REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (536) powiązane z gorącym tematem Transfery 2012

2013.11.18, godz. 15:25, Ksabi / globoesporte.com, bernabeudigital.com

Real był zainteresowany Oscarem

Oscar, pomocnik Chelsea, powiedział, że Real Madryt chciał go pozyskać przed Igrzyskami Olimpijskimi rok temu, ale nie miałby wielu szans na grę.

Zainteresowanie Realu
– Przyjechali zobaczyć mecz przeciwko Danii. Prowadziliśmy negocjacje, ale Real miał kilku piłkarzy na tej samej pozycji i nie dostałbym zbyt wielu szans na grę. Byłem świadomy ich zainteresowania, ale nie wiedziałem, że oglądali mecz.

Zaufanie Mourinho
– Mourinho porozmawiał ze mną, gdy przybył do Chelsea. Zna mnie od dłuższego czasu i okazał mi swoje zaufanie. Na boisku chcę pokazać wszystko, co potrafię.

Komentarze [25]

REKLAMA

2013.07.05, godz. 23:29, Ines / mirror.co.uk

Suárez musi się zdecydować

O Luisie Suárezie spekuluje się ostatnio w kontekście Realu Madryt. Napastnik miałby trafić do stolicy Hiszpanii za kwotę około 47 milionów euro. Teraz ma trzy tygodnie na podjęcie decyzji, czy zostanie w Liverpoolu na kolejny sezon czy z niego odejdzie. Przyszłość Suáreza była obiektem zainteresowania od początku letniego okienka transferowego. Według plotek, Urugwajczyk uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu z hiszpańskim gigantem.

Zarząd Liverpoolu chce, aby saga transferowa zakończyła się przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu. Jeśli zawodnik zostanie, dołączy do kolegów z zespołu The Reds i wyjedzie z nimi w trasę na Daleki Wschód i do Australii. Na razie jednak, pomimo spekulacji dotyczących Realu Madryt i zainteresowania z jego strony, nie wpłynęła żadna oferta za zawodnika. Choć Suárez spędził ostatnio miesiąc, filtrując z Los Blancos przez media, uważa się, że w Madrycie nie mają zamiaru płacić 47 milionów euro oczekiwanych przez Liverpool.

The Reds nie muszą sprzedawać napastnika, bo tego przez trzy lata obowiązuje jeszcze kontrakt. Trener Liverpoolu, Brendan Rodgers, zaczyna powoli mieć dość ciągłych spekulacji na temat zawodnika. Jeśli Suárez chce odejść z Liverpoolu, powinien po wakacjach, to jest do końca miesiąca, udać się na Anfield i poprosić o transfer.

Komentarze [55]

REKLAMA

2012.09.25, godz. 15:37, El Jarek / marca.com

Drenthe ciągle bez klubu

Royston Drenthe pozostaje bez klubu. Zawodnik, za którego Real zapłacił w 2007 roku 14 milionów euro, miał latem propozycje z Turcji i Grecji, ale ostatecznie nie doszedł z zainteresowanymi do porozumienia.

Holender do Madrytu trafił po tym, jak został wybrany najlepszym graczem EURO U-21. Królewscy szybko pozyskali wtedy jednego z najbardziej obiecujących graczy na kontynencie. Pierwszy rok obrońca zaczął od wspaniałej bramki w przegranym debiucie z Sevillą. U Schustera zagrał wtedy 18 meczów w Lidze, ale zaczął tracić miejsce na rzecz Marcelo. Słabszą formę dostrzegali kibice, którzy zaczęli go wygwizdywać. U Pellegriniego Drenthe robił wszystko oprócz gry. Najgłośniejszym echem odbił się incydent ze zgubionym na treningu kolczykiem, który ostatecznie nie został znaleziony. Latem 2010 roku Mourinho nie miał wątpliwości: nie chciał Holendra w zespole. Piłkarz został wypożyczony do Hérculesa, który też opuszczał w niesławie. Rok później Royston zakotwiczył w Evertonie, gdzie zagrał 27 meczów, ale jego brak dyscypliny sprawił, że David Moyes nie zaoferował mu kontraktu.

30 czerwca tego roku Holendrowi wygasła umowa z Realem, więc Królewscy nie pomogli już piłkarzowi w poszukiwaniach nowego klubu. Drenthe był w orbicie zainteresowań takich zespołów, jak Beşiktaş czy PAOK, ale ostatecznie do niczego nie doszło. Royston oferował swoje usługi również Feyenoordowi, z którego wypłynął na szerokie wody, ale jego propozycja została odrzucona. W wieku 25 lat kariera wielkiej nadziei europejskiej piłki stoi w miejscu.

Komentarze [46]

REKLAMA

2012.09.19, godz. 10:59, El Jarek / terra.es

Ojciec Silvy: Z Pellegrinim Real kupiłby Davida

- David mógł dwa razy przejść do Realu Madryt. Najpierw, kilka lat temu, Valencia zdecydowała się jednak nie negocjować, a potem za Pellegriniego było wielkie zainteresowanie i negocjacje z Realem, ale nie było to kontynuowane, bo przyszedł nowy trener i nic się w tej sprawie nie działo. Jeśli zespół dalej prowadziłby Pellegrini, Real kupiłby Davida - powiedział Francisco Jiménez, ojciec pomocnika Manchesteru City. Hiszpanie dużo piszą o wczorajszej owacji kibiców Królewskich. Niektórzy wręcz twierdzą, że było to zdanie na temat tego czy Hiszpan powinien grać w Realu.

Komentarze [35]

REKLAMA

2012.09.14, godz. 00:27, El Jarek / elconfidencial.com

Hiszpanie chcieli transferu Cazorli

El Confidencial twierdzi, że latem Ramos, Casillas i Alonso naciskali na Florentino w sprawie transferu Cazorli. Temat został także poruszony w rozmowie z Mourinho, ale odpowiedź zawsze była taka sama: wybrańcem jest Modrić. Nie było odwrotu. Klub zawarł porozumienie z Chorwatem już w drugiej połowie lipca i trzymał się tego do końca. Ostatecznie Cazorla odszedł do Arsenalu za połowę ceny, którą Real zapłacił Tottenhamowi za Modricia.

Pérez miał poruszyć sprawę Cazorli na jednym ze spotkań z trenerem, ale Portugalczyk pewnie pozostał przy Modriciu. Podobno Mourinho docenia hiszpańskiego pomocnika i nawet twierdzi, że ten ma szansę na triumf w Anglii, ale dla szkoleniowca Realu sposób rozumienia futbolu przez tego zawodnika zawiera za mało intensywności w grze. Mou zawsze myśli o aspekcie fizycznym i to głównie dlatego wykluczył ten transfer. Sam Cazorla czekał, ile tylko się dało na jakikolwiek klub ze swojej ojczyzny, ale w końcu musiał odejść i padło na Arsenal oraz propozycję Wengera. Były pomocnik Málagi błyszczy w Londynie od początku. Stworzył świetne trio z Diaby'm i Artetą w środku pola Arsenalu, a kibice wybrali go najlepszym zawodnikiem sierpnia (aż 72,3% głosów).

Komentarze [24]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama