REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.02.13, godz. 15:26, mdramski

Szczęśliwy remis

Real Madryt po raz kolejny przyjechał na Camp Nou, aby rozegrać z Barceloną już dwusetne derby Europy. Katalończycy bardzo chcieli wygrać, aby praktycznie przesądzić losy tytułu mistrzowskiego, zaś Królewscy przede wszystkim oczekiwali odzyskania zaufania kibiców.

Nie ma co ukrywać, że zdecydowanym faworytem tego meczu była Barcelona. To Duma Katalonii gra najpiękniejszy futbol w Europie, a Real to zachodząca galaktyka. Patrząc na dokonania zespołów w tym sezonie, zdecydowanie potwierdza się ta teza.

Tak więc, pan Medina Cantalejo rozpoczął pierwszą połowę. Nie minęły jeszcze trzy minuty, a Ronaldinho przepięknie podaje do Van Bommela, ale ten fatalnie pudłuje. Był to pierwszy sygnał ostrzegawczy dla Realu. Barcelonę wprawdzie czeka mecz w Lidze Mistrzów, ale Królewskim Katalończycy na pewno nie odpuszczą. Zgodnie z oczekiwaniami przeważała Barça. W 21. minucie Roberto Carlos sfaulował w polu karnym van Bommela. No właśnie, ale czy na pewno był faul? Jeżeli tak, to bardzo wątpliwy. Carlos protestował, ale za zbędne z dyskusje z arbitrem, obejrzał żółty kartonik. A więc rzut karny dla Barcelony. Do piłki podchodzi najlepszy piłkarz świata i… gol dla Barçy. Ronaldinho rzadko myli się w takich sytuacjach. 1:0, a gospodarze nie zamierzają na tym poprzestać. Cztery minuty później Roberto Carlos ponownie niepotrzebnie dyskutuje z arbitrem. O tym, że nie powinien, przekonał się niemal w tej samej chwili. Sędzia wyrzuca go z boiska, a Real przez jego bezmyślność musi grać w dziesiątkę. Losy meczu wydawały się zatem przesądzone.

Królewscy długo nie mogli znaleźć sposobu na grę. Bezmyślnie bronili i tak niekorzystnego już rezultatu, ale w 37. minucie Ronaldinho popełnia błąd. Traci piłkę, Baptista pięknie zagrywa do Ronaldo, a ten wpada w pole karne i pięknie lobuje piłkę nad wychodzącym Valdésem. Królewscy wykorzystali zatem chwilę nieuwagi swoich rywali i wyrównali stan meczu. Do końca pierwszej połowy, Barça nadal atakowała, ale nie potrafiła znaleźć recepty na rozmontowanie obrony Realu.

O drugiej połowie meczu w zasadzie nie da się powiedzieć wiele ciekawego. Królewscy niestety ograniczyli się do „obrony Częstochowy”. Raz po raz Katalończycy z pasją atakowali bramkę strzeżoną przez Ikera Casillasa. O dziwo, obrona Realu, radziła sobie jednak całkiem nieźle. Oczywiście nie było mowy o akcjach ofensywnych. Trzeba było czekać na okazję do kontry. Taka się nie nadarzała, a defensorzy Królewskich dalej powstrzymywali Ronaldinho, Eto’o i Larssona. Jeśli jednak popełniali błędy, ratował nas Iker Casillas. To chyba jemu zawdzięczamy cenny remis.

López Caro dokonał jeszcze w końcówce taktycznych zmian, wprowadzając Gravesen za Zizou i Pablo Garcíę za słabo grającego Gutiego. W końcu pan Medina Cantalejo zakończył mecz. Serca królewskich kibiców odetchnęły z ulgą.

Ten rezultat nie jest korzystny dla Realu w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii, ale trzeba szczerze przyznać, że ta bitwa była i tak już przegrana. Chodziło raczej o to, aby odzyskać zaufanie kibiców. Po części się to udało. Remis, w obecnej sytuacji, jest niewątpliwie sukcesem Królewskich. Więcej powodów do zmartwień mają raczej kibice Barcelony, bowiem przed batalią w Lidze Mistrzów, ich podopiecznym rozregulowały się celowniki.

W Realu na słowa pochwały zasługują z pewnością Sergio Ramos, Raúl Bravo czy Iker Casillas. Dobrze grał również Cicinho. Nie możemu też zapomnieć o wspaniałej akcji Baptisty i Ronaldo, która dała nam ten cenny remis. Pozostali zawodnicy grali słabo (może z wyjątkiem Mejíi, który zastąpił z konieczności Robinho). Trzeba obiektywnie przyznać, że Barcelona jest drużyną o klasę lepszą, ale w futbolu nie zawsze to wystarczy do odniesienia zwycięstwa. Cieszmy się zatem z tego co jest i oczekujmy lepszych czasów.

2006.04.01 - Niedziela - 22:00
FC Barcelona 1 : 1 Real Madryt
Ronaldinho - 21 (karny) gol 37 - Ronaldo

Valdes
Oleguer
Puyol - 88
Motta - 38
Gio
Deco
Iniesta
Van Bommel - 57
Larsson
Eto`o
Ronaldinho
sklad
Casillas
Cicinho
Ramos
Bravo
Roberto Carlos
Baptista
89 - Guti
Beckham
34 - Robinho
79 - Zidane
Ronaldo

Van Bommel - 34
Gio - 54
kartki
20 - Roberto Carlos
20 - Guti
24 - Roberto Carlos
67 - Ronaldo
72 - Baptista
72 - Mejia
87 - Beckham

Beletti - 38
Giuly - 57
Gabri - 88
kartki
34 - Mejia
79 - Gravesen
89 - Pablo Garcia
Primera División - 31. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2006.07.21, godz. 19:57, kielon7
Raúl to potęga pilki :P:P:P
2006.07.08, godz. 12:35, ciacho910117
Przygnębia mnie wynik, ale raduje sie tym że RONALDO strzelił bramke!!!!!!!!!!!!
2006.06.25, godz. 20:45, slyder
Gdyby nie sędzia real by wygrał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006.04.28, godz. 17:50, kotek
zdarza sie
2006.04.09, godz. 13:32, maly11
kiedy dacie punkty za ten mecz
2006.04.06, godz. 20:22, franek123
sedzia kalosz debil jeden!!!!!!!!!!!!!!!!
2006.04.04, godz. 13:24, wietrzyk
gdyby sędzia nie pomógł barcelonie Madryt zaliczyłby 3 punkty
2006.04.04, godz. 08:38, smyksym
A myslałem że to tylko w polsce takie afery z przekupionymi sedziami:-((((((((((
2006.04.02, godz. 17:35, cynek
To był ciekawy mecz. Szkoda tylko ze Carlos dostał czerwoną. Jest on moim ulubionym piłkarzem Realu. Nie poddawajmy sie!!! Damy rade!!!
2006.04.02, godz. 12:19, bibi88
Maecz był dobry i pewnie gdyby nie to że carlos dostał czerwoną kartke to Real by wygrał. BARCA WYGRA?A DZIĘKI SĘDZIEMU(nie słuszny karny)
2006.04.02, godz. 09:33, _Iker_Casillas_
Moim zdaniem to byl dobry mecz do przerwy atakowac zaczal real ale ta przerwa wybila z rytmu Królewskich(napewno z Carlosem byloby łatwiej) tam gdzie powinien byc Karny dla nas to R9 dostal zółta kartke (a Beckcham sie smiał sędziemu prosto w twarz) ale mecz mogl sie podobac no i piekna bramka R9!! to juz 3 bramka na 3 mecze w kazdym po jednym golu strzelonym przez RONALDO!
2006.04.02, godz. 09:33, _Iker_Casillas_
Moim zdaniem to byl dobry mecz do przerwy atakowac zaczal real ale ta przerwa wybila z rytmu Królewskich(napewno z Carlosem byloby łatwiej) tam gdzie powinien byc Karny dla nas to R9 dostal zółta kartke (a Beckcham sie smiał sędziemu prosto w twarz) ale mecz mogl sie podobac no i piekna bramka R9!! to juz 3 bramka na 3 mecze w kazdym po jednym golu strzelonym przez RONALDO!
2006.04.02, godz. 07:25, mazinhooo
fatalny mecz carlosa ale tesh mnostow pomylek sedziego innym slowem sedzia nas przekrecil

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama