REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.11.22, godz. 18:00, Cover / as.com

Benzema: Jestem prześwietnym piłkarzem

Fot. Getty Images

Po wczorajszym meczu z APOEL-em Karim Benzema wypowiedział się także dla telewizji BeIN Sports. Francuz błysnął odważnym stwierdzeniem, bo sam siebie uważa za piłkarza więcej niż świetnego.

– Nie chodzi o minuty, w których nie strzeliłem. Najważniejsze, żeby za każdym razem być obecnym na boisku. Stąd nie trzeba słuchać tego, co się mówi. Wykonuję tutaj moją pracę. Jestem w najlepszym klubie na świecie i jestem prześwietnym piłkarzem. Jeżeli komuś to nie odpowiada, to jego problem.

– Krytyka jest częścią mego życia. Zmienimy to dzięki golom i większej liczbie asyst. Mogę to zrobić. To da mi więcej pewności siebie, bo zdobyliśmy sześć bramek i nie straciliśmy żadnej.

Benzema od pewnego czasu jest mocno krytykowany za jego postawę w Realu Madryt. Aż do wczoraj miał problemy ze zdobywaniem bramek. Jego grę oceniano źle zarówno w Hiszpanii, jak i poza nią. Od kilku tygodni Zinédine Zidane stale odpowiada na pytania na temat napastnika, ale wciąż broni swojego rodaka. Snajper nie spisywał się w tym sezonie najlepiej, trudno było się jednak spodziewać, że mimo to ocenia swą grę w przytoczony wyżej sposób.

Komentarze [37]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 17:45, Leszczu

Oceny zawodników po meczu z APOEL-em

Fot. Getty Images

Real Madryt pokonał APOEL 6:0. Poniżej prezentujemy oceny, jakie zawodnikom Królewskich wystawili: El Jarek, Klatus, Kristobal, Leszczu, Mateo i Piwwwko,. Autorem komentarzy jest Leszczu. Skala 1-6. W wystawianiu not udział wzięło także 651 użytkowników.

Nagrodę dla oceniających sponsorowaną przez sklep internetowy PodStadionem.pl – 50 złotych do wydania w tymże sklepie – wygrywa izi121. Prosimy o jak najszybszy kontakt mailowy (maciej.leszczynski@realmadryt.pl).

Kiko Casilla
Bramkarz Królewskich ma ostatnio równie dużo pracy co wtedy, kiedy przesiadywał na ławce rezerwowych. Uderzenia rywali były dość łatwe do obrony, dlatego były gracz Espanyolu nie miał nawet okazji do wykazania się.
Ocena redakcji4,2
Ocena użytkowników4,1
Minuty95
Gole str.0
Interwencje3
Odbiory12
Straty4
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Daniel Carvajal
Chyba już można śmiało powiedzieć, że nie tylko wrócił do dyspozycji sprzed swojej niecodziennej przypadłości, lecz już wszedł na nieco wyższy poziom. Pamiętamy, że wtedy notował mnóstwo przeciętnych lub po prostu słabych meczów. W starciu z APOEL-em zagrał na solidnym poziomie. W defensywie nie popełniał błędów, a w ofensywie był nawet aktywniejszy niż Lucas.
Ocena redakcji4,3
Ocena użytkowników4,4
Minuty95
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe0
Odbiory10
Straty16
Faulował1
Faulowany0
Kartki - 90'
Raphaël Varane
Choć zwykle skupia się na defensywie, tak tym razem trzeba go wyróżnić za poczynanie w ataku. Nie tylko zaliczył asystę przy trafieniu Nacho, lecz potrafił zaimponować wyjściem z defensywy w stylu Franza Beckenbauera. W obronie było natomiast całkiem dobrze. Nie miał wiele pracy i uniknął poważnych błędów.
Ocena redakcji4,3
Ocena użytkowników4,3
Minuty95
Gole0
Asysty1
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe2
Odbiory9
Straty5
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Nacho
W pierwszej połowie kilka razy być może niepotrzebnie faulował, jednak udało mu się uniknąć żółtej kartki. Był bardziej agresywny niż zwykle i przypominał w tym nieco Sergio Ramosa. W ślady kapitana poszedł też w 41. minucie, gdy wpisał się na listę strzelców po stałym fragmencie gry.
Ocena redakcji4,7
Ocena użytkowników4,4
Minuty95
Gole1
Asysty0
Strzały1
Strzały celne1
Podania kluczowe0
Odbiory1
Straty6
Faulował5
Faulowany2
Kartki-
Marcelo
W końcu w jego grze było widać progres. W końcu nie wszystkie wrzutki były całkowicie nieprzemyślane. W końcu nie popełniał błędów w obronie i w końcu zanotował asystę. Uff.
Ocena redakcji4,2
Ocena użytkowników3,9
Minuty60
Gole0
Asysty1
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe2
Odbiory3
Straty10
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Lucas Vázquez
Nie zagrał złego meczu, lecz nie było to też coś, co pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego gdy Królewscy potrzebują zdobywać bramki, Zizou notorycznie stawia właśnie na niego. Wczoraj jednak nie było tak źle. Zaliczył kilka udanych dryblingów, dawał drużynie szerokość, pomagał też w obronie. Bez błysku.
Ocena redakcji3,5
Ocena użytkowników3,5
Minuty95
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory1
Straty8
Faulował0
Faulowany2
Kartki-
Luka Modrić
Znowu był zawodnikiem, na którego patrzyło się z przyjemnością. Zdobył bramkę i był motorem napędowym drużyny. Jeden z najlepszych zawodników wczorajszej potyczki.
Ocena redakcji4,7
Ocena użytkowników4,7
Minuty95
Gole1
Asysty0
Strzały1
Strzały celne1
Podania kluczowe0
Odbiory5
Straty14
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Toni Kroos
Nie trzeba pisać, że wymienił mnóstwo piłek i przez niego przechodziła większość akcji Los Blancos, jednak trzeba zaznaczyć, że dwa jego zagrania były bardzo dobre i bez nich nie padłyby gole Karima Benzemy. Przy pierwszym trafieniu Francuza Kroos posłał doskonałe prostopadłe podanie, w drugiej połowie natomiast ponownie odnalazł napastnika Królewskich, który po chwili pokonał Nauzeta Péreza.
Ocena redakcji4,5
Ocena użytkowników4,4
Minuty60
Gole0
Asysty1
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe2
Odbiory3
Straty7
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Marco Asensio
Nie było w jego grze wyjątkowej kreatywności, lecz Hiszpan po prostu zrobił, co do niego należało. Miał udział przy trafieniu Nacho, ponieważ to właśnie on dośrodkowywał futbolówkę z narożnika. Na pewno stać go na więcej, jednak – choć nie był wyróżniającym się piłkarzem – może być zadowolony ze swojej postawy.
Ocena redakcji3,8
Ocena użytkowników4,0
Minuty95
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne1
Podania kluczowe2
Odbiory2
Straty16
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Cristiano Ronaldo
Nareszcie. Portugalczyk w końcu odnalazł się pod bramką rywala i zanotował kolejne trafienia. Do tego zanotował kolejną asystą, dzięki której w tej klasyfikacji jest najlepszym zawodnikiem Ligi Mistrzów od dziesięciu lat. Zrobił swoje, a przecież poprzeczkę ma regularnie ustawianą bardzo wysoko.
Ocena redakcji4,8
Ocena użytkowników4,9
Minuty95
Gole2
Asysty1
Strzały8
Strzały celne3
Podania kluczowe1
Odbiory2
Straty9
Faulował1
Faulowany2
Kartki-
Karim Benzema
W końcu Karim rozumie futbol tak jak my. Dwa strzały, dwa celne, dwa gole. Właśnie tak zachowuje się napastnik z prawdziwego zdarzenia. Zanotował też dość przypadkową asystę przy drugim golu Cristiano, ale nie można zignorować tego, że to właśnie dzięki jego pressingowi Los Blancos w ogóle mieli taką szansę.
Ocena redakcji4,8
Ocena użytkowników4,5
Minuty65
Gole2
Asysty1
Strzały2
Strzały celne2
Podania kluczowe3
Odbiory3
Straty3
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Theo Hernández
Wreszcie otrzymał nieco więcej niż kilka minut na pozycji lewego obrońcy. Nie popełnił wielu błędów, jednak nie błyszczał też w ofensywie.
Ocena redakcji3,5
Ocena użytkowników3,6
Minuty35
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory0
Straty2
Faulował3
Faulowany0
Kartki-
Dani Ceballos
Zaczął występ od kilku nieudanych zagrań, ale wraz z upływem czasu szło mu coraz lepiej. Posłał ładne podanie do Lucasa, jednak sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej. Mógł nawet wpisać się na listę strzelców po kontrataku, ale chyba niepotrzebnie tak szybko oddawał strzał i został zablokowany. Wkrótce powinien otrzymać szansę w Pucharze Króla.
Ocena redakcji3,5
Ocena użytkowników3,5
Minuty35
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe0
Odbiory4
Straty6
Faulował0
Faulowany1
Kartki-
Borja Mayoral
Grał aż przez 30 minut, ale nie potrafił wpłynąć na losy rozstrzygniętego już meczu. Nie tracił piłek, ale nie pokazał teżnic ciekawego. Zaliczył kolejny występ, ale raczej nikogo do siebie nie przekonał.
Ocena redakcji3,3
Ocena użytkowników3,4
Minuty30
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory2
Straty1
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Średnia zespołu (redakcja)4,15
Średnia zespołu (użytkownicy)4,11
Zinédine Zidane
Królewscy mieli sporo problemu z pressingiem APOEL-u na początku meczu, ale gdy weszli w odpowiedni rytm, zmiażdżyli rywala. Zidane zdecydował się na zmianę ustawienia i trzy zmiany w podstawowej jedenastce i się nie zawiódł. Wreszcie przełamali się napastnicy, obrońcy natomiast mogą cieszyć się przede wszystkim z czystego konta, choć byli przecież skuteczni także na połowie rywala. Real Madryt zanotował jedno z najlepszych spotkań w ostatnich tygodniach.
Ocena (redakcja)4,7
Ocena (użytkownicy)4,3
Sędziowanie
Artur Dias zaliczył całkiem dobre zawody, choć nie udało mu się uniknąć błędów. W 24. minucie Luka Modrić został przewrócony w polu karnym Królewskich, lecz gwizdek Portugalczyka nie zabrzmiał. Była to właściwie jedyna kontrowersja tego dość łatwego do prowadzenia meczu.
Ocena (redakcja)4,5
Ocena (użytkownicy)4,1

Oceny według Marki (skala 0–3)

Oceny według Asa (skala 0–3)

Komentarze [10]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 17:30, Klatus / uefa.com

Jedenastu piłkarzy Realu nominowanych do Drużyny Roku UEFA

Fot. uefa.com

Kilka dni temu UEFA przedstawiła najlepszą jedenastkę XXI wieku, w której znalazło się trzech przedstawicieli Realu Madryt, a od dziś kibice mogą już wybierać tych, którzy byli najlepsi w 2017 roku. Redakcja UEFA.com, doświadczeni dziennikarze i korespondenci wybrali grupę 50 nominowanych zawodników, w której znalazło się 5 bramkarzy, 15 obrońców, 15 pomocników i 15 napastników. Pod uwagę brano klubowe i reprezentacyjne występy pod egidą UEFA. Na liście figuruje aż jedenastu graczy Królewskich.

Fani mogą głosować na Keylora Navasa, Daniego Carvajala, Marcelo, Sergio Ramosa, Toniego Kroosa, Casemiro, Lukę Modricia, Marco Asensio, Isco, Cristiano Ronaldo i Karima Benzemę. Oczywiście Los Blancos mają najwięcej przedstawicieli, ale nie może to nikogo podziwić, ponieważ sięgnęli na początku czerwca po dwunasty Puchar Europy. Pięciu reprezentantów ma za FC Barcelona, a czterech Atlético Madryt.

Drużyna roku UEFA jest wybierana od 2001 roku. Rekordzistą jest oczywiście Cristiano Ronaldo, który aż jedenastokrotnie znajdował się wśród najlepszych. Za jego plecami plasuje się Leo Messi, którego wybierano ośmiokrotnie, a sześciokrotnie wśród najlepszych znaleźli się też Iker Casillas, Carles Puyol, Andrés Iniesta i Sergio Ramos. Przed rokiem najwięcej głosów od kibiców zebrał właśnie środkowy obrońca Realu, którego do swojego składu wybrało aż 75% fanów. W podzięce za uznanie ze strony fanów, kapitan Królewskich przekazał 100 000 euro na rzecz Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Oprócz Ramosa w jedenastce znaleźli się też wtedy Modrić, Kroos i Cristiano.

Pełna lista nominowanych do Drużyny Roku UEFA:
Bramkarze: Gianluigi Buffon (Juventus), David de Gea (Manchester United), Keylor Navas (Real Madryt), Manuel Neuer (Bayern) i Jan Oblak (Atlético).
Pomocnicy: Dani Alves (Juventus/PSG), Leonardo Bonucci (Juventus/Milan), Dani Carvajal (Real Madryt), Giorgio Chellini (Juventus), Kamil Glik (Monaco), Diego Godín (Atlético), Joshua Kimmich (Bayern), Marcelo (Real Madryt), Benjamin Mendy (Monaco/Manchester City), Thomas Meunier (PSG), Gerard Piqué (Barcelona), Sergio Ramos (Real Madryt), Alex Sandro (Juventus), Davinson Sánchez (Ajax/Tottenham) i Antonio Valencia (Manchester United).
Pomocnicy: Dele Alli (Tottenham), Marco Asensio (Real Madryt), Casemiro (Real Madryt), Kevin de Bruyne (Manchester City), Christian Eriksen (Tottenham), Fabinho (Monaco), Eden Hazard (Chelsea), Andrés Iniesta (Barcelona), Isco (Real Madryt), Toni Kroos (Real Madryt), Henrikh Mkhitaryan (Manchester United), Luka Modrić (Real Madryt), Miralem Pjanić (Juventus), Paul Pogba (Manchester United) i Saúl Ñíguez (Atlético).
Napastnicy: Sergio Agüero (Manchester City), Pierre-Emerick Aubameyang (Borussia Dortmund), Karim Benzema (Real Madryt), Edinson Cavani (PSG), Paulo Dybala (Juventus), Radamel Falcao (Monaco), Antoine Griezmann (Atlético), Harry Kane (Tottenham), Robert Lewandowski (Bayern), Kylian Mbappé (PSG), Dries Mertens (Napoli), Lionel Messi (Barcelona), Neymar (Barcelona/PSG), Cristiano Ronaldo (Real Madryt) i Luis Suárez (Barcelona).

Swoją Drużynę Roku można stworzyć na oficjalnej stronie UEFA.

Komentarze [14]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 16:35, Klatus

Real nigdy nie odpadł w fazie grupowej Ligi Mistrzów

Fot. Getty Images

Królewscy pokonali wczoraj APOEL i dzięki temu zapewnili sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, która rozpocznie się w połowie lutego przyszłego roku. Do rozegrania została jeszcze szósta kolejka, ale Real Madryt już na pewno zajmie w grupie drugie miejsce, ponieważ nie ma szans na to, by wyprzedzić pierwszy Tottenham, który okazał się lepszy w bezpośrednich starciach obu ekip. Los Blancos mogą już ze spokojem czekać na rozstrzygnięcia w pozostałych grupach i przyglądać się potencjalnym rywalom, wśród których są już Manchester City i Beşiktaş.

Kolejne rekordy bił wczoraj Cristiano Ronaldo, ale robił to też sam Real, który jeszcze nigdy w historii nie odpadł w fazie grupowej Champions League. Królewscy zawsze przechodzili do fazy pucharowej i ta sztuka udała im się aż 26 razy odkąd Puchar Europy zmienił format rozgrywek i przeistoczył się w 1992 roku w Ligę Mistrzów. Żadna inna drużyna nie może pochwalić się takim osiągnięciem.

Na przestrzeni lat walka o tytuł najlepszej drużyny na Starym Kontynencie toczyła się na wiele różnych sposobów. Od sezonu 1992/93 do 1996/97 w turnieju brali udział tylko mistrzowie krajów. Dlatego w pierwszych trzech edycjach rozgrywek zabrakło Realu Madryt, a Hiszpanię reprezentowała FC Barcelona. Los Blancos przystąpili do walki dopiero w sezonie 1995/96, ale w 1/4 finału musieli uznać wyższość Juventusu.

W kolejnym sezonie w Lidze Mistrzów grało Atlético Madryt, a Królewscy musieli poczekać rok na powrót do walki. Warto było jednak zrobić sobie krótką przerwę, ponieważ Los Blancos wrócili w wielkim stylu i po 32 latach znów można było określać ich mianem najlepszego klubu w Europie. Dotarli do finału w Amsterdamie, gdzie pokonali Juventus po bramce Predraga Mijatovicia. Sezon później odpadli w 1/4 finału z Dynamem Kijów, w którym prym wiódł wówczas Andrij Szewczenko.

Od sezonu 1999/2000 znów zmianie uległ format rozgrywek i do sezonu 2002/03 drużyny musiały rywalizować w aż dwóch fazach grupowych. Królewskim za każdym razem udało się przejść dalej. Na dodatek dwukrotnie sięgali ostatecznie po trofeum, a dwa razy odpadli dopiero w półfinale. W 2000 i 2002 roku pokonali w finale Valencię i Bayer Leverkusen, a w 2001 i 2003 roku lepsi okazali się Bayern Monachium i Juventus.

Potem nadeszły kolejne chude lata w Europie. Zaczęło się od odpadnięcia w 1/4 finału z AS Monaco w sezonie 2003/04, a później Królewscy aż sześć razy z rzędu żegnali się z Champions League na etapie 1/8 finału. Klub z Madrytu eliminowali kolejno Juventus, Arsenal, Bayern, AS Roma, Liverpool i Olympique Lyon. Zła karta odwróciła się po przyjściu José Mourinho, który trzykrotnie doprowadził Real do półfinałów, ale dopiero Carlo Ancelotti zdołał sięgnąć po upragnioną La Décimę w sezonie 2013/14. Potem była kolejna porażka w półfinale z Juventusem i dwie wygrane z rzędu pod wodzą Zinédine'a Zidane'a. Prawdziwa walka o Ligę Mistrzów zaczyna się zawsze dopiero na wiosnę i w fazie pucharowej, a tam Królewscy obecni są zawsze.

Komentarze [6]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 15:20, El Jarek / elconfidencial.com

Facebook i Amazon powalczą o prawa do pokazywania La Ligi?

Fot. Getty Images

Płatny hiszpański futbol może zniknąć z kanałów, na jakich był transmitowany przez ostatnie 20 lat. Jak informują źródła ze świata finansowego, Amazon, amerykańskie przedsiębiorstwo handlu elektronicznego, oraz Facebook, największy na świecie portal społecznościowy, są zainteresowanie wejściem do przetargów, jakie La Liga szykuje w temacie praw telewizyjnych od sezonu 2019/20. Ten ruch może rozbić tradycyjne telewizje, które mają ograniczone zdolności finansowe.

Javier Tebas już zareagował na te plotki i potwierdził, że jego organizacja będzie rozmawiać i wysłucha wszystkich chętnych. Prezes La Ligi po kolejnym przetargu chce zapewnić organizacji przychody z tego tytułu w wysokości 2,3 miliarda euro za sezon. Hiszpan przewiduje, że może zebrać 1,3 miliarda z rynku krajowego (o 300 milionów euro więcej niż obecnie) oraz 1 miliard z rynków zagranicznych (o 400 milionów euro więcej niż obecnie). Dotychczas był to temat wyłącznie dla telewizji w rozumieniu tradycyjnym. W Hiszpanii prawa przejmowały pod względem kanałów otwartych Mediaset i Atresmedia, a pod względem kanałów płatnych Movistar, Vodafone, Orange oraz Mediapro (emitujący na Półwyspie Iberyjskim kanały beIN Sports oraz odpowiadający za realizację wszystkich meczów). Na rynek wchodzą jednak nowi gracze w postaci Facebooka, Netflixa i Amazona. Te firmy w kasach mają dużo większe środki na inwestycje niż tradycyjni operatorzy. Sam Amazon ma do dyspozycji ponad 20 miliardów dolarów.

„Uważam, że dojdziemy do 2,3 miliarda euro, więc pan Jaume Roures (prezes i właściciel Mediapro) musi dać więcej, jeśli chce dalej mieć prawa do piłki nożnej. Taki stawiam nam cel. Są operatorzy, którzy twierdzą, że przesadzam, ale to samo mówili 4 lata temu i to nie ja się pomyliłem”, mówił w poprzedni wtorek Tebas na spotkaniu zorganizowanym przez agencję Europa Press. Movistar, który obecnie w Hiszpanii ma pierwszy wybór meczu w każdej kolejce, który pokazuje na swoim specjalnym kanale Partidazo (w tym jeden z dwóch Klasyków), oraz Vodafone już publicznie skrytykowały oczekiwania prezesa La Ligi. Sternik tej drugiej organizacji po przegranym z Mediapro przetargu na transmisje Ligi Mistrzów w Hiszpanii w latach 2018-2021 stwierdził, że prawa do pokazywania futbolu wpadły w bestialską spiralę inflacji. Firma Rouresa za emitowanie rozgrywek o Puchar Europy na kanałach beIN Sports miała zapłacić w sumie około 1,1 miliarda euro (to dwukrotny wzrost względem ostatniego przetargu, który Mediapro wygrała razem z Atresmedia, które obecnie pokazuje każdego dostępnego dnia mecz na otwartym kanale Antena3; warto dodać, że Mediapro teraz stanęło do walki samo i od następnego sezonu w Hiszpanii może nie być meczów Champions League w otwartej telewizji). Antonio Coimbra z Vodafone publicznie przeanalizował, że gdyby chciał przebijać ofertę rywala, to by móc osiągać zyski, musiałby podnieść klientom abonament przynajmniej trzykrotnie. Dla niego zdecydowanie lepszym wyjściem jest po prostu posiadanie kanałów beIN na swojej platformie za określoną cenę, co ma właśnie miejsce dzisiaj.

Tymczasem amerykańscy giganci już aktywnie wchodzą do sportu. Amazon ma platformę Video Premium, gdzie w czwartek pokazuje mecze ligi futbolu NFL, a razem z Facebookiem zajmuje się także transmisją 22 meczów piłkarskich rozgrywek MLS. W sierpniu to przedsiębiorstwo wyszło pod tym względem po raz pierwszy za granicę, pokonując brytyjskiego giganta Sky w walce o pokazywanie na Wyspach Brytyjskich tenisowych turniejów ATP. Facebook Watch ma już z kolei mecze bejsbolowe i zmagania surferów oraz transmituje w Ameryce Północnej spotkania europejskiej Ligi Mistrzów, która jest chętnie oglądana przez widownię pochodząca z Ameryki Południowej. Ostatnio wydano też 450 milionów funtów na indyjską ligę krykieta.

Wspomniane źródła dodają, że poza krykietem, który jest popularny wśród Brytyjczyków, obie firmy celują najmocniej w europejski futbol. Ed Woodward, wiceprezes Manchesteru United, we wrześniu stwierdził, że jest przekonany, iż Amazon i Facebook staną do przetargu na prawa do pokazywania Premier League, jaki zostanie otwarty pod koniec tego roku. Warto przypomnieć, że jeśli Hiszpanie za lata 2016-2019 zebrali z praw telewizyjnych w sumie 4,8 miliarda euro, to Anglicy w kraju i za jego granicami pozyskali w tym samym okresie ponad 9,5 miliarda euro. Co więcej, angielskie media twierdzą, że już negocjowane i podpisywane są różne porozumienia na lata 2019-2022, których wartości względem poprzednich umów mają wzrastać od 2 do nawet 14 razy! Na razie nikt nie przewiduje, jak mocno na te kwoty na Wyspach i w Hiszpanii wpłynie wejście do gry Facebooka i Amazona.

Oczywiście wstępnie nie zmieni to za wiele w przypadku transmisji w Polsce, gdzie wciąż największe szanse na pokazywanie spotkań będą mieli jednak tacy operatorzy jak NC+ czy Eleven, które wygrało ostatni przetarg. Wejście amerykańskich firm może jednak przynieść ogólnie większe pieniądze klubom w Hiszpanii oraz w przypadku większego zaangażowania w cały temat zmienić też sposób realizacji spotkań. Trudno jednak spodziewać się, że na przykład od 2019 roku mecze La Ligi będzie można oglądać w Polsce tylko na Facebooku, bo Watch na razie nawet nie wyszedł poza Stany Zjednoczone. Mimo wszystko przy takim rozwoju Internetu będzie to stawało się coraz realniejsze w kolejnych latach i przy okazji następnych przetargów. Dlatego warto śledzić rozwój tej sytuacji.

Komentarze [16]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama