REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (460) powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2018/19

2019.06.03, godz. 18:00, Klatus / uefa.com

Królewscy pozostają na szczycie rankingu UEFA

Fot. Getty Images

Real Madryt nie będzie miał najlepszych wspomnień po zakończonym niedawno sezonie. W tym roku kalendarzowym Królewscy nie zdobyli żadnego trofeum, a z Ligą Mistrzów pożegnali się już na etapie 1/8 finału, gdy zostali odprawieni z kwitkiem przez Ajax, który dotarł później aż do półfinału. Los Blancos wciąż mogą poszczycić się jednak tym, że od wielu lat niezmiennie pozostają na szczycie rankingu UEFA. Wpływ na to ma oczywiście zdobycie trzech Pucharów Europy z rzędu, ponieważ w zestawieniu uwzględnianych jest pięć ostatnich sezonów na europejskiej arenie.

Do kilku roszad doszło z kolei za plecami madrytczyków. Na drugie miejsce wskoczyła Barcelona, która zepchnęła na trzecią lokatę Bayern, a największym zaskoczeniem może być to, że w pierwszej dziesiątce brakuje tegorocznego zwycięzcy Champions League – Liverpool zajmuje jedenaste miejsce, ponieważ w sezonie 2016/17 Anglicy nie brali udziału w europejskich pucharach i nie otrzymali żadnych punktów. Dlatego wyżej sklasyfikowane jest choćby Porto czy Arsenal.

Rankingowe punkty przyznawane są za poszczególne wyniki w meczach Ligi Mistrzów i Ligi Europy (zwycięstwa, remisy czy awansy do kolejnych faz) na przestrzeni pięciu ostatnich sezonów. Do tego dodane jest 20% wartości współczynnika uzyskanego w tym samym okresie przez daną federację. Ranking ma wpływ między innymi na rozstawienie poszczególnych zespołów w losowaniu do eliminacji czy fazy grupowej Champions League. W fazie pucharowej rozstawienie wynika jednak z zajętego miejsca w swojej grupie. W przyszłej edycji Ligi Mistrzów Królewscy znajdą się jednak w drugim koszyku, ponieważ pierwszy zarezerwowany jest dla mistrzów kraju z najlepszych lig i obrońców trofeum.

Ranking UEFA
Lp.Klub2014/152015/162016/172017/182018/19Suma
1.Real Madryt29 00033 00033 00032 00019 000146 000
2.FC Barcelona34 00026 00023 00025 00030 000138 000
2.Bayern Monachium28 00029 00022 00029 00020 000128 000
4.Atlético Madryt22 00028 00029 00028 00020 000125 000
5.Juventus FC29 00018 00033 00023 00021 000124 000
6.Manchester City15 00026 00018 00022 00025 000106 000
7.Sevilla FC28 00023 00019 00021 00013 000104 000
8.Paris Saint-Germain21 00024 00020 00019 00019 000103 000
9.Arsenal FC20 00015 00019 00021 00026 000101 000
10.FC Porto25 00011 00017 00017 00023 00093 000

Komentarze [13]

REKLAMA

2019.06.01, godz. 23:10, Kristobal

Liverpool zwycięzcą Ligi Mistrzów

Fot. Getty Images

Liverpool pokonał w dzisiejszym finale Ligi Mistrzów Tottenham Hotspur 2:0 i mógł świętować zdobycie tego najważniejszego na Starym Kontynencie trofeum. Bramki dla The Reds zdobywali Mohamed Salah z rzutu karnego oraz Divock Origi.

Pierwsza połowa już po kilkunastu sekundach rozpoczęła się od rzutu karnego dla Liverpoolu po dość wątpliwej ręce Moussy Sissoko, a bramkę zdobył oczywiście Mohamed Salah. Od tamtej chwili, gdy Liverpool miał już w ręce prowadzenie, starał się nie dopuszczać Spurs do ofensywy. Podopieczni Kloppa atakowali bardzo wysokim i agresywnym pressingiem, nie dając szans przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł i pierwsza połowa, delikatnie mówiąc, nie była najbardziej interesująca pierwszą połową finałów Ligi Mistrzów.

W drugiej widać było rękę Mauricio Pochettino, ponieważ po kolejnym dość niemrawym początku Tottenhamu, powoli przejmowali oni inicjatywę. Oczywiście nie było to łatwe przeciwko tak świetnie zorganizowanej drużynie, jak Liverpool, w której już napastnicy byli pierwszą linią obrony, ale kilkukrotnie Spurs byli w stanie zagrozić bramce Alissona. Na boisku pojawił się też Lucas Moura, co zdecydowanie sprawiło, że jego ekipa zaczęła grać szybciej. Ambicji nie można też było odmówić Sonowi, ale jego wysiłki to za mało. Świetne okazje marnowali Alli czy wspomniany Lucas, ale i Liverpool miał swoje okazje. Jedną z nich, po niemrawych próbach wybicia piłki po rzucie rożnym wykorzystał Origi i na kilka minut przed końcem meczu The Reds mogli być niemal pewni zwycięstwa. Chwilę później zabrzmiał ostatni gwizdek i gracze Liverpoolu mogli świętować zdobycie tego najważniejszego w Europie pucharu.

Za nami więc ostatni mecz sezonu 2018/19, sezonu dla Realu Madryt strasznego, ale oznacza to również nowy początek. Czysta karta i przygotowania do nowej kampanii. Liverpool w pełni zasłużenie wygrał Ligę Mistrzów po tym, jak rok temu musiał obejść się smakiem. Wszyscy madridistas już jednak czekają na to, co będzie działo się w najbliższych tygodniach.

Tottenham Hotspur – Liverpool FC 0:2 (0:1)
0:1 Mohamed Salah 2' (rzut karny)
0:2 Divock Origi 87' (asysta: Matip)

Tottenham: Lloris; Trippier, Verthongen, Alderweireld, Rose; Sissoko (74' Dier), Winks (66' Lucas), Alli (81' Llorente), Eriksen, Son; Kane.

Liverpool: Alisson; Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson; Henderson, Fabinho, Wijnaldum (62' Milner); Salah, Firmino (58' Origi), Mané (90' Gomez).

Komentarze [74]

REKLAMA

2019.06.01, godz. 08:31, El Jarek

Real zejdzie dzisiaj z tronu Ligi Mistrzów po 1099 dniach

Fot. Getty Images

Kilkanaście minut przed północą z 28 na 29 maja 2016 roku skutecznie wykonany rzut karny przez Cristiano Ronaldo dał Królewskim ich jedenasty Puchar Europy w historii i powrót na tron Ligi Mistrzów po 2-letniej przerwie. Po triumfie w Mediolanie przyszły zwycięstwa także w finałach w Cardiff i Kijowie. Panowanie Królewskich w Champions League skończy się dzisiaj po dokładnie 1099 dniach po zakończeniu finału Ligi Mistrzów między Tottenhamem a Liverpoolem.

Ostatni raz jeden klub zdominował Puchar Europy na taki czas w latach 70. poprzedniego wieku, gdy trzy triumfy z rzędu zaliczyli Bayern i Ajax. Teraz przez te 1099 dni Real Madryt dwa razy obronił Puchar Mistrzów, w sumie rozgrywając w Lidze Mistrzów 34 mecze. Jego bilans to 23 wygrane, 5 remisów i 6 porażek (w fazach grupowych z Tottenhamem i dwa razy z CSKA oraz w fazach pucharowych z Atlético, Juventusem i ostatnia z Ajaxem) przy bilansie bramkowym 84:44. Jeśli chodzi o samą fazę pucharową, Królewscy w 16 meczach zanotowali bilans 12-1-3 przy bramkach 39:22.

Jeszcze bardziej od liczb imponują czyste osiągnięcia Los Blancos, którzy w tej maksymalnie konkurencyjnej erze najpierw jako pierwsi obronili tytuł w Lidze Mistrzów, a następnie sięgnęli po niego trzy razy z rzędu. Niestety odpadnięcie z Ajaxem oznacza przekazanie tronu komuś innemu. Dzisiaj Puchar Europy po 1099 dniach panowania Królewskich podniesie kapitan Tottenhamu lub Liverpoolu.

Komentarze [34]

REKLAMA

2019.05.25, godz. 17:40, El Jarek / nytimes.com, spiegel.de

Čeferin: Kluby wiedzą, że Superliga byłaby nudna

Fot. Getty Images

Aleksander Čeferin w ostatnich dniach udzielił wywiadów gazetom Der Spiegel i Ney York Times. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezesa UEFA dotyczące przyszłości europejskich pucharów. Przypomnijmy, że Federacja pracuje z Europejskim Stowarzyszeniem Klubów [ECA] nad reformą swoich rozgrywek po 2024 roku.

– Nowa Liga Mistrzów od 2024 roku? Gdyby to zależało ode mnie, nie zmieniałbym absolutnie niczego. Nie sądzę jednak, że rozgrywki przyjmą formę, o której mówiono ostatnio. Nie chcę tu też omawiać pomysłów Europejskiego Stowarzyszenia Klubów. Obecnie znajdujemy się zaledwie w fazie konsultacji i ciągle musimy dalej rozmawiać. Kluby przedstawiły swoją propozycję i rozmawiamy o niej. Granie pucharów w weekendy? Nie dojdzie do tego. Odrzuciliśmy to jako UEFA.

– Oddzielna Superliga? Nigdy nie powstanie. Kluby zdają sobie sprawę, że to byłyby dosyć nudne rozgrywki. Krajowe ligi też mają swoją wagę, bo łączą kluby z ich fanami.

– Groźby ze strony Javiera Tebasa? Popatrz, jednym ze sposobów na działanie jest krzyczenie: „Bogaci wezmą wszystko!”. To jest typowy populistyczny krzyk z europejskiej polityki. On jest głośny i myślę, że to część jego strategii. Nie sądzę jednak, że to jest efektywne.

– Plotki dotyczące wpływu bogatych klubów? Te plotki, jakie ciągle słyszymy, są głupie, ale też nielogiczne. Jednego dnia najważniejszy jest Agnelli [prezes Juventusu i ECA], który ma wpływ na wszystko, bo jest moim przyjacielem. Drugiego dnia rządzi PSG, bo ich właściciele wydają najwięcej pieniędzy na prawa do naszych rozgrywek. Trzeciego dnia pomagamy jedynie Realowi Madryt i tylko dlatego doszli ostatnio do czterech finałów...

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.05.11, godz. 18:38, El Jarek / nytimes.com

Nowa Liga Mistrzów stanie się jednak zamkniętymi rozgrywkami?

Fot. Getty Images

W marcu Europejskie Stowarzyszenie Klubów [ECA] publicznie potwierdziło, że rozmawia z UEFA nad reformą europejskich pucharów od 2024 roku. Prezes Andrea Agnelli zapewnił, że wbrew plotkom nikt nie myśli o stworzeniu swoistej Superligi ani rozgrywaniu spotkań pucharowych w weekendy, ale NY Times twierdzi, że rzeczywistość jest inna.

Amerykanie dotarli do dokumentów z rozmów ECA z UEFA, z których wynika, że z 32 miejsc w Lidze Mistrzów największe i najbogatsze kluby zostawią tak naprawdę mniejszym i najbiedniejszym 4 wolne miejsca. NY Times twierdzi, że obecnie analizowana i dopracowywana propozycja zakłada automatyczny awans do kolejnej edycji rozgrywek dla 24 najlepszych ekip z poprzedniego sezonu. Faza grupowa zmieniłaby się na 4 grupy po 8 ekip, z których 4 najlepsze przechodziłyby do fazy pucharowej, a 6 najlepszych miałoby właśnie zapewniony awans do Champions League na kolejny sezon. Najmocniej za takim formatem rozgrywek optować mają kluby z Hiszpanii i Anglii.

Oczywiście taka zmiana już w grupach zwiększyłaby znacząco liczbę bezpośrednich starć między gigantami, którzy uważają, że naturalną koleją rzeczy będzie ustawianie takich meczów na weekendy. Taka panorama oznaczałaby, że już ekipy z Belgii, Holandii czy Portugalii zostałyby niejako na stałe wypchnięte do Ligi Europy, nie mówiąc o Europie Wschodniej. Między Ligą Mistrzów, Ligą Europy, a nową 64-zespołową Ligą Europy 2 [na razie to robocza nazwa] powstałby system awansów i spadków, co jeszcze bardziej utrudniłoby wejście do Ligi Mistrzów kopciuszkom.

Taką propozycję w kuluarach omawiano w poniedziałek i wtorek w Madrycie, gdzie zebrali się przedstawiciele Europejskich Zawodowych Lig Piłkarskich. Włodarze krajowych rozgrywek obawiają się, że przy takiej panoramie zostaną zepchnięci nawet na czwarty plan, a na końcu chociaż Liga Mistrzów nie będzie formalnie Superligą, to za taką będzie można uznać ją w teorii.

Komentarze [11]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama