REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

wybitni piłkarze

Predrag Mijatović (1996 - 1999)

Predrag Mijatović - napastnik o świetnych umiejętnościach - stał się legendą w zasadzie dzięki jednej bramce. Większość wie pewnie o którą chodzi, a jeśli nie to o tym później.

Pierwszy krzyk Pedja wydał 19 stycznia 1969 roku w Podgoricy w Jugosławii. Początkowo oprócz piłki nożnej trenował również koszykówkę. Ostatecznie postawił na piłkę nożną- przyczynił się do tego nie za duży wzrost jak na koszykarza 177 centymetrów. Karierę rozpoczynał w lokalnym klubiku o nazwie Kom. Następnym klubem na drodze do światowej kariery był pierwszoligowy Buducnost. Dwa sezony tam spędzone - 1987/88 i 1988/89 - zakończył 59 występami i 6 golami. Talent został dostrzeżony, przez włodarzy Partizana Belgrad i następne cztery sezony Predrag spędził właśnie tam. Zdobywa pierwsze laury - Puchar Jugosławii 1992 oraz Mistrzostwo 1993. Okres ten zamyka 45 bramkami w 104 spotkaniach.

Młodą bałkańską gwiazdę dostrzegli Hiszpanie i po transferze do Valencii zaczyna się nowy okres w życiu Mijatovicia. W nowym klubie debiutuje meczem z Oviedo 5 września 1993 roku i natychmiastowo stał się idolem kibiców drużyny z Mestalla jako, że w tym meczu strzelił dwie bramki. Przez trzy lata pojawia się na murawie pierwszoligowych boisk 104 razy strzelając 59 goli. Sezon 1995/96 kończy z 28 trafieniami na koncie! Zostaje wybrany najlepszym piłkarzem roku w Hiszpanii.

Wtedy właśnie o bramkostrzelnego Serba, a w zasadzie Czarnogórca, upomniał się Real Madryt. Pierwszy sezon w Madrycie kończy z 14 bramkami na koncie i Mistrzostwem Hiszpanii. W następnym sezonie Królewskim udaje się dotrzeć do finału Champions League, gdzie ich rywalem jest bardzo mocny Juventus Turyn. I właśnie w tym finale - 20 maja 1998 roku - Pedja przeszedł do Historii stołecznego klubu. W 66 minucie po akcji Panucciego i Carlosa zwodem na lewo pokonuje Peruzziego. Puchar Mistrzów po 32 latach wraca do Madrytu. Dziś buty, w których grał w tamtym meczu Predrag można oglądać w muzeum Realu. Kilka miesięcy później Mijat zdobywa z Królewskimi jeszcze Puchar Interkontynentalny po zwycięstwie 2:1 nad Vasco da Gama. I to był koniec dla niego dobrych dni w Madrycie. Trenerem drużyny został Walijczyk John Toshack słynący z dość trudnego charakteru. W tym czasie rozpoczął się również konflikt bałkański - lotnictwo NATO zaczęło bombardować Jugosławie. Stwierdził, iż nie może grać, gdy na ludzi w jego kraju zrzucane są bomby. Został ukarany za to finansowo - zapłacił 35 000 dolarów i jak sam mówił "(...) tamte sześć miesięcy było dla mnie koszmarem. I kiedy Toshack przyszedł do Realu miałem tylko jedno wyjście - odejść." tak właśnie skończyła się kariera Mijatovicia w Madrycie. W 90 występach strzelił dla Królewskich 29 goli. Może to i nie dużo, ale należy pamiętać o konkurencji w ataku, a mianowicie Sukerze, Morientesie i Raulu.

Za 8 milionów dolarów kupuje go włoska Fiorentina. Niestety jest to już zmierzch świetności Violi. Klub popada w długi, odchodzi największa gwiazda Batistuta, potem Rui Costa i Fiorentina w 2002 roku ląduje w drugiej lidze. Jako, że Predragowi kończy się kontrakt - klubu po prostu nie stać na przedłużenie go - postanawia odejść. Kolejka po 33-letniego napastnika ze sporymi wymaganiami finansowymi nie jest zbyt długa. Pedja ląduje w hiszpańskim drugoligowym klubie Levante. Wydaje się, że jego kariera powoli dobiega końca...

Występy dla reprezentacji to inny, długi rozdział. W 1987 roku zdobył Mistrzostwo Świata Under 18. Oprócz niego, byli tam tacy zawodnicy jak Suker, Prosinecki, Boban - nie było jeszcze wtedy Chorwacji. W pierwszej reprezentacji debiutuje 23 sierpnia 1989 roku. Swoją pierwszą bramke zdobywa dopiero w meczu z Maltą w 1996 roku! Oczywiście Jugosławia nie brała w tym czasie decyzją FIFA udziału w żadnym turnieju. Pierwszy raz Mijatović pojawia się na boiskach dużej imprezy w 1998 we Francji. Tam Jugosławia odpadła w 1/8 finału z Holandią. Potem było Euro 2000 i dotkliwa porażka znów z Holendrami 6:1. Jedyną bramkę zdobył Savo Milosević po dobitce pięknego lobu Mijatovicia. Obecnie - w 2002 roku - Pedja wciąż gra dla Plavi - dodatkowo z opaską kapitańską. 12 października strzelił gola Włochom, dzięki czemu Jugosławia zremisowała 1:1. Obecnie ma na koncie 68 występów w kadrze i 26 goli. Wygląda jednak na to, że jeszcze poprawi swój dorobek. Do dziś przed każdym meczem jego fryzura wygląda tak, jakby dopiero co wyszedł od fryzjera. Ale fani kochają go nie za to...

Autor: Czarny

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama