REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.02.10, godz. 19:52, Rauer / marca.com

A minął tylko miesiąc

Fot. Getty Images

W Święto Trzech Króli Real Madryt sięgnął dna. 6 stycznia Real Sociedad zdobył Santiago Bernabéu, Królewscy spadli na piąte miejsce w tabeli ze stratą dziesięciu punktów do Barcelony, a madridistas głośno kwestionowali zarówno decyzje Santiago Solariego, jak i postawę swoich zawodników. A to wszystko zaledwie kilka dni po meczu z Villarrealem, po którym argentyński szkoleniowiec stwierdził, że trzeba umieć doceniać remisy. Atmosfera, gra i ogólna dynamika w zespole nie dawały żadnych podstaw do tego, aby z optymizmem zapatrywać się na zbliżające się decydujące mecze i najważniejszą fazę sezonu.

Zaledwie miesiąc po tamtych wydarzeniach Real Madryt ponownie odzyskuje wiarę w walkę o mistrzostwo Hiszpanii (Barcelonę czeka dzisiaj ciężki wyjazdowy pojedynek w Bilbao), wywalczył bramkowy remis na Camp Nou w pierwszym półfinałowym meczu Copa del Rey i odlicza godziny do powrotu Ligi Mistrzów i starcia z Ajaxem. Co w ciągu miesiąca się zmieniło, że Królewscy odzyskali uśmiech? W tym czasie podopieczni Solariego zanotowali osiem zwycięstw, jeden remis i jedną nic nieznaczącą porażkę (w rewanżu z Leganés). Jeśli z kolei porównamy składy, to względem meczu z Realem Sociedad a wczorajszym derbowym starciem z Atlético Madryt doszło tylko do jednej zmiany – Sergio Reguilón zajął miejsce Marcelo.

Przypadek Reguilóna jest jedną z najlepszych wiadomości w tym roku. Jego wejście do składu zbiegło się w czasie ze wzrostem formy u takich zawodników jak Sergio Ramos, Raphaël Varane czy Casemiro, którzy w końcu gwarantują pewność i solidność w defensywie. Krok naprzód wykonali również Toni Kroos i Luka Modrić, a Karim Benzema swoją grą przekonuje chyba największych sceptyków.

Pomijając już samą grę, Real Madryt odzyskał pewność siebie. Wszystko się zmienia, gdy w parze idą dobre wyniki. Wielka w tym zasługa Solariego, który nie boi się podejmować kontrowersyjnych decyzji. Argentyńczyk w ogóle nie patrzy na nazwiska, dla niego liczy się tylko i wyłącznie forma oraz postawa na treningach. Skoro gra Reguilón, to tylko dlatego, że sam sobie na to zapracował. Nie miał również większych oporów z tym, aby postawić na Camp Nou na Marcosa Llorente. A temat Viníciusa Júniora zasługuje na oddzielny akapit. Brazylijczyk dostaje szansę gry od pierwszej minuty z Barceloną czy Atlético, a na ławce ląduje wówczas Gareth Bale.

Ostatnie mecze oraz fakt, że w drużynie nie ma już praktycznie kontuzjowanych zawodników, pozwoliły Solariemu skomponować swoją autorską pierwszą jedenastkę. Argentyńczyk stawia po prostu na ludzi, którym w danym momencie najbardziej ufa. Teraz przed meczem w Amsterdamie trener znów będzie musiał podjąć trudną decyzję. Co zrobić z Bale'em, który po bramce z Atleti ewidentnie dobija się do pierwszego składu? Żadnych wątpliwości nie ma co do jednego – jakakolwiek by nie była decyzja Solariego, to zostanie ona zaakceptowana przez wszystkich. To był miesiąc Argentyńczyka, który wywalczył sobie respekt i szacunek.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2019.02.11, godz. 16:06, okarexPL
Miesiąc w piłce to duzo ;)
2019.02.11, godz. 16:03, kkcebula94
Pintus jest odpowiedzią
2019.02.11, godz. 09:24, PrettyNiggaRich
respekt i szacunek to to samo panie Rauer
2019.02.11, godz. 08:06, nemoein
dzięki Pintus :)
2019.02.11, godz. 01:26, Ataman
kamilmeczynski
Tak oczywiscie pomijam to ze kuriozalnie dodal czas z 4 na 5 min po naciaganej czerwonej kartce, ale chyba tez pomyslal ze moze miec klopot z powrotem do domu jesli bedzie karny w ostatniej sekundzie meczu przy remisie.
2019.02.10, godz. 23:07, kamilmeczynski
Ataman

Zacznijmy może od tego, że ta sytuacja miała miejsce w 96 minucie, a sędzie doliczył 4 minuty więc już dawno powinien zakończyć mecz. Poza tym słuszna decyzja o braku karnego.
2019.02.10, godz. 23:05, lorddario
Powiem wam, że w tym sezonie Bayern może być groźny w LM. Dlaczego? Właśnie przez fakt, że to teraz zaczynają łapać wiatr w żagle, gonić w lidze i czuć się mocni. Wcześniej wygrywali ligę już zimą i rozluźnieni czekali na LM, a potem byli zdziwieni, że nie jest wcale tak łatwo nagle przejść z grania w chodzonego, na walkę o najważniejsze trofeum. Teraz sytuacja jest inna, no ale ich skład z drugiej strony nie powala. Szykuje się ciekawa wiosna :D
2019.02.10, godz. 22:57, Ataman
Barcelona przewazala ogladalem akurat druga polowe, ale tak miedzy 65-80 min opadli z sil ze mogli nawet to przegrac, Athletic gral twardo ale ta czerwona troche naciagana, na koniec arbiter ostatnia sekunda byl pod presja bo VAR decydowal czy karny ma byc dla barcy czy nie. Szczesliwie punkty Athletic wyrwal, chor Ter Stegen tez dolozyl swoje bo mogli nawet przegrac.
2019.02.10, godz. 22:43, Peeteer1
6pkt :D i klasyk niedługo bedzie ciekawie.
2019.02.10, godz. 22:42, kamilmeczynski
Serwer na stronie węszących spiski padł :P
2019.02.10, godz. 22:39, adekole
Jest dobrze, jeszcze przy dobrych wiatrach liga w zasięgu
2019.02.10, godz. 22:35, lukasz00
no to juz tylko 6pkt straty ;d
2019.02.10, godz. 22:12, e_santiago_b
Wiosna z weryfikuje Solariego. Pożyjemy, zobaczymy. I nie ma co się za bardzo jarać, bo później można się potężnie rozczarować.
2019.02.10, godz. 21:48, bartek191
Taktycznie Solariego zweryfikuje liga mistrzów. Ale przyznać mu trzeba, że ma jaja i szacunek musi mieć. Posadził gwiazdeczki i brawo dla niego.
2019.02.10, godz. 21:29, luki710
RKarcz
Nie porównywałbym ich, myślę, że gdyby nie Mourinho, to z Kaki byłby wiele większy pożytek. Brazylijczyk poza pierwszym sezonem nie miał takiego statusu jak Bale w trakcie całego pobytu w Madrycie
2019.02.10, godz. 21:05, yogo
Psg też się cieszyło że trafili na mu. A tu klops. Wypadł neymar. Być może cavani i mu to inna drużyna. Będzie ciekawie
2019.02.10, godz. 21:02, barty84
Mam wrażenie, że creativeopinion i blancor to ta sama osoba😂
2019.02.10, godz. 20:59, MrKrzysiek97
Teraz jedziemy z Ajaxem!
2019.02.10, godz. 20:52, dezertx
Blancor: wymiana kilku podań pod presją nas przerasta? A widziałeś mecz z Barceloną czy tak sobie trollujesz?
2019.02.10, godz. 20:37, RKarcz
Bale mimo przebłysków to permanentnie dno i metr miły. Podobny transfer jak Kaka. 1-2 sezony coś tam grał. A później zero wkładu w zespół. Przychodzi 18 latek i sadza go na ławie. Sorry ale to jest dramat.
2019.02.10, godz. 20:35, carlos1982
skupmy sie na la liga,pewnie bernabeu woli ten puchar w tym sezonie od LM a LM pewnie wygra city
2019.02.10, godz. 20:35, blancor
creativeopinion
będą zadowoleni, takie czasy, wiele osób patrzy przez różowe okulary i zadowala się byle czym. Zresztą w tym sezonie mamy taką huśtawkę nastrojów i byliśmy tak nisko, że każda poprawa musi cieszyć. Wychodzimy z dołka – to jest fakt. Na ile to starczy – czas pokaże, ale jest nadzieja, a oglądanie meczów przestało być katorgą. To już coś. Jednak tak realnie patrząc nadal strzelamy mało, nadal jesteśmy w lidze daleko za Barceloną, nadal gra bazuje na zrywach pojedynczych zawodników, głównie 18-latka z Brazylii, a wymiana kilku podań pod presją przerasta nasze możliwości. Mimo wszystko jest lepiej i cieszmy się tym. Jak nic nie wygramy, a tak może być (bo Barça gra w Madrycie lepiej niż u siebie i leje nas regularnie, a Liga już dawno pozamiatana), to zmiany będą większe – więc to też dobrze. Tak czy owak powiało optymizmem.
2019.02.10, godz. 20:26, yogo
Dokładnie. Real zaczyna grać wtedy kiedy przychodzi na to pora. Dlatego wygrał 3 LM z rzędu. I spokojnie stać Real żeby zrobić to po raz 4. A jak jeszcze dziś Barça umoczy to laliga też do wygrania. Mamy jeszcze mecz z Barça u siebie. A oni odwrotnie jak Real wiosnę maja słabsza co widać w LM.
2019.02.10, godz. 20:25, Hubertus401
Odzyskanie pewności siebie - no właśnie, to jest najważniejsze.
Przykro było patrzeć jak gramy z ekipami, z dołu tabeli bez determinacji, motywacji, jakby to Real bał się na murawę i doświadczyć kolejnego upokorzenia.
2019.02.10, godz. 20:22, Semir17
Ajax się cieszył, że wylosował Real i już mówili, że są pewni że przejdą dalej, a tu dupa. Znowu będzie 3:0/4:1.
2019.02.10, godz. 20:02, Davidk7
creativeopinion
odpowiem Ci w maju (lub wczesniej jesli Real odpadnie ze wszystkich rozgrywek), bo po tym co widziałem na przestrzeni ostatnich lat Real wchodzi na najwyzsze obroty właśnie w styczniu/lutym (przekonało sie o tym faworyzowane PSG rok temu) więc ja nie wykluczam ze Real znowu zagra wszystkim niedowiarkom na nosie
2019.02.10, godz. 19:57, zosia2012
brawo Santiago!!! na chwilę obecną osiągnał wiecej niz większość liczyła, może zostanie na przyszły sezon? nawet jak trofeum nie wygra bo szansa na 4 LM jest nikła historia statystyka raczej na to nie pozwoli chociaz tak samo sie pisalo po 1 i 2 triumfie ekipy zizu, sklad jest nadal mocny wzmocnic tylko ofensywę hazardem i egzekutorem silnym wysokim i moze być bardzo pięknie
2019.02.10, godz. 19:55, creativeopinion
Tak naprawde wzgledem poprzedniego sezonu nie zmienilo sie nic. Lige przegralismy juz dawno, w pucharze walczymy a o LM marzymy. Tak mozna opisac ten sezon Realu.

Tylko zapytam. Jak ocenicie ten sezon bez pucharu? Bo oprocz potencjalnego pucharu krola = pucharu pocieszenia nie bedzie nic. Bedziecie zadowoleni?

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama