REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.09.14, godz. 10:12, Rauer / as.com

Pięć lat z Bale'em

Fot. Getty Images

Dzisiaj mija pięć lat od debiutu Garetha Bale'a w barwach Realu Madryt. Pół dekady, podczas której walijski skrzydłowy poświęcił w sumie 393 dni na rehabilitacje po 19 różnego rodzaju kontuzjach. Klub sprowadził go w 2013 roku za rekordowe wówczas 101 milionów euro, aby powoli wdrażał się do roli następcy Cristiano Ronaldo. Teraz w wieku 29 lat i już bez Portugalczyka w zespole rozpoczął sezon w swojej najwyższej formie. Na ten moment ma na koncie 94% rozegranych minut, trzy bramki i dwie asysty. U progu swojego szóstego sezonu w stolicy Hiszpanii madridistas mogą oglądać niespotykaną dotąd wersję Bale'a.

Jeszcze kilka miesięcy temu po finale Ligi Mistrzów w Kijowie wydawało się, że dni Walijczyka w Madrycie są policzone. Lato jednak odmieniło sytuację zawodnika o 180 stopni. Na przemianę tę nie wskazują tylko nastawienie i boiskowe statystyki, ale również aspekt fizyczny. Bale ma za sobą 275 dni bez ani jednego urazu odkąd powrócił do gry na Klubowych Mistrzostwach Świata. Ostatniej poważnej kontuzji nabawił się rok temu w drugim meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Wówczas musiał pauzować 63 dni. Wrócił na spotkanie z Fuenlabradą, w którym doznał kolejnego urazu. Tego typu powtarzające się problemy doprowadziły do tego, że w sumie w Realu Madryt rozegrał tylko 53% możliwych minut.

Pięć lat temu w swoim pierwszym meczu na El Madrigal z Villarrealem od razu zdobył swoją pierwszą bramkę. W tamtym sezonie jednak nie potrafił się odnaleźć na prawym skrzydle, na którym konsekwentnie wystawiał go Carlo Ancelotti. U Rafy Beníteza przeszedł na chwilę do środka pola, ale po przyjściu Zinédine'a Zidane'a ponownie schował się w cieniu Cristiano. Teraz bez Portugalczyka i bez widma kontuzji celuje w jedno ze swoich największych marzeń – Złotą Piłkę.

Trzy najważniejsze chwile
Mimo wielu urazów Bale i tak może uznać te ostatnie pięć lat za udane – przynajmniej pod względem trofeów drużynowych. Przez ten czas rozegrał w sumie 193 mecze, zdobył 91 bramek, zanotował 60 asyst i wygrał 13 tytułów (z czego aż 4 Ligi Mistrzów). W pamięci wszystkich madridistas bez wątpienia zapisał się trzema meczami.

To najświeższe wspomnienie to finał Ligi Mistrzów w Kijowie, w którym Bale zdobył dwie bramki (w tym jedna po spektakularnej przewrotce) i poprowadził Real Madryt do trzynastego Pucharu Europy. Drugie wspomnienie to finał w Lizbonie i upragniona la Décima – Walijczyk zdobył wówczas w dogrywce bramkę, która wyprowadziła Królewskich na prowadzenie. I to trzecie wspomnienie to finał Copa del Rey na Mestalla i niezapomniany rajd przez pół boiska, którego nie potrafił zatrzymać Marc Bartra.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2018.09.14, godz. 22:39, Ultras_Sur 1902
a nawet jeśli nie mówi to co was to boli? NIe rozumiem takiego gadania. Jak już ktoś wspomniał, zamyka usta grą na boisku to próbują go zdyskredytować poza nim
2018.09.14, godz. 15:11, zizołuł
Filip_01
weź na wstrzymanie, może policz do 10? zadałem proste pytanie i od fanów CR7 mnie nie wyzywaj bo nigdy Crisa nie lubiłem a tolerowałem tylko dlatego że grał w Realu. Jak Bale publicznie nie mówi po hiszpańsku to g... wiemy i tyle. Koledzy z szatni wiadomo że go nie wsypią. Lewy jak poszedł grać dla Niemca to raz dwa w TV coś tam dukał po szwabsku choć za bardzo mu nie wychodziło ale się starał i teraz mówi dobrze. Nawet nasz młody Pawłowski poszedł do Malagi i po kilku miesiącach wywiadzik po hiszpańsku. Można? można.
2018.09.14, godz. 13:18, Filip_01
@kilof

Daj sobie spokój, tyla razy było to tłumaczone, tyle razy mówili o tym piłkarze jak i sam On, ale i tak znajdzie się tutaj wielu, którym Bale nie pasuje, nigdy nie będzie i będą pisać pierdoły byle się przyczepić o byle gów... . Wielu z nich to fanatycy Ronaldo i boli ich fakt, że tego Pana nie ma już w tym klubie, a zrobiono z Bale'a gwiazdę. O grę czy kontuzję nie mogą się czepiać, bo kontuzji brak a na boisku robi wielką robotę, to trzeba przyczepić się do języka :) klasyka. I tak już miło się robi tutaj, bo widać, że spora część fanów CR odeszło (chyba teraz są ,,od zawsze,, kibicami Juve) i zostali fani drużyny ;)
2018.09.14, godz. 12:59, kilof
zizłuł
z wypowiedzi jego jak i innych zawodników wynika, że umie hiszpański od bardzo dawna i w tym języku porozumiewa sie z drużyną gdzie wielu nie umie innych języków. Wywiadów zaś udziela po ANGIELSKU bo zna ten język perfekcyjnie umie w nim powiedzieć wszystko dokładnie tak jak chce by nie dać pożywki mediom przez nieporozumienia a fakt, że dla większości ludzi na świecie jest to łatwiejsze do zrozumienia niż hiszpański tylko mu pomaga.
2018.09.14, godz. 12:14, zizołuł
czy Gareth w końcu opanował po 5 latach przebywania w kraju który go żywi i w którym mieszka język Cervantesa?
2018.09.14, godz. 11:52, szczur
Kamilmeczynski
Bo Gareth poznał zasadę Don Alfredo - "Finałów się nie rozgrywa, finały się wygrywa" ;)
2018.09.14, godz. 11:33, MrKrzysiek97
Zleciało tak szybko.
2018.09.14, godz. 11:32, marcus22
Nie zapomnę jak powstał tercet BBC i w 2014 roku gwalcili wszystkich jak leci to trio było zaj**i..... Ale zostało rozwalone przez kontuzje Bale'a.... Szkoda bo mogli ciągnąć wciąż....
2018.09.14, godz. 10:54, kamilmeczynski
szczur

Z Bale'em było tak, że często w finałach się pojawiał, ale w innych fazach zawodził. Jednak taka, a nie odwrotna tendencja sprawia, że nie zostanie zapomniany, bo to na finały zwraca się największą uwagę.
2018.09.14, godz. 10:46, szczur
Już 5 lat? Masakra.....
Można stwierdzić, że to Bale był brakującym ogniwem, którego potrzebowaliśmy do wygrania Ligi Mistrzów.
Po jego przyjściu wygraliśmy 4 razy w przeciągu 5 lat.
A w 3 finałach z 4 był jedną z kluczowych postaci.
2018.09.14, godz. 10:36, kamilmeczynski
I myślę, że bardziej pasowałby do Realu Mourinho albo ogólnie do klubów prowadzonych przez The Special One. Gra z kontry - to system, gdzie Bale byłby najgroźniejszy.
2018.09.14, godz. 10:34, kamilmeczynski
Statystyki bardzo dobre, choć do najlepszej 11 nawet ostatnich 20 lat w Realu się nie załapie. Ale na plus i gdyby nie te kontuzje...
2018.09.14, godz. 10:33, tunux
nie wiem czy gdyby nie zdrowi i regularność nie był by najlepszy - jego dynamika i szybkość są NIESAMOWITE
2018.09.14, godz. 10:30, Filip_01
Uwielbiam Bale, nigdy nie ukrywałem, że jestem jego fanem. Bardzo się cieszyłem jak przyszedł do nas, odkąd jest wszystkie koszuli mam z jego nazwiskiem, ale z tym celowaniem po złotą piłkę to chyba przesada. Jest świetny ale niestety są lepsi od niego.
2018.09.14, godz. 10:20, siempre7
Pamiętam ten mecz. To już było tak dawno temu...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama