REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.12.18, godz. 18:12, Klatus / realmadrid.com

Ostatni trening przed meczem z Kashimą

Fot. realmadrid.com

Piłkarze Realu Madryt mają już za sobą ostatni trening przed półfinałem Klubowych Mistrzostw Świata. Zawodnicy ponownie ćwiczyli na Stad madina Zajid ar-rijadijja, gdzie jutro zmierzą się z japońską Kashimą Antlers.

Ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich napływają świetne wieści, ponieważ cały trening na pełnych obrotach przepracowali niemal wszyscy gracze, których Santiago Solari zabrał na turniej. Jedynie Mariano nie pracował dziś z resztą kolegów i ćwiczył indywidualnie.

Trening rozpoczął się do gry w „dziadka” i serii sprintów. Następnie zawodnicy zostali podzieleni na dwie grupy, w których pracowali nad utrzymywaniem się przy piłce i wywieraniem presji na przeciwniku. Na sam koniec oddawali także strzały na bramkę i rozegrali kilka mininmeczów na boisku o zmniejszonych wymiarach.

Zdjęcia z treningu można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Komentarze [3]

REKLAMA

2018.12.18, godz. 17:20, El Jarek / abc.es

Ceballos: Naszym największym problemem były kontuzje

Fot. ABC

Dani Ceballos udzielił wywiadu dziennikowi ABC. Przedstawiamy zapis rozmowy z Hiszpanem oraz dodatkowe wypowiedzi, jakie zamieszczono w oddzielnym artykule dotyczącym pomocnika.

Real Madryt wygrywał minimalnymi wynikami z Huescą i Rayo oraz przegrał już 5 spotkań ligowych. Wasz problem to brak regularności?
Główny problem, jaki mieliśmy, to wiele kontuzji, które złamały rozwój wielu zawodników w tym sezonie, a przy tym bardzo trudno jest utrzymać regularną formę. Jest wiele czynników, które wpływają na życie drużyny zaangażowanej w walkę w wielu rozgrywkach, a kluczowe są kontuzje. Jednak z Solarim wygraliśmy 9 na 11 meczów, idziemy do przodu i teraz chcemy wygrać mistrzostwo świata, o co nie będzie jednak łatwo. Chcemy mimo wszystko wykonać kolejny skok do przodu.

Przy tym braku regularności w wynikach, madridismo czeka na powrót zwycięskiego genu Realu Madryt. Powiedz mi, jaka jest największa zaleta tej ekipy?
Największa zaleta jest taka, że Real Madryt ma w DNA rywalizację, której nie widzę u nikogo innego. Nauczyłem się tutaj, że nawet pomimo przeciwności, z jakimi możemy się mierzyć, istnieje ten specjalny blask, który zawsze w Realu wraca. Real wróci, bo zawsze, zawsze, zawsze wracał. Ten, kto w to wątpi, nie zna Realu Madryt.

W tym klubie, który jest może zdarzyć się wszystko i gdzie jesteś wystawiony na owacje, ale także gwizdy, uczysz się wygrywać, ale również cierpieć. Czego Ceballos nauczył się przez te dwa sezony?
Bardzo wielu rzeczy. Nauczyłem się przegrywać i wygrywać. Nie jest tu łatwo, bo porażki w Realu Madryt są dużo cięższe niż w jakimkolwiek innym miejscu.

Presja jest znośna?
Nauczyłem się sobie z nią radzić. Nie ma na świecie instytucji, która w każdej minucie każdego dnia jest poddana takiej zewnętrznej presji jak Real Madryt. Trzeba umieć z tym żyć.

Wielu kibiców twierdzi, że piłkarze Realu kochają Ligę Mistrzów i tylko ona ich motywuje, a przez to pojawia się brak regularności. Zgadzasz się?
Nie. To prawda, że niezależnie od wszystkiego historia Realu jest związana z Ligą Mistrzów, ale w szatni czujemy wielką motywację, by wygrać ligę. Niech nikt w to nigdy nie wątpi – walczymy z wiarą o wszystkie tytuły. Teraz idziemy po mistrzostwo świata.

Czy można uznać was za faworyta w wyścigu o mistrzostwo?
Pozostajemy żywi. Prawdą jest, że zawiedliśmy w niektórych meczach i nie taki był plan. Ale liczymy się w walce i chodzi o pozostawanie żywym, by w odpowiednim momencie móc się zerwać.

Obecnie można zaliczyć cię do grona podstawowych zawodników, zazwyczaj widzimy cię na boisku. Czy w wieku 22 lat spełniasz swoje marzenie?
Jestem szczęśliwy w Realu Madryt, ale nie chodzi o kwestię grania w pierwszym składzie. Chcę po prostu dokładać swoje w maksymalny sposób i robię z całkowitym zaangażowaniem oraz dumą na treningach i w trakcie meczów. Pragnę i staram się o to, by każdego dnia walczyć o możliwość grania.

U Solariego dostajesz bardzo dużo szans, nawet na różnych pozycjach. Jakbyś go opisał?
To prawda, że z przyjściem Solariego moja rola w meczach zwiększyła się. Nie ma jednak lepszych czy gorszych trenerów, są różni szkoleniowcy. Wszyscy chcą jednak robić najlepsze rzeczy dla swoich interesów. Solari wierzy, że moja gra może dać coś zespołowi. Jeśli chodzi o jego styl, jest bardzo blisko piłkarzy.

Jak zdobyć jego zaufanie?
Ja nie zrobiłem niczego specjalnego od jego przyjścia. Od początku kariery zachowuję się tak samo: ciężko pracuję na treningach i walczę o to, by móc być użytecznym.

Co czułeś po wygraniu swojego pierwszego Pucharu Europy w Kijowie?
Kiedy podpisywałem umowę z Realem, jasno wiedziałem, że przychodzę do klubu z niesamowitą historią i drogą, jaką nie przebyła żadna inna ekipa. Przychodziłem do zwycięskiej drużyny z szatnią wypełnioną niesamowitymi graczami. Od razu po przyjściu poczułem, że oddycha się w niej triumfami i wielkimi rzeczami. Tak właśnie było. Od razu wygraliśmy Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii, potem doszło mistrzostwo świata, a w maju Liga Mistrzów. Teraz powalczę o swój drugi klubowy mundial.

A czy ten Real aspiruje do wygrania Ligi Mistrzów? Pytam, bo wiele osób twierdzi, że tym razem nie jesteście kandydatem do zwycięstwa. Prawdą jest jednak, że to samo mówiono rok i dwa lata temu.
Nie wierzę tym, którzy mówią, że Real nie jest kandydatem do zwycięstwa. Takie osoby wiedzą same, że kłamią albo okłamują same siebie. Real Madryt zawsze jest faworytem w Lidze Mistrzów i każdych innych rozgrywkach, ale futbol to najlepszy sport na świecie, bo jest najbardziej otwarty.

Legendarny trener Serra Ferrer mówi, że lepiej byłoby ci w Betisie, nawet jeśli w Realu występujesz w prawie każdym spotkaniu. Jak na to odpowiesz?
Wszyscy znają mój związek emocjonalny z Betisem. Serra Ferrer ma swoje zdanie i należy je uszanować. Ja jestem w Realu Madryt i jestem w tym klubie bardzo szczęśliwy.

Czy wychowując się w Betisie byłeś też madridistą? Miałeś wiele ofert, ale wybrałeś Real. Dlaczego?
To prawda, że były inne kluby, ale zawsze jasno wiedziałem, że chcę triumfować w Realu Madryt, przy wszystkich trudnościach, jakie istnieją.

Widać, że rozwijasz się jako zawodnik, że teraz jesteś bardziej kompletny.
Zawsze lubiłem kreatywny futbol, generujący zagrożenie poprzez wertykalność, ale piłka też się rozwija i dzisiaj zawodnik musi być zdolny do wypełniania wielu zadań. Dzisiaj futbol wymaga od zawodnika także świetnych warunków fizycznych i mentalnych. Dzisiaj trzeba grać na całym boisku i być gościem od wszystkiego.

Dodatkowe wypowiedzi
– Solari we mnie wierzy i daje mi do odgrywania ważne role. Nie mogę zmusić nikogo, bym mu się podobał. Moja gra i mój styl są, jakie są. Staram się dopasować do wymagań każdego trenera, bo taki jest mój obowiązek, ale nie ma napisanej zasady, że muszę wszystkim się podobać. Jeśli mój futbol nie przekonuje trenera, po prostu próbuję pokazać mu na treningach, że zasługuję na grę.

– Kiedy ktoś jest poza klubem, to zewnętrzny wizerunek i stereotyp jest taki, że Real Madryt to elitarny klub z wyjątkowymi graczami, którzy są inni od reszty. Kiedy tutaj przyszedłem, zobaczyłem, że to nieprawda, że nie ma to nic wspólnego z prawdą. To grupa świetnych ludzi, bardzo naturalnych. Od razu poczułem się, jakby byli moją rodziną, jakby znajdował się w rodzinie. To była i jest bardzo prosta grupa w życiu codziennym.

– Każdego dnia jadę do Valdebebas z wielką nadzieją na to, że stanę się lepszy i pomogę być lepszy drużynie. Moim zadaniem jest utrzymanie codziennego impulsu na każdym treningu. Moim celem są tytuły, bo w tym domu trzeba wygrywać wszystko. Dla Realu Madryt drugie miejsce nie jest opcją.

– Uczysz się tutaj od wielkich postaci i każdego zawodnika. Każdy z tych graczy to wzór dla jakiegokolwiek piłkarza na świecie. Od każdego możesz coś wziąć, bo jeśli są tutaj, mają w sobie to coś innego.

Komentarze [8]

REKLAMA

2018.12.18, godz. 16:32, El Jarek / RealMadridTV

Kwadrans ostatniego treningu przed półfinałem [VIDEO]

Królewscy po godzinie 16:30 rozpoczęli na Zayed Sports City Stadium ostatni trening przed jutrzejszym półfinałem klubowego mundialu. Wczoraj indywidualnie na murawie pracowali Gareth Bale, Mariano Díaz i Nacho, a po części zajęć boisko opuścił Marco Asensio.

Przedstawiamy transmisję, jaką z tej części treningu zamieściła klubowa telewizja.



Uaktualnienie 16:34 Nacho, Bale i Asensio rozpoczęli zajęcia z grupą. Na boku pracuje jedynie Mariano.

Komentarze [1]

REKLAMA

2018.12.18, godz. 16:23, El Jarek / RealMadridTV

Solari: Isco? Większość zawodników pracuje z energią

Fot. RealMadridTV

Santiago Solari pojawił się na konferencji prasowej przed jutrzejszym półfinałem klubowego mundialu z Kashimą. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami na Zayed Sports City Stadium. Jego pełny zapis tradycyjnie pojawi się na portalu w dniu meczu.

– Powrót Mourinho do Realu? Mam maksymalny podziw i szacunek dla wszystkich kolegów po fachu, szczególnie dla tych z kategorii juniorskich, którzy często są anonimowi. Dotyczy to także profesjonalistów, którzy zrobili coś dla tego klubu. Czy niepokoją mnie plotki o jego powrocie? Plotki w Realu Madryt to część normalności.

– Odejście Isco w styczniu? Skupiamy się na dniu dzisiejszym i jutrzejszym meczu z Kashimą. Najważniejsze, żeby zawodnicy skupili się na tym i Isco oraz wszyscy zawodnicy to właśnie robią. Każdy z graczy może okazać się kluczowy w walce o awans do finału.

– Brak wygranej na mundialu zmieni podejście działaczy do mojej przyszłości? Mam takie same odczucia co zawsze: staram się dawać z siebie wszystko co najlepsze pod każdym względem każdego dnia. Tak widzę futbol i tak widzę stanowisko trenera.

– Czy Isco podoba mi się jako piłkarz? Uwielbiam go. Dlaczego nie oglądamy najlepszego Isco od mojego przyjścia? Moja praca polega na tym, by wszyscy byli przygotowani na maksimum swoich możliwości. Przy tym trener ma niewdzięczne i trudne zadanie wybierania tych, którzy zagrają, którzy zasiądą na ławce i tych, którzy idą na trybuny. Widzę, że większość zawodników pracuje z energią i podchodzi z wielką radością do tego turnieju.

– Drużyna ma jutro wiele do przegrania? Nazywanie kogoś małym zespołem to bardzo europejskie podejście. Ja brałem udział w tym turnieju ze strony różnych federacji. Zjeżdżają się tutaj mistrzowie kontynentów. Najpierw muszą awansować do swoich Lig Mistrzów, a potem je wygrać. To pozwala im tu przyjechać, tu nie ma przypadkowych ekip. Ja jestem wiernym widzem tego turnieju, od zawsze mi się podobał i go oglądałem. Nie powinienem tego mówić, ale w wieku 13-14 lat uciekałem z kolegami z lekcji, żeby w barze oglądać mecze, które odbywały się wtedy w Japonii. Nowy format jest jeszcze piękniejszy, ale i trudniejszy. Ja na pewno nikogo tu nie lekceważę i my podejdziemy do tych meczów z odpowiednim podejściem.

Komentarze [24]

REKLAMA

2018.12.18, godz. 15:25, Banan

Salgado: Courtois nie zna jeszcze Realu Madryt

Fot. Getty Images

Míchel Salgado był gościem audycji El Partidazo na antenie Cadena COPE. Były obrońca Los Blancos udzielił kilku wypowiedzi na bieżące tematy związane z Realem Madryt.

– Słowa Courtois o braku szacunku Simeone wobec niego i Modricia? Uważam, że Thibaut nie zna jeszcze wystarczająco Realu Madryt. My nie mamy potrzeby odpowiadania komukolwiek.

– Solari będzie musiał spotkać się z Isco i wreszcie rozwiązać ten problem. Nie wiem, w jaki sposób planuje tego dokonać, ale musi coś w tym kierunku zrobić.

– Najlepszym miejscem, by dojrzeć do prowadzenia Realu Madryt, jest Castilla. Ta formuła działa dobrze. Teraz trzeba tylko dać Solariemu trochę spokoju.

– Losowanie jest dobre, ale nie wolno tracić czujności. Nie wątpię w Real, szczególnie kiedy przychodzi mu grać w Lidze Mistrzów. Mamy naprawdę bardzo duże szanse na awans.

– Lopetegui znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. W Realu Madryt nie ma jednak czasu. Od samego początku musisz umieć ocenić sytuację i podejmować właściwe decyzje.

– Raúl zostanie któregoś dnia trenerem Realu Madryt, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Zna klub i umie odnaleźć się w szatni. To kolejny Di Stéfano.

Komentarze [4]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama