REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2017.11.18, godz. 18:49, Leszczu

Arcydzieło Asensio zmieniło wszystko

Po pierwszej połowie nie było dobrze. Real Madryt męczył się z Las Palmas i po stałym fragmencie gry prowadził 1:0, ale nie można było być zadowolonym z postawy Królewskich. Rywal potrafił zaprezentować mądrą i skuteczną grę w środku boiska i choć niewątpliwie prowadzenie było zasłużone, pozostawał spory niesmak. Zupełnie inaczej było natomiast w drugiej części meczu. Po wspaniałym golu Asensio Los Blancos złapali wiatr w żagle i potrafili pokazać co najmniej zalążek swojego potencjału. Był to zdecydowanie najlepszy fragment gry od kilku dobrych tygodni.

Chcemy w końcu kiedyś napisać: „Real Madryt znakomicie rozpoczął mecz i już pierwsza dobra akcja pomogła mu w przejęciu kontroli nad meczem”. Niestety w czwartej minucie Karim Benzema stanął przed świetną szansą i ją zmarnował. Zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie sam sobie zaszkodził. Rywale grali natomiast całkiem spokojnie. Przy bezbramkowym remisie potrafili bez większego problemu utrzymać się przy piłce i nie pozwolić Królewskim na zbyt wiele. Na szczęście z upływem czasu Los Blancos mieli też coraz większą łatwość w tworzeniu sytuacji podbramkowych, ale ponownie mylili się Benzema czy Cristiano Ronaldo. Wreszcie w 41. minucie po niefortunnej interwencji jednego z graczy Las Palmas piłka trafiła wprost na głowę Casemiro. Brazylijczyk wreszcie otworzył wynik meczu.

Druga połowa była zupełnie inna. Zaczęło się od dwóch kontrowersji z udziałem sędziego. Najpierw dwóch obrońców Las Palmas wzięło w kleszcze Casemiro, później Brazylijczyk ciągnął za koszulkę Vitolo. Obie sytuacje miały miejsce w polach karnych i dwukrotnie arbiter zdecydował, że przewinienia nie miały miejsca. Najpiękniejszy moment tej części meczu to zdecydowanie 56. minuta. Marco Asensio zdobył prawdopodobnie najładniejszego gola w swojej karierze. A przecież już wcześniej poprzeczka była zawieszona w tej kwestii bardzo wysoko. Fenomenalne uderzenie zabiło nadzieje Las Palmas na dobry wynik i wtedy zaczął się bardzo dobry występ Królewskich.

Real Madryt złapał luz i zwyczajnie kontrolował mecz. Pewnie jakiś czas temu moglibyśmy nawet tego nie dostrzec, ale była to bardzo pozytywna odmiana w porównaniu do kilku poprzednich potyczek. Świetne szanse mieli Kroos i Ronaldo, ale nie chodzi wyłącznie o nie. Była po prostu dobra gra. Jej przypieczętowaniem było trafienie Isco, który wykończył świetną akcję Ronaldo z Asensio.

W przerwie nie mogliśmy doczekać się końca meczu i przerwy na reprezentacje. Po drugiej nastroje na pewno są lepsze. Sytuacja w tabeli się nie poprawia, ponieważ swoje mecze wygrały i Barcelona, i Valencia, ale najważniejsza była właśnie gra. Dziś w drugiej części meczu naprawdę mogła się podobać. Może nawet trochę żałujemy, że nie możemy w krótkim czasie przekonać się, czy da się tak grać przez 90 minut. Za taką grą można było zatęsknić.

2017.11.05 - Niedziela - 20:45
Real Madryt 3 : 0 UD Las Palmas
Casemiro - 41
Asensio - 56
Isco - 74
gol

Casilla
Nacho
Vallejo
Ramos
Marcelo
Kroos - 78
Casemiro - 67
Isco
Asensio
Benzema - 74
Cristiano Ronaldo
sklad
Raúl Lizoain
Michel Macedo
Bigas
Lemos
Ximo
D. Castellano
64 - Vicente
J. Castellano
Vitolo
83 - Aquilani
Calleri

Isco - 45
Kroos - 64
kartki
79 - Ximo

Llorente - 67
Lucas - 74
Ceballos - 78
kartki
64 - Rémy
83 - Hernán
Primera División - 11. kolejka
Nie przeprowadzaliśmy relacji "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama