REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2009.01.15, godz. 22:56, El Jarek / Marca

Kolejne zdjęcia i powiązania fałszywych delegatów

Ramón Calderón w związku z największym skandalem w historii Realu Madryt zwolnił wczoraj Mariano Rodrígueza de Barutella, który pracował dla Realu Madryt już w wieku 25 lat. Przyjęto też dymisję jego przełożonego, dyrektora generalnego Luisa Barceny, który jest bliskim przyjacielem Calderóna i to właśnie prezes Realu Madryt mianował go dyrektorem generalnym z roczną pensją na poziomie 600 000 euro.

Obaj zostali uznani winnymi wpuszczenia fałszywych delegatów na salę obrad. Jednak Calderón twierdzi, że nie miał o niczym pojęcia. - Mogę przyrzec na honor swój, który dla mnie wiele znaczy, oraz członków zarządu, że nikt nie uważał, byśmy popełnili jakiś błąd, nikt z nas nie brał w tym udziału bezpośredniego albo pośredniego. Mogę poręczyć, że żadnego z nas nie łączą z jakimkolwiek z nich jakiekolwiek relacje, ale oczywistym jest, że mogłem pojawić się z nimi na jednym z tysiąca zdjęć, na których znajduję się przy okazji spotkań penii. Nie łączą nas żadne relacje i nie ma możliwości, by za naszą sprawą ktoś pojawił się na Zgromadzeniu nielegalnie.

Oprócz poinformowania o zwolnieniu Barceny i De Barutella, znanego lepiej jako "Nanín", Calderón zaprzeczył, że winne osoby były w kręgu ludzi, którym bardzo ufał. - Przez te dwa i pół roku widziałem Mariano pięć razy. Nanín nie jest w kręgu ludzi, którym najbardziej ufam. Pomógł mi w mojej kampanii, ale nie mam z nim żadnych relacji. Jeśli Real Madryt będzie musiał podjąć przeciwko niemu kroki prawne, to to zrobi. Ramón Calderón nie ma oszustów, nie zadawał się z nimi w swoim życiu.

Dziennik Marca określił tą wypowiedź jako "ciekawą, skoro Nanín regularnie towarzyszył pierwszej drużynie w różnych podróżach i zawsze znajdował się w najbliższym otoczeniu Calderóna".

Sześćdziesiąt sześć minut tłumaczeń
To było najdłuższe wystąpienie Calderóna za jego kadencji i trwało sześćdziesiąt sześć minut. Prezes Królewskich nazwał siebie i dyrektorów "ofiarami". Oczywiście Calderón nie poda się do dymisji i zamierza całą sprawę doprowadzić do końca.

- Jako członek Walnego Zgromadzenia, socio i prezes sądzę, że najlepiej będzie powtórzyć to Zgromadzenie.

Calderón zamówił już prawny raport, który stwierdzi czy w ogóle byłoby to możliwe. Statut klubu dopuszcza taką możliwość. Najpierw trzeba zwołać Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, a jego pierwszy punkt porządku obrad powinien anulować wyniki poprzedniego Zgromadzenia.

Prezes Królewskich zakończył stwierdzeniem, że nie wiedział o fałszerstwach, o których napisała Marca i niemożliwe jest, by ktokolwiek udowodnił jego winę. Madrycki dziennik jest jednak pewny swoich dowodów i twierdzi, że Calderón po raz kolejny kłamie.

W swoim dzisiejszym wydaniu Marca publikuje kolejne zdjęcia wskazujące na powiązania Calderóna z fałszywymi delegatami.

Prezes, jego brat i jego syn
Marca na początku zwraca uwagę na dwa zdjęcia. Na pierwszym można zauważyć grupę przyjaciół z flagą Hiszpanii przed Koloseum w Rzymie. Zdjęcie zostało zrobione 19 lutego 2008 roku, czyli tego samego dnia, w którym AS Roma zmierzyła się z Realem Madryt w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Ci którzy czytali uważnie wczorajszy artykuł mogą rozpoznać trzech z dziesięciu fałszywych delegatów, których tożsamości ujawniła Marca. Pierwszy to słynny już socio obu największych madryckich klubów, czyli Enrique Hours (dolny rząd, ciemne okulary i charakterystyczna "arafatka"), a obok niego kuca Miguel Ángel López Hidalgo. W górnym rzędzie w ciemnych okularach stoi Carlos del Castillo.

Marca zwraca jednak szczególną uwagę na czwartego zakreślonego mężczyznę, który stoi po prawej stronie. Kim on jest? To Jaime Calderón Galán, syn prezesa Realu Madryt.

Poza trzema fałszywymi delegatami i synem Calderóna na zdjęciu dziennik dostrzega Francisco Arranza, który był zamieszany w historię głosów, które w czasie ostatnich wyborów były oddawane pocztą oraz Diego Martíneza i Alfonso Garcíę, którzy zaczęli pracować w klubie, kiedy fotel prezesa przejął Calderón.

Teraz skupmy się na drugim zdjęciu. W środku zaznaczony z jedynką jest Alberto Bardón, jeden z oszustów. Z dwójką siedzi wspomniany Francisco Arranz. A za nim, z trójką, bez koszulki i w okularach, siedzi Ignacio Calderón, brat prezesa Królewskich.

"Jedenastka Calderóna"
Osobny artykuł dziennik poświęca pierwszemu zdjęciu. Tym razem każdy ze sfotografowanych ma swój numer i jest dokładnie opisany przed madrycki dziennik. Po kolei mamy: syna, "wielkiego brata", orędownika, doradcę, fałszywego delegata, strażnika, doradcę, asystenta, dwóch fałszywych delegatów oraz wczoraj zwolnionego Nanína.

Znajomość fałszywych delegatów i Calderóna jest bardzo głęboka. Wydaje się niemożliwym, żeby prezes nie wiedział o ich obecności na Walnym Zgromadzeniu. Wszyscy są bardzo blisko Calderóna. Na pewno spędzili razem przynajmniej 135 minut w czasie lotu do Rzymu przy okazji spotkania Ligi Mistrzów.

Co więcej, związek z oszustami mają dzieci prezesa. Jego córka Leticia ma oszustów wśród znajomych na portalu Facebook, a syn Jaime spotyka się z nimi przy wielu okazjach.

Zdjęcie z Rzymu jest warte więcej niż tysiąc słów, a "jedenastka Calderóna" jest jak otwarta książka, z której można bez problemu odczytać relacje prezesa ze wszystkimi sfotografowanymi.

W "rzymskiej ekipie" oprócz syna i trzech oszustów na pierwszy plan wybija się Nanín. Ten młody człowiek, który zrobił szybką karierę w Madrycie, był pierwszym, któremu dziękował Calderón po wygranych wyborach ("szczególnie dziękuję Nanínowi i Nacho. Bez nich nic nie byłoby możliwe!").

Nanín ma biuro w klubie, chociaż Calderón chciał to wczoraj zataić. W swojej wypowiedzi mówił, że widział go pięć czy sześć razy. Jednak, kiedy sobie przypomniał o kim mowa, wtedy szybko się poprawił i przeminował pięć na sto razy.

Na zdjęciu widać także Ignacio Horcajada Díaza, czyli wspomnianego już Nacho. To osobisty przyjaciel Calderóna, który jest właścicielem firmy rozprowadzającej wejściówki VIP na Santiago Bernabéu.

Na fotografii dziennik dostrzega również Tomása Mundilla, który na Walnym Zgromadzeniu zasiadł na trybunie dla gości niedaleko od przedstawicieli Ultras Sur. Dalej są Francisco Arranz, który jak już było wspomniane, brał udział w fałszerstwie głosów oddawanych za pomocą poczty. Na zdjęciu są również już opisani Diego Martínez i Alfonso García, a całą jedenastkę zamyka Juan, brat Nanina.

W kolejnym artykule Marca wytyka prezesowi to, że z większością wspomnianych oszustów czy innych osób Calderón wiele razy latał na pokładzie La Saety na spotkania Królewskich, a teraz się ich wypiera. Istnieje wiele zdjęć, które udowadniają tezy dziennika.

Przemówił jeden oszust
Marca skontaktowała się ze wszystkimi wczoraj ujawnionymi oszustami, ale tylko Tarek Mure, socio numer 88.805 chciał się wypowiedzieć.

- Jutro (czyli dzisiaj) pójdę do klubu i zobaczę, co się wydarzyło. Później się wypowiem. Na razie jestem skołowany - mówił na początku Mure. Później zdradził jednak trochę szczegółów. - Nie wiedziałem jakie są warunki bycia delegatem. Nie wiedziałem jak się nim stać. Poszedłem obejrzeć Zgromadzenie, ale nie głosować. Tak naprawdę nie miałem żadnej akredytacji czy czegoś podobnego.

- Towarzyszyłem dwóm kolegom, którzy byli delegatami. Wszedłem z nimi normalnym wejściem, jak wszyscy. Poproszono mnie tylko o numer dowodu osobistego i numer socio. Naprawdę nie proszono mnie o żadne dokumenty tożsamości czy bycia socio. Dali mi tylko jakiś folder i karty do głosowania.

Na koniec Terek przyznał się, że jest powiązany z jednym z przywódców spisku. - Znam Nanína jak przyjaciela, wiele razem wychodziliśmy razem w nocy, robiliśmy wiele rzeczy.

Na koniec dziennik opublikował kilka nowych zdjęć pokazujących, że wszyscy oszuści rzeczywiście znali się bardzo dobrze już dużo wcześniej.

1. Tutaj widzimy Óscara Alfonso oraz Del Castillo.

2. Tutaj w środku widzimy Jorge Leala, a po prawej Óscara Alfonso.

3. Tutaj zostali sfotografowani Enrique Hours Valdenebro oraz Carlos del Castillo.

4. Tutaj widzimy Óscara Alfonso i Miguela Ángela Lópeza Hidalgo.

5. Tutaj razem przyłapano Lucasa Kisiela oraz Alberto Bardónę Díeza.

6. Tutaj drugi z prawej to Nanín, a obok niego Alberto Bardóna Díez.

7. Tutaj widzimy po raz kolejny Óscara Alfonso, a obok niego Enrique Hours Valdenebro.

fot. Ramón Calderón i Fernando de Frutos García (wczorajszy winny numer 3). Pomagał Calderónowi w czasie wyborów, a potem odpowiadał za stosunki Królewskich z centralną Hiszpanią.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Zarzuty wobec Calderóna

Komentarze

2009.01.16, godz. 21:15, El Rey
Merca lepsza niż CBŚ
2009.01.16, godz. 14:42, marcin_diarra15
Odejdz dla dobra klubu
2009.01.16, godz. 14:22, Madrit
jak ty honoru nie masz to co ty gadasz
2009.01.16, godz. 14:16, _Miklo_
No to wszystko ladnie wiaze sie w jedna calosc, nawet po tej wypowiedzi pani Bermudez przypomnialy mi sie fakty z przed roku gdzie gazety pisaly,ze Real nagle z klubu w ktorym Pérez rostawil raj finansowy zaczyna miec,moze nie jakies ogromne ale problemy i sama Marca sie dziwila jak to mozliwe. Wszystko wskazuje na to ze Calderon w klubie urzadzil sobie ladny uklad przyjacielsko-rodzinno-biznesowy i wyprowadzaja klubowe pieniadze...
2009.01.16, godz. 10:54, borzych_1
nawet jezeli okazaloby sie ze calderon jest niewinny.. ze jakims cudem marca napisze : przepraszamy :D itd
to moim zdaniem calderon i tak nie nadaje sie na prezesa....
zmieniajac prezesa , odszedlby miedzy innymi mijatovic a to by mnie bardzooooo ucieszylo bo po prostu mam dosyc tego czlowieka, tego ile juz obiecal(zreszta razem z calderonem) i gów.o z tych obietnic wyszlo... pereza nie wiem czy chcialbym czy nie... nie wiem czy to dobre zeby drugi raz ten sam prezes objal rzady w realu..ale z drugiej strony jak juz ktos napisal chyba pod innym newsem : perez wyciagnal wnioski i teraz byloby na pewno lepiej .. tez tak mysle ze perez nie popelnialby tych samch bledow , nie byloby tylko 11stki i duzo gorsza lawka rezerwowych , zapewno perez potrafilby teraz to jakos unormowac zeby w realu bylo kilku gwiazdrow , kilku walczakow , solidnych mlodych talentow itd itd... to juz trzeba porzadnie przemyslec czy perez , czy obecny wiceprezydent realu , czy moze ten koles co mial drugie miejsce w wyborach (kiedy wygral calderon) , czy moze jeszcze ktos inny... poczekamy zobaczymy, mam tylko ogromna nadzieje ze trener i druzyna realu nie bedzie sie tym az tak bardzo przejmowala i pilkarze beda grali po prostu swoje
pzdr
2009.01.16, godz. 10:53, domingez
Ale wstyd mialem el presidente za goscia na poziomie, tymczasem jak sie okazuje jest zwykla gnida, bo nie ma innego nazewnictwa na takich manipulatorow ;/
2009.01.16, godz. 10:40, digital6
Calderon... "Mamy Cię!"
2009.01.16, godz. 10:22, fcbarcelonafan100
ponoc kilka osob tez nielegalnie głosowalo na niego , albo fakt to taka MARCA:D
2009.01.16, godz. 10:21, fcbarcelonafan100
nie jestescie sami , dzis w brukowcu "fakt" napisali ze lato tez nielegalnie został prezesem PZPN :D

moze lato to dobry kolega Calderona;p?

pzdr
2009.01.16, godz. 08:28, Za
Martwydemon - raczej sie nie zdziwie.
El Jarek - nie ma sprawy ;]
Borzych_1 - nie o to chodzi i nie uwazam siebie za lepszego od Ciebie, czy innych userow. Po prostu czytajac informacje z roznych zrodel mozna zuwazyc, co z ktorego sie sprawdza, a ktore robi tylko halas; mozna tez zauwazyc jak sa nastawione do Realu Madryt.
Qras - ogolnie moj ponizszy wpis byl potrzebny jak 5 kolo u wozu. Bylem zly z pewnych wzgledow, ktorych nie bede tu opisywal, bo nie mam zamiaru sie usprawiedliwiac. Ciut sie zagalopowalem, ale gdy Ty wbijales mi szpileczke, piszac ze dysze ocierajac pot z czola, ja juz sobie grzecznie spalem, nie pamietajac o tym komentarzu. Wyjasniac wpis? Co tu wyjasniac, wszystko jest pod spodem albo powyzej. Slow nie odwoluje, powinienem tylko napisac to lagodniej, w innej formie. Widze, ze odebrales to dosc osobiscie, ale nie chodzi glownie o ten Twoj komentarz pod spodem; tylko o wiele roznych wpisow, roznych redaktorow na dluzszym odcinku czasu.

Zdrowko.
2009.01.16, godz. 07:24, zujes
Oh ho xD
2009.01.16, godz. 01:32, Gajda
Visca el Pizada!!

nie pozdrawiam
2009.01.16, godz. 01:09, Azglahal
Nieno myśle że ten jeden koleś który się wypowiedział miał rację. Poprostu grupa znajomych syna Calderona która jeździ wszędzie na mecze itd. dostała się dzięki jego synowi na to zebranie żeby je obejrzeć heheh. Nabank niewiedzieli że nie mają podstaw do tego żeby głosować i tyle. Nic dodać nic ująć. Marca przesadziła ale takie są brukowce i tyle, gonią za sensacją nawet kiedy jej niema. Moim zdaniem ten cały zjazd się powinnien jeszcze raz odbyć bo niektórzy z nich głosowali z tego co rozumiem a niemieli do tego prawa ale koniec końców niewidze w tym wszystkim winy Calderona.

Pozdrawiam

Visca El Barça!
2009.01.16, godz. 00:33, Qras
Za chyba się troszkę zagalopował, a może nie zrozumiał, o co chodzi w komentach i teraz dyszy, ocierając pot z czoła. Możemy poczekać na wyjaśnienie tego arcy ciekawego wpisu.:)
2009.01.16, godz. 00:30, borzych_1
Za
widze ze postrzegasz siebie jako wielkiego znawce hiszpanskich gazet to moze podziel sie swoimi wrazeniami bo wiesz...my chlopaki ino z polski i nie jestesmy tak obeznani jak Ty
2009.01.16, godz. 00:03, El Jarek
Za, który wie wszystko o hiszpańskich gazetach. Dziękujemy, że podzieliłeś się swoją oceną. :]
2009.01.16, godz. 00:00, martwydemon
Za, Zebys sie jeszcze nie zdziwil.
2009.01.15, godz. 23:52, chesterinho10
naciąganie rzeczywistości do kwadratu.... typowe dla mass mediów..... są tacy goście... szare eminencje, ugadują się, sypią kasa i maja gazete w kieszeni..... jak wiadomo od dawna hiszpańskie media nastają na Calderona... a tu, że jakieś malwersacjie, a tu, że coś z jego córką nie tak, a tu, że jego syn był na meczu i koleguje się z kimś kto puźniej pojawia się na Zgromadzeniu.... kurde jak nie poda się do dymisji to niedługo doczepią się, że parkuje krzywo a jego żona przesala zupe..... dobra moze przesadzilem ale.... ale... po prostu się zdenerwowałem..... może jestem naiwny, nie wiem ale jak narazie to Marca ma tylko domysły i własne spekulacje.....
2009.01.15, godz. 23:52, adult
Calderon przysiega na swoj honor?

nic dziwnego.i tak juz go nie ma....
2009.01.15, godz. 23:50, balboech
bardziej się ciesze ,że nie okazało się ,że mecze kupowali , bo wtedy cała PD by się z nas śmiała
2009.01.15, godz. 23:46, adietto
przepraszam za bledy ale ponioslo mnie troche
2009.01.15, godz. 23:45, adietto
Wstyd Calderon zrobiles na caly swiat....gdzie sie pchasz...smialem sie z Juventusu ze przekrety ktore robili. Ale widze ze nawet w moim ulubionym klubie taki calderon sie znalaz
2009.01.15, godz. 23:44, Za
Czasami sie zastanawiam, jak to mozliwe, by do redakcji RM.pl dostawali sie ludzie, ktorzy w ogole nie maja pojecia o tym, ktora z hiszpanskich gazetek jest bardziej wiarygodna, ktora bardziej poczytna, a ktora mniej baja lub jest mniej smiechowa. Przeciez to powinna byc podstawa. A tymczasem niektorzy redaktorzy, jak malo rozgarniete cwoki, lykaja rozne sprawy wg wlasnego lalalala i pod newsami probuja pokazac, co to nie oni. Troche szkoda, ze sami pokazuja, jak srednio sa rozgarnieci.
2009.01.15, godz. 23:44, Edward
Wy*****j Calderon!!!!!!
2009.01.15, godz. 23:42, borzych_1
jestem w szoku... Marca naprawde zyska ogromny szacunek w oczach ludzi z calej europy... niesamowicie wiele materialow zebrali i te dowody przeciwko calderonowi sa konkretne i poparte wieloma faktami z zycia , datami itd... brawa
2009.01.15, godz. 23:22, Reul
Waflo - chodziło Ci chyba o El Mundo (?). El Mundo Deportivo, AS i Sport wydają się podobnymi szmatławcami, Marca raczej jest jedną z bardziej wiarygodnych gazet sportowych w Hiszpanii.
2009.01.15, godz. 23:14, Majkel_Chrupek
Co wy macie do Marci? Za taką afere przecież tyle zarobią , że masakra.
2009.01.15, godz. 23:14, Matti_Yo
El Mundo Deportivo chyba nigdy nie napisało prawdy :d;d;d;d
2009.01.15, godz. 23:11, Arek05
heh na pierwszym zdjęciu w kółeczku zaznaczyli Fernando Alonso :D
2009.01.15, godz. 23:10, Qras
El Mundo Deportivo, hehehehe, dowcip roku.
2009.01.15, godz. 23:05, Waflo
Marca = Fakt, jedyny w miare obiektywnie piszacy dziennik w Hiszpanii to podobno El Mundo Deportivo, a ta cała Marca to powinna teraz sobie odpuscić to całe zamieszanie kiedy drużyna wychodzi z dołka i zaczyna sie to wszystko dobrze układać..nie lubie Calderona i wiele złego zrobił, ale takie rzeczy powinni załatwiac po sezonie. Wcale bym sie nie ździwił jakby z tą nagonką na Calderona miał coś wspólnego pan Pérez bo dojścia do różnych gazet i nie tylko to on ma dużo większe niż Ramon. Pzdr.
2009.01.15, godz. 23:05, Alternative
Kurcze, wpierw wydawało się, że Marca wymyśla, ale ona tu rzuca coraz konkretniejsze argumenty... :|
2009.01.15, godz. 23:04, realmadryt25
najpierw dali ciala z rejstarcja dwoch zawodnikow do lm a teraz ten skandal,znowu sie europa bedzie z nas smiala.wstyd-jezeli marca ma racje,calderon powinien sie wyniesc dzis
2009.01.15, godz. 23:04, ciufa
jak to c.. kazdy chce jak najdluzej sie na stolku utrzymac, to proste;)
2009.01.15, godz. 23:03, Sqorpio
Co to się dzieje z tymi ludźmi..
2009.01.15, godz. 22:59, El Jarek
Wow. :o

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama