REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze realu

2018.01.06, godz. 20:15, Sobek

Najważniejsze spotkanie ostatnich miesięcy. Setki wiadomości napisanych przez dziennikarzy z powodu tylko jednego meczu. Mowa oczywiście o Klasyku, który dla wielu Hiszpanów (gdzie w zdecydowanej większości są katolicy) jest wydarzeniem nie mniejszym (jeśli nie ważniejszym) niż dzisiejsze święto Wielkanocy. Wszelkie wiadomości dochodzące w ostatnich dniach z obozu Królewskich dotyczyły praktycznie tylko jednego – czy zagra Raúl? Jest on dla fanów Merengues kimś więcej niż tylko wychowankiem. Słowo Rauligion oddaje chyba wszystko…

Jak zapewne wszyscy wiemy, Raúl wybiegł w podstawowej jedenastce, ale także jak również wiemy, niestety nie zdobył swojego dziewiątego gola w potyczkach pomiędzy dwoma najważniejszymi klubami świata. Ale po kolei. Vicente del Bosque, oczywiście zgodnie ze swoim zwyczajem, postanowił nie zmieniać w ogóle podstawowej jedenastki. Zatem widzieliśmy wciąż biegającego po murawie Flávio Conceição, który ostatnio formą nie błyszczy. Kiedy trener Królewskich zrozumie, że aby wygrywać. trzeba wystawiać najlepszych w danym momencie i stosować rotację w zespole?! Niestety wątpię abyśmy tego doczekali.

Początek meczu był wyrównany. Obydwa zespoły miały po jednej dogodnej sytuacji. Najpierw Casillas z najwyższym trudem wybił na róg strzał Kluvierta, a trzy minuty później sytuacji do lobowania nie wykorzystał Ronaldo po kuriozalnym błędzie (kogóż by innego ;) Bonano. Jednak zgodnie z przysłowiem „co się odwlecze, to nie uciecze” już dwie minuty później Brazylijczyk nie dał szans w sytuacji sam na sam golkiperowi gości! 1:0! Akcję rozpoczął Makélélé, który podał, stojąc tyłem do bramki, wprost na głowę Raúla. Hiszpan wygrał pojedynek główkowy z obrońcą i odegrał futbolówkę idealnie do Ronaldo! Od tego momentu gra Królewskich wyglądała całkiem, całkiem. Merengues cofnęli się na swoją połowę i spokojnie wyczekiwali na okazję do kontry.

Niestety to właśnie Real został ugodzony w 32/ minucie. Z lewej strony piłkę wprost na głowę Kluvierta (spóźniony Helguera) wrzucił Overmars. Napastnik Barcelony uderzył na bramkę, ale wspaniale popisał się Casillas. Niestety, piłkę wybił przed siebie i dopadł do niej Luis Enrique, który wpakował „łaciatą” z najbliższej odległości do bramki. Wślizgiem próbował ratować sytuację jeszcze Hierro, ale wydatnie utrudnił mu interwencję Sorin. 1:1! W tej sytuacji zastanawiające jest jeszcze jedno. Przez cały przebieg akcji spokojnie przyglądali się wbiegającemu w pole karne Luisowi Enrique, Makélélé i Salgado! Nawet nie próbowali ruszyć za graczem rywali, tylko przez cały czas powoli szli (!) w stronę bramki! Wystarczyło, aby jeden z nich pociągnął za piłkarzem Barçy i może nie skończyło by się to w ten sposób.

Po stracie gola w futbolistach Merengues „zagotowało się”. Co chwilę dochodziło na murawie do utarczek, ale ich punkt kulminacyjny nastąpił w 36. minucie po faulu Zizou na Puyolu. Doszło do ogólnych przepychanek pomiędzy wszystkimi piłkarzami! Claude Makélélé złapał Thiago Mottę nawet za… włosy! Na szczęście obyło się bez kartek, bo wielu piłkarzy mogło by je ujrzeć i to nie tylko w żółtym kolorze. W 42. minucie padł drugi gol dla rywali. Na szczęście prawidłowo nie uznał go sędzia, bo strzelający Mendieta był na spalonym. W ostatniej minucie szansę miał jeszcze Ronaldo, ale główką z kilku metrów posłał piłkę pół metra nad poprzeczką.

Na drugą połowę oba zespoły jak zwykle wyszły bez zmian. Ta część spotkania nie była już tak emocjonująca jak pierwsza. Barça cofnęła się do obrony i umiejętnie przeszkadzała Merengues w rozgrywaniu akcji. Co prawda dochodziło do sytuacji podbramkowych, ale brakowało wykończenia. Najlepszą miał w 79. minucie Figo, kiedy to pociągnął z piłką 30 metrów, wpadł w pole karne, ale nie zdołał już pokonać w sytuacji sam na sam Bonano, który poza wspomnianą wcześniej sytuacją nie popełnił żadnych błędów wczorajszego wieczora. Z kolei trzy minuty później Argentyńczyk byłby bez szans, ale zabrakło już tylko kilku centymetrów – Ronaldo uderzył głową na bramkę, ale futbolówka odbiła się najpierw od poprzeczki, a później stojącego na linii bramkowej obrońcy.

Jak wiemy wynik nie uległ już zmianie i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który z pewnością jest bardziej satysfakcjonujący dla Katalończyków. Wielce zastanawiające jest, dlaczego Del Bosque boi się robić zmiany?! Było widać wyraźnie, że należy zmienić coś w grze, bo tak dalej być nie może. Na kwadrans przed końcem pojawił się Guti w miejsce Flávio, ale to było 75 minut za późno! A gdzie są Portillo, Morientes, McManaman, Solari?! Z pewnością i tak w środę znów zobaczymy tę samą „żelazną jedenastkę”…

W obliczu zbliżającego się meczu z Manchesterem United spotkanie może to mieć także negatywny wydźwięk, jeśli chodzi o sprawność fizyczną piłkarzy. Miejmy nadzieję, że zaliczka dwóch goli wystarczy i za dwa tygodnie dojdzie do rewanżu z Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów!

2003.04.19 - Sobota - 21:30
Real Madryt 1 : 1 FC Barcelona
Ronaldo - 15 gol 32 - Luis Enrique

Casillas
Salgado
Hierro
Helguera
Roberto Carlos
Conceicao - 72
Makelele
Figo
Zidane
Raul
Ronaldo
sklad
Bonano
Gabri
Puyol
F. De Boer
Sorín
Motta
Xavi
Overmars
82 - Mendieta
79 - Luis Enrique
Kluivert

Salgado - 23
Roberto Carlos - 41
Helguera - 61
Zidane - 69
Salgado - 89
kartki
14 - Puyol
27 - Luis Enrique
39 - F. De Boer
72 - Mendieta
83 - Gerard
92 - Sorin

Guti - 72
kartki
79 - Riquelme
82 - Gerard
Primera División - 30. kolejka
Zobacz relację "minuta po minucie" z tego spotkania

Powrót do listy wyników

Komentarze

2003.12.22, godz. 13:45, rafiki
mogli spokojnie wygrac!
2003.05.13, godz. 14:36, throro
"W 42 minucie padł drugi gol dla rywali. Na szczęście prawidłowo nie uznał go sędzia, bo strzelający Mendieta był na spalonym" - szkoda, że właśnie go nie uznał, bo Mendieta na spalonym nie był. Nie ma to jak obiektywizw ;)
2003.04.20, godz. 22:27, klima
Real powinien poprostu zagrać lepiej!
Makalele przesadził z tym że pociągnoł zawodnika
Barcelony za włosy!
Dramatyczny mecz! NARA
2003.04.20, godz. 21:51, barsa
Raúl niejest waszym wychwankiem, tylko rpzyszedl z Atlético Madryt :P
2003.04.20, godz. 17:47, koza
Real jest theBest i czeba pamiętać że Raúl, Ronaldo,Figo...to tylko ludzie, nie martwić się Real wygra z Manchesterem i to w wielkim stylu, a tak propo po co oni chcą tego Beckchama przecież on jest słaby
2003.04.20, godz. 15:14, ja
HELGUERA mogłeś się bardziej postarać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2003.04.20, godz. 14:52, Sobek
Pred> Fakt, Real nie grał porywająco ;)
Szpieg> lol, tak samo jak Real mało co nie dostał, tak samo mało co nie dostała Barcelona. Wystarczył jeden gol w jedną lub drugą stronę. Mówienie, że ktoś o mało co nie dostał jest po prostu śmieszne :) Zobacz ile sytuacji w ostatnich 10 minutach miał Real (Figo, Ronaldo, Zidane), a ile Barcelona (jedną w ostatnich minutach chyba Motta).
2003.04.20, godz. 13:42, Szpieg
Wlasnie Pred sluszna uwaga- i niby dlaczego dla katalonczykow ten wynik jest satysfakcjonujacy , przeciez to real o malo co nie dostal
2003.04.20, godz. 13:13, Supreme
Bardzo mi przykro to pisać, ale z relacji wynika to jasno, Ronaldo na conajmniej 4 sytuacje wykorzystuje jedną. To już mówi samo za siebie. Tekst zawiera ciekawe i aluzje pod adresem trenra, są on bardzo trafne. Ja lubie trenera Del Bosque ale co mnie smuci on nie ma dwóch alternatyw na mecz, jeżeli idzie dobrze to dobrze, ale jeżeli idzie źle to nic nie zmienia. Del Bosque to dobry trener tylko trochę za mało niezależny od zarządu. Dajmy więcej szans Gutiemu, Morientesowi i Portillo.
2003.04.20, godz. 12:54, Pred
Ani slowa o beznadziejnej postawie Realu......
2003.04.20, godz. 12:47, Trooskava
Real i tak jest najlepszą drużyną świata. Prezentuje wysoką klasę! Hala Madrid!
2003.04.20, godz. 09:37, HANA
mieli wygrać 3:1 dla Realu
2003.04.20, godz. 00:06, Duffy
po 1 chce podziekowac za przywrocenie mi dodawania komentarzya po 2 1:1 to nie taki zly wynik dostane 5 pkt
2003.04.19, godz. 23:51, Diego
Szkoda, że nie zagrał Morientes
2003.04.19, godz. 23:49, Diego
Nie jest źle, w końcu na Camp Nou też był remis
2003.04.19, godz. 23:45, Unkown
wynik jest sprawiedliwy :)
2003.04.19, godz. 23:28, barca
korde no jaka ta barca dobra a mogla jeszcze wygrac ale real jest cienki spotkamy sie w pol finale ligi mistrzow jesli dacie rade MU
2003.04.19, godz. 23:27, Raul
kurde dwie zolte dla Salgado?
2003.04.19, godz. 23:20, Raul
kurde dwie zolte dla Salgado?
2003.04.19, godz. 22:50, Barthus
Cos dzisiaj Realowi nie idzie. I tak wygra, ale na Manchester musi sie lepiej przygotowac.
2003.04.19, godz. 22:29, Misiek
aha. spox już rozumiem. sorka, mam nieco zmulony umysł...
2003.04.19, godz. 22:28, Misiek
Fatalny kiks Bonano, który próbował wykorzystać Ronaldo lobując bramkarza Barçy! - ehm... Przepraszam, ale co to znaczy?

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

Na RealMadrid.pl znajdziesz dokładne raporty meczów Królewskich z ostatnich ośmiu sezonów!

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama