REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (4738) powiązane z piłkarzem: Daniel Carvajal

2019.06.12, godz. 07:33, Leszczu

Kolejna porażka Walii, słaby występ Bale'a [VIDEO]

Fot. Getty Images

Gareth Bale wybiegł wczoraj w podstawowym składzie Walijczyków w wyjazdowym starciu z Węgrami. Po porażce z Chorwacją ekipa z Wysp Brytyjskich potrzebowała punktów, jeśli myślała o przesunięciu się w górę tabeli eliminacyjnej do Mistrzostw Europy. W Budapeszcie zanotowała jednak kolejną wpadkę i znów pozostała bez punktów. Sytuacja Walii wygląda coraz gorzej. Pełne spotkanie rozegrał atakujący Realu Madryt, Gareth Bale.

Mimo przewagi gospodarzy wynik bardzo długo pozostawał niezmieniony. W pierwszej połowie stwarzali sporo zagrożenia pod bramką Wayne'a Hennesseya, głównie po stałych fragmentach gry, jednak w pierwszych 45 minutach nie oddali nawet celnego strzału. W tych sytuacjach Walijczykom sporo pomagał Gareth Bale, który wyróżniał się w defensywie bardziej niż w ofensywie. Tam był dość niewidoczny. Do przerwy żadna z drużyn nie mogła raczej być zadowolona, a spotkanie w Budapeszcie nie stało na zbyt wysokim poziomie.

W drugiej połowie scenariusz się nie zmienił, zmieniła się natomiast gra Węgier. Gospodarze nieco bardziej przycisnęli, choć mogli zapłacić za to bardzo wysoką cenę. Po jednym z szybszych ataków w sytuacji sam na sam znalazł się Gareth Bale, ale miał piłkę na prawej nodze. Rezultat był taki, że futbolówka tuż po uderzeniu znalazła się w rękach Pétera Gulácsiego. Dziesięć minut przed końcem wreszcie padł gol. Długa piłka w kierunku Ádáma Szalaia i bardzo dobre zachowanie byłego napastnika Castilli spowodowały, że przed doskonałą szansą stanął Máté Pátkai. On zachował się znacznie lepiej niż Bale i zdobył bramkę.

To trafienie okazało się kluczowe. Węgrzy w drugiej połowie zdominowali rywala i byli od niego po prostu lepsi. Być może gdyby Bale w 60. minucie wykorzystał świetną szansę, a jego koledzy skupili się na defensywie, Walijczycy wróciliby do domu z kompletem punktów. Tak się jednak nie stało, a rozstrzygnięcie w Budapeszcie było po prostu sprawiedliwe. Sytuacja ekipy Ryana Giggsa wygląda źle, ale jeszcze nie beznadziejnie. Ma trzy punkty po trzech meczach. Do prowadzących Węgier traci sześć oczek, jednak oni zagrali o jedno spotkanie więcej. Trzy punkty traci za to do Słowacji i Chorwacji.

SKRÓT MECZU

Węgry – Walia 1:0 (0:0)
1:0 Pátkai 80'

Węgry: Gulácsi; Lovrencsics, Baráth, Orbán, Korhut; Pátkai, A. Nagy, Szoboszlai (83' Bese); Dzsudzsák (70' Kleinheisler), Szalai, Holender (59' Varga).
Walia: Hennessey; Gunter, Williams, Lawrence, Davies; Ampadu (54' Smith), Allen; Bale, Brooks (73' Wilson), Lawrence (79' Vokes); James.

Wczoraj szansę do rehabilitacji mieli też Francuzi, którzy w sobotę przegrali z Turcją 0:2. W spotkaniu z Andorą Didier Deschamps nie postawił jednak na Raphaëla Varane'a, a na środku obrony zagrali Kurt Zouma i Clement Lenglet. Trójkolorowi wygrali 4:0 po golach właśnie Zoumy oraz Kyliana Mbappé, Floriana Thauvin i Wissama Ben Yeddera.

Na boisku wczoraj pojawił się za to Luka Modrić, jednak reprezentacja Chorwacji nie grała o punkty. W Varaždinie mierzyła się towarzysko z Tunezją, ale pomocnik Los Blancos wszedł na boisko dopiero w 70. minucie, akurat tuż przed golem gości na 2:1. Wynik meczu już się nie zmienił.

Modrić, Varane, Ramos, Carvajal, Isco, Asensio, Bale, Courtois i Hazard dołączają do zawodników, którzy od kilkunastu dni cieszą się urlopami. Do treningów mają wrócić 7 lipca. Na zgrupowaniach reprezentacji są za to Militão, Casemiro i Valverde, ponieważ zagrają w Copa América. Jović, Vallejo i Ceballos czekają natomiast na Mistrzostwa Europy do lat 21. „

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.06.11, godz. 21:19, Mateo / as.com

Rewolucja w Castilli pod okiem Raúla

Fot. MARCA

W Castilli nadciąga rewolucja, jak zresztą zawsze między sezonami, lecz tym razem na jej czele stoi Raúl González. Real Madryt postanowił oddać w jego ręce drużynę rezerw i postawił bardzo jasny cel – awans do Segunda División. Królewscy spadli z drugiej ligi w sezonie 2013/14 i od tamtej pory walczą o powrót. Otarli się o sukces w sezonie 2015/16, gdy zostali mistrzami swojej grupy, ale później przegrali dwumecze z UCAM Murcia i Lleidą. Brak korzystnych wyników w decydujących spotkaniach kosztował Ramisa utratę stanowiska. Santiago Solari przez dwa lata nie był w stanie wprowadzić drużyny do play-offów, a przy trzecim podejściu awansował… do pierwszej drużyny. Manolo Díaz przejął po nim zespół, zakwalifikował się do play-offów, ale następnie przegrał z Cartageną.

Manolo Díaz wykonał dobrą pracę, ale Real Madryt postawił na Raúla, który w minionym sezonie prowadził Cadete B i Juvenil B (zastąpił w trakcie sezonu zwolnionego Álvaro Benito). Królewscy już się zabrali do konstruowania drużyny na nowy sezon. Do kadry rezerw awansuje wielu zawodników Juvenilu A (prawdopodobnie będą w tym gronie Rodrigo, Pedro, Baeza, Antonio Blanco, Miguel Gutiérrez, Chust…), a kilku graczy odejdzie. Real Madryt już zakomunikował sześciu piłkarzom, że ich przygoda z Castillą się kończy.

Z defensywy odejdą Javi Sánchez i Manu Hernando. Pierwszym z nich zainteresował się Real Valladolid. Z grona pomocników drużynę opuszczą Seoane, Jaume Grau oraz Fidalgo. Do tego klub chciałby zobaczyć Cristo i Daniego Gómeza w innych klubach. Cristo, który jest bliski przedłużenia kontraktu do 2024 roku, nie brakuje ofert po znakomitym sezonie. Strzelił aż 22 gole i zapisał na koncie dziewięć asyst. Dani również nie może narzekać, ponieważ interesują się nim zespoły z Hiszpanii, Anglii, Niemiec i Holandii. W tym sezonie uzbierał dziesięć trafień i trzy asysty, ale na murawie spędził tylko 1400 minut.

Jednak to nie są wszyscy zawodnicy, którzy odejdą. Klub na kolejne dni ma zaplanowane rozmowy z poszczególnymi graczami i niektórzy z nich usłyszą, że powinni sobie szukać nowej drużyny. Nie w każdym przypadku chodzi o przekreślenie danego piłkarza. Królewscy chcieliby, żeby niektórzy zawodnicy poszli w ślady Carvajala, Lucasa Vázqueza czy Mayorala… Odejście do innego klubu, żeby kontynuować rozwój i powalczyć o powrót do Madrytu.

Real Madryt planuje zbudować Castillę w oparciu o zawodników Juvenilu A, ale drużyną mają kierować gracze, którzy w tym sezonie bronili barw rezerw. Mowa tutaj o Césarze Gelabercie (nie mógł rozwinąć skrzydeł z powodu poważnej kontuzji, przez którą przegapił większość sezonu), Franie Garcíi, Alberto, Martínie Calderónie, Adriánie de la Fuente… Oczywiście, jeśli wszyscy zostaną w Valdebebas. Niektórzy z nich mają za sobą solidny sezon i otrzymają oferty z wyższych lig niż Segunda División B.

Komentarze [8]

REKLAMA

2019.06.11, godz. 09:19, El Jarek / Chiringuito, Transfermarkt

„Karne dla Ramosa czy Hazarda? Nie sądzę, że trener odbierze je Sergio”

Fot. Getty Images

„Przy karnym zastanawiałem się czy Sergio znowu ją podetnie [śmiech]. Powiedziałem mu potem o tym w szatni. To wielki wykonawca jedenastek i prawda jest taka, że trafia wszystkie karne, jakie dostaje. W tym sezonie nie zmarnował żadnego. Kolejny sezon i przyjście Hazarda? Słuchaj, przy serii Sergio, myślę, że nie ma tu wątpliwości. Do tego dochodzi hierarchia i lata, przez które tu gra, więc uważam, że trener nie odbierze mu karnych”, te słowa Daniego Carvajala po meczu reprezentacji Hiszpanii ze Szwecją, w którym kapitan po raz kolejny trafił z jedenastu metrów i zakończył sezon z 18 golami w 51 występach, wywołały debatę w programie Chiringuito na temat kolejnego sezonu i głównego wykonawcy rzutów karnych w pierwszym zespole Realu Madryt.

W ostatnim sezonie hierarchia w ekipie pozostawała niezmieniona przy żadnym z trzech trenerów. Kolejno wyznaczeni do jedenastek byli Sergio Ramos, Karim Benzema i Gareth Bale. Ostatecznie Królewscy wykonywali przez ten rok 11 rzutów karnych i wszystkie wykorzystali: 8 uderzał Ramos, 2 Benzema, a 1 Bale. Teraz do zespołu dołącza Eden Hazard, który w Chelsea i reprezentacji Belgii także jest podstawowym wykonawcą jedenastek, a w ostatnim sezonie wykorzystał wszystkie 7 karnych, jakie uderzał.

W sumie skuteczność Belga w karierze to 87,1% (54 na 62 karnych). Atakujący ostatni raz jedenastkę w oficjalnym meczu zmarnował 5 kwietnia 2017 roku w starciu z Manchesterem City. Z kolei skuteczność Ramosa w oficjalnych meczach to 84,6% (22 na 26 jedenastek). Hiszpan ostatni raz pomylił się w tym stałym fragmencie gry 9 maja 2018 roku w starciu z Sevillą. Następnie wykorzystał 12 karnych z rzędu, w tym 11 tym sezonie (8 w klubie, 3 w kadrze). W podanych statystykach znajdują się także strzały w seriach rzutów karnych po spotkaniach: Hazard wykorzystał w nich 6 z 7 jedenastek, a Ramos 4 z 5.

Wszyscy czekają na ostateczną decyzję Zidane'a. Wydaje się, że nie ma wątpliwości jedynie co do tego, że Karim Benzema przesunie się na trzecią pozycję wśród wykonawców i znając francuskiego napastnika, nie będzie mieć z tym żadnego problemu. Co do wyboru pierwszego wykonawcy z pary Ramos-Hazard, a przewiduje się, że obaj będą grać w podstawowym składzie, zdania przynajmniej w Chiringuito były mocno podzielone…

Komentarze [24]

REKLAMA

2019.06.10, godz. 23:03, Leszczu

Ramos znowu strzela na Bernabéu [VIDEO]

Fot. Getty Images

La Roja bez problemów odprawiła Wyspy Owcze w piątek, ale dziś przed nią było znacznei trudniejsze zadanie, ponieważ do Madrytu przybyli reprezentanci Szwecji. Na Santiago Bernabéu błyszczeli jednak głównie gospodarze. W pierwszej jedenastce wystąpili Dani Carvajal, Sergio Ramos, Isco i Marco Asensio. Trzech pierwszych zagrało cały mecz, a ten ostatni zszedł w 65. minucie.

Przez pierwsze minuty nie działo się zbyt wiele, ale w 14. minucie La Roja wyraźnie przyspieszyła. W ciągu dwóch, może trzech minut Fabián Ruiz i Dani Parejo byli blisko pokonania Robina Olsena, ale bramkarz Romy spisywał się wybornie. Skapitulował za to przy bramce Rodrigo, ale sędzia boczny podniósł chorągiewkę. Powtórki wyraźnie jednak pokazały, że przy podaniu od Parejo napastnik Valencii nie był na spalonym. Ataki Hiszpanii nie ustawały do końca połowy, próbowali Asensio czy Fabián, próbował też – z przewrotki – Sergio Ramos, ale do tunelu ekipa Luisa Enrique (ponownie nieobecnego) schodziła wyraźnie niezadowolona. Taki wynik nie mógł jej satysfakcjonować, zwłaszcza że z przebiegu meczu musiała liczyć na więcej.

Gole jednak w końcu przyszły. W 64. minucie Marco Asensio pobiegł lewym skrzydłem, dograł do środka, ale piłka zatrzymała się na ręce jednego ze Szwedów, a sędzia wskazał na wapno. Sergio Ramos podszedł do piłki, tym razem nie zaryzykował panenki i pewnym uderzeniem pokonał Olsena. Później La Roja miała jeszcze jedną szansę z jedenastu metrów, ale tym razem kapitan oddał jedenastkę temu, który ją wywalczył, czyli Álvaro Moracie. Dopełnieniem wygranej było uderzenie Mikela Oyarzabala.

Hiszpania w drugiej połowie potwierdziła swoją dominację, choć… większą przewagę miała przed przerwą. Na Santiago Bernabéu zwyciężyła jednak zasłużenie i może świętować bardzo udany początek eliminacji. Po czterech meczach ma na koncie 12 punktów (bramki 11:2) i pewnie zmierza ku udziałowi na Mistrzostwach Europy w 2020 roku. Kolejny mecz rozegra 5 września z Rumunią na wyjeździe.

Hiszpania – Szwecja 3:0 (0:0)
1:0 Ramos 64' (rzut karny)
2:0 Morata 85(rzut karny)
3:0 Oyarzabal 87(asysta: Ruiz)

Hiszpania: Arrizabalaga; Carvajal, Martínez (88' Llorente), Ramos, Alba; Parejo, Busquets, Ruiz; Asensio (65' Morata), Rodrigo (71' Oyarzabal), Isco.
Szwecja: Olsen; Lustig, Jansson, Helander; Augustinsson; Forsberg, Larsson (82' Isak), Ekdal (86' Olsson), Claesson (27' Johansson); Quaison, Berg.

Komentarze [13]

REKLAMA

2019.06.07, godz. 21:04, Leszczu

Gol Ramosa, asysty Isco i Asensio [VIDEO]

Fot. TVE

Reprezentacja Hiszpanii rozgrywała dziś trzecie spotkanie w eliminacjach do Mistrzostw Europy 2020. La Roja mierzyła się z Wyspami Owczymi na wyjeździe i po golu Sergio Ramosa w 5. minucie prowadziła 1:0. Kapitan Los Blancos wykorzystał dośrodkowanie Isco po krótkim rozegraniu rzutu rożnego. Dani Carvajal i Marco Asensio rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych, a ostatecznie goście wygrali 4:1.

Dominacja Hiszpanii trwała od pierwszej do ostatniej minuty, co dla nikogo nie było zaskoczeniem. Ekipa Ramosa i spółki przeważała w każdym aspekcie, a to właśnie kapitan otworzył wynik meczu. W pierwszej połowie przytrafiła się jednak wpadka, kiedy Olsen pokonał Kepę Arrizabalagę po rzucie rożnym. Do przerwy obyło się jednak bez większych niespodzianek. Warto jednak podkreślić rolę Isco, który w 34. minucie oddał strzał w stronę bramki gospodarzy, ale piłka odbiła się od słupka. Po chwili jednak uderzyła w bramkarza i wpadła do bramki.

Sergio Ramos opuścił murawę w przerwie, jednak nie wynika to z żadnego urazu i w najbliższy poniedziałek będzie gotowy, by wrócić na Santiago Bernabéu, gdzie Hiszpania zagra ze Szwecją. W drugiej połowie na boisku pojawił się za to Marco Asensio. Pomocnik już po kwadransie mógł cieszyć się z kapitalnej asysty. Jego świetne podanie wykończył José Gayà. La Roja w drugiej połowie wciaż grała nieźle, utrzymała intensywność, choć w ciągu 45 minut zdobyła tylko jedną bramkę. Mimo wszystko to spotkanie należało traktować raczej jako rozgrzewkę przed poniedziałkową potyczką ze Szwecją.

SKRÓT MECZU

Wyspy Owcze – Hiszpania 1:4 (1:3)
0:1 Ramos 5' (asysta: Isco)
0:2 Navas 19' (asysta: Iago Aspas)
1:2 K. Olsen 30' (asysta: Faero)
1:3 Gestsson 34' (gol samobójczy)
1:4 Gayà 71' (asysta: Asensio)

XI Hiszpanii: Arrizabalaga; Navas, Ramos (46' Llorente), Hermoso , Gayà; Sergi Roberto, Rodri, Cazorla; Iago Aspas (56' Asensio), Morata, Isco (74' Fabián).

Komentarze [21]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama