REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.08.20, godz. 12:17, Qras

Radość światu, Król nadszedł!

Real Madryt zasłużenie triumfuje na Camp Nou! Piękna bramka Júlio Baptisty w 36. minucie po asyście Ruuda van Nistelrooya dała nam upragnione zwycięstwo i siedmiopunktową przewagę w tabeli nad Dumą Katalonii.

Los Blancos zagrali wyśmienicie, a już najlepiej ci, po których dwa miesiące temu zupełnie najmniej by się tego spodziewano, czyli Pepe, absolutnie bezbłędny pod bramką Ikera Casillasa, i właśnie Baptista. Ale tak naprawdę świetnie spisali się wszyscy nasi zawodnicy, zarówno ci mniej widoczni (choćby Heinze), jak i ci, którzy co chwila wpadali w oko kamerzystom (Sergio Ramos czy Van Nistelrooy choćby).

W Barcelonie tymczasem naprawdę udany mecz zaliczył jedynie Iniesta. Ronaldinho, choć się starał, zawiódł, a rekonwalescenci – Eto’o i Deco – nie odzyskali jeszcze formy. Lepiej od kameruńskiego napastnika zagrał młodziutki Bojan Krkić; Frank Rijkaard zdecydowanie powinien był szybciej wpuścić go na murawę.

Sam mecz, choć nie obfitował w bramki, był pasjonujący od pierwszej do ostatniej minuty, choć nie można powiedzieć, że był wyrównany. A sędzia podjął dobrą decyzję, pozwalając piłkarzom na ostrość w gry lekko ponad hiszpańską średnią.

Redaktorzy idą świętować – mamy nadzieję, że nie obrazicie się, jeśli podsumowanie meczu będzie ciut później.

Redaktorzy – Matias, Airwolf i Toumek. Świętowali, lecz dostarczyli Wam, drodzy czytelnicy i relację pomeczową i bramkę. Tę bramkę, najważniejszą bramkę. Więc i ja kilka słów popełnię. Obowiązek obowiązkiem, a przyjemność – bezcenna.

Przybieżeli do Katalonii piłkarze, grając skocznie Barcelonie na lirze!
Na lirze zwycięstwa zagrali dziś nasi wspaniali grajkowie, po walce, po bitwie, jakiej nie powstydziłby się żaden genialny strateg, wódz czy generał. Można narzekać, że więcej było potu i poświęcenia niż wirtuozerii i polotu. Można żałować, że Real Madryt nie wygrał wyżej. Wszystko można. Ale nie można odmówić naszej Białej Armii zasłużonego zwycięstwa na Camp Nou. A zwycięstwo tam, w Katalonii, zdarza się nieczęsto. Tym bardziej trzeba je cenić.

W pierwszej połowie to Barcelona była stroną przeważającą. To ona starała się narzucać warunki walki. Real Madryt, schowany za podwójną gardą, gdzie Diarra, Bapista i Sneijder odgrywali rolę pierwszej linii obrony, próbował kontrolować poczynania rywala. I nawet jeżeli zawodnicy Barcelony przedarli się przez pierwsze okopy, czekała na nich defensywa mocniejsza niż Helmowy Jar. Ramos, Pepe, Cannavaro i Heinze czyścili, wybijali i niszczyli wszystko, co nosiło na sobie jakiekolwiek znamiona Blaugrana. I nawet jeżeli, jakimś świątecznym cudem, nasi czterej muszkieterowie zostali ograni, bramki Królewskich strzegł Iker. Resztę możecie dopisać, dopowiedzieć sami.

Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi...
Wstańcie kibice, Król się narodził… I gdy napór Barcelony zdawał się przybierać na sile, rozległ się groźny pomruk Baptisty. Brazylijczyk, grając na pierwszy kontakt z Ruudem, wyszedł na czystą pozycję i huknął w lewe okno bramkarza gospodarzy. Víctor Valdés nawet nie zareagował. Nie mógł, nie miał czasu, może umiejętności. Piłka bezwstydnie zatrzepotała w siatce, madridistas wpadli w euforię, Júlio zniknął w ramionach kolegów. 36. minuta i Real prowadzi 1:0. I aż niemożliwym jest uwierzyć, jak wielką przemianę przeszedł nasz potężnie zbudowany Brazylijczyk. Od zawodnika, który musiał walczyć o miejsce na ławce rezerwowych, po piłkarza rozstrzygającego. I to nie tylko w środku pola. Wczoraj Bestia był piłkarzem ostatecznym. Ostateczny był wyrok, jaki wymierzył przeciwnikowi.

Mizerna cicha, Barcelona licha
Mogliśmy spodziewać się zdecydowanej ofensywy gospodarzy w drugiej połowie spotkania. Lecz świąteczne cuda działy się nadal, ku naszej radości. To Real Madryt miał więcej sytuacji podbramkowych, których jednak nie potrafił wykorzystać. Ruud, Robinho, Ramos, raz po raz marnowali okazje ku podwyższeniu wyniku.

Bynajmniej, Duma Katalonii także swe szanse miała. I co z tego. Ronaldinho, symbol i bożyszcze Barcelony, odbijał się od Pepe czy Ramosa tak niemiłosiernie, że aż kibica Realu bolały oczy. Eto’o oddał bodajże jeden groźny strzał. Na tyle pozwolił mu rzeczony Pepe i niezawodny Cannavaro. Nastoletni Krkić, rezerwowy, wprowadził na murawę nową jakość, ale młodość nie mogła walczyć ramię w ramię z doświadczeniem i opanowaniem naszych piłkarzy.

Gloria in excelsis Real!
Chwała Realowi. Na wysokości lidera, z siedmioma punktami przewagi nad Barceloną, w perspektywie meczu rewanżowego na Estadio Santiago Bernabéu. A przecież przez prawie dwa lata piłkarze Franka Rijkaarda nie polegli na swym terenie. Aż do wczoraj.

Nasi piłkarze sprawili nam najpiękniejszy świąteczny prezent, uczynili prawdziwie białymi nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Dziękujemy.

Feliz Navidad Madrycie!

2007.12.23 - Niedziela - 19:00
FC Barcelona 0 : 1 Real Madryt
gol 36 - Baptista

Valdes
Puyol - 77
Marquez
Milito
Abidal
Xavi - 81
Yaya Toure
Iniesta
Deco - 56
Ronaldinho
Eto'o
sklad
Casillas
88 - Ramos
Pepe
Cannavaro
Heinze
Diarra
Baptista
78 - Sneijder
82 - Robinho
Raul
van Nistelrooy

Puyol - 26
Milito - 68
kartki
45 - Ramos
83 - Baptista

Giovani - 56
Zambrotta - 77
Bojan - 81
kartki
78 - Gago
82 - Robben
88 - Torres
Primera División - 17. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2008.04.21, godz. 20:38, god9
rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrreeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaaaaaaal
llllllllllllllllllllllll mmmmmmmmmmmmmaaaaaaaaaaaaaaaadddddddddddddddrrrrrrrrrrrr
rrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyttttttttttttttttttttttttttt

2008.04.18, godz. 15:42, bt08smolucht
hehe fajny prezent :D:D:D
2008.02.27, godz. 22:14, Sergio R4
Haha Real zawsze najlepszy i tak zostanie caly czas:D
2008.02.05, godz. 20:02, ROBINHO10Karol
Dostaliśmy nizły prezęt pod choinke :D:D:D \HM
2008.01.18, godz. 11:00, kamilxx
fantastyczny goooooooooooooooooooooooooooooool
2007.12.30, godz. 10:41, chmielnx
HALA BARCA!
2007.12.29, godz. 20:35, kamilz92
REAL MISTRZEM !!!!!!!!!!!!!
HALA MADRID
2007.12.29, godz. 17:13, koperkop107
VAMOS CAMPEONES REAL MADRID są naj naj najlepsi
2007.12.27, godz. 17:25, patryk7
REAL RZĄDZI
2007.12.25, godz. 22:47, endriu1237
są przeh*je
2007.12.24, godz. 13:28, pasikonik1
reala jest dróżyną wszechczasów i zawsze będzie wygrywać nad katalonią Hala Madtid!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2007.12.24, godz. 12:30, robinho-Domcio
ogladałem cały mecz i jestem pod ogromnym wrazeniem
2007.12.24, godz. 05:50, Kacperinho10
Hala MADRIT !!!!!!!!!! Real od teraz jest najlepszy na ŚWIECIE !!
2007.12.23, godz. 22:03, RMCF fan
TYLKO NIECH NIE PISZĄ ŻE TO PRZYPADEK!!! HALA MADRID!!
2007.12.23, godz. 21:56, Dzi3ciak
dajcie link do bramki :) HALA MADRID !!! JA WIEDZIaLEM ze TAK BEDZIE
2007.12.23, godz. 21:51, sergioramos16
PIĘKNIE !! IDEALNA BRAMKA !! HALA MADRID !! Rewanż tez bedzie nasz !!
2007.12.23, godz. 21:32, Lukas7
Super !!!!!!!!!!!!!
Hala madrid !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2007.12.23, godz. 21:31, gago1986
wspaniały prezent na święta barca upokożona
2007.12.23, godz. 21:29, Marcin18211
Yeah!!! Viva Los Blancos!!!! 1:0!!!!!!!Dzięki Ci Madrycie....;P Barça na kolana!!!!! :D
2007.12.23, godz. 21:25, Malpa911
Cóż tu napisać wygrali lepsi
HALA MADRID HALA MADRID HALA MADRID HALA MADRID
2007.12.23, godz. 21:10, gniew23
WIELKIE DZIĘKI MADRYCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HALA MADRID !!!!!!!!!!!

HALA JULIO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2007.12.23, godz. 21:06, arturr
zaj**iscie wygralismy z cienisami haahahahahah
2007.12.23, godz. 21:05, norbim
Viva Galácticos

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama