REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.02.23, godz. 18:54, El Jarek / Instagram

Arbeloa odpowiada Piqué: Jakby potrzeba było więcej sekcji!

Fot. Getty Images

Álvaro Arbeloa wykorzystał wczorajsze świętowanie 1000 dni panowania Królewskich w Lidze Mistrzów, by odpowiedzieć na ostatnie słowa Gerarda Piqué. Stoper Barcelony po meczu w Lyonie został zapytany o wygraną koszykarzy swojego klubu w Pucharze Króla rozgrywanym w Madrycie i wykorzystał okazję, by uderzyć w Real Madryt. Były obrońca Los Blancos niebezpośrednio skomentował jego słowa.

Arbeloa na Instagramie zamieścił zestawienie fotografii złożone ze zdjęć z podnoszenia Pucharów Europy po finałach w Mediolanie, Cardiff i Kijowie. Podpisał je w następujący sposób: „Tysiąc dni królowania w Europie. Ponad sto lat pozostawania najlepszą drużyną na świecie. Jakby potrzeba było więcej sekcji! #1000DniMistrzówEuropy #HalaMadridINicWięcej”.

Komentarze [19]

REKLAMA

2019.02.23, godz. 18:02, Mateo / levanteud.com

Kadra Levante na mecz z Realem Madryt

Fot. Getty Images

Paco López powołał dziewiętnastu zawodników na mecz z Realem Madryt. Jednego z nich będzie musiał wysłać na trybuny przed spotkaniem, a wybór niemal na pewno padnie na Koke Vegasa, trzeciego golkipera drużyny Levante. Na liście zabrakło ostatecznie Coke, który nie uporał się z urazem. Do zdrowia wrócił za to Rubén Rochina. Pomocnik będzie do dyspozycji trenera. Po przerwie spowodowanej zawieszeniem powrócił natomiast Cabaco, który może uzupełnić lukę po Coke. W jutrzejszym spotkaniu zabraknie oczywiście Borjy Mayorala, ponieważ Real Madryt zawsze umieszcza „klauzulę strachu” w umowach wypożyczenia zawodników.

Kadra Levante na mecz z Realem Madryt:
Bramkarze: Koke Vegas, Oier, Aitor Fernández.
Obrońcy: Róber Pier, Chema, Vezo, Cabaco, Pedro López, Luna.
Pomocnicy: Doukouré, Simon, Bardhi, Morales, Rochina, Vukčević, Jason, Campaña.
Napastnicy: Roger, Raphael.

Nieobecni:
Kontuzjowani: Coke, Postigo
Z innych powodów: Borja Mayoral (zapisy w kontrakcie), Toño (przebywa w areszcie za groźby i wymuszenia).

Komentarze [4]

REKLAMA

2019.02.23, godz. 17:08, Piwwwko / as.com

Levante rośnie w starciach z Realem

Fot. Getty Images

Levante wchodzi na wyżyny swoich umiejętności, kiedy przychodzi spotkanie z Realem Madryt. Ekipa z Walencji zajmuje aktualnie 12. miejsce w tabeli La Liga, jednak ma za sobą bardzo dobrą pierwszą połowę sezonu. Granotas mają w swoim dorobku 30 punktów i tylko sześć dzieli ich od Deportivo Alavés, które okupuje ostatnie miejsce premiowane awansem do Ligi Europy. W pierwszej rundzie Levante pokonało na Santiago Bernabéu Królewskich po golach Moralesa i Rogera, co było gwoździem do trumny Julena Lopeteguiego.

Realowi Madryt bardzo trudno gra się z Levante, co pokazują statystyki ostatnich starć obu drużyn. Los Blancos nie wygrali z Granotas w La Lidze od niemal trzech lat. Ostatnie zwycięstwo Królewskich miało miejsce 2 marca 2016 roku, kiedy drużyna Zidane'a wywiozła komplet punktów z Ciudad de Valencia dzięki bramkom Cristiano i Isco oraz samobójczemu trafieniu Mariño. Od tamtej pory bilans starć z drużyną z Walencji to dwa remisy (1:1 we wrześniu 2017 roku i 2:2 w lutym 2018 roku) oraz wspomniana już porażka w bieżącej kampanii.

Przed tą niekorzystną serią Real Madryt zanotował passę dziewięciu kolejnych zwycięstw z Levante, która rozpoczęła się po przegranej 0:1 w Walencji w sezonie 2011/2012, który zakończył się dla madrytczyków mistrzostwem Hiszpanii. Pięć z tych wygranych miało miejsce na Ciudad de Valencia, choć dla Królewskich zawsze był to trudny teren. W sezonie 2013/2014 Los Blancos przegrywali do 90. minuty 1:2, by ostatecznie wygrać 3:2. W kampanii 2012/2013 Real wygrał 2:1 po golach Cristiano (który grał z rozciętym łukiem brwiowym po ciosie od Davida Navarro) i Moraty.

Dwóch zawodników z aktualnej kadry Królewskich strzelało już gole Levante. To Gareth Bale i Karim Benzema, którzy w sumie zdobyli siedem bramek w starciach z Granotas. Pięć w trzynastu meczach zdobył Francuz, natomiast Walijczyk dwie w sześciu konfrontacjach. Niemniej, wszystkie gole padły na Santiago Bernabéu. Ani Benzema, ani Bale nie strzelili gola na Ciudad de Valencia. W ostatnich latach była to specjalność Cristiano, który zdobył pięć bramek w czterech spotkaniach na stadionie Levante.

Komentarze [7]

REKLAMA

2019.02.23, godz. 16:20, Mateo

Awansować na ligowe podium

Fot. RealMadryt.pl

W ostatnich tygodniach Castilla prezentuje bardzo dobrą i równą formę. Ma za sobą już cztery mecze bez porażki, dzięki czemu awansowała do czołowej czwórki, a do lidera traci tylko cztery punkty. Do tego jest najbardziej bramkostrzelną ekipą w lidze. Dzisiaj na stadionie Alfredo Di Stéfano Królewscy podejmą rezerwy Realu Valladolid. Rywale również mogą się pochwalić serią czterech spotkań bez porażki, chociaż zajmują znacznie niższą pozycję w tabeli.

Obecnie Real Valladolid B jest jedną z drużyn środka tabeli. Z jednej strony na razie nie musi się martwić degradacją, ponieważ ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową, a z drugiej trudno jej myśleć o włączeniu się w walkę o awans. W pierwszej rundzie Blanquivioletas przegrali z Castillą 1:2. Tamto spotkanie nie było zbyt ładne i obfitowało w brutalną grę, czego dowodem może być liczba kartek, których łącznie sędzia pokazał dwanaście. Real Valladolid B kończył mecz w dziesiątkę. Królewscy jako pierwszy stracili tam bramkę, ale po golach Javiego Sáncheza i Fidalgo udało się zgarnąć komplet punktów.

Castilla miała problem, żeby wskoczyć na odpowiedni poziom w 2019 roku, ale kiedy już to zrobiła, potrafi się na nim utrzymać. Blancos na poważnie liczą się w walce o udział w play-offach, a w zasięgu jest również mistrzostwo grupy 1. Segunda Divión B. Strata do lidera wynosi tylko cztery punkty, więc szybko da się ją zniwelować. Tydzień temu Blancos uporali się na wyjeździe z Navalcarnero, wygrywając 3:2. Ofensywa wykonała swoje zadanie, natomiast obrona nie prezentowała się zbyt pewnie. Ten aspekt trzeba poprawić, żeby dzisiaj dopisać do dorobku kolejne trzy punkty.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 19:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Realmadrid TV.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.02.23, godz. 15:32, Banan / as.com

Berbatow: Bale jest kozłem ofiarnym

Fot. Getty Images

Były napastnik między innymi Bayeru Leverkusen, Tottenhamu czy Manchesteru United, a obecnie jeden z ambasadorów firmy bukmacherskiej Betfair, Dimityr Berbatow, udzielił ostatnio wypowiedzi na temat sytuacji Garetha Bale’a. Poniżej prezentujemy jej treść.

– Jeśli gdzieś cię nie chcą, musisz odejść. Bale’a wini się za wszystko złe, co dzieje się w Realu Madryt. Spójrzmy na jego statystyki: 12 goli w 30 meczach tego sezonu. Przecież to świetne liczby! Z jakichś powodów Gareth stał się jednak kozłem ofiarnym – stwierdził Bułgar.

Komentarze [17]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama