REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (2966) powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

2019.06.26, godz. 12:25, El Jarek / realmadrid.com

Klub udostępnia szansę na wirtualne zwiedzanie Valdebebas

Fot. realmadrid.com

Real Madryt poinformował, że udostępnia fanom możliwość wirtualnego zwiedzania swojego ośrodka w Valdebebas. Poza boiskami mieszczą się w nim codzienne siedziby pierwszej drużyny oraz szkółki, hala treningowa koszykarzy, stadion Alfredo Di Stéfano czy budynek biurowy.

Warto dodać, że pierwszy zespół piłkarzy na co dzień pracuje na boiskach numer 1 i 2 przy swojej rezydencji. Nowe narzędzie pozwala zajrzeć także do środka budynków i poznać na przykład wygląd jadalni drużyn, pokoju zawodników czy strefy wspólnej, gdzie gracze spędzają razem czas. Ogólnie do klubu należy teren o powierzchni 120 hektarów, z których na razie zabudowano około 30 hektarów.

Na wirtualne zwiedzanie Valdebebas można udać się na oficjalnej stronie klubu.

Komentarze [9]

REKLAMA

2019.06.19, godz. 10:24, Banan / marca.com

Capello: Do Realu znów wrócili galácticos

Fot. Getty Images

Fabio Capello, który we wtorek obchodził swoje 73. urodziny, udzielił wywiadu na antenie Radio MARCA. Włoch wypowiedział się między innymi na temat ostatnich transferów Królewskich.

– Do Realu znów powrócili galácticos. Hazard jest jednym z nich. Znam piłkarzy, których pozyskali i uważam, że bardzo pomogą. Klub potrzebował nowych ludzi z głodem wygrywania, dokonano dobrych zakupów.

– Nie wyobrażam sobie Realu Madryt bez Sergio Ramosa. Dziś znalezienie świetnego stopera jest bardzo trudne.

– Pogba to wspaniały gracz. Ma jakość i siłę fizyczną. Znam go z czasów występów w Juventusie, a nastepnie obserwowałem jego grę w Manchesterze United. Trzeba poprosić Zidane'a i Florentino, by go sprowadzili.

– Neymar to wielki piłkarz, ale sądzę, że brakuje mu pokory. Mbappé natomiast wygra moim zdaniem dużo Złotych Piłek. Bardzo mi się podoba, jest szybki, ma jakość i ciąg na bramkę.

Komentarze [12]

REKLAMA

2019.06.19, godz. 09:26, Kristobal

Brazylia sensacyjnie remisuje z Wenezuelą

Fot. Getty Images

Wczoraj w nocy w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Copa América Brazylia mierzyła się z Wenezuelą i po dobrym występie Canarinhos w pierwszym spotkaniu wszyscy oczekiwali pewnego zwycięstwa podopiecznych Tite. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna i ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem oraz podziałem punktów.

Jeśli chodzi o Real Madryt, to Éder Militão pełne 90 minut spędził na ławce rezerwowych, ale już Casemiro wystąpił w pierwszym składzie. Nie był to jednak dobry występ pomocnika Królewskich. Już w pierwszej połowie wyłapał żółtą kartkę i nie był zbyt pewny w swoich interwencjach. Zdecydowanie nie poprawił swojej formy od zakończenia rozgrywek ligowych, więc już w 57. minucie został zmieniony przez Fernandinho. Zdecydowanie Casemiro nie może być zadowolony ze swojej postawy.

Brazylijczycy raz po raz atakowali bramkę Wenezuelczyków, ale prawdziwe cuda wyprawiał Yordan Osorio, środkowy obrońca gości. Ponadto aż trzykrotnie system VAR anulował zdobywane przez Canarinhos bramki, więc naprawdę Opatrzności Bożej Rondón i spółka zawdzięczają zdobycie punktu przeciwko najmocniejszemu rywalowi w grupie.

Pomimo że ten wynik jest dla kibiców z Kraju Kawy niewątpliwie zawodem, to nie można spuszczać głowy. Brazylia wciąż jest liderem grupy z czterema punktami na koncie, a w następnej kolejce zmierzy się z Peru. Ten wynik może jednak nieoczekiwanie premiować Wenezuelę, której zostało spotkanie z Boliwią i zwycięstwo może dać im awans. Wróćmy jednak do Brazylii. To był zdecydowanie słabszy dzień Canarinhos, ale wciąż mają oni bardzo duże szanse na awans. Jeśli jednak podopieczni Tite myślą o ostatecznym triumfie w tych rozgrywkach, taki dzień nie może im się już przydarzyć.

Brazylia – Wenezuela 0:0

Brazylia: Alisson; Alves, Marquinhos, Silva, Luis; Casemiro (57' Fernandinho), Arthur; Richarlison (46' Gabriel Jesus), Coutinho, Neres (72' Everton); Firmino.

Wenezuela: Fariñez; Hernández, Osorio, Villanueva, Rosales; Moreno, Herrera (66' Soteldo), Rincón; Murillo, Machís (76' Figuera), Rondón (85' Martínez).

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.06.16, godz. 15:21, El Jarek / uefa.com

Raúl: Szacunek to część mnie

Fot. Getty Images

Raúl był gościem na konferencji UEFA Grassroots w Mińsku. Hiszpan, który od nowego sezonu ma prowadzić Castillę, opowiedział Federacji o swoim podejściu do futbolu i początkach w tym sporcie.

– Myślę, że zacząłem grać w piłkę zanim się urodziłem. Mam mnóstwo wspomnień… szczególnie z grania od wtedy, gdy tylko coś pamiętam. Wtedy nie było szkółek piłkarskich, a ludzie grywali w parkach i na ulicach, na przerwach w szkole, na placach zabaw… Wtedy wychodziłeś i grałeś z przyjaciółmi. Ludzie grali wszędzie. To był inny świat. Moja mama krzyczała, żebym przyszedł coś zjeść, a ja nie chciałem wracać do domu.

– Zawsze mieliśmy w domu piłkę. Do 11. roku życia moja piłkarska edukacja miała miejsce na ulicy z przyjaciółmi. Gdy czasami nie było kolegów do grania, kopałem piłkę o ścianę. Wtedy ściana była moim najlepszym przyjacielem. Jeśli udawało mi się oddać dobre uderzenie, piłka wracała. Gdy było złe, musiałem biec po piłkę za ścianę. Chciałem zostać piłkarzem. Oglądałem telewizję i słuchałem radia, próbując odtworzyć to, co mówi komentator.

– Ojciec przewidział, że zostanę gwiazdą? Myślę, że każdy rodzic chce, żeby jego dziecko zostało piłkarzem. A mój tata faktycznie trafił ze swoją przepowiednią. Był elektrykiem, a my byliśmy rodziną klasy pracującej. Na początku on cały czas był przy mnie: woził mnie na mecze i zawsze wspierał. Był wymagający, ale także zawsze mnie zachęcał do pracy. Rodzina to bardzo ważne źródło wsparcia. Cieszę się, że mogłem dać rodzicom radość, ale też lepsze życie. Niektóre dzieci przeżywają spore rozczarowania i odczuwają frustrację przy grze w piłkę z powodu tego, co mówią im rodzice. Boją się popełnić błąd, a jedynym sposobem na naukę jest robienie błędów!

– Pierwsza drużyna? To była fajna, pozytywna grupa, więc szybko nauczyłem się wszystkich dobrych wartości w sporcie drużynowym: szacunku, bycia koleżeńskim, pracy drużynowej, wspierania kolegów, szanowania rywali, szanowania sędziów… Zawsze starałem się szanować innych. Starałem się żyć na podstawie zasad, jakich nauczyłem się na początku. Na pewno odczuwałem wielką pasję wobec futbolu, ale starałem się też szanować innych. To właśnie dał mi futbol.

– Nie wszystko w futbolu ci wychodzi. Uważam, że ważne jest posiadanie wysokich etycznych standardów. Są piękne sposoby na wygranie mecze i są też te inne, ale to nie jest moja droga. Szacunek to część mnie. Musisz mieć połączenie ze swoimi wartościami... Ja zawsze będę starał się być połączony z rzeczami, jakie są dobre w piłce i odstawiać na bok te złe. Pasja prowadziła mnie przez życie, bo nie uważałem siebie za najbardziej utalentowanego zawodnika. Talent nie jest wszystkim… Naprawdę musisz mieć też pasję.

– Futsal? Zobaczyłem, że to było świetne dla mojej koordynacji i zwinności. Dużo grałem w futsal i mogę powiedzieć, że sporo goli, jakie strzeliłem w piłce nożnej, były efektem grania w futsal. Wykorzystałem refleks i odnajdowałem się w ciasnych przestrzeniach…

– Rada dla dzieci? Muszą cieszyć się grą. Jeśli są poddane presji czy naciskowi na sukces, może to im zaszkodzić. Dzieci w wieku od 8. do 11. roku życia muszą grać w strefie komfortu. Prawdziwe zdolności nie wychodzą do 14. czy 15. roku życia. Dzieciaki muszą być uczone czerpania radości z gry i muszą uczyć się wartości, których będą potrzebować do gry w drużynie: koleżeńskości, solidarności, bezinteresowności i pewności siebie pozwalającej na bycie sobą. Myślę, że futbol ma obowiązek uczenia młodych ludzi przez całą ich drogę. Jako trener masz taką samą odpowiedzialność za wychowanie dziecka jak jego rodzic. To teraz bardzo ważne, żeby młodzi byli odpowiednio edukowani i prowadzeni. Mamy ogrom akademii i miejsc do gry. Myślę, że wszystkie te kluby i akademie, gdzie kształcą się dzieci, mają ogromną odpowiedzialność.

– Miałem jasny cel: chciałem zostać piłkarzem i mieć karierę. Czuję się uprzywilejowany, że mogłem zrealizować moje marzenia. Zachęcam chłopców i dziewczynki do ciężkiej pracy i walki o swoje marzenia.

Komentarze [9]

REKLAMA

2019.06.13, godz. 13:15, Banan / as.com

Zidane spotkał się z Llopisem

Fot. Getty Images

Zinédine Zidane udał się do San Sebastian, by spotkać się z Luisem Llopisem, trenerem bramkarzy, który pełnił kluczową rolę podczas poprzedniej kadencji francuskiego szkoleniowca. Bask opuścił Madryt minionego lata i podjął pracę w Realu Sociedad, by być bliżej rodziny. W środę Zidane i Llopis zostali jednak przyłapani przy stoliku w Hotelu Londres.

Na razie nic nie wiadomo o konkretnych ofertach, ale nie jest tajemnicą, że obu panów łączą świetne relacje. Zidane natomiast chce skompletować swój sztab przed startem nowego sezonu. Llopisowi zostaje jednak jeszcze rok kontraktu w obecnym miejscu pracy. Na ten moment trenerem bramkarzy Królewskich jest Roberto Vázquez, który świetnie zna klub, a posadę objął po Juanie Canalesie, zaufanym człowieku Julena Lopeteguiego.

Llopis jest przez Los Blancos niezwykle szanowany. Z tego powodu włodarze nie mieli zamiaru robić mu problemów z odejściem. Jest on również niezwykle ważną osobą w karierze Keylora Navasa, z którym się zna jeszcze z czasów w Levante. Llopis pomógł Kostarykaninowi przebyć drogę na sam szczyt. Na Bernabéu mieli okazję wspólnie rozkwitnąć. Zidane cały czas czeka na kolejne transfery, ale w żadnym wypadku nie zamierza bagatelizować kwestii dobierania sobie najbliższych współpracowników.

Komentarze [4]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama