REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.06.25, godz. 18:01, Klatus / realvalladolid.es

Oficjalnie: De Frutos wypożyczony do Realu Valladolid

Fot. twitter.com

„Real Valladolid i Real Madryt doszły do porozumienia w sprawie wypożyczenia Jorge de Frutosa do zakończenia sezonu 2019/20. Prawy skrzydłowy, który miał niekwestionowane miejsce w wyjściowej jedenastce Castilli, dołączył do szkółki Królewskich po tym, jak spędził dwa poprzednie sezony Rayo Majadahonda”, poinformował na swojej oficjalnej stronie internetowej Real Valladolid.

W minionym sezonie Hiszpan zagrał w 37 spotkaniach, w których strzelił 7 goli i zaliczył 5 asyst, a w 2018 roku Królewscy wykupili go za 300 tysięcy euro ze wspomnianego Rayo. Dobre relacje między Ronaldo a Florentino pozwoliły na to, by 22-latek bez żadnych przeszkód przeniósł się na rok na Estadio José Zorila, gdzie zostanie zaprezentowany jutro o godzinie 12:00.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.06.25, godz. 17:04, El Jarek / as.com, marca.com, palco23.com

La Liga i Federacja dużo bliżej porozumienia

Fot. Getty Images

Hiszpańskie media zgodnie podają, że La Liga zaakceptowała nowe formaty rozgrywek o Puchar Króla i o Superpuchar Hiszpanii, jakie pod koniec kwietnia przegłosowała Hiszpańska Federacja Piłkarska. Bardzo blisko ma być też dojście do porozumienia obu organizacji w sprawie Porozumienia Koordynacyjnego dotyczącego zarządzania rozgrywkami Primera División.

Przypomnijmy, że Javier Tebas, prezes La Ligi, od początku krytykował zmiany, jakie wprowadzono w Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii. Jego organizacja miała jednak wycofać się z bitwy sądowej w tej sprawie, bo po pierwsze, sędzia odrzucił skargę, jaką w tej sprawie złożyła Valencia, a po drugie, miał to być gest dobrej woli w rozmowach z RFEF na temat zarządzania rozgrywkami ligowymi.

Jeśli chodzi o Porozumienie Koordynacyjne, przypomnijmy, że taka umowa określa, kto w ramach rozgrywek ligowych zajmuje się terminarzem – w tym graniem w piątki lub poniedziałki, ustalaniem spadków i awansów, transferami, sędziami, funkcjonowaniem organów dyscyplinarnych, licencjami graczy, nazwą rozgrywek czy nawet ustaleniem modelu piłki, jaką się gra. Obecny kontrakt wygasa 30 czerwca i przez ostatni rok organizacje nie mogły dogadać się co do nowej umowy, a do rozmów w roli mediatora włączyli się nawet przedstawiciele rządu.

Media podają, że domknięcie porozumienia jest blisko, a obecnie praktycznie ostatnim punktem niezgody pozostaje kwestia rozgrywania meczów ligowych w piątki i poniedziałki. La Liga chce utrzymać oba te dni w kolejnym sezonie, a Federacja chce usunąć z kalendarza przynajmniej poniedziałki oraz żąda większych pieniędzy za zatwierdzenie gry w piątki. Cały czas trwają rozmowy w tej sprawie, ale dzisiejsze spotkanie przedstawicieli obu stron miało przynieść wielkie kroki do przodu.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.06.25, godz. 16:08, Piwwwko / as.com

AS: Real chce Fabiána

Fot. Getty Images

Real Madryt chce Fabiána Ruiza. Świetne występy pomocnika Napoli na Euro U-21 przekonały włodarzy Królewskich, którzy rozpoczynają pierwsze działania, by ocenić szanse na sprowadzenie Andaluzyjczyka. Los Blancos będą starali się o transfer 23-latka, ale wyciągnięcie go z Napoli będzie bardzo trudne – informuje dziennik AS.

Przed rokiem Włosi zapłacili Betisowi za Fabiána Ruiza 30 milionów euro i ogłosili go zawodnikiem "nietykalnym". Działacze ze Stadio San Paolo nigdy nie zamykali się na sprzedaż największych gwiazd, ale w przypadku Fabiána wolą poczekać przynajmniej rok. W Neapolu wierzą, że jego aktualna forma i przyszłoroczne Euro mogą znacznie podwyższyć wartość rynkową piłkarza.

Głównym problemem dla Realu Madryt jest fakt, że Fabián nie ma klauzuli. Włodarze Napoli nie chcieli wpisywać jej w kontrakt, ponieważ byli przekonani, że wartość Andaluzyjczyka wzrośnie i nie pomylili się. Włosi zwykle żądają za swoich zawodników ogromnych kwot, ale korespondujących z realiami rynku. W 2016 roku Higuaín odszedł do Juventusu za niemal 95 milionów euro, a klauzula Koulibaly'ego wynosi 150 milionów euro. To pokaźne sumy, ale do zaakceptowania przez kluby, które faktycznie są zainteresowane pozyskaniem zawodnika. Napoli chce umieścić klauzulę w umowie Fabiána przy okazji przedłużenia kontraktu. Jeśli piłkarz miałby odejść tego lata, to tylko na własną prośbę i za ofertę nie mniejszą niż 70-80 milionów euro.

Za operacją przemawia sytuacja Pogby, który na ten moment preferuje powrót do Juventusu. To sprawia, że Królewscy prawdopodobnie sięgną po Eriksena, który jest zdecydowanie tańszą opcją od Francuza, co pozwoliłoby zaoszczędzić pieniądze na transfer Fabiána. Ponadto, to mogłoby przekonać Zidane'a. Na Bernabéu nie przyszedłby Pogba, który był priorytetem Zizou, ale w zamian trener dostałby dwóch zawodników: Eriksena i Fabiána.

W transfer Andaluzyjczyka moze zostać włączony James, który jest osobistą prośbą Carlo Ancelottiego. Włoch chce, by Kolumbijczyk był kluczową postacią Azzurri w przyszłym sezonie, co może dać przewagę Realowi Madryt – Florentino może zmusić Napoli do rozpoczęcia negocjacji w sprawie transferu Fabiána. Ponadto, pieniądze z transferu Jamesa przydadzą się przy dość kosztownej operacji, jaką byłby transfer Andaluzyjczyka. Na Bernabéu wierzą jednak, że z Napoli można dojść do porozumienia, które sprawi, że James wyląduje na Półwyspie Apenińskim, a Fabián w stolicy Hiszpanii.

Komentarze [37]

REKLAMA

2019.06.25, godz. 15:12, Banan / as.com

Zamorano: Dałbym wszystko za transfer Mbappé

Fot. Getty Images

Były napastnik Królewskich, Iván Zamorano, porozmawiał w Rio de Janeiro z dziennikarzami Hiszpańskiej Agencji Prasowej. Chilijczyk wypowiedział się na temat ostatnich transferów Realu Madryt oraz gorąco zachęcił włodarzy do działania w sprawie sprowadzenia Kyliana Mbappé.

– Gdybym miał polecić klubowi jednego piłkarza, postawiłbym na Mbappé. Sprowadziłbym go w ciemno. Uważam, że to piłkarz, którego Real potrzebuje do stwarzania różnicy. Dałbym wszystko, by tylko w przyszłym sezonie mógł występować w białej koszulce.

– Sądzę, że ten Real Madryt potrzebował radykalnej zmiany, którą Zidane wdraża przed rozpoczęciem kolejnego sezonu. W moim odczuciu te trzy-cztery transfery są w stanie sprawić, by zespół znów walczył o wszystko. Real nie może pozwolić sobie na kolejny rok bez żadnego tytułu.

– W zeszłym roku odszedł gracz, który gwarantował 50-60 goli w sezonie i nie zakontraktowano w jego miejsce absolutnie nikogo. Myślę, że działacze zdali sobie z tego sprawę i poczynili odpowiednie wzmocnienia. Z Joviciem, Hazardem, Rodrygo czy Mendym można na nowo stworzyć drużynę walcząca ramię w ramię z jakimkolwiek rywalem.

Komentarze [13]

REKLAMA

2019.06.25, godz. 14:16, Piwwwko / marca.com

„Gdyby Ceballos nie grał w Realu... to Real by go kupił”

Fot. Getty Images

Autorem poniższego tekstu jest dziennikarz i felietonista Marki, Jesús Mata.

„Gdyby Dani Ceballos nie grał w Realu Madryt... to Real Madryt by go teraz kupił”

W sytuacjach kryzysowych Real Madryt zaczyna patrzeć na zewnątrz, bez spoglądania na to, co ma u siebie. To inne lato. Lato rewolucji, wielu transferów i nowych twarzy po katastrofalnym sezonie, w którym wielu piłkarzy było cieniem samych siebie. Ale niektórzy nie dostali nawet okazji, by udowodnić swoją wartość.

Jednym z nich jest Dani Ceballos. Olbrzymi talent, który nie otrzymał prawdziwej szansy w minionym sezonie. Tylko Lopetegui, który chce go teraz w Sevilli, potrafił mu zaufać. Teraz włodarze Królewskich z radością patrzą na poczynania Ceballosa na Euro U-21, bo dzięki świetnym występom podbija swoją wartość rynkową. Ale... czy naprawdę musimy się z nim żegnać?

Modrić ma już swoje lata. Spośród wszystkich zawodników z bieżącej kadry to właśnie Ceballos ma profil najbardziej zbliżony do Chorwata. I co najważniejsze – nie można uznać jego postawy za rozczarowanie, ponieważ 22-latek nigdy nie dostał okazji do kilkunastu występów z rzędu, a tym bardziej w pełnym wymiarze czasowym. Taka jest rzeczywistość. Wiemy, że ma jakość, poświęca się w grze bez piłki, ma wyobraźnię, potrafi strzelać... Próbkę jego możliwości mogliśmy zaobserwować w trakcie trwania turnieju we Włoszech. W Madrycie? Raczej sporadycznie. A przecież to Hiszpan, co zawsze podobało Florentino – mieć w swoich szeregach reprezentanta La Roja, który zyska sobie sympatię Bernabéu. To wszystko ma w sobie Ceballos. I madridismo to wie.

Cóż. Jeśli klub zdecyduje się go sprzedać, to w kadrze pozostanie mało zawodników z takim talentem jak on. Będą piłkarze o charakterze bardziej defensywnym, jak Casmiero czy Valverde, czy organizator gry, jak chociażby Kroos. Być może przyjdzie Pogba, ale to też inny typ zawodnika. Nie chcę powiedzieć, że transfer Francuza wyklucza pozostanie Daniego. To inni piłkarze, a Pogba jest nam potrzebny, by wnieść powiew świeżości w środek pola.

Niemniej, rzeczywistość jest inna. Zidane pokazał Ceballosowi drzwi wyjściowe. Słowa byłego zawodnika Betisu po odejściu Francuza przed rokiem tylko potwierdziły, że ich relacje nigdy nie były dobre. Jednak teraz wielu kibiców, widząc poczynania „swojego” zawodnika w barwach La Rojita, domaga się, by obie strony ustąpiły. Dla dobra klubu. Bo prawda jest taka, że gdyby Dani Ceballos nie grał w Realu Madryt... to Real Madryt by go teraz kupił.

Komentarze [44]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama