REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.01.25, godz. 15:28, marthen

Antyczna tragedia

Sobota, 19 listopada, godzina 20:00. Estadio Santiago Bernabéu. Na tę chwilę wszyscy madridistas i culés czekali od początku sezonu. Niektórzy już od dawna odliczali dni, godziny, może nawet minuty do tego wielkiego nie tylko dla kibiców z Hiszpanii, ale także dla wszystkich na świecie pasjonatów tego wspaniałego sportu, jakim jest piłka nożna, wydarzenia. To właśnie, fakt, iż przebiegiem tego spotkania interesują się miliony ludzi na świecie, z których wielu to zdeklarowani kibice jednej lub drugiej drużyny, jest kolejnym argument przemawiającym za tym, iż Klasyk to najniezwyklejsze widowisko.

Dwaj przeciwnicy w tej futbolowej wojnie liczącej sobie już ponad stulecie spotkali się dziś po raz 151. Tradycyjnie trenerzy i piłkarze wzajem się mobilizowali, powołując się na honor, prestiż, wszystko, co tylko jest lub może być ważne dla sportowca. Real, po rozegraniu jedenastu spotkań, zajmował trzecią pozycję z „oczkiem” punktów, tracąc zarazem jeden punkt (punkcik raczej) do Barcelony. To właśnie dzisiejsza bezpośrednia konfrontacja miała zadecydować, kto znajdzie się, na jakiś przynajmniej czas, wyżej w tabeli Primera División.

Real przez ostatnie kilka kolejek grał w mocno osłabionym składzie, bez kilku kluczowych zawodników, którzy nie mogli występować z powodu kontuzji. Dzisiaj Ronaldo, Baptista i Zidane mieli pojawić się już od pierwszej minuty. Wątpliwy był występ Gravesena i Helguery, wykluczony – Jonathana Woodgate'a. Jeśli chodzi o naszych katalońskich przeciwników w barwach blaugrana, ich jedynym osłabieniem był brak Marka van Bommela. Tak więc wyraźniej potężniejszy, przynajmniej na papierze, mógł wydawać się zespół Barcelony. Faworytem bukmacherów pozostawał jednak, z niewielką wszakże przewagą, Real Madryt. Jak by jednak nie wypowiadali się różnej maści eksperci, oczywiste było, że emocji w tym spotkaniu nie zabraknie. Toż to przecież Klasyk…

Mecz rozpoczął się kilka minut po 20:00, gwizdkiem pana Iturralde Gonzáleza, tuż po tym, jak na murawę wbiegł i został szybko schwytany przez ochronę jeden z kibiców. Po nim największą aktywnością i chęcią do gry wyróżniali się ci, którzy promowani są na wschodzące gwiazdy. Ze strony Realu Robinho, z zespołu Blaugrany – Messi. Robinho w swojej pierwszej akcji poślizgnął się jednak, akcja Messiego zaś przyniosła rzut wolny, który nie zagroził bramce Ikera Casillasa. O ile jednak zaczęli na równym, z grubsza, poziomie, o tyle później dysproporcja stawała się coraz wyraźniejsza. Na niekorzyść Robinho, niestety.

Mecz na początku był zacięty, piłkarze ani myśleli cofać nóg, a co za tym idzie, niebezpieczne zagrania i faule mnożyły się. Po pierwszych dziesięciu „zapoznawczych” minutach geniuszem po raz pierwszy z bardzo wielu błysnął Ronaldinho. Brazylijczyk pięknie podał do Eto’o, który przed sobą miał tylko naszego bramkarza i, na nasze szczęście, spudłował. To nie był pierwszy ani ostatni poważny błąd obrony Realu, a limit szczęścia w zastraszającym tempie się wyczerpywał. Błędy z minuty na minutę mnożyły się. I tak, po kwadransie gry zemściły się one na zespole gospodarzy w najsroższy sposób. Świetną akcję przeprowadził wspomniany już Messi, piłka dość przypadkowo trafiła pod nogi Kameruńczyka Eto’o, a ten takich prezentów nie marnuje, więc i tym razem pewnie skierował piłkę do siatki. 0:1.

Gol w żadnym stopniu nie zmobilizował Królewskich do lepszej gry. Wręcz przeciwnie – nasi piłkarze zaczęli grać chaotycznie, gubili piłki, niecelnie podawali. Ataki Realu kończyły się na długich podaniach Robinho i Beckhama, do których jednak nikt nie dochodził. Powracający po kontuzji Zinédine Zidane starał się grać jak najlepiej, reżyserować grę jak za dawnych lat, ale zwyczajnie nie był w stanie. Bez wysiłku przyćmiewał go młody Argentyńczyk, Lionel Messi, po którego pięknym lobie w 30. minucie Iker Casillas po raz drugi został zmuszony do wyjmowania piłki z siatki, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Wszyscy madridistas mogli odetchnąć z ulgą. Jednak piłkarz Barcelony przypomniał o sobie kilka minut później. Fatalną stratę zaliczył Pablo García, piłka trafiła do Messiego, który nie zdołał pokonać naszego bramkarza w sytuacji sam na sam.

Królewscy grali dziś bardzo cofnięci, żeby nie użyć dosadniejszego określenia. Doszło do tego, że interwencją w obronie popisał się… Ronaldo. Mimo tego, nasi piłkarze dopuścili do tego, że po raz kolejny zawodnik Blaugrany znalazł się sam na sam z Ikerem Casillasem. Tym razem był to Ronaldinho, który mimo iż strzelił świetnie, nie zdołał pokonać naszego portero, który jako jedyny, tradycyjnie, grał dobrze. Ataki gospodarzy były pojedyncze, nie przynosiły jakiegokolwiek zagrożenia. Jak zawsze dryblował Robinho, jednak nie miał wsparcia, kogoś kto by wykończył jedną z jego akcji. Doszło do tego, że po raz pierwszy usłyszeliśmy gwizdy na Estadio Santiago Bernabéu. I to nie na Eto’o, lecz na piłkarzy Realu.

Gwizdy były jak najbardziej zasłużone, ponieważ Real grał fatalnie. Już od początku piłkarze Królewskich sprawiali wrażenie przestraszonych, przytłoczonych stawką meczu. Barcelona była zdecydowanie lepszą drużyną, przeważała praktycznie we wszystkim. Talent Messiego przyćmił Robinho. Zawodnik Barcelony, obok strzelca bramki, był najjaśniejszą postacią na boisku. Z zespołu Realu wyróżnić można tylko Ikera Casillasa, który dzielni bronił dostępu do naszej bramki, mimo iż wiele razy pozostawał w tej obronie zupełnie sam. Jego koledzy popełniali sporo błędów, przez co podopieczni Franka Rijkaarda często mieli otwartą drogę do bramki, a jedyną przeszkodą był nasz bramkarz. Bezbarwny był, jeszcze niedawno kontuzjowany, Ronaldo. Obrońcy Barcelony bardzo dobrze go pilnowali i odcinali od podań. Bardzo nerwowo, niepewnie zagrał w pierwszej połowie Sergio Ramos. Kibice Realu mieli prawo obawiać się tego, co ich drużyna pokaże w drugiej odsłonie, którą poprzedziło… wbiegnięcie na murawę kolejnego kibica, tym razem nagiego!

Obie drużyny rozpoczęły drugą połowę bez zmian. Bez zmian była także sytuacja na boisku. Już od początku drużyna przyjezdna zaczęła ostrzeliwać bramkę Realu. Nasi piłkarze nie potrafili wyprowadzić piłkę z własnej połowy, nie mieli pomysłu na grę. Można powiedzieć, że Real z minuty na minutę grał jeszcze gorzej, niż to miało miejsce w pierwszej połowie. Wszystko to stwarzało idealne sytuacje dla zawodników Barcelony, którzy niemiłosiernie zmuszali Ikera Casillas do coraz to trudniejszych interwencji. Po jednym z nielicznych dośrodkowań Beckhama, błąd popełnił Valdés, ale nie potrafił go wykorzystać Robinho, który, co prawda z niedogodnej pozycji, nie trafił w pustą bramkę. Jeszcze wcześniej kontuzji doznał Raúl. Oddając strzał niefortunnie skręcił kostkę. Luxemburgo zdecydował się na zmianę. Kapitana Realu zastąpił drugi kapitan, Guti. Ten gracz już nie raz w tym sezonie potrafił odmienić losy meczu, ale dziś nie było nawet co poprawiać.

Zaledwie dwie minuty później, świetną akcję w swoim stylu przeprowadził Ronaldinho – minął kilku zawodników Blancos i oddał silny strzał, nie pozostawiając szans Ikerowi. Było już 0:2 i nadziei, nawet na jeden punkt, widać nie było. W naszym zespole wiary nie stracił Ronaldo. Był jednak odosobniony w swoich poczynaniach. Trafił nawet do bramki Víctora Valdésa, ale arbiter spotkania odgwizdał spalonego. Piłkarze Realu, mimo iż do końca pozostało jeszcze sporo czasu, grali tak, jakby czekali już na końcowy gwizdek. Barcelona grała bardzo swobodnie, pewnie, dominowała bezdyskusyjnie, jak Piłsudski przeganiający bolszewików spod Warszawy. Warto wspomnieć jedynie o dobrej grze Míchela Salgado, który naprawdę starał się wyprowadzać akcję swoim prawym skrzydłem, ale przecież sam nic nie wskórał, bo i wskórać nie mógł. W 78. minucie Ronaldinho podsumował cały mecz. Trzecia bramka dla Barcelony oznaczała koniec złudzeń dla tych, którzy jeszcze nie doszli do wniosku, że porażka jest nieunikniona. Niektórzy kibice Realu nagrodzili Brazylijczyka wielce zasłużonymi brawami, po czym zaczęli powoli opuszczać stadion. To był już koniec, mimo iż do końca regulaminowego czasu gry pozostało 10 minut. Zaczęła się zabawa w kotka i myszkę, tyle że piłkarze Realu nawet nie kwapili się do tego, by przerwać rozgrywanie piłki przez gości. Nawet gdy ją przejęli, kończyło się na kilku podaniach, po czym znów przy piłce byli zawodnicy Barcelony. Dla Królewskich mecz zakończył się już dawno. Myśleli już tylko o szatni i o tym, co powiedzą trenerowi, a raczej o tym, co od niego usłyszą.

Tak oto już drugi raz w tym sezonie przychodzi nam podsumować mecz słowami „tragedia antyczna”. Real Madryt grał w tym meczu gorzej, niż źle – wydawało się, że cały ofensywny potencjał zużyli nasi pikarze w pierwszej akcji, później zaś grali tylko po to, by dotrwać do końcowego w obu połowach gwizdka.

Duma Katalonii tymczasem schodziła z boiska, pęczniejąc z dumy właśnie, bo zagrali koncertowy mecz, a trener Frank Rijkaard zasłużył na premię uznaniową za samo tylko przygotowanie swojej drużyny do meczu i ustawienie jej pod względem taktyki. Katalończykom po prostu nie brakowało dziś niczego, Eto'o i Ronaldinho pokazali pełnię swoich możliwości, poprawnie zaprezentował się Messi, Puyol, Xavi, a Víctor Valdés nawet nie za bardzo miał okazję popełnić błąd.

Nie popełnił też błędu Casillas, choć przy drugiej bramce Ronaldinho widać było, że oczekuje, iż Brazylijczyk strzeli w ten sam róg, co poprzednio. Wspomnieliśmy już o niezłej grze Salgado i… to wszystko. Ewentualnie na złagodzenie krytyki zasłużył za dwie błyskotliwe akcje Robinho. Poza tym Królewscy leżeli i kwiczeli. Zidane się snuł, Ronaldo odcięty był od podań, Ramos grał nerwowo, Helguera bezmyślnie, Pablo García także, a wszyscy z upływem czasu coraz wolniej i gorzej, pozwalając Katalończykom zdominować grę.

Florentino Pérez wyraźnie przegapił moment przed dwoma laty, gdy przynajmniej części Galácticos trzeba było podziękować i pożegnać ich. Czy zrobi to teraz? A jeśli tak, to kto opuści Madryt, a kto do niego przybędzie? Tego jeszcze nikt nie wie, ale niezależnie od przebiegu dalszej części sezonu, musimy my, kibice, być z naszym klubem. Bo bez kibiców, bez ich wsparcia piłka nożna nie ma sensu.

¡Hala Madrid!

2005.11.19 - Sobota - 20:00
Real Madrid 0 : 3 FC Barcelona

gol 14 - Eto'o
58 - Ronaldinho
77 - Ronaldinho

Casillas
Salgado
Ramos
Helguera
Roberto Carlos
Zidane
Pablo Garcia - 66
Beckham
Raul - 57
Robinho
Ronaldo
sklad
Valdes
Oleguer
Puyol
Edmilson
van Bronckhorst
Marquez
Xavi
Deco
69 - Messi
Ronaldinho
Eto'o

Salgado - 45
Robinho - 53
Pablo Garcia - 62
kartki
27 - Deco
32 - Ronaldinho

Guti - 57
Baptista - 66
kartki
69 - Iniesta
Primera División - 12. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2006.07.31, godz. 13:39, Fenek
tak real mistrz
2006.01.29, godz. 17:04, kazik_13
spieprzyli na swoim stadionie c**ty ale i tak ich lubie
2006.01.21, godz. 20:04, Madrista 30
I tak Real jest najlepszy a barca niech sie pocałuje w d***
2006.01.14, godz. 12:39, Berta
Być Kibicem Barcelony - Siara
2006.01.14, godz. 12:34, Berta
Pozdrawiam Wrocław!!!!!
2006.01.14, godz. 12:33, Berta
Ronaldo jest królem Realu !!!!!
2006.01.14, godz. 12:31, Berta
Pozdro dla wszytskich kibiców Realu :)))
2006.01.14, godz. 12:30, Berta
Real jest najwarzniejszy w moim Życiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006.01.14, godz. 12:27, Berta
Brazylia, Ronaldo i oczywiście Real Madryt !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006.01.14, godz. 12:27, Berta
Nazwa zobowiazuje - Krolewscy, czekamy na Mistrzostwo :)
2006.01.09, godz. 17:35, bartekwisiu
no to co real m. pokazuje to to nie jest jeszcze to
ale zobaczycie zj**ane fiuty Real Madryt wstanie na nogi i dowali wszystkim
2006.01.03, godz. 15:58, lukaszpi1
Real ma najwiecej fanów na siecie wiec dojedzmy barcelonie fuksiazom
2005.12.21, godz. 17:57, michalek_R
real to mistrze
2005.12.14, godz. 15:05, Tomasz
ten co niejest za raealem ma w zemby
2005.12.14, godz. 15:04, Tomasz
wiwad real
2005.12.14, godz. 15:04, Tomasz
real to najlepsza druzyna na swiecie.powiedzalem ja mieszkaniec angli.
2005.11.24, godz. 22:28, Mateusz13
Barça jest taka biedna ze pilkarzy na smietniku szuka
2005.11.24, godz. 22:24, Mateusz13
REAL MADRYT wygra Premiera Division i Cham[ions Ligue a barca bedzie ostatnia najgorsza
2005.11.24, godz. 22:21, Mateusz13
mogli zostawic Figo i a wyciepac Beckhama ,Zidane`a ,i Baptiste
2005.11.24, godz. 16:43, Rent23
real jest nie zgrany
ale gdyby nie zmienial składu to by nie było kasy za koszuki i za reklamuwki
2005.11.24, godz. 16:41, Rent23
real powiniel sprzedac zidane`a raula becksa pavona carlosa a kupić za nich gerarda toresa joaqina galasa del horno w tedy by może troche się odmienili i niech wroci del boske casillas
salgado helguera ramos galas

joaqin gerard baptista

ronaldo tores robinho
2005.11.22, godz. 17:44, wiola

Hala Madrid!!!
2005.11.22, godz. 14:04, f16
BARCA JEST NAJLEPSZA!!
2005.11.21, godz. 14:38, Marcinko
real pokazał jaka ma słabą obrone, ten ramos powinien grac w juniorach, a helguera tez porazka. trudno było wymagac zeby napastnicy cos strzelili skoro nie mieli podań. trzeba rozgrywającego i tyle.
2005.11.20, godz. 20:46, nynek
powinni yuż mieć cicinho
2005.11.20, godz. 18:12, zelik2222
juve hehe juve są slabie real ich zmiazdyy juve nie dopjdzie do 1/4 nawet lm buhaha
2005.11.20, godz. 17:13, ugi1
Najlepsze Jest JUVE Forza Juve. Wygra Całą LIge Mistrzów a nie jakiś badziewny Real ha ha ha!!!!!
2005.11.20, godz. 17:12, ugi1
Najlepsze Jest JUVE Forza Juve. Wygra Całą LIge Mistrzów a nie jakiś badziewny Real ha ha ha!!!!!
2005.11.20, godz. 17:12, ugi1
Najlepsze Jest JUVE Forza Juve. Wygra Całą LIge Mistrzów a nie jakiś badziewny Real ha ha ha!!!!!
2005.11.20, godz. 16:39, rslawek5
szkoda mi wszystkich naszych pilkarzy...

I TAK MADRYT TO NAJLEPSZY KLUB
HALA MADRIT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2005.11.20, godz. 15:21, kibicrealumadryt
FUKS TO PO PROSTU FUKS TAK TO REAL BY WYGRAŁ PO PROSTU NIE BYŁ W DOBREJ FORMIE I TYLE NA PEWNO REAL MADRYT WYGRA LIGĘ HISZPAŃSKĄ I LIGĘ MISTRZÓW NIE MARTWCIE SIĘ GŁOWY DO GÓRY :-))
2005.11.20, godz. 15:02, damiankoselke
I tak Real Madryt wygra ligę hiszpańską a Barcelona będzie druga!!!!!
2005.11.20, godz. 10:42, Miecho
Real_Karolina w pełni cie popieram :P :D
2005.11.19, godz. 23:17, ciorac
forza barca 4ever
2005.11.19, godz. 22:37, gaskonv7
BARCA W PRZESLOSCI TO BYŁ SMIETNIK TERAZ TYLKO MAJĄ DOBRYCH PIŁKARZY
ALE REAL TO MISTRZE Z TRADYCJĄ TO NAJLEPSZY KLUB W EUROPIE
GŁOWY DO GÓRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2005.11.19, godz. 22:34, gaskonv7
szkoda ze przegrali tak wazny mecz!
ale REAL MADRYT to i tak KRÓLEWSKI KLUB!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2005.11.19, godz. 22:14, Rafalraul
brawo dla nich popisali sie chlopcy :/
2005.11.19, godz. 22:04, rszkt
FATALNIE
2005.11.19, godz. 21:48, maslakboss
Kto by podejrzewał, że dojdzie do takiego wyniku?

Ja sie tego spodziewałem. Taki wynik obstawiłem na realmadrid.pl :(
2005.11.19, godz. 21:46, maslakboss
Kto by podejrzewał, że dojdzie do takiego wyniku?

Ja sie tego spodziewałem. Taki wynik obstawiłem na realmadrid.pl :(
2005.11.19, godz. 21:45, Real_Karolina
Ale to jest Real Madryt! On nie musi pokazywać, że jest najlepszy, przecież my to wiemy! ;)))
2005.11.19, godz. 21:42, Real_Karolina
Zj**anie :/ Kto by podejrzewał, że dojdzie do takiego wyniku? :((( Heh :((( Smutno :((((
2005.11.19, godz. 21:40, siemano
Od kołyski aż po grób zawsze wierny będe ...... REAL mADRYT jest najlepszy
2005.11.19, godz. 21:39, siemano
Tak i tak wszyscy wiemy że REAL MADRYT jest najlepszy.......!!!!
2005.11.19, godz. 21:38, david07
THE END ...
2005.11.19, godz. 21:37, david07
THE END ...
2005.11.19, godz. 21:36, Padzioch
dobra real gra ostatnio jak ............................................
2005.11.19, godz. 21:35, david07
THE END ...
2005.11.19, godz. 21:27, Padzioch
De las glorias deportivas
Que campean por España
Va el Madrid con su bandera
Limpia y blanca que no empana.
Club castizo y generoso
Todo nervio y corazon
Veteranoz y noveles
Veteranoz y noveles
Miran siempre sus laureles
Con respeto y emocion.

Hala Madrid, hala Madrid
Noble y belico adalid
Caballero del honor.
Hala Madrid, hala Madrid
A triunfar en buena lid
Defendiendo tu color
Hala Madrid, hala Madrid, hala Madrid.

Enemigo en la contienda
Cuando pierde da la mano
Sin envidias ni rencores
Como bueno y fiel hermano.
Los domingos por la tarde
Cominando a Chamartin
Las mocitas madrilenas
Las mocitas madrilenas
Van alegres y risuenas
Porque hoy juega se Madrid.
2005.11.19, godz. 21:26, Padzioch
HALA MADRIDISTA HALA REAL HALA MADRID
2005.11.19, godz. 21:23, Padzioch
dobra chodźcie kibicujemy wpiszcie się jakloś
REALl IS CHAMPIONS motywacja dla nich HALA MADRID
2005.11.19, godz. 21:23, Real_Karolina
Ale co nie wierzysz? I co z ciebie za fan?
2005.11.19, godz. 21:21, barnabinho
HALA MADRID!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2005.11.19, godz. 21:21, barnabinho
znowu sie odezwała
2005.11.19, godz. 21:20, david07
Chłopaki zacznijcie grać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2005.11.19, godz. 21:19, Real_Karolina
:((( 0:2 Ale trzeba wierzyć! Wszystko jest możliwe!
2005.11.19, godz. 21:19, Padzioch
TRAGEDIA!!!!!!!!!!
2005.11.19, godz. 21:16, maslakboss
To koniec
2005.11.19, godz. 21:10, maslakboss
Boże Real strzelcie 3 gole :/
2005.11.19, godz. 21:09, barnabinho
jESTES BLONDYNKĄ CHYBA!!!
2005.11.19, godz. 20:47, Real_Karolina
Real wygra, jestem tego pewna! wierzę w nich! :))))
2005.11.19, godz. 20:31, barnabinho
dodawać komentarzy?
2005.11.19, godz. 20:29, barnabinho
niech mi ktoś powie :czy wam też nie chce sie uakyualniać realacja live?
2005.11.19, godz. 20:19, Padzioch
mam nadzieje że bedzie szcześliwe zwycięstwo RMCF
2005.11.19, godz. 20:12, barnabinho
jest kilka błędów np. ,,Ronaldo 3 razy nieskutecznie strzelał na bramkę Realu" albo ,,Dośrodkowanie Ronaldinho niestety nie celne:. Niestety??
2005.11.19, godz. 20:11, rrkm
mam nadzieje że Real wygra i jakk zawsze bedzie najlepszy w wielkiej wojnie

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama