REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.10.24, godz. 08:44, Leszczu

Jedna jaskółka…

Real Madryt wreszcie prowadził i wreszcie wygrał. Zaczęło się dobrze, ale Królewscy nie potrafili pójść za ciosem po trafieniu Karima Benzemy. Mimo że podwyższyli rezultat w drugiej połowie, końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Mimo trzech punktów trudno mówić o tym, by dziś Los Blancos przekonali nieprzekonanych.

Królewscy nieźle rozpoczęli spotkanie, a sposobem na Viktorię miały być chyba ataki prawą stroną, ponieważ Julen Lopetegui postawił na ofensywnie grającego Lucasa Vázqueza, który był bardzo aktywny od pierwszych minut spotkania. Real stworzył znakomitą okazję już na samym początku, ale piłka po strzale Sergio Ramosa odbiła się od słupka. Chwilę później kolejne dośrodkowanie – tym razem z gry, autorstwa właśnie Lucasa – zakończyło się ładnym golem Karima Benzemy. Francuz w końcu odnalazł się w polu karnym i nie dał żadnych szans bramkarzowi.

Szybkie wyjście z kryzysu? Jeszcze nie teraz. Po kilku dobrych minutach i trafieniu na 1:0 Los Blancos… zwolnili. Trudno nawet rozstrzygnąć, gdzie była przyczyna. Mimo wszystko to nie był koniec dobrych okazji. Karim Benzema i Isco mogli skończyć mecz z asystą, ale nie dostrzegli lepiej ustawionych kolegów i nie popisali się przy próbach pokonania Hruški. Nie tylko oni nie byli dziś bezbłędni. Swoje za uszami mają też obrońcy, którzy w pierwszej połowie pozwalali gościom na zbyt wiele. Na szczęście pod bramką Keylora Navasa Królewskim dopisywało szczęście i do szatni schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

W szatni chyba niewiele się działo. W drugiej połowie znów oglądaliśmy bezzębny zespół, który nie miał pomysłu na przeprowadzenie akcji, dzięki której mógłby wyjść na prowadzenie. Julen Lopetegui dostrzegł słabość drugiej linii i wprowadził Federico Valverde. Urugwajczyk dał bardzo dobrą zmianę i dwie minuty po wejściu wziął udział w akcji bramkowej, w której trzeba wyróżnić asystenta, Garetha Bale'a, i strzelca, Marcelo. Brazylijczyk skierował piłkę do siatki w bardzo dobrym stylu i potwierdził dobrą dyspozycję.

No to może teraz w końcu czas wyjść z kryzysu…?

Nie, jeszcze nie. Po drugim golu powtórka. Wolna gra, mnóstwo miejsca dla rywala i w końcu bramka dla przeciwnika, która wprowadziła w szeregi Los Blancos mnóstwo nerwowości. Pod koniec spotkania było już naprawdę źle. O ile po meczu z Levante można było wątpić w sprawiedliwość wyniku i przeklinać los, o tyle dziś… to zwyczajnie nie mogło się podobać, nie z takim rywalem. Poza indywidualnymi występami i wynikiem pozytywy są bardzo trudne do odnalezienia. A nie tylko postawa Realu może martwić. Marcelo w końcówce doznał urazu i jego występ w Klasyku stoi pod znakiem zapytania.

2018.10.23 - Wtorek - 21:00
Real Madryt 2 : 1 Viktoria Pilzno
Benzema - 11
Marcelo - 56
gol 79 - Hrošovský

Navas
Lucas
Nacho
Ramos
Marcelo
Modric
Casemiro
Kroos
Isco - 54
Bale - 75
Benzema - 88
sklad
Hruška
Řezník
Hejda
Hubník
Limberský
Hrošovský
65 - Procházka
76 - Havel
Čermák
86 - Petržela
Krmenčík

Isco - 32
Kroos - 59
Ramos - 94
kartki
27 - Limberský

Valverde - 54
Asensio - 75
Mariano - 88
kartki
65 - Hořava
76 - Ekpai
86 - Řezníček
Liga Mistrzów - 3. kolejka
Nie przeprowadzaliśmy relacji "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama