REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.11.03, godz. 19:14, Leszczu

Ledwo, ledwo…

Wynik lepszy niż gra. Real Madryt ponownie zawodził i nie potrafił pokazać swojej lepszej wersji. Nie zagrał wcale lepiej niż w potyczce z Levante, ale miał na pewno więcej szczęścia. Rywal dwukrotnie obił poprzeczkę bramki Thibaut Courtois, a w końcówce los uśmiechnął się do Los Blancos. Najpierw po mocnym kopnięciu piłki przez Viníciusa obrońca gości, Kiko Olivas, skierował ją do własnej bramki. Pięć minut później w polu karnym rywala upadł Karim Benzema, a jedenastkę na gola zamienił Sergio Ramos.

Gra środka pola nie zadowala nawet najmniej wybrednych kibiców. Luka Modrić po raz kolejny pokazał absolutny brak formy, a w drugiej linii wyraźnie brakowało gry do przodu. Królewscy znów postawili więc na częstszą grę skrzydłami, a w tym wyróżniał się przede wszystkim Sergio Reguilón, który kilka razy dzięki swoim dośrodkowaniom stwarzał ogromne problemy obrońcom przeciwnika. I gdyby tylko Bale czy Benzema byli skuteczniejsi, wychowanek skończyłby to spotkanie z co najmniej jedną asystą. W pierwszej połowie Real Valladolid nie oddał nawet celnego strzału, choć stworzył jedną bardzo groźną okazję. Na szczęście Antoñito popełnił błąd i uderzył nad bramką.

Po przerwie nie było wielkiego ruszenia pod bramkę rywali. Gra dalej nie porywała, dlatego Santiago Solari zdecydował się na reakcję. Z boiska zszedł Casemiro, w rolę pivotów wcielili się Toni Kroos i Luka Modrić, a wchodzący na boisko Isco miał mieć nieco więcej swobody. Rzeczywiście Los Blancos grali wyżej, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Ba, to właśnie wtedy Alcaraz i Toni Villa uderzali w poprzeczkę.

Swoje trzy grosze potrafił w końcu dorzucić Vinícius. 18-letni chłopak z Brazylii wszedł na boisko i… nie zrobił właściwie nic wyjątkowego, ale i tak więcej niż wszyscy gracze w białych koszulkach. Bez niego nie padłby pierwszy gol, to on podawał do Karima przy sytuacji z rzutem karnym. Chęciami i wiarą we własne umiejętności pomógł dziś Królewskim.

Przez ponad 80 minut wniosek był jasny – to nie trener był winny fatalnej postawie drużyny w ostatnich tygodniach. Końcówka jednak jasno wskazała, co ma Santiago Solari, a czego nie miał Julen Lopetegui. Nowy szkoleniowiec Królewskich ma wiarę w Viníciusa i znacznie więcej szczęścia. Dziś te dwa elementy przesądziły o końcowym rezultacie.

2018.11.03 - Sobota - 16:15
Real Madryt 2 : 0 Real Valladolid
Vinicius - 83
Ramos - 88 (karny)
gol

Courtois
Odriozola
Nacho
Ramos
Reguilon
Modric
Kroos
Casemiro - 56
Bale - 71
Benzema
Asensio - 73
sklad
Masip
85 - Moyano
Olivas
Calero
Nacho
Antoñito
Míchel
Alcaraz
69 - Toni Villa
76 - Leo Suárez
Enes Ünal

Asensio - 45
kartki

Isco - 56
Lucas - 71
Vinicius - 73
kartki
69 - Verde
76 - Óscar Plano
85 - Čop
Primera División - 11. kolejka
Nie przeprowadzaliśmy relacji "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama