REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.01.15, godz. 14:10, Sobek

Po wygranym spotkaniu z Osasuną łudziliśmy się, że był to w końcu „ten mecz”, który odmieni drużynę. Teraz już wiemy, że nagłe wyjście z kryzysu nie jest możliwe. Na to potrzeba przynajmniej kilku spotkań, tygodni. W spotkaniu z Bilbao (zwłaszcza w drugiej połowie) nareszcie było widać to czego ostatnio nam brakowało szczególnie – zaangażowania. Tyle tylko, że Baskowie grali z równie wysokim poświęceniem, ale po prostu byli drużyną, a Real zlepkiem piłkarzy.

Zaczęło się fatalnie. Już w 10. minucie bramkę zdobył Urzaiz. Przy bramce zawinili dwa boczni obrońcy. Najpierw Salgado dopuścił do dośrodkowania, a później z piłką minął się Raúl Bravo i Bask nie miał problemów z trafieniem do bramki z pięciu metrów. Pierwsza połowa to okres totalnej dominacji gospodarzy. Królewscy właściwie nie mogli wyjść z połowy, a jeśli już im się udało, sędzia odgwizdywał spalone. Gdy już wydawało się, że Real trochę się otrząsnął, znów poszła akcja lewym skrzydłem. Salgado ponownie pozwolił na dośrodkowanie, a Raúl Bravo kolejny raz nie upilnował rywala. Ezquero silnym strzałem głową nie dał najmniejszych szans Casillasowi. Do przerwy 0:2 i katastrofalna gra Królewskich.

Druga część spotkania zaczęła się wprost przeciwnie do pierwszej. W 51. minucie Guti fenomenalnie zagrywa piętą do Raúla, który na pełnej prędkości mija rywala i strzałem z 17. metrów nie daje najmniejszych szans bramkarzowi! Chciałoby się powiedzieć: Nareszcie! Niestety, ten gol okazał się wszystkim, na co było stać dzisiaj Real. Co prawda Merengues zaczęli grać szybko, składnie i z ogromnym poświęceniem, ale na nic to się zdało. Baskowie byli po prostu lepsi. Na około dziesięć minut przed końcem zaczęli jeszcze okropną grę na czas. Zmiany, wyrzuty z autu, faule, kontuzje – wszystko to trwało pięć razy dłużej niż normalnie. Arbiter przedłużył mecz jeszcze o cztery minuty, ale zdecydowana większość tego czasu minęła na dyskusjach z sędzią i wybiciach piłki po gwizdku niż na grze.

Oglądaliśmy dziś dwie drużyny Realu. Ten z pierwszej połowy, który nie mógł wyjść z własnej połowy oraz ten po przerwie, który walczył, wyszarpywał wręcz piłkę rywalom, ale brakowało najważniejszego – sytuacji podbramkowych i samych goli. Jest chociaż jedna optymistyczna wiadomość z dzisiejszego dnia. Gra Raúla. Nie chodzi tu już o samą bramkę, ale o grę kapitana. Był on wprost wszędzie. W pomocy, na skrzydle, w ataku. Odbierał piłki rywalom, podawał, strzelał. Zdecydowanie najlepszy mecz Hiszpana od wielu, wielu miesięcy. Czyżby wracał w końcu do formy?

Statystyki z meczu Athletic – Real Madryt:
Bramki: 2 – 1
Strzały: 11 – 7
Strzały niecelne: 4 – 1
Strzały w słupki/poprzeczki: 0 – 0
Strzały celne: 7 – 3
Strzały inne: 0 – 3
Spalone: 0 – 5
Rzuty rożne: 7 – 0
Faule: 22 – 14
Żółte kartki: 4 – 4
Czerwone kartki: 0 – 0
Interwencje bramkarzy: 9 – 18
Obrany bramkarzy: 2 – 5
Dokonane zmiany: 3 – 2

2004.09.25 - Sobota - 20:00
Athletic Club 2 : 1 Real Madryt
Urzaiz - 10
Ezquerro - 45
gol 51 - Raul

Aranzubia
Iraola
Murillo
Prieto
Del Horno
Orbaiz
Gurpegui
Etxeberria - 90
Yeste - 84
Ezquerro - 70
Urzaiz
sklad
Casillas
Salgado
Helguera
Samuel
60 - Bravo
Celades
60 - Beckham
Figo
Guti
Raul
Ronaldo

Luis Prieto - 20
Urzaiz - 33
Etxeberria - 85
Orbaiz - 90
kartki
55 - Casillas
56 - Celades
67 - Figo
83 - Salgado

Jonan - 70
Arriaga - 84
Casas - 90
kartki
60 - Carlos
60 - Morientes
Primera División - 5. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2004.09.28, godz. 13:05, kazik
Zj**ali mecz.Dobre chociaz to Raúl wraca do formy. Niech pociągnie za sobą reszte drużyny i bedzie dobrze. Oby!!
2004.09.27, godz. 00:08, Hatred
ziomalek sorry ,że się wtrącam ale czemu np. mógł , wróć piszesz przez "u" . Co ty miałeś z dyktand w szkole?? Hehe wiem czepiam się ale to są akurat rażące błedy i często je na tej stronie widzę. A tak wogóle to zapomniałem co miałem napisać ...:)
FORCA BARCA!!
2004.09.26, godz. 18:28, Michael_angel
nie ukrywajmy kryzys jest, ale wiem, że jak przyjdzie nowy trener to wrócimy do formy ponieważ piłkarze Realu mają największy potencjał na świecie i biją na głowe wszystkie inne(w tym barcelone która moze się co najwyżej z tratwą częstochową mierzyć)ale drużyny nie ma, a teraz najważniejsze jest to, że RAUL GONZALEZ znów jest wielki. A jak on jest w formie to Real z regóły wygrywa wszystko tak więc Liga Mistrzów jest nasza na bank, a ja sięnigdy nie myle
2004.09.26, godz. 18:24, Mordeusz
Noty dla zawodników Realu(1-6):
Casillas-3
Salgado-4
Samuel-3
Heulgera-2

Bravo-1
Celades-3
Beckham-4
Figo-2
Guti-3
Raúl-5

Ronaldo-2
2004.09.26, godz. 13:51, kuba_haha
szkoda że przegraliśy:(:(:(... ale ciesze się że RAUL zagrał dobre spotkanie i mam nadzieje że to jest początek powrotu wielkiego RAULa!!!!!!!!!
2004.09.26, godz. 11:32, paszczak
Jeśli tak talej to Real spadnie do Segunda Primiera.
2004.09.26, godz. 10:27, Gutoś
cienko gramy i tyle
2004.09.26, godz. 09:55, Mario
Bilbao cisnęło :/ i nie dało wyrwaćnawet 1 pkt. :/ a szkodam ale Raúl strzeli bramkę i to jest bardzo ważne i zadowalające !
2004.09.26, godz. 09:43, mery
miejmy nadzieje że nasz kapitan-Raúl-wraca do formy i że dzięki niemu Real będzie wygrywał
HALA MADRID!!!!!! HALA RAUL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2004.09.26, godz. 09:39, mery
mam nadzieję że chociaż Raúl wraca do formy bo reszta grała do d...
po stracie 1-szego gola za R.Bravo miał wejść R.Carlos
2004.09.26, godz. 09:29, piotrek776
zmiencie im nazwe z galaktikos na szmaciacitos
mam nadzieje ze real sie odnajdzie i raul
2004.09.26, godz. 08:46, wizja14
niee ma juz galakticok tylko sa coiapy!!
2004.09.26, godz. 07:55, Citol
to jest kleska. Jak oni graja wstyd plakac sie chce tacy zawodnicy i nie moga sobie poradzic
2004.09.26, godz. 01:41, roman00
Viva la Raúl!!!, na tym kończe, bo Ralu zagrał wg, mni esuper spotkanie. A co do trenera, mógł szybciej zareagować, mógł po 20 minutach zmienić Raúla Bravo, na Carlosa lub Meije, ale to jego sprawa. W 80 minucie mógł już zaryzykować i na boisko wpuścić Jothe.
2004.09.26, godz. 01:20, likier
A jawirze e bedzie tak jak z Barça w zeszlym sezone - poczateki kiepsciutki - a konie ;-))
Tylko lepiej bo bn a pierwszym miejscu no CL ;-))
2004.09.25, godz. 23:54, ziomalek
Mugł grac i Carlos,ale on mial odpocząć przed Romą...
2004.09.25, godz. 23:33, szycha15
A na dodatek to jest pierwsza wygrana w lidze Athletic
Ale dół...
2004.09.25, godz. 23:10, adikol515
Bravo to totalny dziad!!! powinien od 1 min. zagrac moro w ataku z raulem! raul na lewym ataku a moro na prawym :). Carlos od 1 min. w obronie Celades, w pomocy Helguera... troszke musi przemeblowac sklad
2004.09.25, godz. 22:51, blanca princesa
"Zdecydowanie najlepszy mecz Raúla od wielu, wielu miesięcy. Czyżby wracał w końcu do formy?" - nie wracał - on już WRÓCI? :)) y gracias a dios :)
2004.09.25, godz. 22:32, RealmadrytFAN
Boże co oni robią przecież Bravo zawinił przy obu bramkach. Apozatym Real wogule nie istniał na bojsku jdyną osoba która grała był Raúl a Figo ciągle tracił piłki, pozatym niepotrafili pod pole karne dostać sie kilkoma podaniemi grali tylko bezsensowene długie piłki. Co oni robią staricłem nadieje że w tym sezonie zaczna coś grać. Boże mije ich w swojej opiece i kibiców Dram Teamu aby serce im niewysiadło. Pozdro dla kibiców Realu
2004.09.25, godz. 22:20, @
ja piepsze znów przepiepszyli
2004.09.25, godz. 22:17, _kamil_
kur.. i po co wstawial bravo?? nie mogl grac carlos?? ehh... szkoda slow

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama