REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.03.29, godz. 04:39, El Jarek

Zwycięska Brazylia o krok od awansu na mundial

Fot. Getty Images

Brazylia pokonała Urugwaj po bramkach Coutinho, Neymara i Marcelo. Canarinhos tym zwycięstwem zapewnili sobie udział przynajmniej w barażach do najbliższego mundialu. Pełne 90 minut rozegrali Marcelo i Casemiro.

Gospodarze od początku przejęli inicjatywę, ale to Paragwaj miał pierwszą dobrą okazję. Derlis González wykorzystał złe podanie Mirandy, znajdując się sam przed bramkarzem około 30 metrów od bramki. Atakujący Paragwaju nie wytrzymał jednak pojedynku biegowego i musiał oddać sytuacyjny strzał z linii pola karnego, który nie zagroził bramce Alissona. Brazylijczycy popełniali więcej strat w środku pola, ale nie przekładało się to na kolejne groźne kontry gości. W końcu dominacja Canarinhos została nagrodzona. Piłkę na prawym boku przejął Coutinho i zszedł z nią do środka, gdzie wymienił podania z Paulinho i oddał płaski strzał lewą stopą w długi róg bramki, nie dając szans Silvie.

Drugą połowę zdecydowanie mocniej zaczęli gospodarze. Najpierw dwie dobre okazje zmarnowali Paulinho i Neymar, a przy trzeciej sędzia podyktował karnego po faulu na graczu Barcelony, który z impetem wpadł w pole karne. On sam miał wymierzyć sprawiedliwość, ale po długim nabiegu jego strzał przy słupku obronił Silva. Dziesięć minut później atakujący dopiął jednak swego. Brazylia szybko wyszła ze swojego pola karnego, a atakujący ograł na boku szybkością dwóch rywali, wpadając na ich połowę. Kolejnego przeciwnika napotkał dopiero w polu karnym i oddał w końcu strzał, który odbił się od jednego z obrońców, myląc Silvę. Paragwaj został dobity po świetnej akcji Marcelo, Neymara, Coutinho i Paulinho. Ten ostatni zagrał z pierwszej piłki do obrońcy Królewskich, który lekko podciął piłkę przed bramkarzem, trafiając do siatki.

Jak pisaliśmy, Brazylijczycy są już pewni udziału przynajmniej w barażach. Awans mogą zdobyć jeszcze dzisiaj, jeśli Urugwaj nie wygra wyjazdowego starcia z Peru. W przypadku zwycięstwa Celestes liderzy eliminacji strefy CONMEBOL do awansu będą potrzebować zdobycia jednego punktu w pozostających czterech meczach.

Jeśli chodzi o graczy Królewskich, znowu z dobrej strony w swoich obowiązkach prezentował się Casemiro, który zabezpieczał tyły atakującym kolegom. Z kolei Marcelo wyglądał momentami na nieskoncentrowanego, popełniając proste błędy przy przyjęciach czy podaniach, ale spotkanie skończył z pięknym golem.

Brazylia 3:0 Paragwaj
1:0 Coutinho 34' (asysta: Paulinho)
2:0 Neymar 64'
3:0 Marcelo 86' (asysta: Paulinho)

Brazylia: Alisson; Fagner, Marquinhos (46', Silva), Miranda, Marcelo; Casemiro, Renato Augusto, Paulinho; Coutinho (87', Willian), Neymar i Roberto Firmino (88', Souza).

Trafienie Marcelo:


Komentarze [2]

REKLAMA

2017.03.29, godz. 02:02, El Jarek / Onda Cero, COPE

Ramos: Słowa Piqué nie zmienią wartości ani historii naszego klubu

Fot. Getty Images

Sergio Ramos pojawił się w strefie mieszanej Stade de France tuż po tym, jak wypowiedzi dziennikarzom udzielił Gerard Piqué. Przedstawiamy najważniejsze słowa kapitana Królewskich i reprezentacji Hiszpanii dla dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.

– Słyszałem, co powiedział Piqué, chociaż nie wiem, czy wszystko [śmiech; dziennikarz podsumowuje słowa gracza Barcelony]. Co mam wam powiedzieć? Jesteśmy tu, żeby rozmawiać o meczu z Francją, ale jak powtarzam zawsze, z Piqué każdego dnia mam coraz lepsze stosunki. Jego słowa nie zmienią ani wartości, ani herbu, ani historii, ani tytułów naszego klubu. Wszystko, co powiem przeciwko Piqué, zostanie przez was znowu użyte do stworzenia konfliktu. Wspaniałe 15 minut dla dziennikarzy z Piqué? To mu daje okładki, jutro da mu miejsce w wiadomościach. Z tego żyjemy.

– W loży na Bernabéu rządzi się krajem? Moim zdaniem we wszystkich lożach załatwia się sprawy, nie tylko na Bernabéu. Jednak jeśli mamy coś podsumować, to moim zdaniem w tym roku oni mają więcej powodów do milczenia niż my. Czy słowa Piqué są nieodpowiedzialne? Nie wiem, człowieku, po prostu porozmawiajmy o meczu, reprezentacji, bo zagraliśmy naprawdę cudownie i wygraliśmy z wielkim zespołem. Ciągle wymaga się od nas pięknej gry przy takim składzie i przy takim meczu słowa Piqué mają najmniejsze znaczenie. Mamy świetną atmosferę, a ja zawsze powtarzałem, że klucz do sukcesu to jedność i koleżeństwo. Pod tym względem może nie zawsze było perfekcyjnie, ale atmosfera jest dobra. Piqué nie zmieni historii naszego klubu. Nie cofnie czasu, nie odbierze nam tytułów czy coś takiego. To naprawdę nie ma znaczenia.

– Osobiste rozmowy z Piqué? Nic mu nie mówię [śmiech]. Dzisiaj uważam, że jest mu tak dobrze w białym, że nie wiem, jak to powiedzieć. Dzisiaj skończyliśmy z klątwą tego kompletu strojów i tego stadionu, gdzie przegraliśmy z Włochami. Powiedziałem mu dzisiaj, że tak dobrze leży na nim biały, że sam nie wie, co powiedzieć.

– Piqué mówi, że to tylko show? To część osobowości Piqué, nie zmienimy tego, chłop ma już 30 lat. Cieszmy się nim jako zawodnikiem, bo to wielki stoper. Oby grał jak najdłużej w kadrze i jak najczęściej zakładał kolor biały, bo leży mu najlepiej [śmiech]. Czy rozmawiamy o tym? Tak, tak, może wyłapała to jakaś kamera w drugiej połowie. Była przerwa i powiedziałem mu, że w białym wygląda zajebiście.

– Słowa o spalonym w Mediolanie? Jeśli zajrzymy do archiwum, mamy bramkę Iniesty… Nie, nie ma co o tym gadać, a tym bardziej w tym sezonie. Naprawdę nie.

– Kiedy naprawiły się stosunki z Piqué? Tak naprawdę to już nie pamiętam. Ani wczoraj, ani rok temu. Najpiękniejsze w futbolu jest to, że daje ci przyjaciół na jutro. Tego trzeba szukać, żeby mieć bliskich ludzi po karierze i oddaniu wszystkiego tej pracy.

– Show wpływa na ligę i Ligę Mistrzów? Nie, w ogóle. Te stosunki są oparte na szacunku i tego nigdy nie zabraknie. Komentarze są tak ważne, jak czysta rywalizacja, dobra atmosfera czy harmonia w klubach i kadrze. Na nic to nie wpłynie.

– Słowa Raúla? [śmiech] Naprawdę… Czy wy zapytacie o mecz? [śmiech] Najpierw Piqué, teraz Raúl… To coś szalonego, poważnie. Brakuje tylko Ikera i mamy bingo [śmiech wszystkich]. Cudowny wieczór, naprawdę.

– Sędziowanie? Jeśli wideo pomaga, to doskonale. Dzisiaj powtórki były kluczowe, szczególnie przy anulowaniu bramki Griezmanna i zaliczeniu naszego trafienia. Jestem za wszystkim, co pomaga. Dzisiaj mieliśmy tylko sparing, ale w turnieju drużyna mogła odpaść i jechałaby do domu wkurzona. Lepsze informowanie o decyzji? Jasne jest, że ludzie potrzebują czasu na obejrzenie powtórek. Nie możemy tracić esencji piłki, zatrzymując cały czas grę, ale ostrzeżono nas, że tak będzie przy decyzjach dotyczących goli. Takie sytuacje czy ataki na czerwoną kartkę i analiza ich przez kilka sekund nikomu nie zaszkodzi, a tym bardziej futbolowi.

– Czy rozumiem, że Real jako klub bolą słowa Piqué? Nie sądzę, naprawdę. Nie na tym etapie. Mogłyby zaboleć ze strony Iniesty, który nigdy nic nie mówi i nikogo nie atakuje, ale coś takiego od Piqué nie jest żadnym problemem. To Piqué.

– Mbappé? W Realu już mamy świetnych piłkarzy. Ostatnio mówiłem, że to nie zależy ode mnie, ale każdy dobry zawodnik ma u nas otwarte drzwi.

Komentarze [3]

REKLAMA

2017.03.29, godz. 01:32, Klatus

Dzisiejsze okładki

Fot. RealMadryt.pl

Wygrana Hiszpanów z Francją, ataki Piqué na Real Madryt i zawieszenie Leo Messiego to główne tematy na środowych okładkach najważniejszych dzienników sportowych w Hiszpanii.

MARCA

„VAR zapewnił sprawiedliwość” – pokaz siły Hiszpanii we Francji. Sędzia obsługujący wideo anulował gola Girezmanna, który był na spalonym i skorygował decyzję głównego arbitra, by uznać bramkę na 0:2. Rafa Guerrero: „Niech liniowi spoczywają w pokoju”. Losy meczu rozstrzygnął Deulofeu, który wywalczył karnego i strzelił gola. Piqué atakuje Real Madryt, a Ramos mu odpowiada.

FIFA ukarała Messiego czterema meczami zawieszenia. Argentyna poległa bez Leo w Boliwii i skomplikowała sobie sprawę awansu na mundial. Zidane ma plan, który zapobiega problemami po meczach reprezentacji. Real wygrał cztery mecze po przerwach na kadry. Nie będzie Superligi. Kluby wspierają UEFA i chcą nowej Ligi Mistrzów. Valencia wygrała pierwszy mecz finałów Eurocup, przeprowadziła remontadę i w piątek w Maladze może zdobyć tytuł. Piłkarki Barcelony są o krok od awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Dziś będą bronić zaliczki z pierwszego meczu, w którym pokonały Rösengard 1:0. Nowe Ferrari ma mieć pieczątkę jakości Sáncheza. David jest „ojcem” modelu SF70H.

AS

„Deulofeu podpalił Paryż” – sprowokował rzut karny i strzelił drugiego gola. System VAR zadziałał: anulowano gola dla Francji i zweryfikowano trafienie dla Hiszpanów. A Piqué ucina: „Można to podsumować tak, że dzisiaj graliśmy na biało”.

James opuści Real w czerwcu. Klub nie zaprosił go już na sesję zdjęciową dla Fly Emirates. Firma DIS podgrzewa postępowanie w sprawie transferu Neymara. Mateo Alemany: „Pracujemy dla kibiców, oni są Valencią”. Messi zawieszony na cztery mecze. FIFA oficjalnie ukarała go za obrażanie sędziego linowego. Bez niego Argentyna poległa z Boliwią 0:2. Toto Wolff (szef Mercedesa): „Tak, prowadzimy rozmowy z Fernando Alonso”. Pierwszy punkt dla Valencii w finałach Eurocup.

Mundo Deportivo

„Zemsta FIFA” – Komisja Dyscyplinarna zawiesiła Messiego na cztery mecze za obrażanie asystenta sędziego. Wydarzenie nie zostało zapisane w pomeczowym protokole i jest to rewanż za nieobecność piłkarza na gali The Best. Argentyna będzie walczyć o być albo nie być na mundialu w 2018 roku bez swojej największej gwiazdy. Bez Leo Albicelestes polegli w La Paz.

Wielki „pojazd” Piqué po Realu Madryt i jego środowisku. Deulofeu podbił Paryż. Wywalczył rzut karny i strzelił w pojedynku, w którym system VAR odegrał kluczową rolę. Barcelońskie dziewczęta chcą przejść do historii w Lidze Mistrzów na Mini Estadi. Javier Fernández rusza po trzeci tytuł mistrza świata w łyżwiarstwie figurowym. Dubljević zapewnił Valencii wygraną w pierwszym meczu finałów Eurocup. Gazeta przygotowała też reportaż o elicie tenisa, która stała się krajem dla starych ludzi.

Sport

„Skandal!” – FIFA oficjalnie ukarała Messiego zawieszeniem na cztery mecze za obrażanie arbitra w spotkaniu przeciwko Chile. Leo jest przygnębiony decyzją, przez którą stał się kozłem ofiarnym wojny między Argentyńską Federacją Piłki Nożnej a FIFA. Bez Messiego awans się komplikuje i Argentyna przegrywa 0:2 z Boliwią.

Piłkarki Barçy będą chciały przejść do historii i awansować do półfinału Ligi Mistrzów. Deulofeu królem Francji.

Komentarze [10]

REKLAMA

2017.03.29, godz. 01:06, El Jarek / COPE

Piqué: Nie podobają mi się ludzie, którzy chodzą do loży Realu

Fot. Getty Images

Gerard Piqué zatrzymał się w strefie mieszanej po wygranej Hiszpanii nad Francją. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi stopera Barcelony, który w wielu słowach nawiązywał do Realu Madryt.

Video Assistant Referee? Można to podsumować tak, że dzisiaj graliśmy na biało [śmiech]. Nie, to było świetne i dobrze byłoby mieć to w La Lidze. Prosimy o to od dawna, bo sędziowie mogą się mylić, co komuś pomaga.

– Mecz jest faktycznie przerywany, ale to jest potrzebne. To na pewno będzie coraz lepsze. Widzę to jasno. Dzisiaj nam to pomogło, ale takie same zdanie będę mieć po niekorzystnych decyzjach. Ile ważnych rozgrywek rozstrzygnęło się przez spalonego, karnego czy jakieś decydujące akcje? Wtedy twoja praca z 90 minut idzie do kosza. Czas decyzji? Będzie z tym lepiej, ale oczywiście nie chcemy przerywania spotkań na tak długo. W NBA robi się to od dawna i teraz sędziowie są dużo szybsi. To kwestia czasu.

– Czy komentowaliśmy w szatni kwietniowe mecze? Tak. Oczywiście o tym rozmawialiśmy. Osobiście życzyłem każdemu z Realu, żeby zdobywał mnóstwo goli, ale żeby też przegrywali wszystko. To będzie rywalizacja do samego końca i to będzie coś świetnego dla widza oraz nas samych, bo kochamy rywalizować. Zobaczymy, kto na koniec zgarnie puchary. Najwięcej rozmawialiśmy o lidze i o tym, jak emocjonujące są to rozgrywki. Opowiadaliśmy też, co robimy w klubach, jak trenujemy, ocenialiśmy zawodników. Opowiadaliśmy sobie różne takie ciekawostki, nic nowego.

– Real faworytem ligi? Real jest faworytem, bo zależy od siebie, ale liga jest długa i zostaje wiele meczów do końca.

– Sergio Ramos? Zawsze powtarzam, że nasze stosunki są bardzo dobre. Na końcu to jest show i niektórzy biorą to zbyt poważnie. Ja staram się zawsze dobrze bawić, to samo dotyczy Sergio. Żartujemy i ciągle się szczypiemy, ale w naszych stosunkach zawsze było dużo szacunku i na końcu zostaje właśnie to.

Madridismo Raúla? Ja nie mam wątpliwości co do madridismo Raúla, ale w moim przypadku nigdy nie mógłbym pracować dla Realu Madryt. Wiele razy o tym mówiłem, że nie podobają mi się ich wartości. Wielu zawodników z ich szatni cenię, wielu uznaję za przyjaciół. Nie mam nic osobistego do ich zawodników. Mi w temacie Realu nie podobają na przykład się ludzie, którzy przychodzą do ich loży honorowej i sposób, w jaki tam zarządza się różnymi sprawami tego kraju. To mi się nie podoba w Realu Madryt.

– Jacy ludzie? Na przykład osoba, która oskarżała Messiego czy oskarżała Neymara. Co ciekawe, postępowanie wobec Cristiano jest inne. Ta osoba siada obok Florentino. Jednak nie ma problemu, taki jest ten kraj, tak tu jest i zawsze było. Tak było od zawsze i nie tłumaczę tutaj niczego nowego. Po prostu nie podoba mi się Real właśnie przez to, co przekazuje. Co do piłkarzy, to wszystkich czy prawie wszystkich mogę uznać za przyjaciół i mam z nimi fenomenalne stosunki. Jednak co do klubu, co mam powiedzieć?

– Sprawę Messiego rozstrzygał sędzia? Ale tam oskarżała kobieta, która chodzi na ich mecze, nie pamiętam nazwiska. To jedna z wielu spraw. Mam wymienić listę jak Mourinho? Nie, nie, nie. To poważne słowa? Ale wiemy, jak to działa. Nie jestem tu też, żeby dawać jakąś listę. Wy jesteście tu na reprezentacji, ale chyba lubicie bardzo gadać o Realu [śmiech]. Macie innych graczy od tego. Że ja to napędzam? Ale kto mnie tu pyta o Real, o Raúla? Ja tylko odpowiadam. Ja tak to czuję, jest wiele takich przykładów, ale nie będę o tym dyskutować. Wy teraz pewnie wyjmiecie jedno zdanie z tej wypowiedzi, chociaż to świetna rozmowa. Ubrudzicie mnie jednym tytułem, a jest inaczej.

– Sędziowie pomagali Barcelonie? Ale kiedy pomogli mi sędziowie? Że niby w lidze? W lidze od dawna nam nie pomogli. Wy podważacie remontadę 6:1 przy całej jej wartości i skupiacie się na sędziach. O o wygranej Realu Madryt w Lidze Mistrzów i spalonym Sergio Ramosa z finału w Mediolanie nie rozmawiano w żadnym momencie. A wy podważacie taką remontadę. Możemy się cofać, ile chcecie.

– Czy te słowa mogą mi zaszkodzić? Już mnie za to karano dwa razy. Trudno, nie mają racji, bo niby nie mogę powiedzieć, że sędziowie powinni poprawić się w swojej pracy? Za to mnie ukarano. Mnie wiele razy się mówi, że mam się poprawić w swojej pracy. Ja nikomu nie mogę wymierzyć grzywny, chociaż się z tym nie zgadzam. Po drugie, możemy dyskutować o sędziach. Ja uważam, że na końcu Real i Barceloną odnoszą z tego tytułu największe korzyści. Zawsze to mówiłem, ale rywalizujemy w innych ligach. Jeśli chcesz porównywać Barcelonę z Leganés, to na pewno Barcelona odnosi większe korzyści. My jednak walczymy z Realem i powinno się nas porównywać do Realu. W tym temacie dyskutujemy, tyle.

Słowa Ramosa o historycznej remontadzie? W ogóle mnie to nie dotknęło. Tak działa ten show, to jest show. Nie boli mnie to, co mówią i mam nadzieję, że nikogo z nich nie bolą moje słowa. Robię to bez złych zamiarów i nigdy nie chce nikogo obrażać. Podobała mi się ta gra słów, sam chętnie z nich korzystam.

– „Show” wpływa na sędziów? Mam nadzieję, że nie. Mnie też się krytykuje i gdyby to wpływało na moją grę, szkodziłbym drużynie. Mam nadzieję, że to im nie szkodzi. A czy takie słowa zaszkodzą Barcelonie? Nie sądzę. To wasze tematy, ja mówię prawdę.

– Koledzy z Barceloną nie rozmawiają o sędziach? Nie sądzę, że to nam szkodzi. Od Villarrealu i tej polemiki wygraliśmy praktycznie wszystko, przegraliśmy tylko z Deportivo. Jednak zanotowaliśmy od stycznia świetną serię i awansowaliśmy w Lidze Mistrzów. W ogóle to nam nie zaszkodziło. Taka jest moja opinia, a wy dodacie do tego swoje zdanie. Dla mnie to normalne zdanie, że sędziowie powinni podnieść poziom. Nie ma w tym nic złego, nie wskazuję też nikogo konkretnego. Mówię o wszystkich sędziach. Za to dostałem karę, tyle. Wypowiedziałem się jasno.

– Cztery mecze zawieszenia dla Messiego w kadrze? Patrząc z zewnątrz, wydaje mi się to czymś barbarzyńskim.

Komentarze [23]

REKLAMA

2017.03.28, godz. 23:28, El Jarek

James strzela i asystuje, Kolumbia triumfuje

Fot. Getty Images

Kolumbia wygrała z Ekwadorem po golach Jamesa i Cuadrado. Dzięki temu reprezentacja gracza Królewskich odskoczyła w tabeli od dzisiejszego rywala i jest w dużo lepszej sytuacji w kwalifikacjach do mundialu.

Mecz zaczął się od próby przejęcia kontroli przez obie strony. Lepiej piłką operowali gospodarze, ale gola zdobyli goście. James wykorzystał zamieszanie po szybkiej kontrze i wrzutce Borjy. Do tego momentu lepszym zespołem był Ekwador, którydwa razy groźnie strzelał za sprawą Ayoviego. Gospodarze docisnęli rywali, ale nie potrafili stworzyć sobie dobrej okazji. Tymczasem Kolumbia wykorzystała kolejną sytuację, jaką miała. Cardona dograł piłkę do Jamesa za linię obrony, a gracz Realu płaskim wstrzeleniem piłki przed bramkę znalazł Cuadrado. Od tego momentu do końca utrzymywał się jeden obrazek: Ekwador rozgrywał wolno piłkę bez większego pomysłu na dotarcie do bramki, a Kolumbia szukała szybkich ataków i wykorzystania wolnej przestrzeni na połowie przeciwnika. Najbliżej bramki był Borja, ale zaplątał się przed bramkarzem po dobrym wycofaniu piłki przez Jamesa.

Gracz Królewskich po raz kolejny udowodnił, że jest liderem swojej kadry, przynajmniej w ofensywie. Poza udziałem przy bramkach próbował brać grę na siebie i prowadzić szybkie ataki, na jakie postawiła dzisiaj Kolumbia. Zwycięstwo pozwala jej odetchnąć w eliminacjach i odskoczyć od Ekwadoru. Sytuacja ciągle jest jednak napięta, bo piąta w tej chwili Argentyna traci do drużyny Jamesa zaledwie dwa punkty. Nad szóstym miejscem są już jednak 4 punkty przewagi przy 4 kolejkach do końca eliminacji.



Ekwador 0:2 Kolumbia
0:1 James 20' (asysta: Borja)
0:2 Cuadrado 34' (asysta: James)

Kolumbia: Ospina; Arias (83', Bacca), Mina, Zapata, Díaz; Sánchez, Aguilar (65', Torres); Cuadrado, James, Cardona (73', Uribe); Borja.

Komentarze [19]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama