REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.24, godz. 16:59, Piwwwko / marca.com

Ancelotti: Będę pamiętał La Décimę do końca życia

Fot. Getty Images

Dziś mija dokładnie 5 lat od zdobycia przez Real Madryt dziesiątego Pucharu Europy w historii. Z tej okazji Carlo Ancelotti udzielił wywiadu dla dziennika MARCA i podzielił się swoimi wrażeniami z lizbońskiego finału Ligi Mistrzów z Atlético, który dał Królewskim upragnioną La Décimę.

– Pamiętam wszystko. To coś, czego nie zapomnę do końca mojego życia. Dzień przed meczem byliśmy spokojni. Wiedzieliśmy, że to, co jest w grze, jest bardzo ważne, że motywacja klubu jest maksymalna, że to wielki cel, ale potrafiliśmy przekuć presję w motywację, by odpowiednio podejść do tego finału.

– Nie było nerwów, naprawdę. Byliśmy spokojni i skupieni na meczu.

– Kontuzje przed finałem? Khedira doszedł do siebie po operacji, Pepe, Benzema i Ronaldo narzekali na bóle. Bardzo doceniam gest Pepego. Był bardzo szczery ze mną, z kolegami i z klubem. Dzień przed spotkaniem powiedział mi, że nie może zagrać, że w 15. minucie będzie musiał zejść, ponieważ mocno boli go kolano. Rezygnacja z gry w finale nie jest czymś łatwym dla zawodnika, ale on zrobił to dla dobra zespołu. Pepe pokazał mi, że jest wielkim profesjonalistą.

– Skupiliśmy się na wszystkim, co wydarzyło się w meczu Pucharu Króla z nimi, który wygraliśmy 3:0. Próbowaliśmy powtórzyć wszystko. Ruchy, taktykę... Mieliśmy dobry odnośnik.

– Wszystko wyszło tak jak chcieliśmy. To prawda, że cierpieliśmy bardziej niż myśleliśmy, że remis nie nadszedł aż do 90. minuty, ale nie można zarzucić niczego grze zespołu. Graliśmy w piłkę do samego końca, tworzyliśmy okazje, kontrolowaliśmy grę, ale nie chciało wpaść... To prawda, że w końcówce mieliśmy szczęście, ale na nie zasłużyliśmy.

– Dogrywka? Wiedzieliśmy, że nasze morale będą maksymalne, a nasza okazja nadejdzie. My rośliśmy, a Atlético malało. To było logiczne. To coś podobnego, co przydarzyło się mi w finale w 2005 roku z Liverpoolem, kiedy przegraliśmy.

– Gol Ramosa? Nigdy nie myślę o tym, co wydarzy się w danej akcji, ale wierzyłem, że gol nadejdzie. To była ostatnia szansa, ale wierzyłem w moich zawodników, wiedziałem, że jeśli będą mieli okazję, to jej nie zmarnują. Drużyna była żywa, a ja byłem optymistą. Graliśmy do końca, szukaliśmy remisu do ostatniej sekundy meczu grając w piłkę, tworząc akcje... i ostatecznie pojawili się Modrić i Ramos. Miałem pewność w to, co robimy.

– Nie celebrowałem bramki? Nie mogłem. Mecz trwał, był otwarty i trzeba było rozegrać dogrywkę. Musiałem ją przygotować z zawodnikami bardzo wycieńczonymi fizycznie, jak na przykład Di María. Morale było maksymalne i to się liczyło, ale musieliśmy dobrze przygotować dogrywkę.

– Gol Marcelo był kluczowy. Do tego momentu dogrywka była otwarta, ale po tej bramce Atlético dało sygnały, że już nie może, że mówi basta. Po nim była już tylko zabawa, uściski i radość z madridismo. Później przyszedł jeszcze czwarty po karnym Cristiano i koniec.

– Przylecieliśmy do Madrytu bardzo późno i nie spodziewałem się niczego szczególnego, ale widok tylu ludzi świętujących tytuł na ulicach to coś, czego nie zapomnę do końca życia. Pełna Plaza de Cibeles, uliczki wokół również, kibice w każdym miejscu... Zapamiętam to do końca życia. Cieszyłem się Realem Madryt.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2019.05.27, godz. 16:12, madridista0415
ja tez ten mecz zapamiętam do końca życia jedna z tych chwil dla których warto być kibicem to był niesamowity wieczór dla każdego madridisty chyba nikt już nie wierzył nikt w tym ja ale w piłce gra się do końca i to pokazali wtedy chłopaki w tym ramos za co im bardzo dziękuje po tym meczu zrozumiałem ze trzeba wierzyć do końca bo piłka jest nieprzewidywalna i to jest piękne...
Dzieki Carlo ❤️
Dzieki Ramos ❤️
I dzieki wszystkim tym którzy wtedy walczyli do końca ❤️
2019.05.25, godz. 23:38, ponury_żniwiarz
"Pepego" xD
2019.05.24, godz. 21:09, robson_04
Dzieki Carlo za kilkadziesiat lat jak bede dziadkiem i przyjdzie wnuk bym opowiedział mu ppiekna historie to bede mogł powiedziec ,, siadaj mały ku*wiu opowiem ci przezaj**ista historie o la Décimie a było to tak ... ;D
2019.05.24, godz. 20:25, pyjter1902
Też tego nie zapomnę. Pusty kufel po piwie chciałem go odnieść ale jeszcze chwilkę (pomyślałem) jeszcze obejrzę ten różny trochę zrezygnowany i zdenerwowany bo takie sety marnowaliśmy .....
A tu nagle - boooooooom!!!!! Nie wierzę własnym oczom, jaką piękna główka idealnie w róg bramki.
Jaka radość. Już byłem pewny, że materace padną i Real ich rozjedzie 😊😊😊
2019.05.24, godz. 19:37, jinxed
Do dziś nie wie jak to się stało.
2019.05.24, godz. 18:39, Quari44
Gdyby nie jego głupota , czyli zajeżdżanie zawodników do 85minuty i to notorycznie myślę , ze długo by z nami został... Ale wszyscy wiemy co było potem... a to już 5 lat... Jak ten czas... zapitala
2019.05.24, godz. 17:58, Chudy8
Piękne chwile , nigdy Carlo tego nie zapomnę , za co tylko można ci podziękować
2019.05.24, godz. 17:46, Edward
Niedawno sobie to przypominałem! To były emocje!
https://youtu.be/N8q7LORj2Rk
2019.05.24, godz. 17:36, Qbens
To było coś niesamowitego. Nie ma słów żeby opisać jaką drogę prsebyliśmy w kilka sekund z piekła do nieba. Kosmos ❤️
Dla ciebie Carlo również wielkie podziękowania za to że zrobiłeś jako trener to, czego wielu przed tobą nie potrafiło!
2019.05.24, godz. 17:21, ElControlTotal
Carlo, dziękujemy <3
2019.05.24, godz. 17:19, Paawson
Wielki powrót w najlepszym możliwym stylu.. To był mecz, ktorego również nie zapomnę do końca życia.. Emocje po spotkaniu byly nie do opisania.. Tej nocy wypiłem chyba z litr gorzały :) Licze, że przyszly sezon będzie spektakularny.. Hala Madrid!
2019.05.24, godz. 17:12, MARCIN10
To bylo piekne...
2019.05.24, godz. 17:04, pawlik3213
Coś wyjątkowego, powrót na szczyt w Europie po tylu latach niepowodzeń. Niesamowite rozstrzygnięcie, niczym wyjęte z jakiejś legendy. Chyba najbardziej emocjonujący moment w najnowszej historii Realu Madryt.
2019.05.24, godz. 17:04, Raul GB
Poryczalem sie ze szczescia kiedy padla bramka Ramosa.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama