REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2015.01.29, godz. 22:18, El Jarek / realmadrid.com

Całe życie za Realem Madryt



Ponad 70 lat jako socios klubu. Sergio Nieto, karnet numer 1, Manuel Fernández-Guisasola, numer 56, i Luis Andaluz, numer 64, przez całe życie byli związani z Realem Madryt i dzisiaj oficjalne klubowe media postanowiły przedstawić ich historie. W powyższym filmiku przy wypowiedziach wyświetlane są angielskie napisy, ale jeśli coś nie jest zrozumiałe, to poniżej przedstawiamy wszystkie wypowiedzi najstarszych socios klubu:

Sergio Nieto:
– Mój ojciec zrobił ze mnie socio, kiedy miałem 7-8 lat.

– Mecze zaczynały się o takich porach, że trzeba było jeść posiłki o 13:30 czy 14.

– Kiedy było bardzo zimno, paliliśmy gazety, żeby się ogrzać.

– Zacząłem grać w piłkę w drużynie Infantilu, z czasem stałem się amatorem, ale nasza drużyna trenowała z pierwszą ekipą i czasami rozgrywaliśmy z nimi sparingi.

La Décima była jednym ze spotkań, które były dla mnie najtrudniejsze. Jednak po zakończeniu meczu przeżyłem największą radość w moim życiu, bo nikt nie spodziewał się tej główki Ramosa.

– To największy klub na świecie.

Luis Andaluz:
– Chodziłem z ojcem za rękę na mecze i na początku w październiku 1939 roku pozwalano chłopcom wchodzić na mecze ze swoimi rodzicami. Jednak w 1940 roku w maju musiałem zostać socio.

– Jako że wtedy nie było sztucznego oświetlenia, grano przy słońcu. Dlatego zimą mecze rozpoczynały się o 15:30 czy 16. Kiedy pogoda się poprawiała, przychodziła wiosna, to mecze mogły rozpoczynać się o 18.

– Futbol był tym, co mieliśmy. Potem chodziliśmy na długie spacer na Paseo del Prado i Gran Víę, żeby popatrzeć na dziewczyny.

– Santiago Bernabéu miał taki zwyczaj, że w każdym roku w czerwcu, kiedy kończyła się liga, jeździł na obiady do fanklubów i mogliśmy spędzić z nim czas. Rozmowy z nim były przyjemnością, bo miał fenomenalne idee.

– Moje najlepsze wspomnienie dotyczy 1943 roku, 13 czerwca, kiedy Real pierwszy mecz w Pucharze Hiszpanii przegrał 0:3 z Barceloną, a tutaj w rewanżu wygrał 11:1.

– Jak na mój wiek, to La Décima się trochę przedłużała. Kiedy ją zdobyto, bardzo to na mnie wpłynęło.

– Przez całe życie jestem związany z Realem.

Manuel Fernández-Guisasola:
– Mój ojciec zrobił ze mnie socio zaraz po rozpoczęciu wojny, na koniec 1939 roku czy w 1940, wtedy zostałem socio. Miałem wtedy 5-6 lat.

– To był zaszczyt, to był taki rytuał. Chodziłem na mecze z ojcem, a po piłce wracaliśmy po siostrę i mamę i chodziliśmy do kina. Taki był plan na nasze niedziele.

– Mój ojciec znał Bernabéu, więc miałem szansę być w szatni, zrobiłem sobie wszystkie te zdjęcia z zawodnikami, oni je podpisywali. To było jako posiadanie zdjęć jakiegoś proroka, to było cudowne.

– Moim najlepszym wspomnienie jest prawdopodobnie pięć pierwszych Pucharów Europy, tych pięć z rzędu.

– To wszystko znaczy dla mnie wiele, bo całe życie byłem za Realem Madryt.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2014/15

Komentarze

2015.01.30, godz. 13:15, dominik94
qbek2010

Masz juz bilet?
2015.01.30, godz. 09:08, yihad Mourinhista
2-3 lata temu PSV wcisnęło 10-0 dla feyenoordu :P
2015.01.30, godz. 00:41, Bicz
Luis Andaluz - 11:1 i wszytko jasne!
2015.01.29, godz. 23:22, Pieczka
Wyobrażam sobie komentarze na stronach Realu lub Barçy jakby ktoś dostał w pakiecie 10 bramek w GD xDDD
2015.01.29, godz. 23:15, kamilo2315
przyznam się - popłakałem się!
Piękne ze strony klubu, że docenili najwierniejszych kibiców :)
2015.01.29, godz. 23:03, ronaldo99999
Wspaniałe. To ich wzruszenie podczas wspominania, łza się kręci. Tyle lat z Realem, wszystkie Puchary Europy wywalczone z ich wsparciem ;)
2015.01.29, godz. 22:58, Hadzi_RM
@pieczka

No cóż, z tym 11:1 to akurat mogło być różnie, aczkolwiek prawdy się pewnie nie dowiemy :)
2015.01.29, godz. 22:54, tyrlu
Wiem, że to duży wyczyn, ale nie o to chodziło. To są specyficzne spotkania. :)
2015.01.29, godz. 22:50, Pawelw123
tyrlu
9 bramek w meczu to i tak duży wyczyn :-)
2015.01.29, godz. 22:49, dzumandzi98
Kiedyś na pewno xD
2015.01.29, godz. 22:44, Pieczka
Dokładnie , chodziło mi o to która drużyna strzeli 10 bramek w jednym meczu , nie licząc oczywiście jakiś pokazowych towarzyskich spotkan
2015.01.29, godz. 22:40, tyrlu
Od kiedy 8+1=10? :)
2015.01.29, godz. 22:37, teddy bear
11:1 to pewnie wina Franco, według niektórych kibiców :)
2015.01.29, godz. 22:34, chinczol
Koledze niżej raczej chodziło o to, kiedy Real strzeli 10 goli w jednym meczu.
2015.01.29, godz. 22:32, Pawelw123
Real 7-3 Sevilla lub z Almeria 8-1 mozna :)
2015.01.29, godz. 22:32, qbek2010
Kto jedzie na Real do Gelsenkirchen??
2015.01.29, godz. 22:30, Piwwwko
Deportivo 2:8 Real Madryt?
2015.01.29, godz. 22:26, Pieczka
11;1 ciekawe kiedy w erze dzisiejszego futbolu uda się strzelić 10 goli w jednym meczu ;D

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama