REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2016.01.06, godz. 11:41, Paczi / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Magia Czwartego Króla

Fot. RealMadryt.pl

W poniedziałek z powodu bardzo silnego wiatru władze Madrytu zdecydowały zamknąć park Retiro. W jednym z najpopularniejszych turystycznych miejsc stolicy zagrożenie mogły stanowić stare drzewa, w każdej chwili mogące runąć pod naporem wiatru. Wichura nie ominęła żadnego zakątka Madrytu, wkradła się wszędzie, nawet do gabinetu Florentino Péreza. Podmuchy przywiały z pamięci prezesa marzenia o własnym Guardioli, o byłym piłkarzu Królewskich, który już od dłuższego czasu był przygotowywany do objęcia pierwszej drużyny. Remis w Walencji tylko przyśpieszył decyzję Florentino. Zinédine Zidane będzie nowym trenerem Realu Madryt – oświadczył w poniedziałkowy wieczór prezes. Wcześniej, mniej więcej od godziny 15 było już jasne, że coś się święci. Gdy potwierdzono godzinę wystąpienia prezesa, dzwoniłem do klubu, żeby móc uczestniczyć w tej zmianie. „Spotkanie z mediami zostało odwołane”, powiedziała mi dyspozytorka. Wiatr i zapewne mnóstwo telefonów od innych osób najwidoczniej zamąciły jej trochę w głowie. Od innej kobiety dowiedziałem się, że w małym pomieszczeniu na Santiago Bernabéu nie ma już niestety miejsca. Na szczęście prezentacja Zidane’a i konferencja prasowa miały się odbyć kolejnego dnia. A wcześniej otwarty dla kibiców trening na Estadio Alfredo Di Stéfano. Prezent dla fanów z okazji zbliżającego się święta Trzech Króli.

We wtorek rano pod stadionem imienia Di Stéfano miejsca parkingowe były zajęte już na godzinę przed treningiem. Nikogo nie zraziły zimno i wiatr. Kto nie miał samochodu, człapał do Valdebebas na pieszo, tak jak ja. Zwykle na wydarzenia tego typu to dzieci biegną jak szalone, tak że rodzice nie mogą za nimi nadążyć. Tym razem w drodze na stadion wyprzedzali mnie mali chłopcy, ale kroku dzielnie dotrzymywali im ich ojcowie. Czasem nawet wyprzedzający swoje pociechy. Na twarzach trzydziesto-czterdziestoletnich mężczyzn widać było takie samo podniecenie, co u ich dzieci. Być może przez ostatnie kilka lat oddalili się od klubu, nie śledzili jego wyników z takimi emocjami. Ale teraz trenerem Realu Madryt został człowiek, którym zachwycali się jako młodzi fani na początku XXI wieku. Człowiek, którego pożegnanie prawie 10 lat temu oglądali na Santiago Bernabéu. W drodze na trybunę duże puchary Europy przypominały o dawnych triumfach Królewskich. Dawnych, bo gdy spojrzymy na grę obecnej drużyny, to mamy wrażenie, że finał w Lizbonie sprzed półtora roku rozgrywał się lata świetlne temu. Kibice zmierzali na stadion, by zobaczyć jedną osobę – Zinédine’a Zidane’a.

Fot. RealMadryt.pl

Rozgrzewka przy wsparciu sześciu tysięcy kibiców.

Fot. RealMadryt.pl

Keylor też umie pograć w dziadka.

Zawodnicy Realu Madryt wybiegający na murawę Estadio Alfredo Di Stéfano dostali aplauz od sześciotysięcznej publiczności. Ale znacznie głośniejszy zebrał nowy trener Królewskich. W trakcie ćwiczeń Zidane zniknął, zajął się swoją pracą, a trybuny przejęli piłkarze. Trochę bardziej wyluzowani niż na zwykłych sesjach. Cristiano Ronaldo nie wyglądał na kogoś, kto musi walczyć o miejsce w składzie, ale z drugiej strony trudno mu się dziwić. Otwarty trening był po prostu kolejną okazją do pomachania kibicom czy podpisania kilku koszulek po zajęciach. Ale u innych widać zaangażowanie. Chociażby u Jamesa, którego skupioną na nowym trenerze twarz wyłapała telewizja. Być może jestem naiwny, być może wpłynęła na mnie wszędobylska w Madrycie miłość do Zidane’a, ale wierzę, że ten człowiek może zaskarbić sobie szacunek tej trudnej szatni. Ja sam miałbym więcej zaufania do piłkarskiego idola z dzieciństwa niż do człowieka, który przypomina czarny charakter z „Toy Story”.

Kibice szaleli, gdy zawodnicy w ich stronę wykopywali piłki. Wracałem później autobusem z grupką nastolatków, jeden z nich trzymał wykopniętą przez któregoś z piłkarzy futbolówkę z napisem Hala Madrid y nada más. Nikomu ze znajomych nie pozwalał jej nawet dotknąć. Jemu też się nie dziwię, przed chwilą musiał walczyć o nią na trybunach jak dzikie zwierzę. Ale mimo wszystko, jeśli ktoś we wtorkowe, chłodne przedpołudnie zjawił się na treningu w koszulce Realu, to zwykle miała ona na plecach numer 5 (i oczywiście nie nazwisko Gago czy Coentrão). W klubowym sklepie na Santiago Brnabéu można już nawet kupić tegoroczne koszulki z nazwiskiem Zidane’a na plecach. Kosztują 20 euro więcej niż te piłkarzy, ale jestem pewny, że chętnych na ich kupno nie zabraknie.

Fot. RealMadryt.pl

Po prawie 10 latach koszulka Zidane'a wraca do oficjalnego sklepu.

Bo przyjście Zidane’a, które pokryło się prawie ze świętem Trzech Króli (chociaż tak naprawdę wszystkie obchody, łącznie z wielką kawalkadą w Madrycie, odbywają się 5 stycznia) to dla fanów Królewskich, przynajmniej tych w stolicy Hiszpanii, musiał być magiczny znak. Dla madrileños, których widziałem na stadionie, Zidane był tak naprawdę Czwartym Królem. Jego przybycie ma sprawić, że Real Madryt zagra w końcu tak, jak kilkanaście lat temu grał sam Zizou. Ma wnieść magię, której w grze tego zespołu nie było widać od dawna.

Prezentacja nowego trenera w sali konferencyjnej Santiago Bérnabeu opóźniła się o prawie godzinę, bo przedłużał się wyjazd Francuza z Valdebebas. Tłumy fotoreporterów już na pół godziny przed planowanym momentem rozpoczęcia konferencji grupowały się przy miejscu, które za chwilę miał zająć Zizou. Gdy w końcu pojawił się na sali, przez pół godziny nie wspominał o magii. On skupia się na jej przeciwności – pracy. Jego zawodnicy mają ciężko pracować na treningach, by drużyna grała ofensywnie i pięknie. Ale przecież to właśnie jest magia, o której marzy całe Bernabéu. Zidane był spokojny, bo nie należy do ludzi, którzy chętnie dzielą się z innymi swoimi uczuciami. Ale tak naprawdę, między słowami o pracy i pięknej grze, w jego zachowaniu dało się wyczuć stres mieszający się z radością. Francuz wie, jak wielkie zadanie postawił przed nim Florentino Pérez. A z drugiej strony spełnia się to, o czym marzył już od następnego dnia po zejściu z boiska w ostatnim w karierze meczu z Villarrealem.

Fot. RealMadryt.pl

Trzeba trochę odstać dla dobrego zdjęcia.

Zamknięcie parku Retiro w poniedziałek było dobrą decyzją. Pozwoliło to uniknąć tragedii takiej jak ta z ostatniego dnia sierpnia ubiegłego roku, gdy powalone wiatrem drzewo zabiło mężczyznę. Teraz silny wiatr zmian musi opanować Zinédine Zidane. Wiatr ten będzie się nasilał, bo oczekiwania kibiców nie osłabną. Zidane musi pracować, by uniknąć zawalenia Realu Madryt. Ale nie może także pozwolić, by upadła jego legenda wielkiego piłkarza, przyćmiona słabymi wynikami trenerskimi. Musi opanować wielkie ego piłkarzy, co nie udało się kilkunastu jego poprzednikom w XXI wieku. Czas chyba uwierzyć w magię Czwartego Króla.



REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem RealMadrid.pl w Madrycie!

Komentarze

2016.01.06, godz. 20:44, rutekbtm
@kujaw091
Przed przeczytaniem Twojego komentarza ,też chciałem to napisać.
Dokładnie ,lata świetlne to odległość, jaką pokonuje światło w próżni w ciągu tych lat.
Nie jest to w żadnym razie czas.
2016.01.06, godz. 15:46, SR4_
Kacper2302
Machnąłeś się o jakieś 4 lata ,,kolego" z moim kibicowaniem ale mniejsza z tym, to nie jest ważne. Ważne jest to że wyzywasz od ,,żydów'' i ,,p*zd" dwóch wielkich ludzi którzy zrobili wiele dla tego klubu i dali mnóstwo radości milionom ludzi na świecie... Kim Ty jesteś żeby w taki sposób pisać o prezesie i najlepszym strzelcu klubu któremu kibicujesz? Można kogoś lubić bardziej lub mniej ale szacunek dla tych ludzi się należy.
P.S ,,japa ryj tam koniu" takimi tekstami to sobie możesz do kolegów wyskakiwać jak Ci na to pozwolą.
Bez pozdrowień.
2016.01.06, godz. 14:37, Kacper2302
ku twojemu rozczarowaniu widziałem już Real na żywo, a po twoim nicku sugeruje że jesteś za Królewskimi nie więcej niż 10 lat, więc jadąc klasykiem ; japa ryj tam koniu i nie zycz drugiemu co Tobie nie mile, w dupie mam co mi zyczysz i co bys chcial a czego nie, swiat nie jest czarno bialy nie jest tez nasz prezes, a to ze mam wobec niego przekrytyczną postawę jest w pewien sposob umotywowane czego ty nawet nie probujesz zrozumeic, lecz jestes pierwszy do złożyczeń takze wypchaj sie bucu. Oda do admina : jeżeli dostane bana za ten komentarz, proszę także o zbanowanie mego przedmówcy iż w żadnym zdaniu nie wykazałem się większym brakiem klasy niż sr4.
2016.01.06, godz. 14:23, SR4_
Kacper2302
Czytając Twoje komentarze mam wrażenie że chyba kiedyś musiałeś się mocno uderzyć w głowę...
Masz się za wielkiego ,,fana od lat" a piszesz takie rzeczy że ręce człowiekowi opadają, obrażasz Péreza, obrażasz legendę i najlepszego strzelca w historii klubu... Mam nadzieję że nigdy nie będzie Ci dane zobaczyć Realu na żywo na SB bo po prostu na to nie zasługujesz ,,kibucu"
2016.01.06, godz. 13:54, Kacper2302
Oskar przyklaskuje Twojej nadziei i wierze, sprawiasz wrażenie (z całym szacunkiem) sezonowca, bo mi jako fanowi od lat wyżej wskazanych brakuje. Nie zrozum mnie źle; napisałem seznowca ponieważ sprawiasz wrażenie bardzo optymistycznie nastawionego, nie zmarnowanego całym burdelem jaki dzieje sie w Madrycie.
2016.01.06, godz. 13:05, OskarKaczynski
Kacper2302 - tak. Zadowala mnie to. Nic więcej nie wymagam od najlepszego klubu 20 wieku. ;)

To nie wina Péreza, że w trzech półfinałach (Mou) brakło szczęścia, To nie jest wina Péreza, że Carlo dwa razy przegrał nam Ligę. On robi dla tego klubu wszystko co może, kupuje wszystko co najlepsze. Zrobił z tego klubu maszynkę do zarabiania pieniędzy, a teraz, po tylu próbach zrobienia maszynki sportowej, w końcu mu się uda - bardzo w to wierzę.
2016.01.06, godz. 13:01, trezor90
Jaram się niesamowicie..Zupełnie jakbym znowu miał go zobaczyc na boisku i z rozdziawioną gebą patrzec na najwiekszego wirtuoza w historii futbolu ..
2016.01.06, godz. 12:57, wladca14
dudek6688
Mi też muli a szczególnie gdy są mecze lub ostatnio gdy zwalniali Beniteza XD
2016.01.06, godz. 12:36, CRack_666
dudek6688
Mi za każdym razem podczas meczu.. ;v
2016.01.06, godz. 12:36, BoberBSD
Dużo bardziej podoba mi się ten teks niż kilka poprzednich banana... Bez obrazy oczywiście :) to tylko moja subiektywna opinia
2016.01.06, godz. 12:35, kujaw091
"...Finał w Lizbonie sprzed półtora roku rozgrywał się lata świetlne temu"
Rok świetlny to jednostka odległości, a nie czasu.
2016.01.06, godz. 12:32, Kacper2302
JK - nie bojmy sie spojrzec prawdzie w oczy :)
Oskar - zadowala Cie to ? czym jest najlepsza czwórka? z najlepszej czwórki kadre mamy najlepsza, a wyniki najgorsze. ktora z druzyn z najlepszej czworki poza nasza jest tak sponiewierana na krajowym podworku jak Real? Ja zgodze sie, ze to bardzo ladnie brzmi, pierwsza czworka - wowow, jednak przygladajac sie blizej wcale nie jest tak kolorowo. wracajac do JK - ronaldo moze byc sobie swoja wlasna legenda, ale nie klubu. to real jest jego legendą, ale nie on realu. Co ronaldo dal klubowi? on dostal od klubu dziesiatki wyroznien indywidualnych na ktore pracowalo lacznie parudziesieciu pilkarzy i kilku trenerow. gdzie byla twoja legenda klubu gdy najbardziej jej potrzebujemy? powiem ci gdzie - gestykulowal i sie grymasil w kącie boiska jak to druzyna na niego nie gra. chcesz dyskutowac? prosze bardzo ale stapasz po bardzo cienkim lodzie
2016.01.06, godz. 12:32, dioda3
Jak coś wygramy w tym sezonie to możemy go nazywać królem... teraz jeszcze nie, :D
2016.01.06, godz. 12:27, Mimik2
nie oszukujmy sie, Zidane jest zdecydowanie najwieksza gwiazda tej druzyny
2016.01.06, godz. 12:20, dudek6688
Czy wam ostatnio też "muli" ta strona ? pytam poważnie . A swoja drogą jak widze wpis pod zdjęciem ze Kaylor tez umi grac w dziadka to mnie ro...... Na takim poziomie to on musi grac nogami prawie tak dobrze jak rękoma
2016.01.06, godz. 12:09, OskarKaczynski
Kacper2302 - dzięki temu żydowi mogłeś oglądać naszego obecnego trenera, grającego tu 10 lat temu. Dzięki temu żydowi nasz klub jest od 5 lat w najlepszej czwórce Europy...
2016.01.06, godz. 11:57, JK_Madrid
Kacper2302
Najpierw wyzywasz legendę klubu od p*zdy A teraz rzucasz na prezesa za to ze korzysta z okazji i szuka zarobku żeby tacy jak Ty mogli ten klub oglądać. Ja też nie lubię Péreza ale sorry bez przesady. Pérez żyd, Roanldo pi**a ... chory jakiś jesteś
2016.01.06, godz. 11:52, pankurski
Mam nadzieje, ze teraz nadejdą lepsze czasy dla klubu! Hala Madrid!
2016.01.06, godz. 11:49, Kacper2302
oczywiscie zyd perez nie omieszka pominac szansy na zarobek i oficjalnie wypuszcza bluzeczki z nazwiskiem trenera.... to jest jakis obled...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama