REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.09.13, godz. 10:10, Rauer / as.com

Drużyna gotowa na pierwszy Everest

Fot. Getty Images

Real Madryt rozpoczyna pojutrze pierwszy Everest w tym sezonie (pięć meczów w ciągu czternastu dni) i Julen Lopetegui może podchodzić do tego wyzwania z dużą dozą optymizmu. Podczas przerwy reprezentacyjnej wielu kadrowiczów nabrało jeszcze większej pewności siebie, a zawodnicy, którzy pozostali w Valdebebas, mogli skupić się na pracy i jak najlepszym przygotowaniu się do nadchodzących spotkań. Także na kilka dni przed starciem z Athletikiem Bilbao na San Mamés Lopetegui obserwował, jak Marco Asensio rozgrywa partidazo z Chorwacją, Dani Ceballos jest wniebowzięty po debiucie w reprezentacji, a Gareth Bale zyskuje coraz większe znaczenie zarówno w klubie, jak i w kadrze.

Hiszpanie
W najlepszych humorach do Madrytu wrócili bez wątpienia zawodnicy La Rojy. Marco Asensio, Isco, Sergio Ramos, Dani Carvajal, Nacho i Dani Ceballos podczas przerwy reprezentacyjnej zanotowali dwa prestiżowe triumfy – z Anglią na Wembley (2:1) i z Chorwacją (6:0). Najbardziej zmotywowany wraca Asensio, który rozegrał w sumie 90 minut i dał prawdziwy popis w starciu z wicemistrzami świata. 22-letni Hiszpan po odejściu Cristiano Ronaldo ma niekwestionowane miejsce w pierwszym składzie Królewskich, a teraz coraz mocniej puka do drzwi reprezentacji.

Z wysokim morale do klubu wraca także Isco, który u Luisa Enrique pozostaje jednym z niekwestionowanych zawodników reprezentacji. Pomocnik rozegrał dwa pełne spotkania i chociaż nie pokazał w nich pełni swoich możliwości, to może się pochwalić wysoką skutecznością podań (91%) i bramką w meczu z Chorwacją. Zadowolony z siebie może być również Ceballos, który zadebiutował w starciu z Chorwacją, zanotował 92 podania i popisał się skutecznością na poziomie 95%. Ponadto już teraz w klubie ma na koncie trzy razy więcej rozegranych minut niż rok temu na tym etapie sezonu.

Bale i Varane coraz wyżej w hierarchii
Lopetegui może odetchnąć z ulgą – Gareth Bale wraca ze zgrupowania reprezentacji bez żadnych problemów zdrowotnych. Ponadto Walijczyk potwierdził, że utrzymuje wysoką formę (brał udział w pięciu bramkach Realu Madryt w czterech pierwszych oficjalnych meczach) i zanotował piękne trafienie w starciu z Irlandią. Ponadto w drugim meczu z Danią walijski crack zagrał z kapitańską opaską na ramieniu. Podobnie Raphaël Varane, który był kapitanem reprezentacji Francji w meczu z Holandią, a ponadto rozegrał również pełne 90 minut w spotkaniu z Niemcami.

Courtois niepokonany
Thibaut Courtois wraca do rywalizacji z Keylorem Navasem, po tym jak rozegrał dwa pełne mecze z Belgią i nie stracił ani jednej bramki. Co prawda, Belgowie dosyć łatwo poradzili sobie zarówno ze Szkocją, jak i Islandią, ale morale Courtois bez wątpienia poszło w górę i wszystko wskazuje na to, że wyjdzie w pierwszym składzie Królewskich na najbliższy ligowy mecz w Bilbao.

Praca w Valdebebas
Lopetegui nie skupia się jednak tylko i wyłącznie na tych zawodnikach, którzy wrócili ze zgrupowań swoich reprezentacji. Hiszpański szkoleniowiec mógł przez ostatni tydzień obserwować, jak piłkarze, którzy nie otrzymali powołania, pracowali na pełnych obrotach w Valdebabas. Marcelo kontynuował swój indywidualny plan treningowy, Karim Benzema szlifował skuteczność pod bramką, Mariano Díaz pokazał próbkę swoich możliwości, Álvaro Odriozola gotowy jest w 100%, aby dać oddech Carvajalowi, a Jesús Vallejo kończy rehabilitację po ostatniej kontuzji. Wszyscy w drużynie są gotowi, aby rozpocząć pierwszą poważną wspinaczkę w tym sezonie – sobota na San Mamés, w środę starcie z Romą, 22 września mecz z Espanyolem, 26 września wyjazd do Sewilli, a 29 września derby z Atlético Madryt.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2018.09.13, godz. 14:13, Filip_RM
Dobrze, że wracają rozgrywki. Coraz bardziej się jaram nadchodzącymi meczami bo czuje, że ten projekt wypali, a brak transferów z topu oprócz Tibo wyjdzie nam na dobre. To będzie sezon Garetha, Karima i Marco w ataku.
2018.09.13, godz. 12:05, zelu_83
Isco coraz częściej ma problemy z formą, zamiast być coraz bardziej regularny to jest bardziej nieprzewidywalny. Zakładam że Luka obniży loty na 2-3 tygodnie bo po takim łomocie nie wierzę że nie został żaden ślad. Bale ma nawet niezłe mecze za sobą co prawda z Dania przegrali. Karim i Mariano sobie popracowali w klubie.Odriozola też miał czas żeby sobie wrócić do dyspozycji po kontuzji. Casemiro pewnie będzie odstawał ponieważ wyjdzie zmęczenie duża ilości podróży i późnym powrotem.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama