REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

wybitni piłkarze

Luis Figo (2000 - 2005)

Luís Filipe Madeira Caeiro Figo urodził się w Lizbonie 4 listopada 1972 roku. W dzieciństwie u rodziny Luísa nie przelewało się, jednak rodzice starali się dogodzić jak mogli swojemu jedynakowi. A on wierzył, że dzięki piłce będzie mógł zarabiać na chleb. Grał w kilku miejscowych klubikach, między innymi Os Pastihlas, aż w 1984 roku trafił do wielkiego Sportingu. Debiutuje w lidze portugalskiej w sezonie 1990/1991, kończąc go z trzema występami na koncie. Jednak od następnego jest już podstawowym zawodnikiem Lwów z Estadio José Alvalade. Z sezonu na sezon gra coraz lepiej, podania stają się coraz dokładniejsze, a rajdy efektowniejsze. Od 1992 z podań Portugalczyka korzysta również Andrzej Juskowiak. Mimo dobrej postawy Figo, Sporting Lizbona nie odnosi wielu sukcesów. Jedyny to Puchar Portugalii z 1995.

Całkiem inaczej idzie Luísowi w reprezentacjach młodzieżowych. Grając między innymi z João Pinto czy Rui Costą zdobywa Mistrzostwo Świata U-20. Jego gra nie pozostaje niezauważona i Luísem zaczynają się interesować możniejsze kluby. Staje się "bohaterem" afery, kiedy to podpisuje równocześnie dwa kontrakty, z Parmą oraz Juventusem. Zostaje za to ukarany zakazem gry na Półwyspie Apenińskim. Wtedy jego oczy zwracają się bliżej, do Hiszpanii, na takie kluby jak FC Barcelona i Real Madryt. I podobno co ciekawe, początkowo był bardziej skłonny przejść do "Królewskich" niż do stolicy Katalonii, a że stało się tak a nie inaczej zadecydowały względy finansowe. W Barcelonie Figo spędził pięć lat stając się współautorem zdobycia Mistrzostwa Hiszpanii 1998 i 1999 oraz Pucharu Hiszpanii 1997 i 1998, jak i Pucharu Zdobywców Pucharów 1997. Grał też na EURO '96 w Anglii.

W 2000 roku w Realu Madryt odbywały się wybory prezydenta, co ma taki związek z Figo, że Florentino Pérez w swojej kampanii zapowiedział sprowadzenie Portugalczyka do Madrytu. Gdyby się tak nie stało, obiecał zwrot kosztów karnetów na mecze Realu wszystkim, którzy tego sobie zażyczą. I Pérez te wybory wygrał, a Luís Figo trafił pod skrzydła Vicente Del Bosque. Stał się na rok najdroższym piłkarzem świata, gdyż suma transferu wynosiła ponad 56.000.000 $. Wcześniej Figo brał udział w EURO 2000. Był autorem najładniejszego gola na tej imprezie, kiedy to z około 30 metrów oddał strzał pod nogami angielskiego obrońcy wprost w okno bramki Seamana. Udział w tych mistrzostwach Portugalia zakończyła w półfinale, odpadając po meczu z Francją w bardzo nieszczęśliwych okolicznościach, a Figo został wybrany do jedenastki turnieju.

W Realu początki dla Portugalczyka nie były łatwe. Grał dobrze, ale "Królewscy" kibice żądali od niego więcej. I gdzieś w okolicach listopada nastąpiła prawdziwa eksplozja jego talentu. Był nie do zatrzymania, a jego strzały nie do obrony. Wygrał w plebiscycie pisma "France Football" na najlepszego piłkarza w Europie, a w plebiscycie FIFA ustąpił miejsca tylko Zidane'owi, choć wielu twierdzi, że to Figo był bezapelacyjnie najlepszy. W dużej mierze dzięki niemu Real Madryt mógł triumfować w lidze. W tym sezonie, oprócz 9 goli mógł poszczycić się aż 17 asystami! To właśnie dzięki nim Raúl mógł po raz drugi pochwalić się zdobyciem tytułu króla strzelców. Następny sezon Figo znów zaczyna z wysokiego pułapu, ale na początku 2002 roku doznaje kontuzji, która wyłączyła go ze składu na kilka tygodni. Po powrocie do drużyny prezentuje bardzo słabą formę i często zmienia go Steve McManaman. Mimo wszystko, w sporym stopniu przyczynia się do faktu, iż Real gra w finale Ligi Mistrzów i zwycięża w nim 2:1 z Bayerem 04 Leverkusen.

Po tak ogromnym sukcesie, Luís (wspólnie z portugalską kadrą) leci na Mistrzostwa Świata. Kończą się one fiaskiem dla Portugalczyków, pomimo początkowego pogromu Polski aż 4:0... Wraz ze startem sezonu 2002/2003 znów prezentuje równą, dobrą formę. W życiu prywatnym Figo jest spokojnym człowiekiem. Niedawno zainwestował spore pieniądze w klub, w którym trenował jako dziecko – Os Pastihlas. Z kolei wielbicielki jego urody muszą się obejść smakiem, gdyż Luís od długiego już czasu pozostaje wierny szwedzkiej modelce, Helen Svedin oraz swoim córkom – Danieli, Martinie i Stelli.

Autor: czarny

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama