REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.02.17, godz. 13:57, Leszczu

Oceń piłkarzy po meczu z Gironą

Fot. RealMadryt.pl

Zapraszamy do oceniania występu piłkarzy Królewskich. Sposób głosowania jest prosty – wystarczy wejść TUTAJ i wystawić noty, klikając w odpowiednią gwiazdkę. Nie zmienia się skala – od 1 do 6, gdzie 1 to najsłabiej, a 6 najlepiej.

OCEŃ PIŁKARZY REALU MADRYT PO MECZU Z GIRONĄ

Dla wylosowanej osoby, która weźmie udział w zabawie, mamy nagrodę ufundowaną przez sklep internetowy PodStadionem.pl – 50 złotych do wydania na produkty z tego sklepu.

Komentarze [39]

REKLAMA

2019.02.17, godz. 12:50, Kristobal

Ile potrwała ta walka o tytuł?

Fot. Getty Images

Real Madryt przegrał z Gironą na własnym boisku 1:2. Bramkę dla Królewskich zdobył Casemiro, a dla Katalończyków trafiali Stuani i Portu. Podopieczni Solariego po spokojnej pierwszej połowie zaprezentowali bezbarwną grę i ich minimalizm doprowadził do tego, że po nadziejach na remontadę w lidze nie został już nawet ślad.

Pierwsza połowa była dość spokojna. Real Madryt dominował nad zepchniętym do obrony rywalem, choć Girona kilkukrotnie wciąż była w stanie zagrozić bramce Courtois. Podopieczni Solariego większość ataków przeprowadzali lewą stroną, gdzie w dobrej dyspozycji był Asensio, a i chętnie wspomagał go Marcelo. Niewiele było jednak czystych okazji, a jedną z nich miał Lucas, ale jego strzał obronił Bono. Dopiero w 25. minucie dośrodkowanie Toniego Kroosa wykorzystał świetną główką Casemiro i Królewscy byli na prowadzeniu. Następne minuty wciąż były spokojne i ani jedna, ani druga strona nie zagroziła zbytnio bramce przeciwników. Marcelo strzelił gola po oczywistym spalonym, a pod koniec pierwszej odsłony tego meczu sędziowie kilkukrotnie sprawdzali coś na VARze, ale co to było, tego nie wie nikt.

Nic nie zapowiadało, by w drugiej połowie miało się cokolwiek zmienić, poza Lucasem Vázquezem. Jego bezbarwna gra sprawiła, że Solari wpuścił na boisko Viníciusa, chcąc nieco rozruszać całe towarzystwo. Parę sekund później Girona mogła doprowadzić do wyrównania, ale najpierw Courtois świetnie obronił strzał głową Lozano, a następnie Aleix García przestrzelił z dwóch metrów. Królewscy wciąż jednak byli uśpieni i nie reagowali na to, że Girona stopniowo zyskiwała przewagę. W końcu zaś przyszła akcja, w której Sergio Ramos postanowił wyręczyć Courtois i ręką dotknął piłkę w polu karnym. „Jedenastkę” wykorzystał Stuani i Real Madryt znów musiał walczyć o punkty.

Okazało się jednak, że obrona Królewskich wcale nie jest w dobrej kondycji. Błąd poganiał kolejny błąd, szczególnie w rozegraniu. Właśnie po takiej pomyłce Odriozoli Girona wyprowadziła szybki atak, który zakończył się golem Portu. Tragicznie po raz kolejny zachował się Marcelo, który zamiast kryć atakującego Katalończyków, robił rzut przez bark. Solari zareagował, wpuszczając Mariano. To jednak nie zadziałało, a Real Madryt dalej spisywał się beznadziejnie. Na koniec spotkania jeszcze głupio zachował się Sergio Ramos i przypadkowo kopnął Alcálę, przez co zarobił drugą żółtą kartkę, a Królewscy poszli na dno wraz ze swoim kapitanem.

Real Madryt – Girona FC 1:2 (1:0)
1:0 Casemiro 25' (asysta: Toni Kroos)
1:1 Christian Stuani 65' (rzut karny)
1:2 Portu 75'

Real Madryt: Courtois; Odriozola, Varane, Ramos, Marcelo; Casemiro, Kroos, Ceballos (74' Mariano); Asensio (66' Bale), Lucas Vázquez (58' Vinícius), Benzema.

Girona FC: Bono; Pedro Porro (46' Lozano), Ramalho, Alcalá, Juanpe, Carnero; Pere Pons (46' Aleix García), Douglas Luiz, Granell; Portu (84' Valery), Stuani.

Komentarze [426]

REKLAMA

2019.02.17, godz. 10:44, Klatus / RealMadrid TV

Znamy składy!

Fot. Getty Images

Wiemy już, na jakich zawodników w dzisiejszym spotkaniu przeciwko Gironie postawi Santiago Solari. Argentyńczyk nie mógł liczyć na pauzującego za kartki Lukę Modricia, a także kontuzjowanych Isco i Marcosa Llorente. W kadrze ponownie zabrakło również miejsca dla Jesúsa Vallejo i Brahima Díaza. W wyjściowej jedenastce znaleźli się za to Marcelo, Álvaro Odriozola, Dani Ceballos czy Marco Asensio. Na trybuny powędrował zaś Sergio Reguilón.

Między słupkami zagra oczywiście Thibaut Courtois. W defensywie wspomagać będzie go duet stoperów, który utworzą Raphaël Varane i Sergio Ramos, a na bokach obrony biegać będą Álvaro Odriozola i Marcelo. W pomocy zobaczymy natomiast Casemiro, obok którego wystąpią Dani Ceballos i Toni Kroos. Przed nimi zagrają zaś Marco Asensio, Lucas Vázquez i Karim Benzema.

Real Madryt: Courtois; Odriozola, Varane, Ramos, Marcelo; Casemiro, Kroos, Ceballos; Asensio, Lucas Vázquez, Benzema.
Ławka: Navas, Carvajal, Nacho, Valverde, Bale, Vinícius i Mariano.

Girona FC: Bono; Pedro Porro, Ramalho, Alcalá, Juanpe, Carnero; Pere Pons, Douglas Luiz, Granell; Portu, Stuani.
Ławka: Iraizoz, Roberts, Lozano, Planas, Aleix García, Valery i Paik.

Początek meczu o 12:00. Transmisja w Polsce na kanałach Eleven Sports 1 i Eleven Sports 4 na platformie Player.pl

Komentarze [88]

REKLAMA

2019.02.17, godz. 10:30, Leszczu / realmadrid.com

Girona leży Benzemie

Fot. Getty Images

Real Madryt zagra z Gironą po raz trzeci w ciągu mniej niż miesiąca. Po dwóch wygranych w Pucharze Króla nadszedł czas na potyczkę w spotkaniu Primera División. Dla Karima Benzemy może to być wyjątkowe spotkanie. Francuz może pochwalić się bramkami we wszystkich trzech meczach w tym sezonie przeciwko Katalończykom. Łącznie ma na koncie pięć goli.

W tym sezonie ligowym Karim rozpoczął strzelanie w drugiej kolejce w wyjazdowej potyczce właśnie przeciwko Gironie. Wtedy popisał się dubletem, a po raz kolejny mógł postraszyć golkipera z Katalonii w styczniu, kiedy Królewscy trafili na ekipę z Montilivi w ćwierćfinale Pucharu Króla – jeden gol w meczu u siebie (4:2), kolejny dublet w meczu na wyjeździe (3:1). We wszystkich trzech meczach Benzema grał od pierwszej minuty i w każdym strzelał co najmniej jedną bramkę. Dziś po raz kolejny może być kluczem do wygranej.

Oficjalna telewizja klubowa przygotowała filmik z bramkami Benzemy przeciwko Gironie. Możecie je obejrzeć poniżej.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.02.17, godz. 10:01, Klatus / as.com

Solari „uczy” fachu Ramosa

Fot. Getty Images

Znajomość między Santiago Solarim a Sergio Ramosem wykracza poza zwykłą relację na niwie trenera i kapitana. „Ich relacja jest kompletna”, można usłyszeć w szatni Królewskich, gdy zapyta się o ich kontakty. Od momentu, gdy Argentyńczyk trafił na ławkę, Hiszpan okazywał mu wsparcie na każdym kroku. W ramach podzięki szkoleniowiec „uczy” obrońcę trenerskiego fachu.

Ramos mówił ostatnio otwarcie, że nie wyklucza tego, iż w przyszłości zostanie trenerem. Jego przyjaciele twierdzą jednak, że wcześniej nigdy nie przyszło mu nawet do głowy, żeby w przyszłości zostać trenerem. Jednak bliska relacja z Solariem sprawiła, że zaczął poważnie się nad tym zastanawiać.

Kapitan Realu pracował w przeszłości z wielkimi szkoleniowcami, jak Luis Aragonés, Del Bosque, Zidane, Mourinho czy Ancelotti i zawsze trzymał się blisko nich. Wystarczy wspomnieć choćby Lopeteguiego lub Lopeta, jak nazywał go Ramos, który często spotykał się z nim w swoim domu, aby przedyskutować sytuację w reprezentacji.

Jego znajomość z Solarim posunęła się jednak o krok dalej. Argentyńczyk omawia z Hiszpanem prawie wszystkie decyzje, szuka jego pomocy w rozwiązywaniu niektórych wewnętrznych konfliktów, jak miało to miejsce w sytuacjach Isco czy Marcelo i dzieli się z nim swoimi opiniami na temat taktyki czy rozplanowaniu treningów. Jeśli Cristiano był w szatni swoistym pomocnikiem Zidane'a, to w taką rolę wciela się teraz Ramos u Solariego. Wpływ kapitana na ewentualne sukcesy zespołu nie będzie się więc ograniczała jedynie do tego, co zrobi na boisku.

Komentarze [8]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama