tam jesteśmy pod bramką, taka jest nasza pozycja. Nieważne kto strzeli, najważniejsze, żeby Real Madryt wygrywał, żeby zdobywał punkty, awansował do kolejnych rund w pucharach. To jest najważniejsze. Nie będę składał żadnych obietnic. W moich rękach jest moja postawa na boisku. Wiem, co oznacza gra w tej koszulce, wszyscy to wiedzą, dla wielu jest to marzeniem, a ja otrzymałem tę możliwość i podchodzę do tego z radością i motywacją. Patrzę na to jak na wielką szansę. Nie każdy piłkarz może grać w tym klubie. Tak jak już mówiłem wiele razy, dam z siebie sto procent zarówno na boisku, jak i poza nim.

Widzę, że jesteś bardzo podekscytowany możliwością gry w Realu Madryt. Jesteś bardzo ważną osobą w Meksyku, napastnikiem, za którego Manchester United zapłacił duże pieniądze. W poprzednim sezonie pierwszy napastnik Realu Madryt rozegrał cztery tysiące minut, a drugi tylko tysiąc. Ty akceptujesz rolę rezerwowego? I jeszcze chciałem zapytać Emilio Butragueño czy możemy się spodziewać kolejnych spotkań przy okazji prezentacji zawodników?
Jestem zawodnikiem Realu Madryt, to jest w mojej głowie. Byłem bardzo szczęśliwy, kiedy dowiedziałem się o zainteresowaniu tego klubu. Przychodzę tutaj, żeby być częścią tego zespołu z najlepszymi piłkarzami na świecie. Postaram się dawać z siebie wszystko, o tym teraz myślę. Jestem szczęśliwy i postaram się jak najlepiej wykorzystać każdą szansę, którą otrzymam. Za każdym razem będę się starał pomóc drużynie, co jest najważniejsze, jak ciągle powtarzam. Od mojego dziadka i ojca mogłem się nauczyć tego, żeby cieszyć się swoją pracą. Ja najbardziej lubię grać w piłkę. Moim nowym domem będzie Santiago Bernabéu, marzenie stało się rzeczywistością. Mam ogromną motywację i bardzo się z tego powodu cieszę.

Emilio Butragueño: Jestem zachwycony, że mogę tutaj być obok ciebie. Jeśli chodzi o pytanie, to nie, nie będziecie mogli mnie zobaczyć w kolejnych dniach. Jestem zachwycony, że mogę tutaj z wami być teraz (śmiech).

Chciałam cię zapytać o to, w jakim momencie przychodzisz do Realu Madryt? Mogliśmy już zobaczyć najlepszego Javiera czy masz jeszcze dużo więcej do zaoferowania?
Ja nigdy nie zadowalam się tym, co mam. Zawsze staram się uczyć. Uważam, że istnieje perfekcja, ale trzeba się starać ją znaleźć. Wobec tego nie jestem perfekcyjnym człowiekiem, ani perfekcyjnym piłkarzem. Jednak trzeba się starać, żeby takim być. Starać się popełniać jak najmniej błędów. Przychodzę z wielkimi nadziejami. Jestem bardzo szczęśliwy. Zobaczycie Javiera bardzo zaangażowanego w pracę. Wiele mówi, że dla tego klubu trzeba dawać z siebie nawet więcej niż sto procent. Postaram się to zrobić. Zobaczycie moje zaangażowanie i zawodnika, który stara się coś wnieść do zespołu, jak wszyscy pozostali.

Nie wiem czy widziałeś mecze Realu Madryt w tym sezonie. Co o nich sądzisz, szczególnie co myślisz o wczorajszej porażce? Wydaje się, że nowym zawodnikom trudno jest znaleźć miejsce w drużynie.
Żaden zespół na świecie nie lubi przegrywać. Negatywne wyniki nigdy się nie podobają. Ja jestem piłkarzem i przyszedłem tutaj wnieść coś do zespołu. Piłkarze mieli mało odpoczynku po mundialu. Poza tym zawodnicy tego klubu po zdobyciu Ligi Mistrzów mieli mało czasu na dołączenie do swoich reprezentacji. W moim kraju jest trochę inaczej, ponieważ rozgrywki są krótkie. Tutaj w Europie trwają niemal cały rok, to jest maraton, a nie sprint na sto metrów. Została jeszcze długa droga do pokonania.

Grałeś w Premier League, teraz przychodzisz do Hiszpanii. Będziesz miał okazję grać w tych dwóch wielkich ligach. Uważasz, że przez twoją charakterystykę bardziej pasujesz do Primera División?
Kiedy przychodziłem do ligi angielskiej, wielu wątpiło we mnie ze względu na moją charakterystykę, ponieważ nie byłem najwyższy, ani najsilniejszy. Trzeba spróbować się zaadaptować i starać się zrobić to w najlepszy możliwy sposób. Tak samo jest teraz, przychodzę do Hiszpanii grać w piłkę. Jeśli dajesz z siebie wszystko, jeśli pracujesz na sto procent, rozwijasz się i stajesz się lepszym piłkarzem. Jeśli pomagają ci w tym najlepsi piłkarze świata, jest to coś pięknego, szansa, żeby się uczyć i zaadaptować się w najlepszy możliwy sposób.

Mówiłeś wcześniej o marzeniach długo- i krótkoterminowych. Chciałem się dowiedzieć czy wśród marzeń długoterminowych znajduje się takie o grze w Realu Madryt dłużej niż przez jeden sezon? Chciałbyś zostać tutaj na dłużej?
Marzenia długo- i krótkoterminowe gdzieś tam zawsze są, ale dla mnie najważniejsza jest teraźniejszość, a teraz reprezentuję Real Madryt. Spełniło się moje marzenie, a od jutra zaczynam pracę. Zacznę przystosowywać się do wymagań trenera. Postaram się jak najlepiej przygotować do kolejnego spotkania, czyli meczu z Atlético Madryt, żebyśmy mogli zdobyć trzy punkty. Będę się starał wnosić do drużyny to, o co mnie poprosi trener. Wielkie zespoły, ten jest być może największy, nie mogą się opierać na jednym zawodniku. Potrzebują piłkarzy, którzy grają w podstawowym składzie, potrzebują tych, którzy wchodzą z ławki. Wszyscy zawodnicy są ważni i każdy dokłada swoją cegiełkę do osiągnięć zespołowych.

Jesteś ósmym Meksykaninem, który będzie grał w tym sezonie w lidze hiszpańskiej. Co to mówi o meksykańskim futbolu?
Że jest dużo Meksykanów tutaj (śmiech). Dzięki Bogu w moim kraju bardzo pomagają piłkarzom w przenosinach do Europy, do ligi hiszpańskiej, włoskiej, angielskiej czy każdej innej, którą się ogląda w naszym kraju. To potwierdza, że mamy znakomitych zawodników. Każdy z nas, ja dla Realu Madryt, staramy się dawać z siebie wszystko. Wiemy o tym, że jeśli dobrze się spiszemy w Europie, więcej klubów zacznie się interesować naszym krajem. Więcej klubów może zacząć kupować stamtąd zawodników i pomagać im w spełnianiu marzeń. W Meksyku jest dużo piłkarskiej jakości, można to było zobaczyć na mundialu. To nas motywuje.

(pytanie od angielskiej dziennikarki) Jak sądzisz, w jaki sposób możesz pomóc drużynie po tej wczorajszej porażce?
Nie będę tutaj wymieniał jakiejś konkretnej rzeczy, dam z siebie wszystko co najlepsze. Chcę pomóc pod każdym względem. Jak już mówiłem, postaram się jak najwięcej wnieść do zespołu. Będę starał się pomóc drużynie, tak jak wszyscy pozostali zawodnicy. Trzeba zostawić za sobą wczorajszy mecz, patrzeć przed siebie i zdobywać punkty.

Chciałem cię zapytać o moment, w którym dowiedziałeś się o zainteresowaniu Realu Madryt. W twojej głowie pojawiły się jakieś wątpliwości czy wręcz przeciwnie, od razu podjąłeś decyzję?
Jeśli taki klub zwraca na ciebie uwagę, to jest coś bardzo motywującego, że taki klub wierzy, że możesz do niego przyjść i coś wnieść do niego. To bardzo mnie cieszy. Teraz chcę tylko pracować, pracować i pomóc drużynie. Jedyne co jest w mojej głowie, to myśl, żeby nałożyć koszulkę, wyjść na murawę i pomóc zespołowi. Jestem teraz w Realu Madryt i mam nadzieję, jak wszyscy tutaj, że uda się osiągnąć wielkie rzeczy. W tym klubie zawsze trzeba aspirować do najwyższych celów.

(pytanie od dziennikarki z Meksyku) Chciałam cię zapytać, komu kibicujesz?
Meksykowi!
A w Hiszpanii?
Realowi Madryt, to oczywiste.
Ale przez całe życie?
Jestem za Realem Madryt. Pytali mnie o to także w Anglii. W Meksyku nie mamy niestety najlepszej ligi, więc każdy skupia się na najlepszych klubach Europy, najlepszych ligach na świecie. Myślę, że nie ma tam osoby, która nigdy nie widziała meczu Realu Madryt, która nie słyszała o historii tego klubu, który jest prawdziwym zwycięzcą. Będę teraz bronił tych barw. Jak już mówiłem na boisku i poza nim będę dawał z siebie wszystko.

Komentarze [98]


2014.09.01, godz. 15:21, Mateo / RealMadryt.pl

Jak grali wypożyczeni?

Fot. Getty Images

Wypożyczeni:
Borja García (Córdoba):
Zadebiutował w barwach nowego klubu. Pojawił się na boisku zaraz po przerwie zastępując Rydera Matosa. Córdoba zremisowała u siebie z Celtą Vigo 1:1.

Casemiro (Porto):
Wybiegł w podstawowym składzie w meczu na własnym stadionie z Moreirense. Jego drużyna bez problemów wygrała 3:0. Brazylijczyk przebywał na murawie do 66. minuty.

Denis Czeryszew (Villarreal):
Zagrał w wyjściowej jedenastce w spotkaniu z Barceloną na El Madrigal. Nie rozegrał najlepszego meczu i został zmieniony w 65. minucie. Villarreal przegrał 0:1.

Lucas Vázquez (Espanyol):
Mecz z Sevillą rozpoczął na ławce rezerwowych. Wszedł na boisku w 58. minucie, gdy jego zespół przegrywał już 0:2. Ostatecznie Espanyol zdołał strzelić tylko jedną bramkę.

Omar Mascarell (Derby County):
Przesiedział cały mecz na ławce, a jego zespół zremisował na własnym boisku 1:1 z Ipswich.

José Rodríguez (Deportivo):
Rozegrał 62 minuty w meczu z Rayo Vallecano, a w siódmej minucie wpisał się nawet na listę strzelców. Bramkę można zobaczyć tutaj.

Sprzedani w tym okienku transferowym:
Tomás Mejías (Middlesbrough):
Rozegrał 90 minut w spotkaniu z Reading. Puścił tylko jedną bramkę, ale jego zespół nie zdołał zdobyć żadnej.

Jesús Fernández (Levante):
Rozegrał 90 minut w spotkaniu z Athletikiem. Nie był to zbyt udany występ. Trzy razy wyciągał piłkę z siatki i Levante przegrało 0:3.

Diego López (Milan):
Znakomity debiut Diego w barwach Milanu. Hiszpan popisał się kilkoma udanymi interwencjami, ale najważniejsze zachował na sam koniec meczu. W świetnym stylu obronił rzut karny Candrevy. Można to zobaczyć tutaj. Diego potrzebował zaledwie jednego meczu, żeby San Siro skandowało jego nazwisko. Milan pokonał Lazio 3:1 i został liderem Serie A.

Álvaro Morata (Juventus):
Były napastnik Królewskich jest kontuzjowany, a jego Juve wygrało 1:0 na wyjeździe z Chievo.

Ángel Di María (Manchester United):
Argentyńczyk wyszedł w podstawowym składzie Manchsteru na mecz z Burnley i spędził na boisku 70 minut. Był najjaśniejszym punktem w drużynie Czerwonych Diabłów, ale mimo wszystko mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Xabi Alonso (Bayern Monachium):
Hiszpan zadebiutował już w Bayernie. Zaczął mecz w wyjściowej jedenastce i spędził na murawie 68 minut. Bayern zremisował na wyjeździe z Schalke 1:1.

Quini (Rayo Vallecano):
Rozegrał 90 minut w wyjazdowym starciu z Deportivo La Coruña. Jego zespół zremisował 2:2, a Quini zarobił żółtą kartkę.

Komentarze [44]


2014.09.01, godz. 14:27, Mateo / realmadrid.com

Oficjalnie: Chicharito wypożyczony do Realu Madryt

Fot. Getty Images

Javier Hernández jest już zawodnikiem Realu Madryt. Oficjalna strona internetowa Królewskich potwierdziła, że Chicharito trafi do stolicy Hiszpanii na roczne wypożyczenie. Po upływie tego czasu Blancos będą mogli wykupić Meksykanina. Konferencja prasowa z udziałem napastnika odbędzie się dzisiaj o godzinie 16:30.

Komentarze [334]


2014.09.01, godz. 13:46, Mateo / skrapid.at

Oficjalnie: Philipp Lienhart wypożyczony do Realu Madryt

Fot. wikipedia.org

Philipp Lienhart jest już zawodnikiem Realu Madryt. Taką informację podała oficjalna strona Rapidu Wiedeń. Austriacki środkowy obrońca trafi do stolicy Hiszpanii na zasadzie wypożyczenia. 18-latek najprawdopodobniej najpierw dołączy do Juvenilu A, chociaż może liczyć także na występy w Castilli. Philipp ma już za sobą występy w rezerwach Rapidu Wiedeń i powołania do reprezentacji Austrii do lat 19.

Komentarze [16]

 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama