REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2019.02.08, godz. 21:45, El Jarek

Mogło być pięknie

To był naprawdę dobry i mimo wszystko zaskakujący początek. Vinícius miał sporo miejsca, a koledzy z drużyny wiedzieli o jego umiejętnościach zdaje się znacznie więcej niż rywale. Przez Brazylijczyka przechodziło sporo akcji Los Blancos i już w szóstej minucie Królewscy po akcji jego stroną zdobyli bramkę. Nie poszli jednak za ciosem. Choć pierwsze minuty należały do podopiecznych Santiago Solariego, w pewnym momencie wyraźnie odpuścili i stracili szansę na zrobienie czegoś wyjątkowego na Camp Nou.

Po pierwszej połowie najwięcej mogliśmy mówić o Viníciusie. Z jednej strony wypada go chwalić, bo w wieku 18 lat nie bał się brać na siebie odpowiedzialności, nie wybierał łatwych rozwiązań, ale… nie wybierał też dobrych rozwiązań. Poza udziałem przy bramce trudno w rzeczywistości go chwalić. Zmarnował kontrę, źle wyprowadził akcję, w której Królewscy mieli przewagę liczebną, nie potrafił też zamienić dobrej sytuacji na gola… Swoje zrobił za to Lucas, asystę dorzucił Benzema. Po mocnym rozpoczęciu Los Blancos cofnęli się i pozwolili Barcelonie na zdecydowanie zbyt dużo. Potraktowali ją z szacunkiem, jednak zdecydowanie zbyt dużym w stosunku do tego, jak potrafili zdominować ją na początku.

Real Madryt w drugiej połowie właściwie już nie grał. Oddał piłkę Barcelonie, oddał kontrolę Barcelonie, która mimo wszystko miała pewne problemy ze stwarzaniem sytuacji. Jeśli jednak mówimy o sytuacjach, trzeba też wspomnieć o ich braku. Ter Stegen był wręcz bezrobotny i równie dobrze mógłby iść na trybuny i prosić o wejście Messiego razem z kibicami. Bramka dla gospodarzy była dość kuriozalna, choć na pewno Katalończycy byli wtedy zespołem po prostu lepszym. Pomyłka Lucasa, skuteczna interwencja Keylora, słupek, strzał Malcoma, rykoszet… i piłka w siatce.

Piłkę meczową na nodze miał Gareth Bale, ale… źle ją przyjął. Potem ratował się dryblingiem i uderzeniem prawą nogą, ale najważniejszy był ten pierwszy kontakt, który po prostu mu nie wyszedł. Ten jeden kontakt sprawia, że właśnie tę akcję w jego wykonaniu będziemy pamiętać. Królewscy mieli bowiem szansę na – mimo słabej drugiej połowy – zwycięstwo i znacznie lepszą zaliczkę.

Bramkowy remis w pierwszym meczu fazy pucharowej nie jest niczym złym, ale mamy świadomość, że mogło być dużo lepiej. Już po pierwszych 30 minutach Los Blancos mogli mieć na koncie trzy trafienia, a swoje mógł też dołożyć Bale. Ważny szlif na Camp Nou zebrał Vinícius, który mimo udziału przy golu przegrał mnóstwo pojedynków. Za trzy tygodnie rewanż na Santiago Bernabéu. Real Madryt nie stoi na straconej pozycji, ale też dziś Katalończycy, nawet bez Messiego i Dembélé, potrafili z łatwością wskazać jego słabe punkty. Trzy tygodnie w piłce nożnej to jednak bardzo dużo. Teraz trzeba myśleć już o derbach, a do myślenia o Barcelonie – i to jeszcze intensywniejszego – wrócimy w ostatnim tygodniu lutego.

2019.02.06 - Środa - 21:00
FC Barcelona 1 : 1 Real Madryt
Malcom - 57 gol 6 - Lucas

Ter Stegen
Semedo
Piqué
Lenglet
Alba
Rakitić - 63
Busquets
Arthur
Malcom - 76
Coutinho - 63
Suárez
sklad
Navas
Carvajal
Varane
Ramos
Marcelo
63 - Llorente
Modric
Kroos
84 - Lucas
64 - Vinicius
Benzema

Semedo - 43
Suárez - 56
Alba - 58
Vidal - 88
kartki
10 - Ramos
57 - Marcelo

Vidal - 63
Messi - 63
Aleñá - 76
kartki
63 - Casemiro
64 - Bale
84 - Asensio
Puchar Króla - Półfinał - 1. mecz
Nie przeprowadzaliśmy relacji "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama