REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.04.18, godz. 17:30, El Jarek / sky.it

„Real w tym roku ma do wydania 500 milionów euro”

Fot. Getty Images

Fabio Capello udzielił krótkiego komentarza Sky Italia na temat planów i sytuacji Realu Madryt. Włoch przyznał, że przy okazji ostatniej wizyty w Hiszpanii dowiedział się, jakim budżetem transferowym mają dysponować Królewscy tego lata.

– Byłem w Barcelonie i powiedziano mi tam, że Real w tym roku ma do wydania 500 milionów euro. Aż zapytałem: „Jesteś pewny?”. To jednak wyszło od kogoś, kto wie dużo o Realu Madryt – taką wypowiedź legendarnego trenera podali Włosi.

Komentarze [8]

REKLAMA

2019.04.18, godz. 16:29, El Jarek / dailymail.co.uk

Agenci Kovačicia rozmawiają z Zenitem?

Fot. Getty Images

Przyszłość Mateo Kovačicia stoi pod ogromnym znakiem zapytania, ale na dzisiaj mało kto spekuluje w tym kontekście o powrocie Chorwata do Realu Madryt i pozostania w nim na kolejny sezon. Najnowsze doniesienia z Anglii mówią, że agenci 24-latka prowadzą rozmowy na temat transferu z Zenitem Sankt Petersburg.

Przypomnijmy, że pomocnik ostatniego lata odszedł na roczne wypożyczenie do Chelsea. Trener Maurizio Sarri zapewnił publicznie, że chciałby go zatrzymać na dłużej, ale The Blues obecnie mają nałożony zakaz transferowy na dwa najbliższe okienka, co uniemożliwia im wykupienie pomocnika i zarejestrowanie go z powrotem w drużynie. Jeśli FIFA ostatecznie nie zawiesi kary dla Anglików, to Kovačić na pewno nie wróci do Chelsea.

Wydaje się też, że przyszłość Chorwata nie jest związana z Realem Madryt. Daily Mail twierdzi, że agenci zawodnika rozglądają się za nowym klubem dla swojego klienta i obecnie prowadzą rozmowy z Zenitem. Nie podano żadnych innych szczegółów ani potencjalnej kwoty, jaką Real mógłby uzyskać za pomocnika. Jego kontrakt z Królewskimi wygasa w 2021 roku.

Komentarze [13]

REKLAMA

2019.04.18, godz. 15:31, El Jarek / realmadrid.com

Florentino i kapitanowie oddali hołd Dončiciowi

Fot. realmadrid.com

Na wczorajszym meczu koszykarzy Realu Madryt z Panathinaikosem w ramach ćwierćfinałowej serii w Eurolidze pojawił się Luka Dončić, były zawodnik Królewskich. Klub zorganizował Słoweńcowi specjalne hołdy za jego wkład w sukcesy Los Blancos w ostatnich latach.

Przy wyświetlonej na telebimach wiadomości „Witaj w domu, Luka”, przed rozpoczęciem meczu na środku parkietu z 20-latkiem pojawili się kapitanowie Felipe Reyes i Sergio Llull, którzy wręczyli mu małą replikę pucharu za wygranie Euroligi w poprzednim sezonie. Z kolei po spotkaniu z koszykarzem spotkał się Florentino Pérez. Prezes Realu Madryt przekazał graczowi srebrną replikę Santiago Bernabéu z personalizowanym podpisem: „Dla Luki Dončicia, za twoje lata poświęcenia klubowi”.

Dončić dołączył do szkółki Królewskich w 2012 roku w wieku 13 lat, a w pierwszym zespole zadebiutował w kwietniu 2015 roku w wieku 16 lat. W sumie rozegrał w pierwszej ekipie 216 spotkań, wygrywając Euroligę, Puchar Interkontynentalny, 3 mistrzostwa Hiszpanii i 2 Puchary Króla. Po poprzednim sezonie zgłosił się do draftu NBA, gdzie z 3. numerem wybrała go Atlanta Hawks, która następnie w wymianie odesłała go do Dallas Mavericks. W pierwszym sezonie w NBA Słoweniec rozegrał 72 spotkania, w których średnio notował 21,2 punktu, 7,8 zbiórki i 6 asyst na mecz. Pozostaje on faworytem do zgarnięcia nagrody dla najlepszego pierwszoroczniaka tego sezonu, która zostanie wręczona na ligowej gali 24 czerwca.

Więcej zdjęć z powrotu Dončicia do Madryto można znaleźć na oficjalnej stronie klubu.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.04.18, godz. 14:30, Mateo

Trzy punkty obowiązkowe

Fot. RealMadryt.pl

Tylko jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu meczach to za mało dla Castilli, żeby myśleć o wywalczeniu sobie miejsca w play-offach. Jednak Królewscy musieli się mierzyć w tym czasie z zespołami z czołówki, więc w niektórych przypadkach remis wydawał się korzystnym rezultatem. Rozczarowaniem była natomiast porażka kilka dni temu z Guijuelo, szczególnie że rywale grali w osłabieniu niemal przez całą drugą połowę. Dzisiaj pojawia się szansa na zgarnięcie pełnej puli i dopisanie do dorobku kompletu punktów. Królewscy na stadionie Alfredo Di Stéfano zmierzą się z rezerwami Deportivo La Coruña. Każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy byłby ogromną niespodzianką.

Rezerwy Deportivo La Coruña są zdecydowanie najsłabszą drużyną w stawce. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli i już wiadomo, że w przyszłym sezonie będą grać w Tercera División. Do tej pory uzbierali zaledwie dwadzieścia punktów i do bezpiecznej strefy tracą osiemnaście oczek (kiedy do rozegrania pozostało pięć kolejek). Galisyjczycy ostatni mecz wygrali w pierwszej połowie lutego i było to ich jedyne zwycięstwo w 2019 roku. Wyraźnie odstają od pozostałych, dlatego Castilla po prostu musi to spotkanie wygrać.

Castilla w tej kolejce rozgrywa mecz jako jedna pierwszych drużyn, więc pojawia się szansa, żeby wywrzeć presję na rywalach. Do zdobycia pozostało już tylko piętnaście punktów, a w walce o cztery pozycje liczy się ciągle osiem zespołów. Szanse na mistrzostwo i łatwiejszą drogę do awansu są niewielkie, ale nie jest to niemożliwe. Królewscy muszą się skoncentrować, żeby nie wypuszczać punktów w taki sposób, w jaki zrobili to w starciu z Guijuelo. Dzisiaj muszą wygrać, innej opcji nie ma.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Realmadrid TV.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.04.18, godz. 14:00, Mateo / realmadrid.com

Laso: Trudno jest odrobić sześć punktów na trzy minuty przed końcem

Fot. Planeta ACB

Trener Królewskich rozmawiał z dziennikarzami po wygranym meczu z Panathinaikosem. Chwalił drużynę za wykonaną pracę, ale zapewnił, że należy już myśleć o kolejnym starciu.

– Ogólnie rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Potrafiliśmy cierpieć, kiedy przegrywaliśmy sześcioma punktami, a to są play-offy, gdzie trzeba mieć świadomość, że w żadnym momencie mecz nie jest wygrany i w żadnym momencie nie jest przegrany.

– Muszę bardzo docenić drużynę za pracę w końcówce meczu i odniesienie ważnego zwycięstwa. Prowadzimy 1:0, więc okoliczności nie są ważne, ale zamknięcie spotkania serią 9:0 dodaje ci pewności. Pozostawienie Panathinaikosu na 72 punktach dobrze świadczy o pracy drużyny.

– W pewnym momencie błyszczał Lekavičius, a później Calathes na linii rzutów za trzy punkty. Kiedy przegrywasz u siebie na dwie czy trzy minuty przed końcem sześcioma punktami, trudno jest to odrobić. Jednak musimy pamiętać, że to jest tylko pierwszy krok. Teraz powinniśmy już myśleć o drugim spotkaniu. Ważna jest odpowiednia regeneracja. Wykonaliśmy dobrą pracę z dużymi rotacjami i zabrakło nam tylko nieco skuteczności, żeby zamknąć mecz wcześniej.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama