REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.11.07, godz. 23:11, Leszczu

Wraca drużyna

Real Madryt wreszcie gra tak, jak na mistrza Europy przystało. Przynajmniej, jeśli chodzi o wynik. W grze Królewskich jeszcze było sporo niedociągnięć, ale nastroje w podróży powrotnej do Hiszpanii powinny dopisywać. Nareszcie nie zabrakło skuteczności, nareszcie było trochę szczęścia, a z jednym i drugim mecze wygrywa się łatwiej. Los Blancos pokonali Viktorię Pilzno 5:0 i wrócili na pozycję lidera tabeli grupy G.

Początek był bardzo trudny. Tak dla kibiców, jak i dla zawodników Realu Madryt. Ci ostatni w defensywie znów zachowywali się jak dzieci we mgle, przez co Viktoria w ciągu kilku minut kilka razy podniosła nam ciśnienie. W najlepszej sytuacji w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Thibaut Courtois w poprzeczkę uderzył… Nacho. W porę Królewscy zbudzili się z tego zdecydowanie zbyt długiego snu i zaczęli grać tak, jak należy.

Strzelanie zaczął Karim Benzema, który przez moment wyglądał tak, jakby grał w inną dyscyplinę sportu niż pozostali. Potraktował obrońców jak tyczki treningowe i zdobył bardzo ładną bramkę. Chwilę później Toni Kroos wrzucił z rzutu rożnego, defensorzy Viktorii chyba ciągle mieli w głowach trafienie na 1:0 i zupełnie zapomnieli o Casemiro. Brazylijczyk z bliska wpakował piłkę do siatki, a to jeszcze nie był koniec. Kolejne podwójne uderzenie Los Blancos nadeszło w 37. minucie – znów strzelił Benzema, a chwilę później zaliczył asystę przy golu Bale'a. Do przerwy wszystko było jasne, choć wynik 4:0 nie odzwierciedlał tego, co działo się w Pilźnie.

W drugiej połowie Królewscy kontrolowali przebieg spotkania, jednak głównie chodziło im chyba o to, by rywal nawet nie pomyślał o jakimkolwiek sukcesie. Pojawiły się błędy w obronie wynikające przede wszystkim z braku koncentracji, ale Viktoria nie była w stanie poważnie zagrozić Courtois. Santiago Solari wobec problemów z obroną i atakiem dość szybko zdjął z boiska Sergio Ramosa i Karima Benzemę, ale drużyna już bez swoich liderów dalej dominowała. Wreszcie w 67. minucie ładnym golem popisał się Toni Kroos, a asystę przy jego trafieniu zanotował wprowadzony z ławki Vinícius.

Real Madryt zagrał niezłe spotkanie, choć pierwsze minuty z pewnością będą materiałem do poważnej analizy. Już wtedy Królewscy mogli mocno skomplikować sobie życie, ale na szczęście w odpowiednim momencie potrafili wejść na wyższe obroty i potwierdzić swoją wyższość. Wszystko wskazuje na to, że z Santiago Solarim drużyna wraca na swój poziom.

2018.11.07 - Środa - 21:00
Viktoria Pilzno 0 : 5 Real Madryt
gol 20 - Benzema
23 - Casemiro
37 - Benzema
40 - Bale
67 - Kroos

Hruška
Řezník
Hejda
Hubník
Limberský
Hrošovský
Procházka
Havel - 38
Čermák - 61
Kopic
Chorý - 80
sklad
Courtois
Odriozola
Nacho
59 - Ramos
Reguilon
Ceballos
Casemiro
73 - Kroos
Lucas
62 - Benzema
Bale
kartki
53 - Nacho

Petržela - 38
Hořava - 61
Řezníček - 80
kartki
59 - Javi Sanchez
62 - Vinicius
73 - Isco
Liga Mistrzów - 4. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama