REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2016.05.25, godz. 01:28, Piwwwko / okdiario.com

Bale: Za Ligę Mistrzów może ściąłbym kitkę

Fot. Getty Images

Gareth Bale udzielił wczoraj wywiadu internetowemu dziennikowi OKDIARIO. Przedstawiamy zapis rozmowy Walijczyka z Eduardo Indą i Miguelem Serrano.

Byłeś jednym z bohaterów la Décimy. Dziś mijają dwa lata od tego pamiętnego meczu w Lizbonie. Masz nadzieję na powtórkę w Mediolanie?
Oczywiście, bez dwóch zdań! Chcemy powtórzyć ten wynik, by ponownie zostać mistrzami. Dla nas najważniejsze jest danie z siebie sto procent i mamy nadzieję, że pozwoli nam to wygrać Ligę Mistrzów.

Oglądamy teraz najlepszą wersję Garetha Bale’a czy wciąż możesz grać jeszcze lepiej?
Mam nadzieję wciąż się poprawiać. Teraz jestem w dobrej formie, ale sądzę, że mogę grać jeszcze lepiej w finale i w przyszłym sezonie.

Marzysz o Złotej Piłce?
Nie, to nie jest dla mnie ważne.

Ale w przyszłości…
Nie. Dla mnie najważniejsze jest wygrywanie pucharów i tytułów ligowych z Realem Madryt. W konsekwencji zdobycia tych nagród drużynowych możesz starać się o Złotą Piłkę. Dla mnie osiągnięcia indywidualne nie są ważne. Koncentruję się na wygrywaniu pucharów.

Czułeś presję ceny twojego transferu? 91 milionów, które zapłacił za ciebie Real Madryt?
Nie, nie odczuwałem żadnej presji. Cena transferu to coś między klubami, nie ma nic wspólnego ze mną. Tak że nie, w tym sensie nie czułem presji. Nie przykuwam uwagi do tego typu rzeczy. Koncentruję się na piłce, cieszeniu się grą i wykonywania jak najlepszej pracy dla drużyny.

Wracając do finału. Jak wygrać z tak solidną i trudną drużyną jak Atlético Madryt?
Zdajemy sobie sprawę, że to będzie bardzo trudny mecz. Ważne będzie, by zamieniać na bramki okazje, które będziemy stwarzać. Wiemy, że nie będziemy mieli tylu szans, co w innych meczach, ale ważna będzie skuteczność w kluczowych momentach.

W prasie wiele pisało się o twojej relacji z Cristiano Ronaldo. Że nie przepadacie za sobą, rywalizujecie na boisku. To prawda?
Nie, wszyscy mnie o to pytają. Dobrze się rozumiemy, dobrze gramy razem, rozmawiamy… Media stworzyły tę historię.

Kiedy grałeś w Tottenhamie, to wiele razy odnosiłeś się do Cristiano Ronaldo. Mówiłeś, że naśladujesz go, jego sposób bicia rzutów wolnych, że jest najlepszy na świecie… Grasz z nim od trzech lat. Wciąż myślisz tak samo?
Tak. Myślę, że to wielki piłkarz, ciągle to pokazuje tutaj, w Realu Madryt. Oczywiście, wciąż się od niego uczę i mam nadzieję, że będziemy mogli zagrać razem w sobotę, by kolejny raz wygrać Ligę Mistrzów.

Myślisz, że wciąż jest najlepszym piłkarzem na świecie?
Tak, myślę, że jest jednym z najlepszych na świecie. Mam nadzieję, że wciąż będzie grał tak dobrze i zdobywał tytuły.

Czułeś się w którymś momencie źle traktowany przez prasę w Hiszpanii?
Szczerze mówiąc, nie przykuwam szczególnej uwagi do żadnych mediów. Niczego nie czytam. Naprawdę, nie wiem…

Co myślisz o wyssanych z palca informacjach na temat twoich pleców?
Cóż, media muszą tworzyć informacje, muszą o czymś pisać. Nic się nie stało. Moje plecy są w perfekcyjnej formie. Jestem gotowy na sto procent.

Na jakiej pozycji na boisku czujesz się najlepiej?
Lubię grać w środku, na pozycji mediapunty, gdzie mogę dryblować. Również cieszę się grą na prawej stronie, kiedy mogę zejść do środka. Czuję się komfortowo w strefach, gdzie mam swobodę.

Porozmawiajmy o trenerze Realu Madryt, Zinédinie Zidanie. Co zmienił w Realu Madryt?
Myślę, że przyszedł do zespołu i dał nam wiarę. Jest bardzo ekspresyjny. Taki trener potrafi wydobyć z ciebie najlepszą wersję. Czuję, że Zidane poprawił zespół, pozwolił nam bardziej cieszyć się piłką. W konsekwencji gramy lepiej i wygrywamy więcej meczów.

Czułeś się ważniejszy u Beníteza czy u Zidane’a?
Czułem się ważny u obu trenerów. Myślę, że teraz spoczywa na mnie większa odpowiedzialność. Rozwinąłem się jako piłkarz i jako człowiek i mam nadzieję, że tak będzie dalej.

Czy Real Madryt postąpi słusznie, jeśli da Zidane’owi szansę w następnym sezonie?
Decyzje odnośnie przyszłego sezonu nie należą do mnie. Myślę, że Zidane wykonuje fantastyczną pracę, od kiedy przyszedł. Nie decyduję o tym, ale sądzę, że Real Madryt podejmie prawidłową decyzję.

Porozmawiajmy o Luce Modriciu. Od kiedy przyszedłeś, to zawsze trzymacie się razem. Wydaje się, że bardziej niż kolegą czy przyjacielem, Luka jest dla ciebie bratem.
Znam Lukę bardzo długo. Graliśmy razem w Tottenhamie przez niemal pięć lat. Jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, świetnie się dogadujemy. Mamy nadzieję, że wciąż będzie grał tak dobrze, jak robi to do tej pory i będziemy mogli wygrać razem jeszcze więcej trofeów.

Co powiedziałbyś komuś, kto twierdzi, że jesteś słaby fizycznie, podatny na kontuzje?
Mogą pisać co chcą, ja wiem, jaka jest prawda i nie ma żadnego problemu. Kontuzje są częścią gry. Wciąż mogą pisać co chcą, ale to nie zmienia rzeczywistości.

Wyobraź sobie, że Real Madryt wygrywa la Undécimę. Gareth Bale zetnie kitkę?
Nie (śmiech). Niemożliwe.

Ale jeśli ktoś by ci powiedział, że jeśli zetniesz, to wygrasz Ligę Mistrzów. Ściąłbyś?
Za Ligę Mistrzów? Być może. Ale nie sądzę, że muszę to zrobić, by wygrać (śmiech).

Mówi się, że jesteś blisko przedłużenia kontraktu z Realem. To prawda, że podoba ci się tutaj, że chciałbyś zostać na dłużej w Madrycie?
Teraz nie myślę o tym, wciąż mam trzy lata kontraktu. Tu cieszę się moim futbolem. Ale oczywiście, będziemy musieli zobaczyć, co zdarzy się w przyszłości.

Chciałbyś zakończyć tu karierę?
Wciąż mam nadzieję, że pozostało mi wiele lat kariery… (śmiech). Nie jestem pewny czy myślałem o tym, gdzie skończę grać w piłkę. Jak już wspomniałem, w tym momencie czuję się tutaj szczęśliwy, wciąż mam trzy lata kontraktu.

Wolisz żyć w Londynie czy w Madrycie?
Wolę żyć w Walii (śmiech), ale na tę chwilę nie ma takiej opcji.

Czułeś wsparcie prezesa, Florentino Péreza, w trudnych momentach, przez które przechodziłeś w Realu Madryt?
Tak, bez wątpienia. Prezes zawsze się ze mną niesamowicie obchodził, zawsze dodawał mi wiary. Od kiedy tutaj przyszedłem jest dla mnie bardzo dobry i mam nadzieję, że będzie tak dalej.

Podoba ci się życie w Hiszpanii?
Tak, jestem zachwycony życiem w Hiszpanii. Trochę zajęła mi adaptacja, ale teraz cieszę się życiem. Pogoda jest tu nieco lepsza (śmiech). Bez wątpienia, czuję się tu wyśmienicie.

Co ci się najbardziej podoba w Hiszpanii?
Jedzenie. Jest niewiarygodne.

Ulubione restauracje w Madrycie?
Lubię El Filandón, Mesón Txistu… Tu jest wiele dobrych restauracji.

Po sobotnim finale przed tobą kolejne wyzwanie. Rozpoczyna się Euro. Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że Walia awansuje do mistrzostw Europy?
Tak, bez dwóch zdań, marzę o wygraniu Euro z Walią. Zdajemy sobie sprawę, że to dla nas nowe doświadczenie, ale jesteśmy na to gotowi. Nie czujemy presji, jak inne drużyny. Postaramy się wygrać każdy mecz, jak swojego czasu Grecja czy Dania. Będziemy dawać z siebie wszystko co najlepsze w każdym spotkaniu i cóż… Nigdy nie wiadomo. Mam nadzieję, że marzenia mogą stać się rzeczywistością i będziemy mogli wygrać Euro.

Kto jest faworytem finału w Mediolanie?
Media mają za zadanie stworzyć faworyta, ale my koncentrujemy się na meczu, na nas samych, na daniu z siebie sto procent i mamy nadzieję, że to wystarczy, by wygrać puchar.

Finał jest rozgrywany na San Siro. Właśnie tam zagrałeś prawdopodobnie swój najlepszy mecz w karierze, kiedy reprezentowałeś Tottenham. Pamiętasz to spotkanie z Interem?
Oczywiście, że pamiętam. Zdobycie hat-tricka przeciwko aktualnemu mistrzowi Europy było dla mnie niewiarygodnym osiągnięciem i dało mi niezwykłą wiarę w to, że mogę grać przeciwko najlepszym na świecie. Czuję, że od tamtego meczu nabrałem pewności siebie i zrobiłem postępy. Mam nadzieję, że wciąż będą mógł grać tak dobrze.

Możesz powiedzieć coś po hiszpańsku? Co przekazałbyś madridistas?
Nie wiem, co powiedzieć. Czuję się szczęśliwy w Realu Madryt. ¡Vamos a por la Undécima!

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2015/16

Komentarze

2016.05.25, godz. 22:09, vini639
Fankakrolewskich

Więc Suárez jest obecnie ponad nimi.
2016.05.25, godz. 21:13, Fankakrolewskich
mateuszz1000
Są bardzo ważne z tego Ronaldo i Messi są rozliczani.
2016.05.25, godz. 19:43, vini639
Gole to nie jest jedyny wyznacznik.
2016.05.25, godz. 17:51, Fankakrolewskich
mateuszz1000
Jak lepszy od Ronaldo? Nawet nie miał więcej goli od Cristiano.
2016.05.25, godz. 16:21, vini639
Fankakrolewskich

I tutaj kolejny raz bardzo się mylisz bo obecnie Neymar choćby był w lepszej dyspozycji przez cały rok i tak będzie najwyżej trzeci. Zresztą poprzedni rok to pokazał bo Neymar byl lepszy od Ronaldo a w plebiscycie ZP nie miał do tych 2 Panów startu.

Medialność się liczy, a obecnie Ci dwaj Panowie tutaj sa na szczycie co tez ma odzwierciedlenie w glosowaniu.
2016.05.25, godz. 15:47, Fankakrolewskich
Elektron
Talent to duża rzecz, ja nie potrafię śpiewać i choćby nie wiem jak się starała, ćwiczyła to i tak nigdy nie zaśpiewam jak Pavarotti czy Domingo. Talent jest bardzo ważny.

19Ramos02

Trzecim tam sobie może być, ale do pięt to nawet im nie dosięga.

mateuszz1000

Złota piłka w dzisiejszych czasach jest nie do zdobycia ponieważ jest Ronaldo i Messi. Jeśli taki Neymar ma być na ich poziomie to musi ją zdobyć bo to pokazuje, że potrafi wskoczyć na ten poziom.
2016.05.25, godz. 15:27, realfan90
Nie ścinaj Bejlaszku! najlepiej ci w samurajskiej fryzurze, czyli wysoko spięte a na dole rozpuszczone :)
2016.05.25, godz. 14:58, Elektron
Fankakrolewskich
Jaki talent? Dlaczego wszyscy pierniczą o jakimś tam talencie?
Tu chodzi o jak najwcześniejsze pokochanie tego co się robi. Zapał i dążenie do 1 już dawno wyznaczonego sobie celu. Większość ludzi takiego celu sobie w życiu nigdy nie obrało i robi co podejdzie wszystkiego po trochu przez dziesiątki lat. Efekt: tacy ludzie są po prostu typowymi przeciętniakami. Ba... każda szkoła to producent milionów przeciętniaków... ale o to właśnie chodzi w naszym świecie. Miliony mrówek musi robić na kilka królowych i króli. Taka tam dygresja :)
Kontynuując: Oni pokochali piłkę w wieku kilku lat i 90% swojego czasu... jak nie więcej poświęcali tylko i wyłącznie tej dziedzinie. Talent to może jakaś tam predyspozycja, że komuś coś łatwiej wychodzi, ale to nie znaczy, że nie robiąc nic, będzie grał tak jak CR7, czy Messi. Messi wcale nie ma większego talentu od CR7, co wielu tak głośno głosi. Tak samo od małego napierdylał non stop w piłę i tak samo musi pracować, żeby grać na wysokim poziomie. Przestanie, to forma spada i drybling znika... i widzimy Messiego snującego się po boisku przez 3/4 meczu.
Gadanie o talencie to jest po prostu usprawiedliwianie swojego przeciętniactwa - coś w stylu: "nie jestem taki dobry jak on, bo nie miałem talentu". PIEPRZENIE. Tak samo nie jestem takim dobrym wokalistą, kucharzem, muzykiem itp itd. Wszyscy przypisują sukcesy innych talentowi, ale to ile ten ktoś musiał poświęcić czasu na doskonalenie się w danej dziedzinie, to już mało kto zwraca na to uwagę... i to mnie wkur$%#.
2016.05.25, godz. 14:32, 19Ramos02
Troi
Dla mnie Neymar i tyle
2016.05.25, godz. 12:07, Rauer
Nie zetniesz, bo pod spodem masz łysą glacę. :D
2016.05.25, godz. 11:56, vini639
Fankakrolewskich

Ale w jaki sposób to że Neymar jej nie ma a oni w jego wieku mieli, wpływa na to czy obecnie jest na ich poziomie czy nie?
2016.05.25, godz. 11:54, Troi
19Ramos02 - W tej chwili to Suárez jest 3 zawodnikiem globu.
2016.05.25, godz. 11:45, zizołuł
o cr7: "myślę, że jest jednym z najlepszych na świecie" jeśli naprawdę tak powiedział to krystyna mu tego nie wybaczy - on jest przecież najlepszy!!!! a nie jeden z najlepszych...

"Lubię grać w środku, na pozycji mediapunty, gdzie mogę dryblować"
że niby co? Bale i drybling bój się boga, przerzucanie piłki na lewą nogę w każdej akcji to żaden drybling, pozycją dla niego idealną jest lewe skrzydło ale jak wiadomo musi tam grać krystyna...

2016.05.25, godz. 10:55, 19Ramos02
Fanka
Neymar tez by miał złote piłki w ich wieku, gdyby oni dalej nie rządzili piłkarskim światem ;) Neymar to 3 zawodnik globu i wg mnie to nie podlega nawet dyskusji
2016.05.25, godz. 10:26, Fankakrolewskich
mateuszz1000
Złota piłka to najważniejsza nagroda dla zawodnika. Każdy ja chce i ona pokazuje kto jest najlepszy w danym roku.
2016.05.25, godz. 09:35, ryba229
Gosc nawet przez dwa miesiace nie gral na poziomie Zlotej Pilki, wiec nic dziwnego ze o niej nie marzy.
2016.05.25, godz. 08:31, vini639
Fanka,

Co to ma do rzeczy, że w jego wieku mieli już Złote Piłki?
2016.05.25, godz. 08:00, Fankakrolewskich
19Ramos02
Daleko mu do nich, oni w jego wieku już mieli złote piłki. Ronaldo i Messi to naprawdę inny poziom piłki, mogą nie robić nic przez cały mecz i nagle jedno zagranie, jeden strzał i dają zwycięstwo drużynie. Długo poczekamy na piłkarza nich pokroju, nawet nie wiadomo czy ich dzieci będą miały talent, bo zazwyczaj wnuki mają talent (lub wnuczki dostaną).
2016.05.25, godz. 06:38, 19Ramos02
Hahaha ;D Popros Diego Lopeza o namiary na chirurga i w nowy sezon wejdź bez tej kity. Tez sie jadałem tym transferem, ale peklo szybko jak bańka mydlana.

2308
Neymar sie zbliża do ich poziomu. A okres jesienny to był juz poziom ocierający sie o tych 2 Panów
2016.05.25, godz. 02:58, SadButTrue
Jeżeli Liga Mistrzów jest jedyną możliwością, aby ściął tę szopę, to musimy to wygrać za wszelką cenę :D
2016.05.25, godz. 02:37, Madridista2308
"Nie, nie odczuwałem żadnej presji. Cena transferu to coś między klubami, nie ma nic wspólnego ze mną"

Mam nadzieję, że doczekam się momentu kiedy ludzie to zrozumieją. Strasznie głupie jest wymaganie od Bale'a tego czego wymaga się od Ronaldo, bo tyle samo kosztowali. To nie wina Walijczyka, że rynek oszalał i ceny poszły tak w górę. To, że ktoś płaci za Martiala 50 mln, Luiza 50 mln i za Bale'a 91 mln nie oznacza, że będą grać jak zawodnicy tyle warci. Głupi ten, który oczekiwał, że Bale wskoczy na poziom Ronaldo, bo nie oszukujmy się, on nigdy nie miał potenciału Ronaldo i każdy trzeźwo myślący zdawał sobie sprawę, że na taki poziom nie wskoczy. Tacy piłkarze jak Messi, czy CR nie rodzą się co chwilę, być może na takich następnych poczekamy wiele lat. Na obecną chwilę nie widać NIKOGO, kto mógłby się zbliżyć do poziomu tych panów za ich najlepszych czasów.

Wracając do Bale'a szkoda, że Real za niego tyle zapłacił, bo przez to ludziom w dupach się poprzewracało. Tymczasem Walijczyk robi swoje i na 3 sezony spędzone w Realu Madryt póki co ma 2 bardzo udane.
2016.05.25, godz. 02:06, kosiorwks
Oj Gareth :D Lubie gościa strasznie, lubie patrzeć jak gra, fajnie podrasował gre na małych przestrzeniach, od początku jarałem się tym transferem. Wierzę, że jego najlepsze dni w Realu to te w przyszłości, choć już sporo dołożył od siebie. Wymaga się więcej i Gareth to wie, oby był kluczowy w finale!

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama