REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze koszykarzy

2019.01.10, Mateo

Koncertowa gra w Palacio

Królewscy rozegrali dzisiaj bardzo dobre zawody i podwójną kolejkę Euroligi zakończyli z dwoma zwycięstwami. Olympiakos w pierwszej rundzie pokonał Real Madryt i teraz Hiszpanie chcieli się zrewanżować, ale trudno się było spodziewać aż tak wysokiej wygranej. Od samego początku widać było, że Blancos na parkiecie czują się komfortowo. Wychodziło im niemal wszystko. Campazzo, Deck i Taylor nie pomylili się ani razu z linii rzutów za trzy punkty, a każdy z nich próbował przynajmniej dwa razy. Znakomicie spisywał się Randolph, który nie tylko uzbierał szesnaście oczek, ale był też aktywny w defensywie, notując osiem zbiórek.

Przedwczoraj pierwsza połowa była fatalna w wykonaniu Realu Madryt. Dzisiaj od początku było widać, że Królewscy wyciągnęli wnioski i zaprezentowali się znacznie lepiej. Ofensywa wyglądała znakomicie, a przy tym zawodnikom dopisywała wysoka skuteczność. Punkty zdobywali wszyscy bardzo równomiernie. Olympiakos mocniej opierał się na indywidualnej jakości Williamsa-Gossa czy Spanulisa. W drugiej kwarcie wszystko wyglądało podobnie – sporo celnych rzutów i niewiele błędów. Blancos w pierwszej połowie meczu zanotowali dwie straty (z Gran Canarią było ich dwanaście). Grecy zostawiali nieco w tyle i do przerwy wyniki prezentował się korzystnie dla madrytczyków – 54:46.

Po zmianie stron dalej wszystko wyglądało pozytywnie dla gospodarzy. Co prawda skuteczność nieco się obniżyła, co było naturalne, ale Olympiakos był trzymany na dystans. Można było odnieść wrażenie, że podopieczni Pabla Laso całkowicie kontrolują wydarzenia na parkiecie. Grecy słabiej rzucali z dystansu i grali mało agresywnie w ofensywie. Przez całe spotkanie mieli zaledwie cztery rzuty wolne, z czego i tak dwa spudłowali. W ostatniej kwarcie Real Madryt dodatkowo potwierdził, że dzisiaj był drużyną znacznie lepszą. To imponujące zwycięstwo Królewskich z trudnym rywalem pozwoliło utrzymać dystans do liderującego Fenerbahçe.

94 – Real Madryt (28+26+18+22): Randolph (16), Ayón (13), Llull (3), Deck (9), Taylor (11), Causeur (5), Rudy (8), Campazzo (13), Reyes (4), Tavares (7), Thompkins (5).

78 – Olympiakos (23+23+17+15): Williams-Goss (13), Spanulis (12), Prindezis (11), Papanikolau (7), Bogris (12), Toupane (0), Timma (3), Strēlnieks (4), Wezenkow (1), Mantzaris (0), LeDay (15).

Statystyki | Tabela



Powrót do listy wyników



Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama