• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.07.30, godz. 21:02, Banan / realmadrid.com

Nacho: Nie jestem już młodym wychowankiem

Fot. Getty Images

Nowa umowa
– Przedłużenie kontraktu o sześć lat to kolejne z marzeń, które udało mi się spełnić. Real Madryt od dziecka jest moim domem i czuję się tu szczęśliwy. Mam nadzieję, że w przyszłości wszystko będzie się układać jeszcze lepiej niż dotychczas.

Madridista z krwi i kości
– Mam doskonałe relacje ze wszystkimi w klubie. Jestem niezwykle szczęśliwy w Madrycie. Moja rodzina to madridistas. Ja również od małego nim jestem. Chcę to przeżywać jak we śnie. Niezwykle się cieszę, że mogę grać w białej koszulce i bronić herbu Królewskich. Mam zamiar udowodnić to na boisku.

Wspomnienie Décimy
– Osiągnęliśmy upragniony cel. To kolejne z marzeń, które udało mi się spełnić w Realu Madryt. Grając dla tego klubu miałem okazję zadebiutować w reprezentacji Hiszpanii. Być może był to tylko epizod, ale dla mnie jest on niezwykle ważnym wydarzeniem w mojej karierze. Innym przeżyciem była dla mnie możliwość zmierzenia się przeciwko bratu na Santiago Bernabéu. Tamten dzień zapamiętam na zawsze nie tylko ja, lecz także cała moja rodzina.

Walka o sześć tytułów
– Do nadchodzącego sezonu podejdziemy z wielką nadzieją i ochotą. Chcielibyśmy, by rozgrywki już ruszyły. Ponadto wkrótce zmierzymy się z Sevillą w Superpucharze Europy. Przed nami bardzo trudny rok, ponieważ wysoko postawiliśmy sobie poprzeczkę. Mamy jednak zamiar walczyć o wszystkie trofea, ponieważ całe madridismo bardzo ich pragnie.

Cele na przyszły rok
–To będzie ważny sezon również dla mnie. Muszę wciąż pracować, by móc grać jak najczęściej. Jestem jednym z członków kadry, nie można traktować mnie już w kategoriach młodego wychowanka, który dopiero zbiera szlify. Moimi rywalami jest trójka najlepszych stoperów świata, dlatego też wciąż trzeba będzie walczyć.

Rola kapitana w meczu z Interem
–To był dla mnie bardzo przyjemny epizod. Byłem już kapitanem w kategoriach młodzieżowych i Castilli. Pełnienie tej roli w pierwszej drużynie jest czymś szczególnym.

Kroos i James
– Obaj są wielkimi piłkarzami, którzy w pełni pasują do ideologii klubu i obecnej drużyny. Miałem szczęście, lub też nieszczęście, mierzyć się z Kroosem w kategoriach młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Jest niesamowity, ma fantastyczne umiejętności indywidualne. Jeśli chodzi o Jamesa, mundial w jego wykonaniu był wspaniały i wszystkich nas oczarował. Mamy nadzieję, że w Realu Madryt będzie prezentował się podobnie i pomoże nam w zdobywaniu kolejnych tytułów.

Castilla Zidane'a
– Przeżyłem w Castilli wiele pięknych chwil. Mogę powiedzieć im jedynie, że muszą walczyć o powrót do Segundy. To świetny zespół, który potwierdzał swą klasę na przestrzeni wielu lat. Mamy nadzieję, że z Zidane'em wszystko będzie się układać po naszej myśli.

Wiadomość dla madridismo
– Chciałbym wam wszystkim pogratulować, ponieważ zasłużyliście na Décimę w tym samym stopniu co my. Mamy nadzieję, że będziecie nas wspierać tak jak działo się to dotychczas. Podchodzimy do nadchodzącego sezonu z wiarą i chęciami. Wszyscy razem musimy ruszyć w drogę po następne trofea.

Komentarze [2]


2014.07.30, godz. 19:49, Klatus / as.com

Clattenburg poprowadzi Superpuchar Europy

Fot. Getty Images

UEFA ogłosiła, że Mark Clattenburg będzie arbitrem meczu o Superpuchar Europy. Real Madryt zagra 12 sierpnia z Sevillą w Cardiff.

Angielski arbiter ma już na swoim koncie 46 spotkań w rozgrywkach UEFA, które prowadzi od 2006 roku. Na co dzień sędziuje spotkania Premier League i robi to od 2004 roku. W minionym sezonie 39-latek gwizdał w pięciu meczach Ligi Mistrzów. Był przede wszystkim arbitrem pierwszego ćwierćfinałowego pojedynku między Królewskimi a Borussią Dortmund, który madrytczycy wygrali 3:0.

Clattenburgowi będzie pomagało pięciu asystentów. Simon Beck i Stuart Burt będą sędziami liniowymi, czwartym arbitrem został Darren England. Natomiast Michael Oliver i Anthony Taylor będą odpowiedzialni za zmiany. Wszyscy są Anglikami.

Komentarze [15]


2014.07.30, godz. 19:27, Banan / elconfidencial.com

EC: Benzema o krok od przedłużenia umowy

Fot. Getty Images

Karim Benzema wciąż myśli „po białemu”. W Realu Madryt odetchnęli z ulgą, gdy Francuz ogłosił, że jego celem jest kontynuowanie kariery w stolicy Hiszpanii. Były gracz Lyonu jest dla Ancelottiego absolutnie niezbędnym zawodnikiem. Napastnik Królewskich, który z bardzo dobrej strony pokazał się na mundialu, miał wątpliwości dotyczące przedłużania kontraktu z Blancos. Chodziło przede wszystkim o kwestie finansowe. Karim podczas negocjacji poczuł się jednak w ostatecznym rozrachunku wystarczająco doceniony i zdecydował się na złożenie podpisu pod nową umową, na mocy której w pierwszym roku jej obowiązywania zarobi 6,5 miliona euro, w drugim 7 milionów, natomiast w trzecim 7,5 miliona. Kontrakt ten można więc nazwać „stopniowanym”.

Real Madryt i Benzema ogłoszą oficjalny komunikat o przedłużeniu współpracy w przyszłym tygodniu. Umowa Francuza obowiązywać będzie do 2018 roku. Tak więc zarówno klub, jak i sam piłkarz jasno wyrażają w ten sposób chęć dalszego pożycia. Carlo Ancelotti niejednokrotnie, podobnie jak w przypadku Cristiano i Ramosa, prosił zarząd o zatrzymanie Karima w zespole za wszelką cenę. Włoski szkoleniowiec był kluczowy w podjęciu ostatecznej decyzji. Carletto uważa, że Benzema jest niezbędnym trybem w prawidłowym funkcjonowaniu machiny.

Krytyka względem reprezentanta Tricolores – nawet ta dochodząca z biur na Bernabéu – spowodowana była niską jak na napastnika liczbą zdobywanych goli. Wewnątrz drużyny ocena Karima jest jednak zupełnie inna. Jego obecność w zespole umożliwia płynną współpracę, której wynikiem jest bardzo duża liczba podbramkowych sytuacji. Zdolność Benzemy do gry kombinacyjnej wychodzi Królewskim jedynie na dobre. Szczególnie należałoby się tu skupić na współpracy z Cristiano, który wykorzystuje fakt, że napastnik Blancos skupia na sobie uwagę rywali i przez to ma na boisku więcej miejsca.

Jak informował już przedtem El Confidencial, Benzema na początku umówił się z klubem na kontrakt o średniej stawce 7 milionów euro rocznie. Kilka dni później piłkarzowi Królewskich jednak coś się odwidziało i podbudowany udanymi dla siebie mistrzostwami świata zażądał 9 milionów. Mimo to, żadna ze stron nie podjęła potem w związku z tym dalszych działań i sprawa na jakiś czas została zamrożona. Z biegiem czasu Francuz poddał się refleksji i postanowił zaakceptować pierwotną ofertę.

Choć pozycja Benzemy w zespole jest niepodważalna, po sprzedaży Álvaro Moraty szefostwo Realu Madryt wciąż rozważa włączenie do kadry jeszcze jednego napastnika. Florentino bieże pod uwagę różne opcje – od dokooptowania do drużyny kogoś z Castilli, po kupno snajpera o głośnym nazwisku. Mimo że zarówno James, jak i Isco mogą występować w roli „fałszywej dziewiątki”, wszystko wskazuje na to, że dygnitarze przeczeszą dokładnie rynek transferowy i pozyskają jeszcze jednego snajpera.

Komentarze [29]


2014.07.30, godz. 18:39, Klatus / RealMadryt.pl, DefensaCentral, BernabéuDigital

AS zmanipulował dzisiejszą okładkę

Fot. twitter.com

Nie jest tajemnicą i niejednokrotnie było to widać gołym okiem, że madrycki dziennik AS na każdym kroku prowadzi kampanię na rzecz Ikera Casillasa. Od umieszczania kapitana Realu Madryt przy każdej możliwej okazji na okładkach, przez deprecjonowanie osiągnięć Diego Lópeza, niewspominanie o jego rekordach, wytykanie mu najmniejszych pomyłek, pomijanie wypowiedzi agenta o tym, że Diego zostaje w klubie, aż do przymykanie oczu na błędy Ikera i niewspominanie o nich ani słowem. Tym razem gazeta zdecydowała się na jeszcze śmielsze posunięcie i okłamanie swoich czytelników.

Na dzisiejszej okładce Asa widzimy jedenastkę Królewskich, którą w ankiecie dziennika rzekomo wybrali kibice. Na stronie periodyku można było wybrać najsilniejszy skład Blancos, który fani chcieliby oglądać w przyszłym sezonie. O ile faktycznie na okładce znaleźli się obrońcy, pomocnicy i napastnicy, którzy wygrali w sondzie, o tyle dokonano manipulacji na pozycji bramkarza. W rzeczywistości ankietę wygrał Keylor Navas, na którego zagłosowało 57 489 osób i wyprzedził Ikera, który zebrał 52 227 głosów. Gazeta szybko zorientowała się, że kibice bez problemu wykryli to oszustwo i usunęła wyniki ankiety ze swojej strony. Ba, zamieszczono nawet newsa, w którym dziennik skupia się oczywiście na tym, że Casillas wygrał z Lópezem. Internauci przewidzieli, że AS będzie chciał zatuszować swoje kłamstwo i zdążyli zrobić zrzut ekranu z wynikami, który umieszczono na tle okładki.

W Internecie pojawiły się też głosy, że na okładce nie umieszczono Navasa dlatego, że nie jest jeszcze piłkarzem Królewskich. Prawda jest jednak taka, że Keylor jest już jedną nogą w Madrycie, a ponadto AS z własnej woli pozwolił czytelnikom na oddanie na niego głosu. Drugi argument, który miał obronić gazetę był taki, że mogła ona wykorzystać wyniki sondy, nim ta została zakończona, a wtedy naprawdę mógł prowadzić Casillas. Internauci śledzili jednak na bieżąco wyniki i od początku do końca na prowadzeniu był Kostarykanin. Na dodatek głosowanie dobiegło końca na kilka godzin przed wypuszczeniem periodyku do druku.

Gazeta prowadzona przez Alfredo Relaño w 2013 roku rozpoczęła krucjatę przeciwko José Mourinho, który posadził Casillasa na ławce. Pierwszym celem było zniszczenie wizerunku Portugalczyka i wypchnięcie go z klubu, a później to samo chciano zrobić z Diego Lópezem, który trafił do stolicy Hiszpanii na życzenie Mou. Najłatwiejszym sposobem w tej walce było wykorzystanie wizerunku kapitana Realu Madryt. Dziennik zatracił się zupełnie w swoim promowaniu Ikera, do tego stopnia, że niejednokrotnie atakował też sam klub. Dzisiejsza okładka pokazuje jak na dłoni, że AS daleki jest od traktowania wszystkich zawodników na równi.

Komentarze [117]


2014.07.30, godz. 18:38, marthen / encestando.es

Wypożyczenie Díeza stało się trudne

Fot. Planeta ACB

Działacze sekcji koszykarskiej Realu Madryt nie ustają w procesie przygotowania zespołu na nadchodzący sezon. Oficjalnie potwierdzono już przybycie Andrésa Nocioniego i Jonasa Maciulisa, nieoficjalnie mówi się o pozyskaniu Facunda Campazza. Miejsce nowym zawodnikom zrobili Dontaye Draper i Nikola Mirotić. Klub opuścić ma również Daniel Díez.

Najmłodszy członek madryckiego składu, podobnie jak dwa lata temu, udać ma się na roczne wypożyczenie. Chętnych jest kilku – między innymi Tenerife, Fuenlabrada, Mucia czy Obradoiro – lecz żaden z nich nie potrafi spełnić finansowych wymagań Daniego. Obecnie zarabia on około 300 tysięcy euro za sezon, natomiast zainteresowane zespoły nie są w stanie pokryć choćby pięćdziesięciu procent tej sumy. Oczekują, że Real Madryt zadeklaruje się pokryć ponad połowę wynagrodzenia skrzydłowego.

Dani musi opuścić zespół, ponieważ działacze pragną pozyskać Kelvina Creswella Riversa, w minionym sezonie występujące na pozycji rzucającego obrońcy w Reno Bighorns, w NBA D-League, natomiast wcześniej reprezentującego barwy wielu europejskich klubów. Uprzednio mówiło się, że odejście Díeza zagwarantuje miejsce w składzie Tremmellowi Dardenowi, lecz ostatecznie klub nie przedłużył z Amerykaninem umowy.

Komentarze [1]

 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt Bilety na Super-Mecz

dołącz do nas



reklama