REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

wybitni piłkarze

Michael Owen (2004 - 2005)

W poważną piłkę grał już od szkoły podstawowej, gdzie już podczas pierwszego sezonu występów w walijskiej drużynie Hawarden pobił wszelkie rekordy zdobytych bramek. W wieku czternastu lat zapisał się do szkółki doskonalenia piłkarskiego w Staffordshire będącej pod opieką brytyjskiej Football Association. W międzyczasie rozpoczął naukę w liceum w Hawarden.

Liverpool pozyskał Owena (który, co ciekawe, w młodości kibicował lokalnemu rywalowi The Reds, Evertonowi FC), gdy Michael był jeszcze uczniem. Z jego pomocą, młodzieżowa drużyna Liverpoolu w 1996 roku wywalczyła trofeum FA Youth Cup.

Pierwszy w karierze zawodowy kontrakt z seniorami The Reds Owen podpisał tuż po siedemnastych urodzinach – w grudniu 1996 roku. Debiutem w meczu przeciwko Wimbledonowi (w maju 1997 roku) oczarował niemal wszystkich fanów Liverpoolu – wszedł wówczas na boisko z ławki rezerwowych i zdobył bramkę. Szybko stał się podstawowym zawodnikiem drużyny w sezonie 1997/1998. W tym samym (pierwszym!) roku gry na Anfield Road uzyskał tytuł króla strzelców, zdobywając osiemnaście goli (tyle samo co Chris Sutton i Dion Dublin). Wraz z końcem tego jakże udanego sezonu stacja BBC nadała mu tytuł Sportowej Osobowości Roku, a brytyjska unia piłkarska (PFA) – tytuł Młodego Piłkarza Roku.

W kolejnych latach umacniał renomę najlepszego snajpera zespołu, w dużej mierze dzięki niemu w 2001 roku Liverpool miał najlepszy sezon od wielu lat. Drużyna wygrała wtedy Puchar UEFA, Puchar Anglii (w ciągu ostatnich kilku minut meczu z Arsenalem Owen zdobył dwie bramki, dające zwycięstwo 2:1) i Puchar Ligi. Co ciekawe, w finale Pucharu UEFA (zakończonym wynikiem 5:4) z Deportivo Alavés nie zdobył gola i został zmieniony przed końcem spotkania. Kolejny wielki sezon tego piłkarza został ukoronowany Złotą Piłką przyznawaną przez France Football. Dzięki temu Michael Owen wpisał się złotymi zgłoskami do historii angielskiej piłki – jest pierwszym „Brytem” od dwudziestu lat, który może się poszczycić wzniesieniem do góry Balon d'Or.

Po wielkich sukcesach przyszedł czas na niepowodzenia. Jako że Liverpool notorycznie zawodził w Premier League i Champions League, Owen stał się celem transferowym kilku klubów. Sam piłkarz deklarował chęć pozostania na Anfield Road, jednak 13 sierpnia 2004 roku (na rok przed wypełnieniem kontraktu z The Reds) został sprzedany do Realu Madryt za dwanaście milionów euro. Była to transakcja łączona – oprócz pieniędzy do Merseyside trafił rezerwowy Los Blancos, Antonio Núñez.

Początek pierwszego sezonu (2004/2005) w białym trykocie miał nieciekawy, media krytykowały go za słabą postawę na boisku. Właśnie dlatego z reguły zaczynał mecze na ławce rezerwowych. Jednak dawny Owen w końcu się odrodził – jego morale wzrosło, gdy w październiku 2004 roku wyjechał na mecz reprezentacji Anglii. Spotkanie z kolegami musiało mu bardzo pomóc, gdyż już w pierwszym meczu po powrocie (z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów, wygranym 1:0) strzelił bramkę dającą ważne trzy punkty. Nagłą eksplozję formy wykorzystał także kilka dni później w La Lidze. Pierwszego gola (ponownie zwycięskiego) w Primera División zdobył w meczu z Valencią (1:0), z czterech następnych meczach ligowych dołożył kolejne trzy trafienia. Bardziej udanego startu w nowym klubie chyba nie mógł sobie wyobrazić.

Łącznie w lidze hiszpańskiej strzelił aż trzynaście bramek, co czyniło go drugim snajperem klubu (lepszy był tylko Ronaldo). Nie bez kozery media nazwały go Mr. Gol. Był jokerem w talii trenera Vanderleia Luxemburgo, jednak jego pozycję podkopało przybycie Robinho i Baptisty. Owen chciał wystąpić na mistrzostwach świata w 2006 roku, aby jednak było mu to dane, musiał grać częściej.

Ostatecznie Michael Owen za 25 milionów euro przeszedł do Newcastle United.

Autor: nn

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama