REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.08.28, godz. 13:55, Banan

Bananowy poniedziałek: O sile normalności, krzywdzie i szczęściu w nieszczęściu

Fot. Getty Images

Muszę przyznać, że zawsze mam jakieś dziwne opory przed chwaleniem zawodników, którzy są ode mnie kilka lat młodsi. Nie wiedzieć czemu (zazdrość, poczucie straconego czasu, uświadamianie sobie, że moim największym sportowym sukcesem było zdobycie pucharu za 3. miejsce w turnieju przewodniczącego rady gminy Kosakowo?), czuję się z tym bardzo nieswojo.

Z Marco Asensio mam jednak nieco inaczej. Przede wszystkim dlatego, że widać w nim dojrzałego człowieka. To gość, w przypadku którego mam wrażenie, że gdy odpalony przez niego pocisk ląduje w bramce, w chwili celebrowania trafienia on myśli już o następnym. Gdy się wypowiada, słychać w tym niesamowitą pokorę i szczerą chęć dalszego rozwoju. Bez zarozumialstwa – uśmiech i lądowanie na ziemię. Bez wycinania sobie na bani wzorków, dziergania rękawów i publicznego cwaniakowania.

Kiedy obserwujesz Marco Asensio, aż przykro patrzy się potem na te wszystkie zblazowane Pogboomy, zapominające ojczystego języka feszyn Krychowiaki i całe tabuny wożących się jak taczki z gnojem ludzi pisanek, którym w głowie odkręcił się saturator, a ego wylatuje uszami.

Złotą Piłkę w byciu normalnym gościem Asensio ma zagwarantowaną już dziś. Teraz czas dorzucić do niej tę za bycie najlepszym piłkarzem świata. Marco nie da się nie lubić i nie da mu się nie życzyć dobrze.

* * *

Gdybym był podły i złośliwy, napisałbym, że w Realu Madryt znajduje sie obecnie piłkarz, który kosztował od Garetha Bale'a trzydzieści razy mniej, gra trzydzieści razy lepiej niż on oraz również jest mańkutem. Złośliwy jednak w żadnym przypadku nie jestem. Zawsze zresztą powtarzałem też, że to nie wina zawodnika, ile za niego płacą oraz ile chcą mu płacić.

Nie mam zamiaru się na Bale'u wyżywać. Przeciwnie – uważam, że Zinédine Zidane i Florentino Pérez wyrządzają mu wielką krzywdę. Pierwszy – bo, gdy Walijczyk jest tylko zdrowy, uparcie wystawia go w pierwszym składzie, drugi – bo, niezależnie od tego, ile razy Gareth udowodni, że Real Madryt to dla niego za duże buty, wciąż uparcie wierzy w to, że były zawodnik Tottenhamu to ta sama półka co Cristiano Ronaldo. Smutna rzeczywistość jest jednak taka, że od transferu Walijczyka mijają właśnie cztery lata, a on sam na tę chwilę byłby wzmocnieniem co najwyżej dla Stoke City.

Rzecz jasna skłamię, jeśli napiszę, że nie wspominam z rozrzewnieniem jego rajdu, podczas którego Marc Bartra wyglądał, jakby próbował egzemplarz z najnowszej kolekcji betonowych butów. Skłamię, jeśli napiszę, że nie jestem mu ogromnie wdzięczny za gola, po którym w Lizbonie można było zacząć powoli grawerować na uszatym kielichu nazwę zwycięskiej drużyny. Skłamię też jednak, jeśli napiszę, że nie mam dość jego ciągłych kontuzji i gry w dziesięciu, gdy już wreszcie dojdzie do pełnej sprawności (nie mylić z formą).

Oczywiście, mógłbym dzielić się tego typu przemyśleniami po sezonie, ale tak naprawdę nie widzę większego sensu w zwlekaniu z tym. Czy jeśli piłkarz poza pojedynczymi przebłyskami przez cztery lata zawodzi, naprawdę jest sens wmawiać sobie, że w tym piątym sezonie nagle odpali? Że z gracza podatnego na każdy podmuch wiatru nagle stanie się okazem zdrowia? Szczerze mówiąc, nie przychodzi mi do głowy żaden tego typu przypadek. Już raz w ten sposób dałem się nabrać – na Kakę.

* * *

Sędzia, który bez psa przewodnika cudem nie wpadał na słupki. Benzema, który wczoraj prawdopodobnie nie trafiłby z metra kamieniem do oceanu. Bale znów szamoczący się wte i wewte, ale w sumie to nie za bardzo wiadomo po co. Valencia, która w ostatnim czasie przypomina sobie, jak gra się w piłkę głównie na Santiago Bernabéu i – w konsekwencji – strata punktów już w drugiej kolejce. Powodów do niezadowolenia i narzekań po wczorajszym spotkaniu można by wynaleźć jeszcze co najmniej kilka.

Pamiętajmy jednak, że z Valencią trafiały się gorsze 2:2 niż to wczorajsze. Chociażby takie, jak sprzed trzech sezonów, gdy identyczny remis pozbawił nas matematycznych szans na mistrzostwo. Cieszmy się, że wtopiliśmy z nimi w drugiej serii gier, a nie w kwietniu czy maju, gdy margines błędu zazwyczaj jest już zerowy. Tak, gdyby to był kwiecień lub maj, pewnie byłbym dziś wściekły. A tak – z czystym sumieniem mogę przyznać, że był to jeden z fajniejszych meczów, jakie widziałem w ostatnim czasie. Na frustrowanie się wpadkami jeszcze przyjdzie czas.

Tak na marginesie – dałbym wiele, by dowiedzieć się, o jakie cele grałaby co sezon Valencia, gdyby tylko na każdego rywala odwłok spinała podobnie jak na Real Madryt.

* * *

Choć do Karima Benzemy za niedzielny popis pretensje mam oczywiście również i ja, to jednak przyjmuję do wiadomości, że takie mecze od czasu do czasu po prostu się zdarzają. Życie. Dziś zmarnuje trzy patelnie, jutro przejdzie trzech i przypieczętuje finał Ligi Mistrzów. Naturalna kolej rzeczy, przynajmniej u Coco.

Nie zmienia to jednak faktu, że drugi napastnik potrzebny jest na już. Kiedy w 85. minucie dodatkową armatą ma być młodziak, który przed chwilą ledwo co utrzymał się w Bundeslidze i po zsumowaniu minut nie zagrał przez cały sezon nawet dziesięciu pełnych meczów, to coś jest mimo wszystko nie tak.

Coraz większe wątpliwości mam jednak co do tego – mimo mojego początkowego „raczej tak” niż „raczej nie” – czy powinien być to Kylian Mbappé Lottin (z dwoma nazwiskami brzmi dumniej). Jakoś zapala mi się w głowie czerwona lampka, gdy 18-latek po pierwszym udanym sezonie w seniorskiej piłce zaczyna strzelać fochy, kłócić się z kolegami z zespołu i wchodzić z innymi klubami w gierki niczym agresywna dziewica z bogatymi naiwniakami w klubie nocnym.

Może i weźmiecie mnie za oszołoma, ale gdyby cokolwiek zależało ode mnie, wziąłbym po prostu Mario Gómeza. Doświadczony, gwarant bramek i pewnie nie obraziłby się, gdyby pełnił rolę należącą do niedawna do Álvaro Moraty.



REKLAMA

Komentarze

2017.08.29, godz. 06:29, zer0wiec
Dawać Davida Ville :)
2017.08.28, godz. 19:03, Banan
franekk

Do niedawna utrzymywałem się z pisania, ale wbrew pozorom ma to całą masę minusów i nie jest aż tak dochodowe jak mogłoby się wydawać :)
2017.08.28, godz. 18:56, franekk
Dziękuję, klasowy artykuł, Twój kolejny na bardzo wysokim, profesjonalnym poziomie. To bardzo miłe, ze piszesz na rm.pl za czapkę śliwek, skoro mógłbyś swoim pisaniem fajnie zarabiać na jakimś komercyjnym sportowym portalu bądź w gazecie :) .
2017.08.28, godz. 17:58, Rafioo
Fajny styl pisania. Co do końcówki o Benzemie - szkoda, tylko że tych słabych momentów jest dużo więcej niz tych dobrych.
Okienko niestety przespane. Liczyłem na sprzedaż Benzemy i Bale'a i sprowadzenie do ataku gwiazdy.
Może za rok przyjdzie Neymar? :D
2017.08.28, godz. 16:52, Adriano88
Z tezą do ostatniej kwestia odnośnie drugiego napastnika podpisuje się obiema "rencyma".
Drugiego napastnika Nam potrzebna Kropka.
Drugiego napastnika Nam potrzeba na już Kropka.
Doświadczony, który ustrzeli 10-15 w sezonie. W takim meczu byłby jak się patrzy. Wiadomo normalnie grałby Cristiano i pewnie by coś mu wpadło, ale teraz kartki a w przyszłości również pewnie rotacja zmusi ZZ do wystawienia kogoś innego lub zostawienia Benzemy samego w ataku. Za rok może odkupimy Mariano, ale my musimy mieć kogoś na już, Casemiro wiecznie strzelał nie będzie :)
;Hala Madrid!
2017.08.28, godz. 15:54, kaka9
Warto przyjrzeć się sytuacji w Arsenalu, tam jest do wyciągnięcia dwóch napastników. Z Alexisem pewnie byłby problem, bo dla niego jednak ważniejsza jest regularna gra w wyjściowym składzie (chyba, że po pobycie w Arsenalu jego priorytety się zmieniły), drugi to Giroud, który w miarę dobrze znosił rolę jokera w Arsenalu, więc u nas z takim zarządzeniem kadrą jakie prezentuje ZZ spokojnie grałby tyle samo lub więcej minut. Szkoda też Joveticia, w rundzie wiosennej pokazał się z bardzo dobrej strony w Sevilli.
Mam wielką nadzieję, że Real pracuje nad jakimś rozwiązaniem w kwestii napastnika, Mayoral nie może być nasza ostatnią deską ratunku na takie mecze jak ten wczorajszy. Opchnięcie Bale'a i kupno napastnika to byłby na teraz idealny deal dla Realu.
2017.08.28, godz. 15:51, Banan
kucisty

Nie zmuszaj się zatem i zajmij się czymś pożytecznym.
2017.08.28, godz. 15:47, kucisty
pierwszy raz od dłuższego czasu zmusiłem się do przeczytania cotygodniowego felietonu i muszę przyznać że to był błąd
2017.08.28, godz. 15:46, repsev
Gosia96

Zidane już w drugiej kolejce żałował braku Moraty, bo nie było komu wejść i ratować wyniku,

Tak jak lubię styl pisania i się w dużej mierze zgadzam, tak jakiekolwiek pochwały w stronę Coco po prostu już mnie odrzucają, zwłaszcza stwierdzenie, że jedną akcją nadrobił całe nieróbstwo, gdy w ciągu kwietnia i maja sezonu Real nie miał prawie z niego pożytku, ani goli ani nic. i jeszcze te znamienne liczby Ronaldo, który jest lepszy i skuteczniejszy gdy tylko Berber zlezie łaskawie z boiska.
Propaganda Marci widocznie działa, mimo iż wczoraj Benzema odwalił kalectwo niespotykanego poziomu, mimo, iż z 20 napastników w La Lidze było lepszych od niego i tak jakimś cudem niewiele osób mówi o zastąpieniu go kimkolwiek.

Najlepszym podsumowaniem tej pokraki jest to, że jego udane akcję są zaskoczeniem, to, że Benzema coś zepsuje, nie trafi, przestrzeli, zaplącze się czy okiwa się sam to norma i nawet przeciwnicy go lekceważą. Tak jak Pérez ma wiele zalet, tak trzymanie się kurczowo Bale'a i Benzemy jest jego ogromną wadą, jak to jest, że śmieje się z Barçy, że przespała zmianę w pomocy i taki same jak nie gorsze bagno ma z tą dwójką? Niech jeszcze Isco i Asensio stracą miejsce w składzie po powrocie Ronaldo, to znowu zacznie się płacz, jak to kibice mogą gwizdać na swoich piłkarzy.
2017.08.28, godz. 15:26, laulhe44
haha ASM zakontraktowało Joveticia za Mbappé , stawiam na to że znów sprzątna majstra PSG:)
2017.08.28, godz. 15:21, MarianoX
parafian94

Wydaje mi się, że przy dzisiejszych cenach 100mln euro trzeba by było dać, wyceniony jest przez transfermarkt na 60mln...z reszta kto teraz jest tani patrząc na rynek.
2017.08.28, godz. 15:20, Prince_James
Raito
Nikogo. Moim zdaniem jest tylu pomocników, ze kolejny za Bale'a niepotrzebny, a mamy mega zdolnych chłopaków.
Gdyby to ode mnie zależało to sprzedałbym Bale'a i Benzeme, ściągnął jednego napastnika i tyle. Ta kadra jest genialna, ale zżerają i ograniczają ja dwa raki w postaci BB
2017.08.28, godz. 15:14, Anaa97
New_Divide, bramka nie jest dla mnie, ja mam instynkt killera, niczym Karim Benzema... ;))
2017.08.28, godz. 15:09, laulhe44
2mecz i juz narzekania.Troche wiary w ZZ i jego robotę ,wesprzyjmy wioarą i nadzieją BB jak nie wypali ponarzekamy po 1 rundzie.
2017.08.28, godz. 15:08, Taiczo
Zgadzam się z większością tego tekstu oprócz stwierdzenia, że takie mecze jak wczoraj to grubemu zdarzają się rzadko, a przecież jest dokładnie na odwrót jemu dobry mecz zdarza się co 10-ty występ i nie ma żadnego sportowego wytłumaczenia dla jego obecnosci nie tylko w wyjściowej 11-stce ale w ogóle w Realu.
2017.08.28, godz. 15:06, raito
Mam pytanie do tych co chca sprzedac Bale. Kim uzupelnilibyscie luke po nim? A moze nie sprowadzac nikogo bo dobrze nam idzie z 2 sprzodu: Cris/Asenesio/Benzema/Mayoral. Tylko wtedy teoretycznie Isco nie ma zastepcy, ale moglby tam wpokojnie Asensio grac. Lipa tylko bylaby podczas kontuzji. Tfu tfu tfu
2017.08.28, godz. 15:03, parafian94
@MarianoX

Kane znając żyda Levego bylby drozszy niz Bale i Modric razem wzieci
2017.08.28, godz. 15:02, Gosia96
Jeszcze Zidane pożałuje że odszedł Morata. Czemu Real nie sprowadził Silvy? Ten zawodnik byłby idealny dla Realu.
2017.08.28, godz. 14:58, Jegi77
Benzema zostanie na długo jeszcze,już dawno zacząłem się łudzić że odejdzie i szukam pozytywów w jego grze.Strasznie by pasował Alexis,oczywiście za Bale'a ,czasem mógłby tez zagrać na 'dziewiątce' podczas takich meczów jak Karim miał wczoraj,no ale cóż każdemu się zdarza..
2017.08.28, godz. 14:50, New_Divide
Anaa97

Skoro możesz się podpisać pod każdym słowem to rozumiem, że razem z El Bananem zajęłaś 3. miejsce w turnieju przewodniczącego rady gminy Kosakowo?:D

Pewnie stałaś na bramce ^^
2017.08.28, godz. 14:50, Madridista2308
Real popełnił ogromny błąd odpuszczają kompletnie Silve z Porto. Młody, z potenciałem, wyjęty z Porto za marne grosze, posiadający idealne warunki do gry wrzutami, którymi Real często próbuje zagrozić. W dodatku świetnie rozumie się z Cristiano, a jego cena którą zapłacił za niego Milan śmiesznie niska.
2017.08.28, godz. 14:44, MarianoX
Dziś faktycznie Banan bez zbytecznych smętów, aż miło się czyta. Co do napastnika zgadzam się, ale ja w Realu widziałbym Harry'ego Kane'a. Typowy egzekutor (może nie Lewandowski, bo na niego już raczej nie ma szans ale równie klasowy) wydaję mi się, że byłby do wyjęcia i to nie za takie pieniądze jak Neymar czy Dembele. Tylko dlaczego wszyscy widzą potrzebe konkurencji dla Benzemy a nie widzi tego sztab szkoleniowy i Pérez - to mnie chyba denerwuje najbardziej.
2017.08.28, godz. 14:41, Prince_James
A tutaj wczorajszy popis naszego goleadora:
https://m.youtube.com/watch?v=QyozXmCP4pw

Banan
Po prostu czesto mam totalnie odmienne poglądy i rzadko się zgadzam z tym co piszesz, ale smykałki do pisania nie brakuje ;)
2017.08.28, godz. 14:34, Vixo
Super tekst Banan ;) Strasznie miło czyta się takie rzeczy :) Pozdro
2017.08.28, godz. 14:33, Banan
Prince_James

Doceniam, że potrafisz równie stanowczo skrytykować co pochwalić :)
2017.08.28, godz. 14:20, marcus22
Nie ma aktualnie napastnika na zmiane dla Benzemy bo Zidane i tak bedzie go wpuszczał do 1 składu taka prawda....Borja na wypożyczenie.....przespaliśmy Andre Silve bo dla mnie to on byłby idealnym zmiennikem dla Benza sam CR7 do chwalił i Cris by go przekonał na takie warunki
2017.08.28, godz. 14:19, Xaoo
Przy takiej impotencji z przodu, to tak cud, że strzeliliśmy 2 bramki.
2017.08.28, godz. 14:16, Anaa97
Za każdym razem, gdy widzę tekst od Banana, przypomina mi się kultowy Tolek Banan. ;)

Dzisiaj naprawdę mogę się z czystym sumieniem podpisać pod każdym słowem. Czuję się, jakbyś wyjął moje myśli z głowy i je tutaj ładnie poukładał.
Najbardziej jednak urzekł mnie sam początek ("Marco nie da się nie lubić i nie da mu się nie życzyć dobrze."), bo mam dokładnie te same odczucia. Jemu po prostu nie da się źle życzyć, a sympatia do niego rośnie z meczu na mecz. ;)
2017.08.28, godz. 14:15, Prince_James
W końcu porządny tekst. Idealny punkt w punkt, bez żadnych osobistych smetow i dorabiania dziwnych teorii.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama