REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2009.08.03, godz. 20:01, Qras / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Tam, gdzie tylko my Ciebie zabierzemy

Jeżeli marzeniem każdego oddanego kibica Realu jest wybrać się do Madrytu na mecz ulubionej drużyny, tak marzeniem każdego pracującego dla strony poświęconej Królewskim, jest być podczas meczu tam, gdzie dziennikarze największych stacji radiowych, telewizyjnych i gazet - na trybunie prasowej królewskiego stadionu i to z każdym przywilejem, jaki się z tym wiąże.

Taka możliwość pojawiła się przed meczem Realu Madryt z LDU Quito w ubiegły wtorek (4:2).

RealMadrid.pl, jak zawsze, pierwszy przeciera szlaki. :)

Akredytacje prasowe, radiowe i telewizyjne odbiera się po wejściu w bramę stadionową numer 55. To miejsce położone niedaleko oficjalnego sklepu klubu Tienda Bernabéu. Aby tam dotrzeć od strony stacji metra Santiago Bernabéu, trzeba obejść prawie cały stadion, kierując się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zaraz obok bramy, gdzie otrzymuje się akredytacje, są wejścia dla VIP-ów, pod które podjeżdżają czarne lub ciemnogranatowe limuzyny Audi, brama, którą wjeżdżają na stadion autokary z piłkarzami obu drużyn oraz oficjalny sklep właśnie. Dalej jest już tylko przyległe do stadionu centrum handlowe, w którym przed i po meczu można spotkać wielu fanów Los Merengues.

Po wejściu w "bramę akredytacji" znajdujemy się w ogromnym, przestronnym pomieszczeniu, na końcu którego jest przeszklone biuro, gdzie odbiera się "akredytki". Wrócę tu raz jeszcze, już po spotkaniu, ponieważ zaraz za tym pomieszczeniem jest tzw. strefa mieszana, gdzie po meczu można spotkać się piłkarzami oraz przejść do sali konferencyjnej.

Tymczasem, pokazując legitymację redaktora RealMadrid.pl, otrzymuję odpowiednio opisaną kopertę, której zawartość cieszy niezmiernie - bilet na trybunę prasową i akredytacja. Teraz tylko znaleźć bramę numer 53 (tuż obok), gdzie znajduje się wejście dla posiadających akredytacje. Zaraz po pierwszej kontroli jest i druga, przed wejściem do windy, która wywozi dziennikarzy na wysokość szóstego piętra. W środku śliczna stewardessa, sprawna operatorka windy.

Następnie przejście naprawdę długim korytarzem i... jesteśmy. Jeszcze jedna kontrola i widok z najwyższego punktu trybuny prasowej Estadio Santiago Bernabéu. Tak spełniają się marzenia. :)

Widok stąd jest niesamowity, trudno o lepszy. I odpowiednia wysokość, i sam środek trybuny Lateral Este.

Siedzi się na wygodnych krzesłach, przed Tobą długa i dość wąska lada, przeszklony stół do pracy. I tu ciekawostka - jak można zauważyć na zdjęciu, modemy internetowe i telefoniczne pamiętają czasy, gdy Bill Gates zakładał w swym garażu firmę Microsoft. Nikt już z tego od bardzo, bardzo dawna nie korzystał, bo i obecna technika jest o kilka poziomów wyżej.

Co ciekawe, na trybunie prasowej nie ma także dostępu do sieci WiFi (sic!). Nawet na drewnianej trybunce stadionu w Irdning, skąd rok temu relacjonowaliśmy dla Was obóz przygotowawczy Królewskich, dostępny był internet dla przedstawicieli mediów. A na Bernabéu internetu niet, co wprawia w zakłopotanie i konsternację.

Część dziennikarzy posiada przenośne modemy, część podłącza do laptopów własne telefony i w ten sposób uzyskują dostęp do sieci. W przypadku skorzystania z takiej opcji przez wysłannika z Polski, rachunek telefoniczny za dwugodzinne połączenie telefoniczne z internetem i przesył danych na ekran laptopa, przynajmniej w sieci Era, byłby horrendalny. Sprawdzałem rok temu, w Austrii, i otrzymanie rachunku nie było przyjemnym przeżyciem.

Druga niespodzianka, po braku dostępu do internetu, następuje tuż po otwarciu laptopa - nie widać prawie całego boiska. Stoliki są nachylone, siedzi się dość głęboko, więc zamiast murawy widać... ekran laptopa. Kolejny dowód na to, że trybuna prasowa była projektowana na długo przed technologiczną rewolucją. Dziennikarze więc co chwila laptopy otwierają i zamykają, by oglądać mecz i pracować zarazem.

Panie Pérez, zrobiłby Pan coś z tym.

Rozwiązaniem płaski palmtop lub... zwykła kartka papieru i długopis. Ku mojemu zdziwieniu, spotykam dziennikarzy, którzy nadal hołdują temu sposobowi pracy i w ten sposób zapisują relację meczową. Niewiarygodne. Na drugim biegunie znajdują się wysłannicy z z Azji, posługujący się sprzętem zgoła kosmicznym, edytorami tekstu kompletnie mi nie znanymi.

Jest także wielu dziennikarzy radiowych, z przenośnymi radiowymi stacjami nadawczymi, wyrzucających z siebie kilka słów na sekundę. Przykładem Ekwadorczyk, który po strzale Higuaína z linii pola karnego zdołał trzy razy krzyknąć "gol", chociaż piłka przeleciała dwa metry i została zablokowana przez zawodnika gości. W każdym razie, atmosfera pracy i żyjącej meczem publiczności wokół niepowtarzalna.

Nad nami znajdują się boksy telewizyjne, RealMadridTV nadaje na żywo, podobnie kilka innych stacji.

Przerwa. Wizyta w bufecie dla dziennikarzy - cola, fanta i woda mineralna do wyboru w ilościach nieograniczonych. Ciekawa rzecz, nie można po prostu wziąć sobie puszki i kubka. Podająca/podający puszkę z napojem musi Ci otworzyć i osobiście napój do kubka nalać. Sporo to trwa, kolejka oczekujących rośnie, ale pewnych zasad trzeba się trzymać.

Mecz mija bardzo szybko, wrażeń ogrom i jeszcze sześć bramek, ładne zwycięstwo Realu i gorący doping zarówno dla gospodarzy, jak i gości.

Uwielbiam to potężne, gardłowe, przechodzące w brzuszne, "Uuuuchhjj", publiczności, gdy piłka po strzałach Królewskich nie trafia w bramkę. Uwielbiam, choć radość po bramkach nieporównywalnie piękniejsza.

Kibice Realu intonują stadionowe przyśpiewki, fetują Granero, podziwiają szybkość i żywiołowość Cristiano Ronaldo. Nie widziałem, aby ktoś potrafił tak szybko przebierać nogami w biegu, momentami można odnieść wrażenie, że obraz Cristiano zamazuje się w oczach, gdy pędzi w kierunku piłki. To naprawdę wyjątkowy widok. Marcelo również potrafi dołożyć do pieca. Lass pokrywa wszystko w pomocy, a Pepe w obronie, z gracją porusza się Benzema, potrafiący świetnie zmieniać tempo akcji i pozycje, błyskawicznymi zrywami Higuaín, walczą Gago i Raúl. Robben wkręca jakiegoś Ekwadorczyka tak, że ten przysiada zadkiem na murawie. Zresztą w momencie dojścia Holendra do piłki stadion zawsze się ożywia. Imponuje Granero, spokojem i opanowaniem wyróżnia się Metzelder, Dudek popisuje kilkoma świetnymi interwencjami.

Kibiców w sektorze Ultras Sur jest tym razem niewielu, ale od czasu do czasu intonują doping, jest i tradycyjny "Juanito", i kilka innych, i "puta barça" pod koniec spotkania.

Ech, można by tak długo, w zasadzie, mógłbym na tej trybunie zamieszkać. Pod warunkiem, że byłby internet. :)

Po meczu dziennikarze powoli opuszczają trybunę, składają sprzęt i kilometry kabli.

Powrót korytarzem (przy okazji, autokar Realu Madryt zaparkowany pod nami). Zjazd windą w dół, kilka kroków i zaczyna się mix zone, strefa mieszana. Piłkarze przechodzą pomiędzy banerami z nazwą rozgrywanego turnieju, a ustawionymi plastikowymi barierkami. Są już po prysznicu i przebraniu się w szatni. Przy barierkach stoją dziennikarze, czekając na zdjęcia, materiał video i krótkie wywiady. Ścisk ogromny, cały czas coś się dzieje, błyskają flesze.

Pierwszy wychodzi z szatni Lassana Diarra. Zamyślony, rozmawia przez telefon i nie zatrzymuje się. Zresztą, sporo innych piłkarzy robi podobnie, kierując się wprost do klubowego autokaru. Szybko przechodzi Guti, w fioletowej koszulce i z potężnym, złotym zegarkiem na ręku. Zatrzymuje się na chwilę przy jakimś znajomym, z którym zamienia kilka słów. Podobnie robi Negredo.

Najbardziej rozmowny jest promieniejący pozytywną energią Pepe, bohater wieczoru Granero, weteran Salgado i nasz Jerzy Dudek. Równolegle, w sali konferencyjnej obok, trwa pomeczowa konferencja trenerów obu drużyn. Cóż, coś trzeba wybrać. Albo ona, albo mix zone.

Publikowane już wywiady z Dudkiem i Pepe, także publikowana rozmowa z jednym z dziennikarzy z La Liga Loca i czas kończyć ten wyjątkowy wieczór. Jeszcze tylko LLL informuje mnie, że na Cristiano Ronaldo nie ma co czekać, bo on w strefie mieszanej zatrzymuje się tylko wtedy, gdy mecze są w niedzielę i tylko po to, aby odpowiedzieć na góra trzy pytania.

Trudno, next time Mr Ronaldo, w takim razie.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem RealMadrid.pl w Madrycie!

Komentarze

2009.08.04, godz. 21:53, floo91
Kiedyś tam będę ... ;)
2009.08.04, godz. 21:32, MatSabat
Gratulacje! Teraz trzeba wykonać kolejny krok i zatrudnić stałego korespondenta! ;-)

A z tym internetem to niebywała sprawa. Chyba prezesostwo nie wybiera się na trybunę prasową.
2009.08.04, godz. 20:07, Robinhooo
Również uważam, że moglibyście raz zrobić za tzw. biuro turystyczne i zorganizować jakiś wyjazd większą grupką (tj kibicami). Jeśli koszty nie byłyby jakies kosmiczne to z chęcia bym się zabrał. Samą podróz do celu można zorganizować z jakiegoś miejsca np. lotnisko Gdansk, Kraków, czy Warszawa, a każdy w swoim zakresie musiałby się tam dostać czy to busem czy pociągiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że Hiszpania to drogi kraj, ale z te 50 osób by się znalazło na pewno. Po Waszym uogólnieniu kosztów każdy chętny zrobiłby przelew na konto i ruszamy w trasę :) Można by pomyśleć także o zwiedzeniu miasta Madryt już nie wspominając o meczu :D Pozdrawiam wiernych kibiców i załogę rm.pl :)
2009.08.04, godz. 17:38, docencik1
Wspomniane w artykule modemy telefoniczne i internetowe to nic więcej tylko cyfrowe łącza ISDN. Wykorzystywane one są min. do transmisji telewizyjnych i radiowych przez wielu operatorów.
Pozdrawiam
2009.08.04, godz. 16:57, grochol
a ja popieram inicjatywe DDominiKKK
Zróbcie wyjazd jakiś 50osób i weźcie od każdego nawet głupie 20zł prowizji i reszta w swoim zakresie!
2009.08.04, godz. 14:42, jar007
RM.pl to już uznana instytucja:D
2009.08.04, godz. 14:33, qwerty321
Wy to macie robotę nic tylko zazdrościć ;)
2009.08.04, godz. 12:33, kabanog
super ale pare zdj bardzo nie wyrazne
2009.08.04, godz. 11:32, Peterman
bardzo ciekawe swoją drogą dziennikarze nie mają łatwo w takich warunkach pracować
2009.08.04, godz. 11:14, Qras
Można, ale wtedy obchodzisz nie tylko część stadionu, ale także galerię handlową. Przyjemniej iść wokół stadionu.
2009.08.04, godz. 11:01, stahoo gigi
"Aby tam dotrzeć od strony stacji metra Santiago Bernabéu, trzeba obejść prawie cały stadion, kierując się zgodnie z ruchem wskazówek zegara"

Nie łatwiej iść w przeciwnym kierunku?
2009.08.04, godz. 10:53, stahoo gigi
"Aby tam dotrzeć od strony stacji metra Santiago Bernabéu, trzeba obejść prawie cały stadion, kierując się zgodnie z ruchem wskazówek zegara"

Nie łatwiej iść w przeciwnym kierunku?
2009.08.04, godz. 10:07, anka5zizou
Naprawdę fajna relacja ;D jesteście nie do zastąpienia :]
2009.08.04, godz. 01:07, Mukker
Gratulacje spełnienia marzeń ;) Ciekawie zobaczyć wszystko "od kuchni".

DDominikKK - ogarnij, pls...

2009.08.03, godz. 23:23, El Rey
Przyda się remont tej trybuny. W końcu stadion ma swoje lata.
Ciekawy test. Podczas lektury czułem się tak, jakbym był na tam na tym meczu :)
2009.08.03, godz. 23:11, DDominikKK
Ey! JA tez bym tak chcial,zeby zrobili taka wycieczke na mecz realu od razu bym pojechal,i bym mogl nawet dac dla reaktorow 50 zl, i tak zeby grupka 100 osob sie uzbierala,niezle by redaktorzy zarobil na tym;] i kibie by mecz zobaczyli,jesli jakis redaktor to czyta prosze o kontakt gg 2458732;]
2009.08.03, godz. 22:42, marcinreal1995
No super. Kurde redaktorzy maja piekne wakacje poloczone z praca :P Tez bym tak chcial
2009.08.03, godz. 22:35, Yelonek
kiedys tez pojade do Madrytu... <marzy> ^^
2009.08.03, godz. 22:23, Rainfall
przeczytałem całe
super artykuł, i fajne zdjęcia
2009.08.03, godz. 22:22, saxxon
no no respect !
2009.08.03, godz. 21:54, damian77
Coś wspaniałego być tam i widzieć to wszystko, aż Wam zazdroszczę, ale wiem, że kiedyś ja też tam się pojawię:))
2009.08.03, godz. 21:48, CrisElMadrit
kikuz
Może i brzmi mało wiarygodnie, ale zaznaczyłem, że miałem dużo szczęścia, a szczęściu dodatkowo pomogli moi znajomi, którzy mieszkają tam kilka-kilkanaście lat i wiedzą gdzie trzeba pójść, kogo się zapytać, aby doszło do takiego spotkania. Tym bardziej, że oni również są kibicami Królewskich.
2009.08.03, godz. 21:47, ROBERT_16
śliczna stewardessa szkoda, że fotki nie ma :P
2009.08.03, godz. 21:45, CrisElMadrit
Może za rok znowu sie uda pojechać tylko potrzeba funduszy. Nocleg mam zawsze zapewniony bo sporo znajomych mieszka w Madrycie, oprowadzają mnie także po mieście. Polecam park rozrywki w Madrycie- brakuje 1 dnia, aby zaliczyć wszystkie atrakcje. Brak morza ro jedyny minus, ale nie można mieć wszystkiego :( w tym Barcelona ma przewagę jako miasto. W letnie dni ciężko się poruszać po mieście przez uporczywe upały, natomiast późnym wieczorem ludzie wychodzą z domów/mieszkań i ulice tętnią życiem. Jest dobra komunikacja, kilka linii metra. Polecam naprawdę spełniajcie swoje marzenia pakujcie walizki i jedzcie do Madrytu, zakochacie się w tym mieście.
2009.08.03, godz. 21:39, kikuz
CrisElMadrid

Zjedzony, nie zjedzony, ale wybacz, bo to trochę mało wiarygodnie brzmi.
Byłem tu, widziałem tamto i rozmawiałem z tamtym. Sam widzisz jakie opisówki dają redaktorzy i jak ciężko jest się dopchać, a Ty byłeś rok temu i gadałeś z Gutim, Raúlem, a Guti nawet żartował. Ot tak dał się zaprosić na herbatę.
2009.08.03, godz. 21:37, Aoi
Więcej fotek by nie zaszkodziło, tych nigdy za wiele...
2009.08.03, godz. 21:36, polly
Dla takich chwil warto żyć.
2009.08.03, godz. 21:32, CrisElMadrit
Chciałem się z wami podzielić moimi wspomnieniami z Madrytu, ale widzę, że nie warto nic pisać, bo zostanę tu zjedzony.
2009.08.03, godz. 21:29, kikuz
CrisElMadrid

Eee a w tej bajce były smoki?
2009.08.03, godz. 21:26, CrisElMadrit
Drożdżu23
Heh piwka akurat nie piliśmy skończyło się na miłej pogawędce. Guti zarzucił nawet jakiś żart, ale nie zrozumiałem dobrze o co chodziło, wszyscy wokół się śmiali więc ja też to robiłem. Mój hiszpański nie jest perfekcyjny ale pozwala mi spokojnie rozmawiać z Hiszpanami.
2009.08.03, godz. 21:24, Kielbol
Qras akbar!
2009.08.03, godz. 21:18, seba177
Woooooow :) Zazdrość mnie zżera ;P Super relacja :)
2009.08.03, godz. 21:18, Drożdżu23
no a ja pilem piwo z Beckhamem
2009.08.03, godz. 21:16, CrisElMadrit
Byłem w Madrycie w zeszłym roku. Niezapomniane chwile. Miałem okazję spotkać kilku naszych piłkarzy i zamienić parę słów. Guti- naprawdę sympatyczny człowiek szkoda, że forma nie ta co kiedyś. Z Raúlem rozmawiałem najdłużej. Mimo, że nie znaliśmy się to rozmawiało się nam bardzo przyjemnie jakbyśmy znali się od lat. Sam stadion- bajka. Zebrałem autografy porobiłem kilka fotek, miałem dużo szczęścia.
2009.08.03, godz. 21:10, rgonzalez
Świetna robota chłopaki, zazdroszczę Wam tych wrażeń ;)
2009.08.03, godz. 21:04, Sajmon1994
Super :) Też chciałbym tam być tak jak wy.Pozdro
2009.08.03, godz. 20:58, realjuves04
kapitalnie!
2009.08.03, godz. 20:57, New Divide
Uff... Przeczytałem ;-) Sporo tego , ale spoko newsik.

Jak sie wzbogace i uzbieram 2000 to też sobie polece na meczyk Realu a co mi tam xDDD
2009.08.03, godz. 20:54, lukasrm93
Jesteście niezastąpieni ;)
ja również jak rafcikc10 z całego serca Wam zazdroszcze.
2009.08.03, godz. 20:50, alibogosian
wielkie wyrazy szacunku i sympatii za to co robicie Panowie :) !
2009.08.03, godz. 20:33, Aluss
jak dla mnie bomba i pełnen odlot!!!
¡¡ Estaba cojonudo!!
2009.08.03, godz. 20:20, smoqu
Życie jak w Madrycie ;) Fajna sprawa generalnie ;p
2009.08.03, godz. 20:14, Prelude
z jednym się nie zgodzę, myślę że każdy kibic chciałby zwiedzić SB od piwnicy po "komin", relacjonować mecz....jednocześnie siedzieć na ławce trenerskiej....
muszę przyznać zazdroszczę Wam z całego serca, tego przeżycia... dla większości ludzi, przejście obok SB jak wielkim marzeniem, a co dopiero coś więcej....
wielkie dzięki za tą relację :*
niesamowite jest to SB :*:*
2009.08.03, godz. 20:13, paula9191
super:)
2009.08.03, godz. 20:12, zwierz
wypas są te wasze relacje. Oby tak dalej
2009.08.03, godz. 20:11, kikuz
Napiszę tyle - jesteście kapitalni ;) Ogromny szacunek dla Was za to co robicie.
2009.08.03, godz. 20:11, dziupla
spoko opisik!
2009.08.03, godz. 20:09, Kuba.
Niezapomniane wrażenia :-).

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama