REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.03.07, godz. 17:10, Cover / elpais.es

De Laurentiis: W Realu grają wypieszczone gwiazdy

Fot. Getty Images

Dziennik El País przeprowadził wywiad z właścicielem Napoli, Aurelio De Laurentiisem. Włoski producent filmowy opowiadał o tym, jak to jest prowadzić klub piłkarski, co chce wnieść do piłki i jakie są jego metody pracy. Wypowiedział się też oczywiście na temat dzisiejszego meczu z Realem Madryt, który jego zdaniem ma ogromną wagę, co widać po reakcji kibiców w Neapolu.

Gdy kupował pan Napoli, był pan fanem futbolu?
Zawsze byłem koszykarzem, więc gdy stawiałem pierwsze kroki w tym świecie, nie miałem o nim pojęcia. Jednak w dwóch pierwszych latach zainwestowałem 120 milionów euro. W Serie B zacząłem odzyskiwać już część tej kwoty, a w pierwszym sezonie Serie A inwestycja się zwróciła.

Jak się pan zapatruje na mecz rewanżowy z Realem?
Mocno go przeżywam, wszystko zawiera się już w jego atmosferze. 29 grudnia rozpoczęliśmy sprzedaż wejściówek. Rozeszły się w cztery dni. To daje ogląd na to, jak ważne jest to spotkanie. Kiedy wystawiliśmy na sprzedaż 4900 biletów dla ludzi z Bernabéu, skończyły się w czterdzieści pięć minut.

Gdy przejął pan Napoli, pomogło panu stosowanie pewnych reguł związanych z kinem?
Tak, chociażby tworzenie kontraktów na kształt tych filmowych. I spójrzcie, jestem jedynym człowiekiem na świecie, który ma pełne prawa do wizerunku swych graczy. Gdy kupiłem Higuaína były znaczne problemy, bo Real Madryt posiadał z nich tylko pięćdziesiąt procent.

Dlaczego?
Piłkarze nie mają wykształcenia prawniczego i nie rozumieją umów. Nie odebrali również edukacji komercyjnej, więc nie wiedzą, co robić z prawami wizerunkowymi. Co więcej, nie rozumiem, dlaczego pozwala się firmom sportowym rozmawiać z nimi bezpośrednio. Ci chłopcy mają kontrakt z klubem, tak więc to właśnie z nim powinno się negocjować. Nie wydaje się to panu absurdalne? Rozumiem, że dziewięćdziesiąt dziewięć procent klubów to nie przedsiębiorstwa, są zarządzane przez swoich pracowników, którzy żyją według bardzo odmiennej kultury.

Sprawa Higuaína była sukcesem czy porażką?
Wielkim sukcesem. Real Madryt nie pozwalał mu się wykazać tak bardzo, jak mógł to zrobić w Napoli. Czasem media tworzą klubowych bohaterów, ale nie zawsze ci rzekomi herosi mogą sprostać ciężarowi kultury i tożsamości drużyny. To młodzi chłopcy, a media rujnują tych ludzi.

Jednak pojmuje pan, że ten piłkarz odszedł do innego klubu?
Miał klauzulę odkupu, jeśli więc był ktoś wystarczająco szalony lub tak zainteresowany, aby ją uiścić, to ja nic nie mówię. Są jednak także inni gracze, którzy akceptują to, że są uważani za część mej rodziny i traktuję mnie jak ojca. Tych, którzy tacy nie są, lepiej sprzedawać co każde trzy lata.

Higuaín dawał z siebie mniej?
Nie, rozegrał jeden ze swych najlepszych sezonów. Sprawił jednak, że nie zakwalifikowaliśmy się do Ligi Mistrzów na jego drugi sezon w klubie, bo spudłował dwa decydujące karne. Dochodzi do tego drugie miejsce w lidze.

To, że odszedł, było rozczarowaniem?
Nie, osobiście nie traktowałem go jakość szczególnie, nie jadałem z nim kolacji. Znałem jednak jego rodzinę i muszę powiedzieć, że jest przykładna, ma świetnego ojca. Dalej jest również brat, który zawsze mi mówił: „Higuaín nie chce grać z Callejónem, kup innych piłkarzy”. Nigdy tego nie zrobiłem, bo ja uwielbiam Callejóna. Dlatego przedłużyłem z nim kontrakt na cztery lata. Nie jestem facetem, którego można szantażować.

Jak było z Rafą Benítezem, który poddał Napoli hispanizacji, czy odchodził z satysfakcją?
To świetny trener, z wielką wiedzą o futbolu, ale miesza piłkę angielską z hiszpańską i włoską. To jest jego słabość. Nie można tutaj planować w ten sam sposób. Jest wielce zauroczony miastem, które zrodziło The Beatles i ma swój futbol. Jednak, abstrahując od tego, nie wiem, czy bym tam zamieszkał… W Madrycie spędziłem wspaniałe chwile, także w Barcelonie, ale w Liverpoolu?

To pan zatrudnia trenerów?
Oczywiście. Beníteza zatrudniłem z dyrektorem sportowym, w tamtym czasie jednak tak naprawdę chciałem ściągnąć Massimiliano Allegrego. Absolutnie go uwielbiałem, gdy był w Milanie i pewnego dnia poproszę go, aby tutaj przyszedł. Dzwoniłem do niego miesiąc po miesiącu, ale mówił mi, że muszę poczekać. Dlatego w pewnym momencie pomyśleliśmy o Benítezie, pojechaliśmy się z nim zobaczyć w Londynie i spodobał mi się. Przypominał neapolitańczyka, był sympatykiem, zaprosił nas na posiłek… więc sporządziliśmy umowę. Kiedyś zaś wróciłem do Rzymu, zadzwonił do mnie Allegri i powiedział: „Prezesie, ja już mogę”. Koniec…

Jaka była końcówka waszych relacji?
Jego kontrakt obowiązywał jeszcze przez rok z opcją przedłużenia na kolejny, z której to ja mogłem skorzystać. Przyszedł mnie zobaczyć, kiedy wypełnił pierwszy rok umowy i powiedział mi, że jego żona i córki chcą go w Liverpoolu. Powiedziałem mu: „Rafa, zrobiłem czterysta filmów, mam trójkę dzieci i trzech wnuków… a moja kobieta nigdy nic mi nie powiedziała, bo byłem miesiąc poza domem. To twój problem, nie mój”. Dlatego zaoferowałem mu wynajem ładnej willi w Rzymie, gdzie są niesamowite szkoły amerykańskie… były tam też konie dla jego córek, na których lubią one jeździć. Inna grała na skrzypcach, uważam… I powiedziałem mu, że zawsze może jechać je zobaczyć, bo z Neapolu to tylko godzina pociągiem. Odpowiedział mi, że nie chcą opuszczać Anglii. Ja na to: „Drogi Rafo, w takim wypadku wykorzystam swoją opcję i zostaniesz”. To nie bardzo mu się podobało. Czuł, że jest zmuszony do bycia w klubie.

I co się potem stało?
Głupio przegraliśmy spotkanie z Bilbao, co sprawiło, że pozostaliśmy poza Ligą Mistrzów… Nie mówię, że zrobił to specjalnie, ale być może myślał o innym miejscu albo chciał odejść do innego zespołu. Są rzeczy, o których się nie wie.

A potem przyszedł Real Madryt, który wyrzucił go za porażki.
Nie mogłem go zatrzymać na trzeci sezon. Byłem z niego zadowolony. Jednak każdy, kto podpisze kontrakt z Realem Madryt, znajduje się w zagrożeniu. Są tam zawodnicy, wypieszczone gwiazdy, którzy jeśli obrócą się przeciwko trenerowi, mogą wpływać na poziom występów.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2016/17

Komentarze

2017.03.08, godz. 00:58, wikkii1
Ale wielce oburzeni, ciekawy wywiad, może jest arogancki, lecz świetnie się to czytało. Każdy hejtuje Zizou, że w wywiadach wiecznie zadowolony itp a teraz oburzenie, bo ktoś powiedział dosadnie coś co myśli ;) co do tego wielkiego snajpera Higuaina to też się cieszę że odszedł, nie zapomnę mu tych marnowanych setek na potęgę, zrobił co zrobił w tym klubie i tyle. A w Juventusie większość napastników byłaby gwiazdami, kto im ma tam zaszkodzić? Kolejny raz z rzędu Juve będzie mistrzem a długo po nich nie ma żadnej drużyny we Włoszech.
2017.03.07, godz. 20:26, neo4571
4everMADRIDISTA

przeczytaj komentarze to zrozumiesz co ludzi boli :) podpowiem: nie jest to ostatnie pytanie :)
2017.03.07, godz. 20:09, 4everMADRIDISTA
Gość ma rację, nie rozumiem dlaczego na siłę zaprzeczacie
2017.03.07, godz. 20:05, zaki675
w tym ostatnim zdaniu jest trochę prawdy :p
2017.03.07, godz. 19:55, Real_Rex
Sama prawda, niestety...
2017.03.07, godz. 19:50, neo4571
GenFranco

a wiesz ze Pérez byl prezesem Realu rowniez w latach 2000-2006? :) co nie zmienia faktu, ze i tak jesli chodzi o krajowe podworko slabo :) a ten wloski prezes ile nawygrywal z Napoli? To co, Miodulski z Lesnodorskim to kozaki bo Legie wepchneli do LM? Przestan :)
2017.03.07, godz. 19:43, edzik1313
"I spójrzcie, jestem jedynym człowiekiem na świecie, który ma pełne prawa do wizerunku swych graczy."

dla niego to faktycznie bombowo:) niewykształceni chłopcy oddali prawa do wizerunku a dobry wujek-prezes-tata De Laurentiis coś im tam odpali pewno:)
2017.03.07, godz. 19:38, santiago619
@GenFranco
Nie chodziło mi o jego osiągnięcia sportowe a bardziej o prezentowany poziom wypowiedzi. Bardzo dobrze opisał to neo4571.
2017.03.07, godz. 19:07, GenFranco
Uwielbiam takich gości. Walą prawdę w twarz bez owijania w bawełne.
Poza tym porównujecie go do Péreza? hahah Gość wyciągnął Napoli z Serie B do Ligi Mistrzów, a Pérez ma 1 mistrzostwo na 8 lat w największym i najbogatszym klubie świata....
2017.03.07, godz. 19:00, piesio
ze wszystkim ma racje, takich luzdi powinno byc wiecej
2017.03.07, godz. 18:43, Mermor
Nie wiem więc kto tu kogo wypluwa lub zjada :) Argentyńczyk jest dobrym zawodnikiem,ale trochę go przeceniacie - pamiętacie już jak w LM notorycznie dawał ciała? Ile osób na niego mocno pluło jak trafiał w słupek, gdy miał pustą bramkę z Lyonem? :>
2017.03.07, godz. 18:40, Mermor
@Premo7

Higuain nawet obok Benzemy nie stał jeśli chodzi o klasę piłkarską :) Owszem może jest nieco bramkostrzelny, jeśli chodzi o każdy inny aspekt gry Francuz jest lepszy.
2017.03.07, godz. 18:25, xjaworx
z tymi wypieszczonymi gwiazdami to akurat ma rację gościu
2017.03.07, godz. 18:12, Tengu
@Premo7

A teraz wymień mi sukcesy Higuaina po odejściu z Realu Madryt.
2017.03.07, godz. 18:01, Pavi
Niezły koleś, nie boi się szczerze mówić co myśli i nie mówię tylko o ostatnim akapicie. Nie często można czytać takie wywiady
2017.03.07, godz. 17:55, Prince_James
Premo7
😂
2017.03.07, godz. 17:52, Cheetah
Racja.
2017.03.07, godz. 17:49, Premo7
Prince_James - Przecież Higuain wypluwa zjada i wypluwa Algierczyka. Tak się wszyscy śmiali z Gonzalo jak przychodził do Juve, że jest gruby, a wystarczyły z 3 tygodnie i wrócił do swojej atletycznej sylwetki, a i tak strzelał gole nawet jak był gruby, a Benzema?
2017.03.07, godz. 17:48, gziemzik
"Są tam zawodnicy, wypieszczone gwiazdy, którzy jeśli obrócą się przeciwko trenerowi, mogą wpływać na poziom występów. "

Wszystko na temat. +1
2017.03.07, godz. 17:47, bnaw13
Ale hipokryci na tej stronie siedzą, jak tak to cisną na Ronaldo,Benzemę czy Jamesa,że nie jadą równo z trawą na boisku, że grają na tyle ile im się chce, że system nie odpowiedni pod nich nie zrobiony że rozpuszczeni a jak koleś powie dokładnie to samo tyle,że spoza otoczki Realu i przez media to wielce oburzeni, że jak ktoś może źle powiedzieć o Realu i jego zawodnikach. Żal dupsko ściska co się wyprawia na tej stronie, wolałbym wchodzić tutaj tylko po informacje a kontra powinny być zbanowane bez możliwości komentowania. Wiekszość tutaj to są albo kibice barcelonki albo złama*y bez swojego zdania tylko śpiewają tak jak im nagłówki lub poprzedni mecz karzą. Seria bez porażki Zidane jest wielki,niech zostanie na lata ,potem kilka słabszych momentów i już Zidane be, bez pomysłu, rozpieszcza zawodników, nie ma jaj żeby zdjąć Ronaldo czy Benzeme. Gardzę wami.
2017.03.07, godz. 17:42, Tengu
Ten koleś jest mocno walnięty... ujawniać takie rzeczy w wywiadach zwykłych... nikt więcej do niego nie będzie chciał przyjść, jak potem prezes będzie wyciągał brudy w wywiadach z dziennikarzami i smarował wszystkich, jak popadnie. Przecież takie rzeczy, jak te kwestie rodzinne Beniteza, czy inne to są prywatne rozmowy a nie coś, co się publicznie wyciąga. Żałosny typ. Oby nasze "wypieszczone gwiazdy" zaorały dziś jego zespół.
2017.03.07, godz. 17:42, neo4571
Przyznam szczerze, ze tak jak rozni prezesi/trenerzy/dzialacze sie wypowiadali na temat atmosfery w swoim klubie/Realu/powodow tego czy tamtego, to ten koles bije wszystkich na glowe, w negatywny sposob. Strasznie ma napompowane ego, bardzo malo pojecia o samej pilce, co zreszta sam przyznal i chyba za bardzo wciagnal Go swiat filmu - Panie De Laurentiis, to nie film. Mysli ze wladuje nie wiadomo ile hajsu i bedzie zdobywal LM sezon po sezonie? Uwielbia Callejona wiec wyrzucil Higuaina, a podobno w Realu graja pupilki prezesa.. :) ogolnie z tonu i sposobu Jego wypowiedzi zalatuje mi troche takim Plastikowym Don'em.. Chcialby sobie porzadzic, ale sie za duzo filmow naogladal :)
- "Powiedziałem mu: „Rafa, zrobiłem czterysta filmów, mam trójkę dzieci i trzech wnuków… a moja kobieta nigdy nic mi nie powiedziała, bo byłem miesiąc poza domem. To twój problem, nie mój” - wcale sie nie dziwie, pewnie bala sie ze moze juz nigdy nie zobaczyc dzieci, badz dzieci moga nie zobaczyc Jej..
- "Jednak, abstrah*jąc od tego, nie wiem, czy bym tam zamieszkał… W Madrycie spędziłem wspaniałe chwile, także w Barcelonie, ale w Liverpoolu? " a moze Benitez spedzil wspaniale chwile w Liverpoolu i lubi jak Mu pada deszcz na leb? Kolejny wyznaczajacy co najwazniejsze i najlepsze w zyciu, juz wiem z kogo biora przyklad w wiekszosci komentujacy na tej stronie :)
- "Dlatego zaoferowałem mu wynajem ładnej willi w Rzymie, gdzie są niesamowite szkoły amerykańskie… były tam też konie dla jego córek, na których lubią one jeździć. Inna grała na skrzypcach, uważam… I powiedziałem mu, że zawsze może jechać je zobaczyć, bo z Neapolu to tylko godzina pociągiem. Odpowiedział mi, że nie chcą opuszczać Anglii. Ja na to: „Drogi Rafo, w takim wypadku wykorzystam swoją opcję i zostaniesz”. To nie bardzo mu się podobało. Czuł, że jest zmuszony do bycia w klubie." - to jest w ogole szczyt, koles musi miec na prawde ladny bajzel pod sufitem ze otwarcie o tym mowi.. Sam sobie idz pojezdzic na koniu, chwile po tym jak Real pokaze Ci miejsce w szeregu, potem usiadz w swojej willi, otworz najdrozszy trunek jaki masz w barku, pozwalniaj odpowiedzialnych za porazke (Twoim zdaniem oczywiscie), a pozniej po cichutku poplacz sobie sam gdzies w kacie, bo watpie zebys mial komu, no chyba ze dobrze zaplacisz :) wiesz ze z niewolnika nie ma pracownika? Skorzystales sobie z opcji, wiec nie pograles dluzej w LM, w scenariuszu bylo inaczej, co Panie Mafiozo? :)
2017.03.07, godz. 17:41, real23madryt
100% prawdy.
2017.03.07, godz. 17:40, santiago619
Strasznie arogancki i zarozumiały koleś. Pérezowi mógłby buty co najwyżej poczyścić
2017.03.07, godz. 17:32, ogórek
Ma troche racji.
2017.03.07, godz. 17:24, Prince_James
Higuain mówił, ze nie chce grać z Callejonem i żeby go sprzedać" - No proszę, aż jestem w szoku. Grubaskowi od marnowania setek się coś we łbie chyba poprzewracało. Dobrze, ze stad odszedł już wole Benzeme. Może tutaj Higuain tez miał podobne zadania?
2017.03.07, godz. 17:20, PawikLupik
ale buc.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama