REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2007.06.27, godz. 06:23, dziobo / RealMadryt.pl

Butragueño: Moja epoka w Realu się skończyła

Pragniemy przedstawić Wam wypowiedzi uczestników sobotniego spotkania pomiędzy FC Polska a Real Madryt Veteranos, którzy na pomeczowej konferencji prasowej odpowiadali na pytania redaktorów również naszego serwisu. Zapraszamy do czytania!

Emilio Butragueño:
Jest to zaszczyt dla weteranów Realu Madryt, że mogą uczestniczyć już o raz drugi w takim meczu, że mogą dać z siebe wszystko to, co mają najlepszego, by wywalczyć coś dla tych dzieci. Nie dla siebie, ale właśnie dla tych chorych dzieci. Bardzo nam się podobało w ubiegłym roku i tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy ponownie przyjechać do Polski. Jestem oczywiście zadowolony również z rezultatu, gdyż to był trudny mecz i cieszymy się z tego, że udało się nam ten ciężki mecz przynajmniej wyrównać. Pragnę przekazać wielkie podziękowania w imieniu wszystkich członków zespołu za przyjęcie w Krakowie. Byliśmy wspaniale traktowani, było nam bardzo przyjemnie i za to chcemy wam wszyscy podziękować.

W jaki sposób powstaje taka drużyna weteranów Realu? Czy ktoś dokonuje jakiejś selekcji?
Drużyna byłych piłkarzy Realu funkcjonuje od wielu lat. Podstawową działalnością naszego stowarzyszenia jest pomoc byłym zawodnikom Realu, którzy z różnych powodów mają problemy w życiu, a my jesteśmy po to, żeby próbować im pomagać. Jesteśmy bardzo aktywną grupą, dla której najważniejsza jest możliwość pomocy naszym byłym kolegom, a zarazem trenowania przez cały tydzień na obiektach sportowych Realu.

RealMadrid.pl: Jacy inni zawodnicy biorą udział w tego typu meczach? Czy np. Fernando Redondo czy Manuel Sanchis znajdują się w kadrze zespołu weteranów i akurat nie mogli przyjechać do Polski na ten mecz? Czy jeszcze jacyś inni znani byli piłkarze grają w zespole weteranów Realu?
Tacy piłkarze jak Hierro, Michel, Sanchis rzeczywiście uczestniczą w tego typu spotkaniach, jednakże mają swoje życie pozasportowe, mają swoje prace, obowiązki i nie zawsze każdy może przyjechać. Np. mnie udało się przybyć dopiero dzisiaj. Cały zespół jest od czwartku, ale mnie zatrzymały przez obowiązki zawodowe. I właśnie to ma największy wpływ na to, kto w danym meczu weteranów jest w stanie zagrać.

Zaprezentował się pan dzisiaj na boisku z innej, nieznanej dotąd, strony. Otóż nie czekał już pan na podania od partnerów, ale często to sam rozgrywał pan piłkę.
Głowa chciałaby grać, ale ciało nie pozwala, dlatego musiałem dostosować odpowiednio swój styl gry do tego, by móc uczestniczyć w tego typu spotkaniach. Nie mam już tej szybkości i dlatego musiałem się nieco wycofać, by być nadal pożytecznym dla drużyny, i bym mógł w dalszym ciągu czerpać radość z gry.

Co pan sądzi na temat infomacji łączących Jerzego Dudka z Realem?
W piłce nożnej jest wiele plotek, lecz faktem jest, że rezerwowy bramkarz Diego Lopez odchodzi do Villarreal i pojawił się wakat na dość ważnej pozycji drugiego bramkarza. Nie wiem dokładnie, co dzieje się w klubie, ponieważ już w nim nie pracuję, więc nie znam dokładnie działań zarządu. Jestem po prostu kibicem.

Czy jeszcze jakiś czas temu wierzył pan w to, że Real jest w stanie sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii?
Rzeczywiście jeszcze jakieś cztery miesiące temu trudno było pomyśleć, że Real może zdobyć mistrzostwo, bo grał słabo. Jednak ostatnie mecze pokazały, że potrafi grać dobrze, potrafi grać do końca. Oczywiście, Barcelona była głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa, ale popełniła błędy i to stworzyło szansę dla Realu.

Jak pan ocenia pracę Fabio capello?
Dużymi kwalifikacjami wykazał się w tym sezonie Fabio Capello, ponieważ sytuacja w klubie po wyborach była bardzo trudna, była bardzo duża presja na wynik, oczekiwano, że od razu wszystko się poprawi, przez co na początku sezonu pracował w bardzo trudnych warunkach. Nie było wtedy żadnych przesłanek ku temu, by wierzyć w końcowy sukces, a jednak to on okazał się zwycięzcą i poprowadził zespół do mistrzostwa.

RealMadrid.pl: A jak pan ocenia pracę obecnego dyrektora sportowego Realu, Predraga Mijatovica, który de facto jest pana następcą?
Jak na pierwszy rok pracy, wykazał się dużym profesjonalizmem, na dość trudnym przecież stanowisku. Jednakże trzeba patrzeć na pracę całościowo; to jest dopiero pierwszy rok, ma przed sobą jeszcze trzy lata pracy i później będzie można coś więcej powiedzieć.

RealMadrid.pl: Czy pan Ramón Caldeón nie oferował panu jakiejś posady po objęciu funkcji prezesa Realu Madryt?
Hm, to mimo wszystko jest konferencja prasowa nie Realu Madryt, a po meczu charytatywnym (śmiech). Bardziej traktuję siebie jako kibica, madridistę. Uważam, że moja epoka w Realu się skończyła, więc nie do końca jest zainteresowany, by tam znowu pracować.

W takim razie co robi pan w obecnym czasie?
Mam firmę zajmującą się zasobami ludzkimi i mam kilka pomysłów na projekty związane również z futbolem.

Jak pan wspomina współpracę z trenerem Leo Beenhakkerem i jak pan ocenia jego kwalifikacje trenerskie?
Według mnie jest bardzo dobrym fachowcem, ma ogromne kwalifikacje trenerskie, w związku z czym jest dobrym kandydatem na stanowisko reprezentacji narodowej. Życzę wam dużo szczęścua pod wodzą Leo!

José Emilio Amavisca:
Być może w Polsce byłoby możliwe zagrać w Polsce za tydzień po takim meczu, ale w Hiszpanii już nie, i w dodatku będę musiał przynajmniej miesiąc powracać do optymalnej formy po tak ciężkim spotkaniu.

Jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu, również od strony turystycznej, gdyż pomimo dość małej ilości wolnego czasu, udało się nam zwiedzić wiele miejsc, dlatego też byliśmy czasem zmęczeno, bo tempo było dosyć duże. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o pięknych polskich dziewczynach.

Również w kategorii weteranów rozgrywamy Gran Derby. Ostatni mecz zakończył się naszym zwycięstwem. Co więcej, od kiedy występuję w drużynie oldbojów, zawsze wygrywaliśmy z Barceloną (śmiech). Nie ma już takiej presji, jak w kategorii seniorów, ale mimo wszystko jest to mecz pomiędzy Realem a Barceloną i zawsze każdy chce go wygrać.

Ivan Perez:
Chcę podziękować wszystkim tym, którzy uczestniczyli w tym przedsięwzięciu, jak również tym, którzy są uczestnikami walki z tą ciężką chorobą. Chcieliśmy oczywiście wygrać, niestety nie udało się, ale zważywszy na przebieg meczu jesteśmy zadowoleni, że udało się uzyskać taki rezultat. Jednakże najważniejsze jest to, że możemy coś zrobić dla dzieci chorych na dystrofię.

Patrice Loko:
Podobał mi się sposób gry obydwu zespołów, było dużo ciekawych zagrań i przede wszystkim padło dużo bramek. Grałem pierwszy raz w meczu, podczas którego tak głośno puszczano by muzykę. Z jednej strony jest bardzo przyjemne grać w takiej atmosferze, ale z drugiej strony uniemożliwia to dobrą komunikację między piłkarzami.

Nawałka:
Już przed spotkaniem wiedzieliśmy, kto będzie zwycięzcą tego meczu. Zwycięzcą oczywiście są dzieci, dotknięte ciężką chorobą. Staramy się zrobić wszystko by przynajmniej jakąś minimalną cegiełkę dołożyć do tego, by tę chorobę powstrzymać. Bardzo się cieszę, że zawodnicy przyjęli zaproszenie. Również i ja z przyjemnością przyjąłem zaproszenie jako trener. Natomiast co do samego widowiska, to był to bardzo ciekawy mecz, wiele akcji, wiele bramek strzelonych i z pewnością utkwi w pamięci kibiców na bardzo długo.

Jeśli chodzi o Mirka Szymkowiaka, to jest teraz w takim wieku, kiedy jego dyspozycja powinna być najlepsza. Praktycznie kwestią czasu jest tylko byłoby jego dojście do pełnej formy fizycznej, bo wiadomo, że o umiejętności piłkarskie absolutnie nie musimy się martwić. Pytanie tylko, czy byłby w stanie udźwignąć ciężar profesjonalnego uprawiania sportu, bo jednym z czynników o decyzji przerwania kariery były problemy zdrowotne.

Gdyby Amavisca zdecydował się na grę w polskiej lidze, to na pewno byłby poważnym wzmocnieniem dla niektórych klubów. Widać, że jest w kapitalnej dyspozycji fizycznej, nic nie zatracił jeśli chodzi o drybling, zyskał na doświadczeniu. Słowem, zaprezentował się dziś ze świetnej strony.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Legendy Realu Madryt w Krakowie

Komentarze

2007.08.31, godz. 23:02, Dzięcioł S
asdfghjkqridfbnddwefgdwveygcuwcouw
2007.06.28, godz. 00:19, ronaldo99999
Bombka racja!!!
HALA MADRID!!!!!!!!!!
Chwała im za cel i przy okazji za wykonanie;P!!!
2007.06.27, godz. 16:18, Mario
Świetna konferencja. Widać, że już Butragueño miał dość niektórych pytań :D Ogólnie fajnie, że taki mecz był zorganizowany i taka konferencja też, można było się dowiedzieć czegoś ciekawego
2007.06.27, godz. 13:43, marcin92
REAL MADRYT JAK ZWYKLE GÓRĄ!!!!!!!!!!
2007.06.27, godz. 12:04, Kozik_1902
HALA MADRID!! HALA VETERANOS!!
2007.06.27, godz. 10:37, Arek05
"Mam firmę zajmującą się zasobami ludzkimi " - HAHA
2007.06.27, godz. 10:24, zola_huta356
Dorzucam się z pełną satysfakcją do wypowiedzi Bombki :)
2007.06.27, godz. 09:39, Kamil176
Butragueño powiedz lepiej Calderonowi, żeby zostawił Capello na stanowisku trenera Realu ;].
2007.06.27, godz. 09:38, ishe
:)
2007.06.27, godz. 09:25, Pelkosław
;]
2007.06.27, godz. 08:46, Bombka
Ludzie!!!!!!!!!Kiedy Calderon zabierze sie do roboty?????????????????????????????Niech sie skur**** wezmie w koncu za transfery. Ale on mnie wkur*** Podobno Barça uz prawie ma Chivu w ekipie, a my co????????Bawimy sie!!!!!!!!!!!!Jeszcze te jego tajemnice odnosnie trenera....Ciebie Calderon powinni wyj***** na zbity pysk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2007.06.27, godz. 07:07, mario800
hala madrid

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama