REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.01.12, godz. 13:18, Hugo

Real w ostatnich spotkaniach ligowych nie błyszczał formą. W ataku widać było brak Ronaldo, a u reszty zawodników – zmęczenie. W tygodniu Królewscy doznali bolesnej porażki w finale Pucharu Króla. Mecz na San Mamés miał pokazać, czy Real faktycznie znalazł się w dołku, czy ostatnie mecze to tylko wypadek przy pracy.

Zaczęło się od ataków gospodarzy, którym przewodził Yeste. Obrona, w której Raúla Bravo zastąpił Mejía, nie potrafiła powstrzymać ataków Basków. Sporo strat notowała linia pomocy, głównie Beckham i Solari, którym wyraźnie przeszkadzał agresywny pressing Athleticu. Jedynym piłkarzem zasługującym na pochwałę w pierwszej połowie był Luís Figo, który oddał dwa groźne strzały na bramkę Aranzubii. Tylko kwestią czasu wydawała się być bramka dla Basków. Tak też się stało i to w najmniej odpowiednim momencie. Ostatnie pięć minut pierwszej połowy to nasza rażąca nieporadność. W 41. minucie wykorzystał to skrzętnie Yeste, najlepszy zawodnik w pierwszej połowie. Fatalną postawę zaprezentował Helguera, który… asystował przy golu. Gospodarze poszli za ciosem i wkrótce San Mamés znów oszalało ze szczęścia. W 44. minucie Urzaiz pokonuje Casillasa. Po rzucie wolnym piłka spadła wprost na głowę Ismaela. Obrońcy mieli dużo czasu, by się odpowiednio ustawić i nie dopuścić napastnika do strzału, a jednak w tej sytuacji postąpili nonszalancko. Pierwszą część meczu pozostaje określić tylko mianem żenady, jak to ujął nasz komentator czarny.

Niespodziewanie już w 41. sekundzie drugiej połowy, Raúl pokonał Aranzubíę, który do tej pory rozgrywał niezły mecz. Przy tym strzale nie miał jednak żadnych szans. Asystował Solari, swojego 10. gola w sezonie strzelił Raúl, wynik na tablicy brzmiał: 2:1. Następny kwadrans stał pod znakiem dominacji Blancos. Athletic groźnie odpowiadał kontrami. W 62. minucie kolejny gol Królewskich. Autorem ponownie Raúl, który znów potwierdził swoją niezawodność w takich sytuacjach. Figo kapitalnie uruchomił prostopadłym podaniem Carlosa, ten idealnie wrzucił piłkę na nogę Raúlowi, naszemu kapitanowi nie pozostało nic innego, jak strzelić gola. 2:2. Jak się okazało, na więcej nie było Królewskich stać. Tak jak w ostatnich meczach, Królewscy po godzinie gry po prostu opadają z sił, czego dowodem były głupie straty, wolne rozpoczynanie akcji, niekonsekwencja w defensywie. Patrząc na poczynania Realu w ostatnich 30 minutach, nie można było nie stwierdzić, że jednak dosięgnął nas kryzys. Musiał paść następny gol.

To też się stało faktem w 75. minucie meczu. Znów po stałym fragmencie gry Królewscy nie potrafią powstrzymać przeciwnika. Zawsze dobrze prezentujący się w meczach z Realem obrońca Del Horno pokonuje Ikera po raz trzeci. Znów Athletic poszedł za ciosem, zupełnie jak w pierwszej połowie. Również jak w pierwszej części, również teraz błąd przesądził o bramce dla rywala. Tym razem zabawa z piłką Salgado źle się skończyła, w ogóle Míchel rozegrał fatalne spotkanie. Del Horno popędził na bramkę rywala, strzelił płasko, pod nogami wychodzącego Ikera. Wkrótce słaby i niewidoczny Becks opuścił boisko, a idąc w stronę ławki rezerwowych, pokazał swoją złość. Fakt, powinien być zły, ale wyłącznie na siebie.

Podsumowując, bardzo słaby mecz Królewskich. Kwadrans gry w meczu to zdecydowanie za mało. Fatalna wręcz postawa Helguery, Beckhama, Roberto Carlosa, Solariego. Brazylijczyk niemal każdy pojedynek z rewelacyjnym Iraolą przegrywał. Solari wdawał się w niepotrzebne dryblingi i tracił bezsensownie piłkę, a o Beckhamie i Helguerze już pisaliśmy. Niewidoczny Guti, który pod koniec meczu przeniósł się do pierwszej linii. Najlepiej Figo, któremu również nie starczyło sił na cały mecz. Poprawnie Mejía, który jednak nie popisał się w najważniejszych momentach meczu. Casillas już przyzwyczaił nas do równej formy, obronił sporo piłek, a przy bramkach nie zawinił. Szkoda, że renesans formy Raúla przeszedł właściwie bez echa. Miejmy nadzieję, że „gorzej być nie może” i wkrótce zanotujemy sukcesywną progresję i znów powiększymy jednopunktową przewagę nad Valencią. W tygodniu ciekawie zapowiadający się mecz z AS Monaco, zobaczymy, co wymyśli Queiroz.

¡Hala Madrid!

2004.03.20 - Sobota - 19:30
Athletic Club 4 : 2 Real Madryt
Yeste - 41
Urzaiz - 44
Del Horno - 75
Del Horno - 77
gol 46 - Raul
62 - Raul

Aranzubia
Javi González
Lacruz
Luis Prieto
Del Horno
Gurpegui
Tiko - 56
Joseba Etxeberria
Yeste - 63
Iraola
Urzaiz
sklad
Casillas
Salgado
Helguera
Mejia
Roberto Carlos
Figo
Guti
86 - Beckham
Solari
76 - Zidane
86 - Raul

Ezquerro - 64
kartki
25 - Figo
65 - Guti

Orbaiz - 56
Ezquerro - 63
kartki
76 - Borja
86 - Cambiasso
86 - Portillo
Primera División - 29. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2004.03.24, godz. 15:30, K & B
też bym wolał bramek wiecej
2004.03.23, godz. 19:03, spilberg
Athlethic Bilbao-RAUL Madryt 4-2
2004.03.22, godz. 19:24, PAOLA
Rety madryt pszegrywa to będzie kryzys
2004.03.22, godz. 12:56, Ziomek
Dobrze,ze wrescie przelamal sie Raúl tylko szkoda ,ze znowu przegrali i stracili 3 punkty.Pérez niech kupi na nowy sezon jakis obrocow np:Samuela,Lucio,Mexes,a on mysli o Henry,Totti,Owen mosi zrobic porzadek na obronie wyjeb*c Helguere,Pavona iBravo.Zobaczymy w meczu z Monaco jak sobie poradza.Raúl sie juz przelamal na strzelanie bramek moze cos zbrobi z Ronaldo i napewno powalcza o wygrana
2004.03.21, godz. 19:43, Mario
Nareszcie Raúl sie obudził, ale nic z tego kilka minut 2 gole i Real przegrywa...
2004.03.21, godz. 16:49, Lik & licz
Troch więcej Bramek
2004.03.21, godz. 15:13, RAUL007
raul jest najlepszy!tylko szkoda ze jeszcze nie szczelil wiecej bramek!no nie
2004.03.21, godz. 13:29, hoang89
Przydałby się Viera, Nesta, Chivu i Henry
2004.03.21, godz. 13:28, hoang89
Bez Ronaldo ani rusz
2004.03.21, godz. 12:14, realmistrz
wskazcie mi druzyne ktora nigdy nie przegrywa! nigdy takiej nie bylo i takiej nie bedzie! gdyby taka istniala futbol bylby przewidywalny a co za tym idzie nudny! po prostu trafilismy na maly kryzys. takie porazki tesh sa potrzebne! jako najwierniejszy fan Królewskich wiem iz wreszcie pokaza na co ich stac w meczu z monaco! a potem jush pojdzie jak z platka! HALA MADRID!
2004.03.21, godz. 10:45, Gorith
trzeba piłkarzom załatwic psychologa zeby sie rozluźnili i nie stresowali przed meczem z Monaco. licze na poziom z pierwszego meczu z ManU w poprzednim sezonie =)
2004.03.21, godz. 09:52, lazioreal
juz zaczynam sie bac meczu z Monaco , przeciez oni maja Morientesa, bedze groza oj bedzie
2004.03.21, godz. 09:47, kwasny2
REAL zstacił swą magię za kadencji Queiroza.On prubuje grać chyba bardziej brytyjski football.Teraz wydaje mi sie ze Real po Nieudanym Turnne po Tunezji REAL jest nie przygotowany do sezonu.W zeszlym sezonie momentami mielismy nawet 6 miejsce. Jednak gdy przegrywalismy , robilismy to we wspanialym stylu.Przesłaniem REALU nie jest zdobywanie na sile niewiadomo czego , ale piękna gra. To powinna być nasza wizytówka .Del Bousque Wróć ( Lub inny trener przyjdż , ale koniecznie z Hiszpani lub włoszech , bo tam gra sie najbardziej winezyjnie ) Queiroz Precz. Nie jestes godzien Realu . HALA MADRYT .
2004.03.21, godz. 09:16, ryżok
Myśle że REAL to stare ku*wy i nieumią grać ,maja niezłych piłkarzy,ale tak to h*ja,ogladałem t4en mecz ,i niezdziwie sie jak z monaco wj**ią! ! ! BARCA IS THE BEST! !!
2004.03.21, godz. 09:08, mistrzu17
1 połowie graliśmy jak c**ty wogóle nie biegaliśmy jeśli tak będziemy grać boje się myśle do czego dojdzie w meczu z barcą
2004.03.21, godz. 00:37, Robcik3
dla mnie cały czas błędem było jest i będzie (no chyba ze zaczniemy grac tak jak za dawnych dobrych czasów Del Bosque) zwolnienie własnie Del Bosque jego taktyka nadawała naszej ukochanej druzynie własny finezyjny styl wtedy byly wspaniałe akcje gra cudowna moze teraz tez jest ale to nie to samo...porażka mnie smuci bardzo ale dobrze że Raúl narescie strzelił oby dalej se tak radził teraz tylko lepiej HALA MADRID!! HALA RAUL!!
2004.03.20, godz. 23:43, m-ziolek
bergerk ma calkowita racje. Juz niedlugo moze sie okazac, ze europejski sredniak Monaco odprawi nasz Real z Ligi Mistrzow. Ostatnimi dniami patrza na Real i nie poznaje druzyny. Chyba wychodza teraz na wierzch bledy polityki "zidanow i pavonow". Ale mimo poazek, aly czas jestem z druzyna.
2004.03.20, godz. 23:32, bergerk
co sie dzieje z tą drużyną??? teraz tylko czekać jak Morientes pozbawi nas złudzeń w LM.... Panowie czas na zmiany, jak sobie przypomnę z jaką finezją zdobywaliśmy LM w 1998 i 2000 to żal serce ściska, w przeciwieństwie do Basków czy Bayernu nigdy nie byliśmy drużyną walczaków ale umiejętnościami technicznymi i błyskotliwością zagrań nawet takich jak oni potrafiliśmy zniechęcić do gry, jeśli Realowi braknie takich cech (a że tak jest to chyba widać) to nie dziwmy się że wystarczy 11 zdeterminowanych średniaków żeby odprawić nas z kwitkiem ale Hala Madrid Sempre!!!
2004.03.20, godz. 22:39, RM
niezły morał shot podzielam twoja opinię
2004.03.20, godz. 22:12, mariuszz
poprosty wypadek w pracy
2004.03.20, godz. 21:57, Pawlo R9
"Mowa jest srebrem, a milczenie złotem..."
2004.03.20, godz. 21:51, shot
Teraz to wszyscy kochacie Raúla, bo znowu zaczął strzelać. A jak miał kryzys to nikt w niego nie wierzył. Tak to już jest, ja zawsze wierzyłem w Raúla i w końcu sie przełamał. Szkoda, że przegraliśmy. Morał z meczu: Raúl nie ma kryzysu, za to Real go ma...
2004.03.20, godz. 21:32, AmeK5
Boże co sie dzieje z tym Realem ? Ostatnie 4 meczy to : 2 porażki i 2 remisy ;[ Jeśli tak dalej pujdzie to możemy zapomnieć o mistrzostwie Hiszpani i Lidze Mistrzów.
Z drugiej strony duze brawa dla Raúla za 2 gole, wkońcu sie przełamał :] Miejmy nadzieje że Real powruci do wielkiej formy .

HALA MADRID !!!!!!!!!!!!!
2004.03.20, godz. 21:21, David
A miało być tak pięknie!! !! !!
2004.03.20, godz. 21:19, paster5
Zmiane R.Bravo za Helguere
2004.03.20, godz. 21:15, paster5
Prosze was ludzie, nieprzegrajcie tego meczu.
2004.03.20, godz. 21:10, wiewióra
Czy ja dobrze widze??? A mialo byc tak pieknie:(:(:(
2004.03.20, godz. 21:08, Anula
co sie dzieje ..... ??????? 4:2 ????? !!!!!! ;(((((
2004.03.20, godz. 21:02, wiewióra
gola oczywiscie. dawaj Raúl, dawaj!!!
2004.03.20, godz. 21:01, Anula
Wiedzialam , wiedzialam !!! Raúl jest the best !!!! He , koniec 'kryzysu' :D Jeszcze jedna brameczka i bedzie pieknie :)
2004.03.20, godz. 20:59, wiewióra
KOCHAM GO!!!!!!!!!!!!! Pokazal, ze jeszcze umie strzelac brameczki. Licze na jeszcze jednego:)
2004.03.20, godz. 20:59, del piero
juz jest 2:2 brawo Raúl
2004.03.20, godz. 20:56, wiewióra
Nareszcie Raúlito strzelil gola i to tak waznego!!!
2004.03.20, godz. 20:56, paster5
Raúlku jesteś kochany żaden Ronaldo tylko Ty jesteś najlepszy :D

..::HALA MADRID::..
2004.03.20, godz. 20:49, paster5
Raúlku nasz kochany jak bym tam był to bym Cię ucałował :D

..::HALA MADRID::..
2004.03.20, godz. 20:46, Buraq
ale jest szansa
2004.03.20, godz. 20:45, Buraq
niestety
2004.03.20, godz. 20:26, David
Zaraz się rozpłacze!! ino ja tu jestem, a real przegrywa 2:0 !!!!
2004.03.20, godz. 20:04, David
Real to jest potęga, nawet jak by nie wygrał przez pół roku to i tak bym był za nim!

HALA MADRID !!!!

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama