REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

wybitni piłkarze

Fernando Redondo (1994 - 2000)

Fernando Carlos Redondo Neri urodził się 6 czerwca 1969 roku w Buenos Aires, w Argentynie. Już jako dziecko pragnął zostać piłkarzem, a upodobał sobie miejscowe Indepediente, do którego jednak nigdy nie trafił. Pierwsze treningi piłkarskie zaczynał w klubiku Taleres Remedios, a następnym przystankiem był Argentinos Juniors. Debiutował 29 września 1985 roku, ale był to sporadyczny wypadek. Grać w pierwszym składzie zaczął dwa lata później, zajmując stałe miejsce na środku pomocy. Po pięciu latach gry w argentyńskim klubie zdecydował się przenieść do Europy, a wybór padł na hiszpański klub Tenerife Santa Cruz.

Były to akurat lepsze czasy dla tego niewielkiego klubu, w sezonie 1994/95 wystąpił nawet w Pucharze UEFA. Wcześniej, w 1992 roku Redondo zadebiutował w reprezentacji Argentyny. Uczestniczył w Pucharze Konfederacji zwycięskim dla Argentyny. Rok później Argentyna z Fernando w składzie zwyciężyła w Copa America. Rok 1994 to Mistrzostwa Świata w USA, niestety Argentyna odpada dość wcześnie, przegrywając z Rumunią. I potem na bardzo długi czas Redondo żegna się z występami w koszulce w biało-błękitne pasy, a powodem są& długie włosy które wówczas nosił. Nowy selekcjoner Argentyny - Daniel Pasarella - zapowiedział, że piłkarze posiadający długie włosy nie mają miejsca w składzie reprezentacji. Poza tym pomiędzy nimi doszło do słownego konfliktu. Pozostaje tylko pytanie, kto na tym więcej stracił? Czy Redondo, który dzięki temu mógł się skupić na grze w klubie, czy reprezentacja? Dopiero w 1999 roku wystąpił w towarzyskim meczu z Holandią i jeszcze dwóch z Brazylią. A w klubie radzi sobie świetnie. Co ciekawe w roku 1992 oraz 1993 w ostatniej kolejce Tenerife z Redondo wygrywając mecze z Realem Madryt odbiera mu mistrzostwo.

W 1994 roku zmienia barwy klubowe, przenosząc się właśnie do stołecznego Realu. Suma transferu opiewała na ogromną jak na te czasy kwotę, w szczególności jak na defensywnego pomocnika. Fernando Redondo kosztował Królewskich pięć milionów dolarów. Pierwszy sezon w składzie przyniósł mistrzostwo Hiszpanii. Drugi raz Argentyńczyk cieszył się z tego wyniku dwa lata później w 1997 roku. Dzięki temu Real gra w Champions League i w dużej mierze dzięki fenomenalnej grze Redondo w drugiej linii madrycka drużyna odzyskuje po 32 latach Puchar Mistrzów po zwycięstwie 1:0 w finale z Juventusem Turyn. Do tego dokłada jeszcze Puchar Interkontynentalny. Redondo, mierzący 186 cm i ważący 75 kg, gra coraz dojrzalej. Sam potrafi zatrzymać dużą część ataków przeciwnika, a do tego rozpocząć akcję ofensywną. Zajmuje coraz ważniejsze miejsce w klubowej drużynie. Gdy na boisku niema Manuela Sanchisa oraz Fernando Hierro to on nosi opaskę kapitana. Właśnie jako kapitan gra w finale Ligi Mistrzów 2000 przeciwko Valencii. Wcześniej w ćwierćfinale, w meczu z Manchesterem United popisał się genialną akcją lewym skrzydłem, która na długo zapadnie w pamięci nie tylko kibiców Realu Madryt - piętą przepuścił piłkę między nogami obrońcy, doszedł do piłki i zagrał do Raula, któremu pozostało już tylko przyłożyć nogę trafiając do pustej bramki. A w finale Redondo znów gra pewnie, popisuje się sztuczkami technicznymi, a Real zwycięża 3:0. Wydaje się, że zostanie on do końca kariery w madryckiej drużynie, ale wtedy zaraz po wyborach na nowego prezydenta Realu zostaje sprzedany za 16 milionów dolarów do AC Milan. Podobno nowy prezydent - Florentino Perez - pozbył się go, gdyż otwarcie sprzyjał w wyborach Sanzowi. W Realu przez pięć lat Fernando wystąpił w lidze 135 razy strzelając 4 bramki stając się jednym z zawodników, którzy stworzyli legendę tego klubu.

Niedługo po przybyciu do Mediolanu Redondo doznaje podczas treningu bardzo groźnej kontuzji, która wyłącza go na bardzo długi czas z gry. W międzyczasie żeni się z Natalią Solari stając się szwagrem innego Argentyńczyka w Realu Santago Solariego. Wreszcie w 2003 roku po 3 latach przerwy w grze wraca na murawę. Jednym z pierwszych meczy po kontuzji jest spotkanie w ramach Ligi Mistrzów z... Realem Madryt na Santiago Bernabeu, gdzie madrycka publiczność zgotowała mu gorące owacje na stojąco.

Autor: Czarny

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama