REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2005.08.23, godz. 19:14, Hugo / realmadrid.com

Cicinho piłkarzem Realu Madryt!

"Real Madryt doszedł do porozumienia z São Paulo FC by uzyskać prawa do zawodnika Cicero João de Cezare - Cicinho. Królewscy mają pierwszeństwo w stwierdzeniu, czy dokonać tego transferu czy nie" - możemy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu klubu.

Cicinho to 25-letni prawy obrońca, który jest niekwestionowaną gwiazdą zespołu São Paulo i reprezentacji Brazylii. W zeszłym sezonie zdobył sporo goli, jak na obrońcę, bo aż 9 w 43 spotkaniach jakie rozegrał w barwach swego klubu. Zainteresowanie tym zawodnikiem wykazywały też Manchester United, czy Inter Mediolan, a Betis Sewilla był tego lata bardzo bliski podpisania kontraktu z tym zawodnikiem.

Jest postrzegany jako następca wielkiego Cafú. W przeciągu ostatnich sezonów stał się obrońcą najbardziej pożądanym na rynku brazylijskim. Po świetnych występach na Pucharze Konfederacji 2005 od razu zainteresowały się nim wielkie europejskie firmy. Ma cechy, których potrzebuje Luxemburgo. Jak niemal każdy obrońca brazylijskiej szkoły futbolu robi częste wypady pod pole karne przeciwnika (nie dziwi zatem liczba strzelanych przezeń goli). Można śmiało nazwać go lustrzanym odbiciem Roberto Carlosa.

W zeszłym sezonie zapisał się w annałach futbolu. Zdobył w Copa Libertadores 10-tysięcznego gola w historii rozgrywek nazywanych Ligą Mistrzów Ameryki Południowej. Po raz pierwszy Cicinho został powołany do reprezentacji w kweitniu tego roku przez obecnego selekcjonera, mistrza świata 1994 - Carlosa Alberto Parreirę na mecz z Gwatemalą.

Dla kibiców SPFC jest idolem na stadionie Morumbi, podobnie jak Robinho dla kibiców z Vila Belmiro. Wcześniej grał w Botafogo i Atlético Mineiro.
Trudno się spodziewać innego zakończenia, niż zakontraktowania tego piłkarza. Już się mówi o podpisanej umowie, wedle której Cicinho będzie piłkarzem Królewskich przez 5 lat. Porozumienie zawarte z klubem z São Paulo mówi o konieczności zapłaty 6 milionów euro. Jak za najbardziej obiecującego następcę Cafú nie jest to wygórowana kwota. Ów umowa mówi też, że Real ma pierwszeństwo, ale wcale nie musi kupować piłkarza. Jeśli już się zdecyduje, wtedy wystarczy wpłacić wspomnianą kwotę na konto klubu z Brazylii i Cicinho będzie piłkarzem Królewskich. Zatem wciąż wielką zagadką jest kiedy ewentualnie Cicinho dołączyłby do Realu. Trudno powiedzieć nawet, czy będzie to jeszcze w tym oknie transferowym, bowiem wciąż Brazylijczyk czeka na otrzymanie włoskiego paszportu. W Realu nie pograłby za dużo, gdyby tego paszportu nie uzyskał, bowiem Królewscy mają już wszystkie miejsca "Non-UE" zapełnione. Fakt faktem, że konkurencja na pozycji prawego obrońcy stałaby się wyjątkowo ciekawa: Salgado, Diogo, Cicinho... Zobaczymy.

Na zdjęciu poniżej: Robinho i Cicinho najprawdopodobniej spotkają się niedługo w Madrycie. Czy przyjadą razem we czwartek - to zależy od madryckich działaczy, któzy z zakupu obrońcy wciąż mogą się rozmyślić...

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Transfery - lato 2005

Komentarze

2005.10.21, godz. 07:06, buby
cicinho jest bardzo dobrym piłkarzem.jestem zadowolony że trafi właśnie do Realu a nie do Barçy

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama