REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

teksty

2008.08.25, godz. 16:20, blanca princesa

RealMadrid.pl w miesięczniku "Berserkers"

Polacy culés? To, jak mylne jest to stwierdzenie, potwierdza się w czterdziestu tysiącach codziennych wizyt, jakie liczy sobie główna nieoficjalna strona Realu Madryt w Polsce. W niniejszym wywiadzie możemy dowiedzieć się, jakie były początki oraz ciekawostki dotyczące tej znanej witryny, a także – co nas interesuje najbardziej – jak przeżywa się madridismo w Polsce. Mieliśmy okazję porozmawiać z jedną z redaktorek wspomnianej strony.

Witaj Anita. Jak wygląda madridismo w Polsce? Jaka towarzyszy mu atmosfera?
Pierwszą rzeczą, o jakiej myślę, że należy wspomnieć, jest to, że liczba kibiców Realu w Polsce jest jedną z największych pomiędzy klubami zagranicznymi. Real Madryt ma w Polsce mnóstwo kibiców, którzy pomimo tego, że mieszkają dość daleko, wspierają drużynę zarówno w meczach o wielką stawkę, jak i tych mających mniejsze znaczenie. Często spotykamy się w pubach, aby oglądać spotkania wspólnie, zwłaszcza jeśli są to derby czy mecze rozgrywane pod koniec sezonu, decydujące o tytule. W takich wypadkach szczegóły dotyczące spotkań ustalane są o wiele wcześniej, rezerwuje się stoliki, czasami całe lokale, żeby później nie było niespodzianek. Podsumowując, atmosfera towarzysząca polskiemu madridismo wydaje mi się podobna do tej w Hiszpanii, jednak czasami mam wrażenie, że jesteśmy tym wszystkim trochę bardziej rozemocjonowani ze względu na poczucie, że to wszystko jest takie odległe i że np. nie zawsze możemy pójść i zobaczyć mecz na żywo na Bernabéu.

Pewnie wiesz, że wy, Polacy, macie przypiętą łatkę bycia kibicami Barcelony. Jak ustosunkowujecie się do tego tematu? Słyszycie to o sobie tylko w Hiszpanii, czy także w innych częściach Europy?
Hehe, cóż, w Polsce więcej wspólnego z tym tematem mają właśnie kibice Barcelony, niż my, madridistas. Zdarzają się dyskusje na ten temat itd. My jednak musimy doświadczać tej wątpliwej przyjemności jedynie będąc w Hiszpanii, kiedy słysząc pytanie "skąd jesteś?" i dając odpowiedź "z Polski", od razu słyszysz: "ahhhh, więc kibicujesz Barcelonie!". Pewnie istnieją osoby, które czują się przez to obrażone, mnie jednak raczej to śmieszy.

Ok, przechodząc do samej strony. Jak powstał pomysł stworzenia jej?
Żeby poznać więcej szczegółów musiałbyś zapytać się o to tego, kto ją stworzył. W każdym razie strona powstała w 2000 roku, a przyczyna, z tego co pamiętam, była dość trywialna: obecny naczelny, wówczas 14-letni chłopiec, postanowił zrobić stronę o swoim ulubionym klubie, gdyż właśnie podłączono mu Internet, a jednocześnie nie wiedział, co zrobić z dużą ilością wolnego czasu, który miał do dyspozycji. Poza tym zawsze interesowała go informatyka, więc podejrzewam, że to była kolejna z przyczyn. W obecnym czasie istniała w Polsce jednak inna strona poświęcona Realowi, która cieszyła się podobną opinią, jaką ma obecnie nasza. Ciężko było stworzyć witrynę, która byłaby lepsza. Z czasem jednak wspomniana strona – ze względu na jakieś problemy – znikła, co okazało się dla nas doskonałą okazją na to, aby zająć ich miejsce. Resztę znacie.

Z tego, co można na waszej stronie zobaczyć (bo przeczytać nie do końca, jako że raczej niewielu z nas mówi po polsku, hehe), aktualizujecie ją codziennie wiadomościami dotyczącymi klubu. Poza wywiadami, golami, jaki jest wasz główny cel?
Zapewne jest nim danie dostępu do wszystkich tych informacji dotyczących klubu tym polskim kibicom, którzy nie znają hiszpańskiego i nie są w stanie czytać ich na stronach w tym języku. Hiszpański staje się w naszym kraju coraz bardziej popularny, ale oczywiste jest, że wielu kibiców się go nie uczy. Nie wiem, czy jest to związane z brakiem chęci, czasu, czy czymś innym. W każdym razie, jakikolwiek byłby powód, nie każdy musi znać hiszpański, aby móc wiedzieć, co dzieje się w jego drużynie. Naszym celem jest więc ułatwienie im tego, a także spowodowanie, aby coraz więcej ludzi w Polsce mogło przekonać się o tym, ile może znaczyć bycie kibicem Realu.

Na waszej stronie można zaobserwować także, że utrzymujecie dużą aktywność wśród czytelników. Dzieje się tak nie tylko dzięki forum, ale także dzięki częstym konkursom, w których uczestnicy mogą wygrać nawet bilety na mecze oraz wycieczkę do Madrytu, aby zobaczyć Real na żywo na Bernabéu. Czy tak nie jest?
Tak, to kolejny aspekt, który łączy kibiców. Na forum strony, tak jak na każdym innym forum, odwiedzający mogą wymieniać swoje poglądy i opinie odnośnie tematów związanych z drużyną. Mogą to robić również w komentarzach pod newsami. Konkursy także przyciągają dużą uwagę, na przykład w ostatniej edycji konkursu, w którym musisz typować wyniki meczów, i w którym mniej więcej po 4 miesiącach typowania można było tym razem wygrać wycieczkę na mecz Real Madryt – Sevilla, wzięło udział 8.000 osób. W pierwszej edycji konkursu natomiast, nie pamiętam już ile dokładnie ich było, jednak coś około 700. Strona staje się coraz popularniejsza, co sprawia nam dużą radość. Jakiś czas temu doszła do nas wiadomość, że sam brat Van Nistelrooya ściąga z naszej strony bramki. Później, po zeszłosezonowym zwycięstwie Realu w Lidze, przeprowadził wywiad ze swoim bratem specjalnie dla naszej strony.

Mam nadzieję, że po tym wywiadzie będziemy mogli za jakiś czas spotkać się także z jakimś ze zwycięzców waszych konkursów na Vistalegre. Wiem, że na waszej stronie mówi się głównie o pierwszej drużynie oraz o Castilli, i że nie wspominacie wiele o pierwszej drużynie koszykówki, ale... co sądzicie o lidze ACB i Eurolidze?
Tutaj cię zaskoczę, bo piszemy także o drużynie koszykówki i tak samo jak w przypadku naszej drużyny piłkarskiej, zawsze ukazują się np. wiadomości po każdym z meczów, z wynikiem oraz przebiegiem spotkania. Oczywiście, nie jest ich tyle ile tych dotyczących piłki, ale mówi się też o transferach i wszystkim tym, co w przypadku drużyny koszykówki najważniejsze. Pojawiają się wywiady i inne artykuły, zwłaszcza publikowane przez oficjalną stronę klubu.

Odnośnie drugiej części twojego pytania, prawda jest taka, że nie interesuję się koszykówką na tyle, żeby powiedzieć ci coś więcej. Wiem jedynie, że drużynę koszykarską mamy praktycznie tak samo świetną jak drużynę piłkarską, co bardzo mnie cieszy.

Mając w pamięci twoje doświadczenie w rozmowach z wieloma piłkarzami, jak Adán, Morientes... zapewne pamiętasz jakieś anegdoty związane z którymś z nich, prawda? Z kim miałaś okazję przeprowadzić najwięcej wywiadów?
Cóż, nie wiem czy mam tego doświadczenia aż tyle, ale wiem, że zawsze cieszę się każdym wywiadem tak, jakby był to ten pierwszy. Rozmowy z zawodnikami to bez wątpienia to, co sprawia mi najwięcej radości. Najwięcej razy miałam okazję rozmawiać z wychowankami, tak jak wspomniałeś z Adanem, Matą, Granero. Są jeszcze młodzi i załatwić rozmowę z nimi nie jest tak ciężko, jak w przypadku doświadczonych zawodników.

Odnośnie anegdot natomiast... Morientes, na przykład, od początku i prawie do samego końca nie rozumiał, dlaczego w ogóle chciałam z nim rozmawiać, gdyż był już zawodnikiem Valencii i minęło kilka lat odkąd nie miał z Realem nic wspólnego. Dlatego też najpierw wysłał mnie do rzecznika prasowego reprezentacji Hiszpanii w celu uzyskania zgody, później, widząc, że jakimś cudem ją zdobyłam, wiecznie miał wymówki w stylu "nie mam czasu", aż w końcu, kiedy już słynny Manolo chciał mi pomóc, dzwoniąc do jego pokoju z recepcji, złapałam go w odpowiednim momencie. Wtedy też, po wielu, naprawdę wielu wyjaśnieniach z mojej strony, zrozumiał wreszcie to, jak wielką sympatią darzą go polscy kibice Realu (bo taka też jest prawda, podobnie jak z różnych przyczyn jest w przypadku Solariego). Odpowiedział mi też na wszystkie pytania, śmiejąc się, żartując i zostawiając bez słowa komentarza dziennikarzy Asa i Marki. Wspomniani dziennikarze nazywali nas później, mnie i moją koleżankę, 'szczęściarami', witając się z nami na każdym kroku jak ze starymi znajomymi. A my? Umierałyśmy ze śmiechu!

Inną anegdotą może być ta dotycząca Mistrzostw Europy U-19, gdzie pojechałam, aby porozmawiać z Javim Garcią i pozostałą czwórką madridistas, którzy przyjechali do Polski. Na początku podeszłam porozmawiać z Estebanem Granero, wyjaśniając mu, że jeśli wrócę do domu bez wywiadów, koledzy mnie rozszarpią. Rozmowę jednak zobaczył ktoś z osób odpowiedzialnych za kontakty reprezentacji z prasą i powiedział: "tutaj jest mój numer, niech sobie panienka wybierze zawodnika, zadzwoni do mnie i wszystko ustalimy". Ja, zaskoczona, odpowiedziałam: "ale jak to proszę wybrać sobie zawodnika, ja chcę przeprowadzić wywiady ze wszystkimi pięcioma, którzy są z Realu, nie tylko z jednym". Koleś się zdenerwował i odpowiedział: "proszę posłuchać, ja mogę pani przyprowadzić dwóch, no dobrze, trzech. Ale nie pięciu!". I podczas kiedy ja dalej uparcie obstawałam przy swoim i powtarzałam, że nie chcę ani 2, ani 3, tylko 5, ten –już prawie w stanie furii- odpowiedział: "dobrze, proszę sobie robić w takim razie co pani chce i łapać zawodników na własną rękę!". Tylko na to czekałam. Najpierw umówiłam się więc w hotelu z Estebanem, gdy skończyliśmy rozmawiać ten zaproponował, że przyprowadzi mi kolejnego zawodnika, i w ten sposób w ciągu dwóch dni miałam wszystkie pięć wywiadów. A zawodnicy? Mili, uśmiechnięci i bez stwarzania najmniejszych problemów.

Tak więc, jak widzisz, zabawne momenty przytrafiają się praktycznie za każdym razem, mogłabym napisać ci o tym całą książkę. Myślę jednak, że najśmieszniejszy z tego wszystkiego jest fakt, że jedynymi dwoma słowami, jakie zna Sergio Ramos, są "nie mogę, nie mogę", nawet kiedy wiesz, że "może", bo wcześniej uzyskujesz zgodę na wywiad. Ale z Sergio nawet ze zgodą nic nie wskórasz. Cóż, szykuj się Sergio, i na ciebie przyjdzie czas!

Ok, więc na zakończenie, chciałbym się pożegnać i podziękować w imieniu Berserkers za wywiad oraz za przybliżenie nam, jak wygląda madridismo za granicami Hiszpanii. Mam nadzieję, że dalej będzie szło wam tak dobrze i że odwiedzicie nas kiedyś na Vistalegre.
To my dziękujemy za możliwość pokazania, że madridismo w Polsce nie jest ani niczym przypadkowym, ani tymczasowym. Na pewno kiedyś spotkamy się na Vistalegre, tak więc pozdrawiamy i do zobaczenia!

Wywiad został przeprowadzony przez Karko.

Żeby przeczytać artykuł w wersji oryginalnej, kliknij tutaj.

Komentarze

2009.06.28, godz. 19:53, kruk1234
jestem dumny z realu a spoko wywiad


pozdro dla realu
2008.09.22, godz. 00:39, zizou555
jeszcze tylko zorganizujmy wyjazd na mecz do Madrytu
przydały by sie jakies bileciki :]
2008.08.26, godz. 15:48, housedm
Wielkie podziękowanie dla ekipy tworzącej stronę za wkładamy trud! ¡Os mando muchos saludos!
2008.08.25, godz. 22:41, Unsta
sid2mess

Dokładnie mam to samo :D
2008.08.25, godz. 22:09, sid2mess
Według mnie mamy może mniej kibiców, ale wierniejszych i bardziej czujących to co sie dzieje w naszym klubie. Większosc moich znajomych kibicuje Barcie a jak sie pytam z kim ostatnio grała to nie mają pojęcia... ;]
2008.08.25, godz. 21:27, Peterman
kbiców realu chyba w polsce wiecej jest niż kibiców barcelony tak przynajmniej mi się wydaje
ciekawe czy są gdzieś jakieś dane chciałbym je zobaczyć
może GUS ma takie
2008.08.25, godz. 20:53, sz_czur
;) naprawde wielkie podziękowania dla redakcji realmadrid.pl :) robicie świetną prace:)
2008.08.25, godz. 20:44, Rolnik8
Wsumie to myślałem że to oficjalna strona xD
2008.08.25, godz. 20:26, dlewy
nalezyte uznanie za dobra prace :)
2008.08.25, godz. 20:23, matts
świetny artykuł :D super sie go czytało, aż jest się dumnym z bycia madritistą w Polsce :)
2008.08.25, godz. 20:21, akrhcp
W Hiszpanii kibice Realu nazywają kibiców z Barcelony "Ploacos" i nie jest to w ich mniemaniu nic miłego. Moi znajomi w większości są kibicami Blaugrana i często przytaczają ten argument. Ale zanim zacząłem kibicować Blancos nie wiedziałem o tym (97).
2008.08.25, godz. 18:44, atan
No, fajnie, że o RM.pl coraz głośniej za granicą. Przydałby się jeszcze fanclub Realu Madryt w Polsce, takie jak mają, np. Chelsea (www.chelseapoland.org), czy Barça (www.fcbp.pl)...
2008.08.25, godz. 18:07, KibicReal
Po przeczytaniu tego wywiadu jestem dumny z bycia "polskim madridistą". Brawo redakcjo!
2008.08.25, godz. 18:07, dynamo
fajnie fajnie. mam nadzieje ze ramos to przeczyta.
2008.08.25, godz. 17:58, kamikaze8882386
fajnie fajnie
2008.08.25, godz. 17:53, El Rey
rm.pl to najlepszy serwis o piłce nożnej w Polsce. Dzięki za kawał wielkiej roboty.
2008.08.25, godz. 17:49, Edward
Jestem dumny:D
2008.08.25, godz. 17:33, Daro777
nie moge, nie moge :))
2008.08.25, godz. 17:28, marchwia11
fajnie :D:D:D
2008.08.25, godz. 17:15, you1
Widocznie Ramos mial nieumyte wlosy. Coz, przy dziewczynie to pewnie chcial sie pochwalic, ale wpasowalas sie w nieodpowiedni moment.
2008.08.25, godz. 17:05, Skiba
BRAWO, tak nas dalej reprezentujcie i dzięki za waszą pracę!
2008.08.25, godz. 16:53, kaczy
rm.pl to symbol ;D a sobek to ikona ;D
2008.08.25, godz. 16:52, kuba-7
gratki ;]
2008.08.25, godz. 16:44, MYSZa7
Ramos to musi być specjalnie przygotowany na wywiad ;)
2008.08.25, godz. 16:42, Figo107
Fajny wywiad i fajnie że ukazał się w tej gazetce :)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama