REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (2757) powiązane z gorącym tematem Sezon 2017/18

2018.06.09, godz. 18:26, El Jarek / real-france.fr

Varane: Sezon w lidze może być sygnałem, że Zidane ma rację

Fot. Getty Images

Rafa Varane udzielił wywiadu francuskiej stronie poświęconej Realowi Madryt. Przedstawiamy wypowiedzi stopera Realu Madryt z tej rozmowy, która odbyła się na zgrupowaniu reprezentacji Francji przed mundialem.

– Trudno wytłumaczyć różnicę w sezonach w La Lidze i Lidze Mistrzów. Myślę, że w Europie przedstawiamy składniki do wygrania każdego meczu. Przegraliśmy w grupie z Tottenhamem, ale duch zespołu ciągle był dobry. Wytrzymaliśmy trudny czas i znaleźliśmy rozwiązania. Czasami może robiliśmy to późno, ale nie pozwalaliśmy uciec szansom. W lidze za dużo rzeczy obróciło się przeciwko nam. Przegraliśmy sporo meczów czy traciliśmy je w brutalny i całkowicie niesprawiedliwy sposób, gdy te same starcia rok temu w lidze wygrywaliśmy. To te małe rzeczy, te szczegóły. Na końcu nie udało się przechylać szali na naszą korzyść w lidze, a w Lidze Mistrzów tak. Ostatecznie trudno o jedno dokładne wytłumaczenie. Gdyby istniało, byłoby za prosto. Wygrywalibyśmy wszystko, gdybyśmy znali wszystkie odpowiedzi.

– Chciałbym poprawić moje zdolności strzeleckie, zdobywać więcej bramek. Staram się ogólnie poprawiać w każdym roku i nie spoczywać na laurach. Uważam, że wciąż mogę poprawić się w każdym aspekcie. Zawsze możesz być lepszy, więc będę dalej pracować. Regularnie w tym sezonie pracowałem nad moimi długimi piłkami, z których korzystałem w tym roku częściej.

– Przyznam, że myślałem o tym, iż mogę zostać pierwszym kapitanem. To zmusza do refleksji. To możliwe, ale wszystko powie przyszłość. Od początku bycia w Realu nie narzucałem na siebie dodatkowej presji, chociaż ludzie czasami śpieszą się w temacie młodych zawodników. Zobaczymy czy ten krok z opaską będzie możliwy. Faktycznie o tym myślę, szczególnie, gdy ktoś o tym wspomina. Jednak nie czuję presji, zachowuję spokój, zobaczymy.

– Czuję się świetnie w Realu Madryt, ale po tym jak straciłem EURO 2016, patrzę na wszystko inaczej. Staram się nie wybiegać myślami za daleko, bo w innym przypadku niespodziewane konsekwencje mogą bardzo zaboleć. Na razie czuję się doskonale w Realu i nie ma żadnego problemu. Mam zaufanie klubu, kibiców, kontrakt do 2022 roku, więc wszystko idzie dobrze i oby trwało to jak najdłużej.

– Różnica między kadrą a klubem? Powiedziałbym, że doświadczenie i automatyzmy. W Realu wszyscy doskonale się znamy. Nie powiem, że gramy z zamkniętymi oczami, ale dokładnie wiemy, gdzie stanie kolega, gdzie pobiegnie. To jest wielka przewaga, szczególnie w trudniejszych chwilach, kiedy musisz cierpieć. Wiemy jak znaleźć jeden drugiego i jak wychodzić ze skomplikowanych sytuacji. To jest ważne w wielkich zespołach, doświadczenie grupowe.

– O odejściu Zidane'a dowiedzieliśmy się tuż przed konferencją prasową z wiadomości, jaką otrzymał każdy zawodnik. Oczywiście byliśmy trochę zaskoczeni. To był smutny moment, mała niespodzianka, zaskoczenie. Jednak jeśli podjął taką decyzję, rozważył plusy i minusy. W każdym razie to, co zrobił, było po prostu niesamowite.

– W futbolu czasami ciężko to zaakceptować, ale prawda jest taka, że mała zmiana może być dobra dla wszystkich, nawet jeśli niekoniecznie czujemy dzisiaj taką potrzebę. Zobaczymy dużo dalej czy miał rację. Nasz sezon w lidze może być sygnałem, że on ma rację. Może tego potrzebujemy, zobaczymy. Jeśli on mówi coś takiego, zapewne coś zobaczył i poczuł. Jest bardzo wrażliwym trenerem na zachowania zawodników i nasze odczucia. Dlatego jeśli mówi coś takiego Zidane, nie robi tego bez powodu. Uważam, że jest w tym jakaś prawda.

Komentarze [8]

REKLAMA

2018.06.09, godz. 10:03, El Jarek / COPE

„Sytuacja Cristiano jest zła, ale nie jest nieodwracalna”

Fot. Getty Images

W COPE przedstawiono najnowsze odczucia otoczenia Cristiano dotyczące jego sytuacji kontraktowej w Realu Madryt. Rozgłośnia w przeciwieństwie na przykład do dziennika MARCA twierdzi, że na wtorkowym spotkaniu Jorge Mendesa z dyrektorem generalnym José Ángelem Sánchezem klub zaprezentował mu propozycję nowej umowy.

Portugalczyk otrzymuje dzisiaj w Realu Madryt około 21 milionów euro netto rocznie i ma podpisane porozumienie do 2021 roku. Królewscy mieli przekazać Mendesowi, że mogą podnieść podstawę pensji do 25 milionów euro, a do tego dodać różne bonusy: 2 miliony euro za wygranie Ligi Mistrzów; 1,5 miliona euro za wygranie La Ligi; milion euro za wygranie Pucharu Króla; milion euro za zdobycie The Best od FIFA; milion euro za zdobycie Złotej Piłki od France Football; pół miliona euro za Trofeo Pichichi; pół miliona euro za rozegranie określonej liczby meczów. W sumie atakujący mógłby skończyć sezon z prawie 33 milionami euro. Agent atakującego miał być podobno mocno rozczarowany tą ofertą.

Otoczenie zawodnika przekazało dziennikarzom, że sytuacja i stosunki z klubem są dzisiaj bardzo złe, ale nie są nieodwracalne, jak stwierdził na swojej niedawnej okładce portugalski dziennik Record. Przede wszystkim, Ronaldo ma nie chodzić o dokładne kwoty, bo brakuję pieniądze może zarobić kręcąc dwie reklamy. Bardziej chodzi o osobistą dumę i poczucie bycia docenianym. Cristiano ma przyznawać, że pomylił się w wywiadach po finale w Kijowie, ale taki jest jego charakter. Nawet jeśli odejdzie, nie chce na koniec zepsuć sobie stosunków z kolegami, kibicami, ale także działaczami.

Komentarze [51]

REKLAMA

2018.06.08, godz. 08:29, El Jarek / COPE, Chiringuito

„Real zmęczył się i może zaakceptować ofertę za Cristiano”

Fot. Getty Images

W nocnych programach w Hiszpanii skomentowano sytuację Cristiano Ronaldo. Przypomnijmy, że wczoraj pojawiła się kolejna portugalska okładka mówiąca o odejściu atakującego z Realu Madryt. W radiu COPE przekazano, że klub jest już zmęczony zachowaniami gracza w tym temacie.

Przede wszystkim, działacze mają dojść nastawienia zawodnika, jego ukrytych przesłań i przecieków do portugalskich mediów. W rozgłośni podano, że Królewscy utrzymują, iż nikt nie dawał mu żadnych obietnic podwyżki ani w ostatnim sezonie, ani po finale w Cardiff, ani w żadnym innym okresie po ostatnim przedłużeniu porozumienia w listopadzie 2016 roku. Nie rozmawiano o tym nawet w kontekście problemów podatkowych gracza. Takie jest przesłanie Los Blancos potwierdzone w kilku źródłach. Królewscy nie mają jednak mimo wszystko zamiaru publicznie odpowiadać na grę Cristiano.

W telewizyjnym Chiringuito dodano, że zmianą względem poprzednich lat i takich sytuacji jest to, że dzisiaj Real Madryt zaczyna być otwarty na sprzedaż Portugalczyka i jeśli otrzymałby dobrą ofertę, skorzystałby z niej. To samo przekazano w COPE: Królewscy są pewni swego z powodu miliardowej klauzuli i odsyłają do niej zawodnika oraz potencjalnego kupca. Oczywiście nikt nie zapłaci tyle za piłkarza, ale działacze nie spodziewają się też nikogo nawet ze 150-200 milionami euro. Ronaldo oczywiście poprawiłby dzisiaj każdy zespół na świecie, ale w tych czasach na transfery patrzy się także strategicznie i przyszłościowo, więc trudno spodziewać się, że ktoś wpłaci 200 milionów euro za 33-latka i będzie przez kilka lat pokrywać jego pensję na poziomie 70-80 milionów euro brutto rocznie.

W COPE poruszono również temat wtorkowego spotkania Jorge Mendesa z José Ángelem Sánchezem. Ostatecznie z powodu całej perspektywy miało ono praktycznie w ogóle nie dotyczyć Cristiano, a agent i dyrektor Realu Madryt spotkali się, by głównie przedyskutować sytuację Davida De Gei.

Komentarze [23]

REKLAMA

2018.06.07, godz. 17:15, El Jarek / mundodeportivo.com

Messi: Cristiano na pewno ma swoje powody

Fot. Getty Images

Leo Messi udzielił wywiadu dziennikowi Mundo Deportivo. Przedstawiamy najważniejsze fragmenty z tej rozmowy z Argentyńczykiem, które dotyczą Realu Madryt.

Powinniście się w następnym sezonie bardziej skupić na Lidze Mistrzów?
Liga Mistrzów to nadzieja wszystkich, nas, kibiców, ale jak zawsze powtarzamy, trzeba walczyć o wszystkie tytuły. Gdy zaczynamy sezon, chcemy zdobyć wszystko i to czyni ten klub wielkim. W tym roku Real postawił na Ligę Mistrzów i o wszystkim rozstrzygał w tych rozgrywkach. Został bardzo daleko w lidze czy pucharze… To może ci wyjść lepiej lub gorzej. Jeśli przegraliby, zostaliby z niczym, ale mieli to szczęście wygrać Champions League i to sprawia, że dla nich to był spektakularny sezon. Jednak my nie możemy myśleć o grze w jednych rozgrywkach i rzuceniu wszystkiego na Ligę Mistrzów. Chcemy zdobyć też ligę i puchar, one dla nas też są ważne.

A co myślisz o oszczędzaniu głównych zawodników w lidze i pucharze przed najważniejszymi meczami Ligi Mistrzów?
To sprawa trenera, czy chce rotować czy nie. My jesteśmy gotowi do gry we wszystkich spotkaniach w każdych rozgrywkach, a resztą niech zarządza trener i jego ludzie. Zaskoczyło, że dawał mi odpoczynek w jakichś meczach Ligi Mistrzów. Powiedziałem to jednak wcześniej, rozgrywamy wiele meczów i chcesz dojść do końcówki w dobrej dyspozycji, bo to jest najważniejsze, a coraz ciężej jest regenerować się z meczu na meczu. Ja przyjąłem to świetnie.

Barcelona wygrywa trzy lata z rzędu na Bernabéu w lidze, a Real trzy lata z rzędu wygrywa Ligę Mistrzów. Jak to rozumiesz?
Trzy lata z rzędu odpadamy w ćwierćfinałach i nie może nam się to przytrafić kolejny raz. Przez szczegóły odpadaliśmy w starciach z ekipami, które nie są lepsze od nas. I dalej jest tak samo. Postaramy się, żeby więcej do tego nie doszło. My sami najbardziej chcemy przełamać barierę ćwierćfinałów, bo z powodu znaczenia tego klubu nie możemy pozostać kolejny rok bez Ligi Mistrzów.

[…]

Cristiano daje do zrozumienia, że może odejść z Realu Madryt. Co o tym sądzisz?
Cóż, nie wiem, co przeszło mu przez głowę, co myśli, nie znam też jego argumentów, przez które to powiedział. Na pewno ma swoje powody, ale w każdym razie są to decyzje osobiste, których nie mogę oceniać. Nie mogę tu za wiele powiedzieć.

Zidane odszedł po zdobyciu trzech Lig Mistrzów z rzędu. Rozumiesz go?
To mocno zaskoczyło, nikt się tego nie spodziewał. Jednak on też ma swoje powody. Nikt niczego mu nie może powiedzieć. Prawda jest taka, że dobrze jest odejść w taki sposób, po wygraniu wszystkiego, co wygrał, po wykonaniu takiej pracy… Nikt nie może mu niczego zarzucić.

Chciałbyś powrotu Neymara do Barcelony?
Osobiście bardzo bym się z tego ucieszył. To wyjątkowy zawodnik i przydałoby nam się, gdyby wrócił, ale nie sądzę, że do tego dojdzie. Naprawdę to coś bardzo trudnego do spełnienia. Posiadanie go znowu u nas byłoby fantastyczne. Gdyby zależało to ode mnie, to ucieszyłbym się. Chciałbym powrotu Neymara.

A jeśli odejdzie do Realu Madryt?
Prawda jest taka, że to nie spodobałoby mi się w ogóle.

Komentarze [9]

REKLAMA

2018.06.07, godz. 09:17, El Jarek / Chiringuito

„Cristiano czuje się zdradzony i oszukany”

Fot. Getty Images

W nocnym programie Chiringuito podano najnowsze wiadomości odnośnie do sytuacji Cristiano Ronaldo. Przypomnijmy, że chociaż Portugalczyk po finale Ligi Mistrzów podważył swoją przyszłość i obiecał wszystko wyjaśnić w tym tygodniu na zgrupowaniu kadry, to ostatecznie nie zamierza się na razie wypowiadać i skupia się tylko na mundialu. Edu Aguirre, który przez ostatnie dwa dni przebywał w Cascais na zgrupowaniu kadry Portugalii, przekazał, że atakujący czuje się dzisiaj zdradzony i oszukany.

Dziennikarz poinformował, że 7 miesięcy temu klub zakomunikował Cristiano, że po sezonie w uznaniu dla jego zasług i osiągnięć w Realu Madryt podwyższy jego pensję z 21 do 30 milionów euro netto rocznie. Na spotkaniu po finale Ligi Mistrzów agenci Portugalczyka mieli jednak usłyszeć, że Królewscy nie planują takiego ruchu i są gotowi tylko nieznacznie poprawić jego kontrakt. To sprawiło, że Ronaldo ma czuć się właśnie zdradzony i oszukany przez Florentino Péreza. Warto jednak dodać, że inni dziennikarze znajdujący się w studiu zgodnie podali, że w Realu Madryt wszyscy zaprzeczają, że zawodnik w trakcie sezonu dostał jakąkolwiek obietnicę poprawienia umowy, którą podpisano 1,5 roku temu. Klub ma też być już zmęczony ciągłym „smutkiem” zawodnika, który pojawia się kolejne lato z rzędu.

Zauważono, że Cristiano na pewno może czuć się niedowartościowany względem Messiego, Neymara (obaj zarabiają według wszystkich źródeł dużo powyżej 30 milionów euro rocznie), a nawet Griezmanna (ten ma dostać w Barcelonie lub na podstawie nowej umowy z Atlético 25 milionów euro za sezon), ale między nim a resztą istnieje jedna różnica: we wszystkich trzech podanych przypadkach klauzule odejścia były czy są osiągalne dla innych klubów (u Messiego było 300 milionów, u Neymara wpłacono 222 miliony, a u Griezmanna od lipca będzie to 100 milionów euro), gdy ta Ronaldo wynosi miliard euro. Portugalczyk może czuć się niedowartościowany czy oszukany, ale ciągle to klub ma przewagę negocjacyjną, pozostawiając na boku temat potencjalnej obietnicy dotyczącej podwyżki.

Co ciekawe, José Luis Sánchez przekazał, że na wtorkowym spotkaniu Jorge Mendesa z dyrektorem generalnym José Ángelem Sánchezem rozmawiano także na temat Davida de Gei. Portugalczyk ponownie zaoferował sprowadzenie bramkarza United do Madrytu, ale Hiszpan miał ostro odpowiedzieć, że jeśli wykonuje on takie naciski w sprawie Cristiano, to niech nie przychodzi z operacją dotyczącą De Gei, na której zarobiłby spore pieniądze.

Komentarze [31]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama