REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.04.21, godz. 12:54, El Jarek

Trzech graczy zagrożonych zawieszeniem

Fot. Getty Images

W poniedziałkowym meczu z Leganés żółte kartki oglądali Dani Carvajal, Marco Asensio i Fede Valverde. Żaden z nich nie był zagrożony zawieszeniem, więc dzisiaj Zinédine Zidane ma do dyspozycji wszystkich graczy poza tymi kontuzjowanymi.

Zagrożeni zawieszeniem pozostają Casemiro, Lucas Vázquez i Gareth Bale. Ta trójka znalazła się w kadrze na dzisiejsze starcie i jeśli któryś z nich zostanie dzisiaj upomniany, to nie będzie mógł wystąpić w czwartek w wyjazdowym meczu z Getafe, które o miejsce w Lidze Mistrzów.

Kartki po 32 meczach ligowych (zawieszenie co 5 żółtych kartoników):
| – Carvajal (pauzował 3 lutego w meczu z Deportivo Alavés)

– Marcelo (pauzował 6 kwietnia w meczu z Eibarem), Nacho (pauzował 3 kwietnia w meczu z Valencią), Ramos (pauzował 10 marca w meczu z Realem Valladolid) i Modrić (pauzował 17 lutego w meczu z Gironą)

– Casemiro, Lucas i Bale

– Reguilón, Ceballos i Asensio

– Courtois, Odriozola i Valverde

– Sánchez, Kroos, Isco, Benzema i Mariano

– Casemiro (pauzował 16 marca w meczu z Celtą Vigo), Nacho (pauzował 2 marca w meczu z Barceloną), Ramos (pauzował 24 lutego w meczu z Levante), Varane (pauzował 3 lutego w meczu z Deportivo Alavés) i Lucas (pauzował 13 stycznia w meczu z Betisem).

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.04.21, godz. 12:10, Rauer / marca.com

Garitano: Mecz na Bernabéu to dla nas wielka szansa

Fot. athletic-club.eus

Trener Athleticu Bilbao, Gaizka Garitano, stawił się na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt. Poniżej zamieszczamy zapis wypowiedzi baskijskiego szkoleniowca.

– Co musimy zrobić, aby wygrać na Bernabéu? Wszystko. Musimy zachować odpowiednią równowagę, stosować właściwy pressing, gdy wychodzimy do góry i gdy to oni będą nas atakować i dobrze się bronić. W starciach z takimi drużynami zbliżasz się do zwycięstwo tylko wtedy, gdy jesteś w stanie ich postraszyć. Trudno jest tam wygrać, nie grając nic w ofensywie. Trzeba się również wykazać odwagą.

– Real Madryt bez motywacji? Osoby, które siedzą w futbolu od lat, dobrze wiedzą, jak to działa. W futbolu zawsze jest jakaś stawka. Wielu zawodników walczy o swoje miejsce na przyszły sezon. Real Madryt na pewno nie wyjdzie zbytnio zrelaksowany. Wygrali trzy ostatnie mecze u siebie. Są silni na swoim terenie i chociaż nie zdobędą już mistrzostwa, to w 90% wciąż są tą drużyną, która wygrała trzy Ligi Mistrzów z rzędu. To zespół złożony z najlepszych piłkarzy na świecie. Pod tym względem dobrze wiemy, że będzie ciężko. Chcemy się skupić bardziej na sobie, chcemy obejrzeć dobry Athletic. Tylko takie podejście przybliży nas do zwycięstwa.

– Na początku sezonu ze statycznego punktu widzenia wiesz, że czekają cię dwa mecze, w których z reguły trudno o dobry rezultat. Są to wyjazdowe mecze z Barceloną i Realem Madryt. Athletic nie potrafi wygrać na Bernabéu od czternastu lat. A to oznacza, że jedziemy tam z jeszcze większą nadzieją na to, aby w końcu przerwać tę passę. Wiemy, że jesteśmy w formie, zostało już niewiele meczów do rozegrania i mamy czołówkę na wyciągnięcie ręki. To dla nas szansa. Tak, patrzymy na ten mecz, jak na wielką szansę.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.04.21, godz. 11:26, Banan

Spokojne Święta

Fot. Getty Images

„Spieprzyliście nam święta”, brzmiał tytuł legendarnej pomeczowej relacji autorstwa będącego moim serdecznym przyjacielem Macieja Leszczyńskiego, szerzej znanego jako Leszczu. W wigilię wigilii Bożego Narodzenia w sezonie 2017/18 Real Madryt dostał u siebie łomot od Barcelony 0:3 i dał jasno do zrozumienia, że choć jeszcze nie zdążył nastać nowy rok, Królewskim do zdobycia mistrzostwa potrzebny będzie cud. Cud, który – jak miało się okazać – nie nastąpił.

Obecne rozgrywki ligowe pod wieloma względami przypominają te sprzed roku, z tą różnicą, że dziś na szczęście świąt nam nikt już raczej nie spieprzy. A przynajmniej będzie o to o wiele trudniej. Wszystko bowiem, zwłaszcza z naszej perspektywy, jest już jasne. Co prawda nic po drodze nie ułożyło się po naszej myśli, ale jeśli już szukać jakichś pozytywów, to na pewno jeden z nich będzie stanowiło to, że tym razem przy świątecznym obiedzie nie będzie nam wracał przed oczy Lionel Messi zaliczający asystę bez buta.

Wielkanoc w religii chrześcijańskiej stanowi symbol śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Upadku, za którym idzie nowy początek i zwiastun wiecznej chwały. Na swego rodzaju odrodzenie po tych fatalnych ostatnich kilku miesiącach czekamy również i my, kibice Realu Madryt. Spotkało nas w tym sezonie wiele gorzkich rozczarowań, które miały pełne prawo budzić w nas nieprzyjemne emocje. Dziś, gdy nieco już one przygasły, pozostało nam jedynie czekać na to, co wydarzy się latem. Nie ma co się oszukiwać, czas dłuży się niesamowicie, kiedy masz świadomość, że nic szczególnie miłego przez kilka najbliższych tygodni cię nie spotka (niemiłego też raczej nie za bardzo). Tak czy owak, koło godziny 18:00 będziemy mogli odhaczyć w terminarzu następny mecz o nic, który skróci o kolejny krok nasze oczekiwania.

Zgoła odmiennie ma się sytuacja w obozie rywala Los Blancos, czyli Athleticu Bilbao. Baskowie nie wygrali na Santiago Bernabéu od 14 lat, jednak motywacji z pewnością im dziś nie zabraknie. Lwy cały czas walczą bowiem zażarcie o europejskie puchary w przyszłym sezonie. Ich historia jest jednak o tyle ciekawa, że miniony rok kalendarzowy Athletic kończył w... strefie spadkowej. Sytuacja uległa poprawie w znacznej mierze dzięki Gaizce Garitano, który w grudniu zastąpił na stanowisku trenera Eduardo Berizzo i wyciągnął zespół z głębokiego kryzysu. Na chwilę obecną Los Leones zajmują 7. miejsce z 46 oczkami na koncie (tyle samo punktów, ale mniej korzystny bilans i rozegrany mecz więcej ma Deportivo Alavés). Biorąc pod uwagę fakt, że finaliści Pucharu Króla zajmują miejsca w strefie pucharowej, obecne położenie Athleticu daje mu prawo do gry w eliminacjach Ligi Europy.

Niezależnie od dzisiejszego wyniku – choć oczywiście nie obrazilibyśmy się za zwycięstwo w przyjemnym dla oka stylu – chcielibyśmy życzyć sobie i Wam, drodzy czytelnicy, wesołych i spędzonych w ciepłej atmosferze świąt Wielkiej Nocy. Nie wynik, a właśnie to jest tego dnia najważniejsze. Mokrego dyngusa również życzymy, o ile gdzieś temperatury są nieco wyższe niż nad polskim morzem.

Mecz z Athletikiem rozpocznie się o 16:15, a w Polsce będzie można obejrzeć go na CANAL+ Sport 2 na platformie Player.pl.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.04.21, godz. 10:42, El Jarek / as.com, MARCA

Przewidywane składy

Fot. Getty Images

Królewscy do dzisiejszego spotkania z Athletikiem podchodzą bez kontuzjowanych Thibaut Courtois, Sergio Ramosa, Álvaro Odriozoli i Mariano, wracającego do treningów po urazie Viníciusa oraz skreślonych przez trenerów na ten mecz Marcosa Llorente i Daniego Ceballosa. Według wielu ocen, te dwie ostatnie decyzje pokazują, że obydwaj Hiszpanie w następnym sezonie nie będą grać w Realu Madryt.

Jeśli chodzi o obronę, przez urazy Ramosa i Odriozoli trenerom pozostaje dużo mniejsze pole manewru. Zidane zapewnia, że Jesús Vallejo dostanie swoją szansę, ale nikt nie spodziewa się, że stanie się to dzisiaj w starciu z Athletikiem walczącym o puchary. Druga opcja na jakiekolwiek modyfikacje w jedenastce to lewa obrona, gdzie chociaż Marcelo był krytykowany po starciu z Leganés, to według madryckich dzienników zachowa miejsce w podstawowym składzie.

W drugiej linii do kadry wraca Toni Kroos, który w poprzedni weekend zmagał się z problemami żołądkowymi, ale trudno spodziewać się jego występu od pierwszej minuty. Na Niemca stawia MARCA, ale AS oddaje jego miejsce przy Casemiro i Modriciu komuś z pary Isco-Valverde, stawiając ostatecznie w swojej zapowiedzi na Hiszpana. Jeśli chodzi o atak, przewiduje się, że znowu mecz na ławce rozpocznie Gareth Bale. Do jedenastki ma wrócić Lucas Vázquez, który stracił zaufanie trenerów po meczu z Valencią. Taka decyzja sprawiłaby, że na lewą flankę wróciłby Marco Asensio.

Jeśli chodzi o gości, muszą oni poradzić sobie bez czterech podstawowych graczy: obrońcy Óscara De Marcosa, pomocników Capy i Daniego Garcíi oraz atakującego Ibaia Gómeza. Na tych brakach ucierpi szczególnie prawa flanka, gdzie w obronie zagra albo przesunięty ze środka defensywy Yeray, albo Lekue, który miesiąc temu wrócił do treningów po bardzo długiej kontuzji kostki. Do środka pola wskoczy z kolei San José. Jeśli chodzi o atak, Iñakiego Williamsa i Raúla Garcíę mają wspierać Muniain oraz 22-letni Iñigo Córdoba. Aritz Aduritz wraca po kontuzji kolana i mecz ma rozpocząć na ławce.

Przewidywane składy:
Real Madryt: Keylor; Carvajal, Varane, Nacho, Marcelo; Casemiro, Modrić, Isco; Lucas, Asensio i Benzema
Pozostali powołani: Luca i Altube; Vallejo, Reguilón, Kroos, Valverde, Brahim oraz Bale [jeden z bramkarzy na trybuny]

Athletic: Herrerín; Yeray, Núñez, Martínez, Berchiche; San José, Beñat; Muniain, Raúl García, Córdroba i Williams
Pozostali powołani: Simón; Lekue, Balenziaga, Rico, Unai López, Kodro, Susaeta oraz Aduriz [jeden gracz z pola na trybuny].

Komentarze [15]

REKLAMA

2019.04.21, godz. 09:58, El Jarek / RealMadridTV

Zidane: Zmiany to coś koniecznego dla wszystkich

Fot. RealMadridTV

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym starciem ligowym z Athletikiem. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Chcę dzisiaj rozpocząć konferencję od zapytania o stan Álvaro Odriozoli. Jak się czuje? Co oznacza jego wypadnięcie do końca tego sezonu?
Cóż, jesteśmy trochę wkurzeni tym brakiem… Szczególnie dlatego, że to trochę zła kontuzja. Chodzi o obojczyk i dzisiaj po południu przejdzie operację. Cóż, będzie trudno o to, by wrócił w tym sezonie. Czuje się już lepiej, także mentalnie i mam nadzieję, że operacja pójdzie dobrze, a on szybko rozpocznie pracę nad powrotem. Jednak jeśli chodzi o grę, będzie to już kolejny sezon.

[La Sexta] Jak czuje się Vinícius? Jest już gotowy do powrotu? I jak pan oceniał pan jego eksplozję z zewnątrz, gdy nie był pan jeszcze trenerem i gdy on praktycznie brał na siebie cały zespół? Jaką przyszłość pan dla niego widzi?
Cieszę się, że widzę go z nami, ale trzeba iść z nim powoli. Miał chyba praktycznie dwa miesiące kontuzji i trzeba pozostać wobec niego bardzo spokojnym. To właśnie zrobimy. On musi pracować w kolejnym tygodniu i będziemy patrzeć na to dzień po dniu. Ale trzeba zachować przy nim spokój, nie przyśpieszymy jego powrotu.
A jak oceniał pan jego występy?
Dobrze, dobrze. Cóż, pokazał swoją jakość i tym, jakim jest zawodnikiem. Ma 18 lat, jest zawodnikiem na przyszłość i cieszę się z niego.

[ABC] Dużo mówi się o przyszłości Bale'a. Czy on przekazał panu osobiście, że chce zostać? Wie pan coś na temat tego, by przekazał coś takiego klubowi?
Nie rozmawialiśmy o tym i nie będziemy o tym rozmawiać. Mamy jutro mecz i myślimy tylko o tym. Nic więcej.

[RTVE] W ostatnich dniach w kontekście rewolucji najwięcej mówiło się o sprowadzeniu Jovicia czy Hazarda. Wydaje się, że ochładza się temat Mbappé, który jest wielkim marzeniem kibiców. Czy pan ciągle widzi możliwość na to, by on kiedyś zagrał w Realu?
[śmiech] Możecie pytać, a ja odpowiem… jak zechcę [śmiech]. Nie będę jednak w nic wchodzić, w nazwiska ani nic takiego. Mogę wam powiedzieć, że nad tym pracujemy i porozmawiamy o tym w odpowiednim momencie. Na razie możemy tu rozmawiać o tym sezonie i o ekipach, z którymi mamy grać. Nic więcej. Co do profili, z klubem będziemy rozmawiać o profilach zawodników, bo doskonale wiem, czego chcę. Jednak nic więcej, ani teraz, ani tym bardziej przed meczem.

[COPE] Przed meczami mówi pan, że ekipa dobrze trenuje z intensywnością, ale ciężko jej pokazać to w rywalizacji, gdy nie gra o żadną stawkę. Czy drużyna lepiej trenuje niż rywalizuje w meczach? Czy pana to martwi i czy chcecie się poprawić w spotkaniach?
Nie martwi mnie to, ale prawda jest taka, że patrząc na te mecze, to trenujemy lepiej niż gramy. Myślę, że brakuje nam rozegrania dobrego spotkania, by z tego wyjść. Sądzę, że uda nam się grać lepiej i że powinniśmy to zrobić. Zrobimy to przed końcem sezonu. Wszystkim nam się przyda lepsza gra, taka jest prawda. Na treningach mamy jednak naprawdę dobre tygodnie, jest coraz lepiej, a jutro postaramy się pokazać na boisku to, co zrobiliśmy w tym tygodniu.

[MARCA] Chcę zapytać o Asensio, którego zawsze pan chwalił. Wydawało się, że po odejściu Cristiano to będzie jego rok. Jak oceniał pan go z zewnątrz? Oczekiwał pan od niego więcej? Można z niego wyciągnąć więcej w przyszłości?
Cóż, wiemy, jakim zawodnikiem jest Marco. Znamy jego talenty i wiemy, że to młody piłkarz, bo tutaj zawsze się o tym mówi. To gracz Realu Madryt i ten sezon był trochę skomplikowany dla wszystkich, nie tylko dla Marco. Ja oceniam go dobrze, widzę u niego skupienie, chce się rozwijać i to postaramy się z nim robić.

[Cuatro] Ostatnio powiedział pan, że zawodnicy Realu są tak dobrze, że klub może na nich dobrze zarobić. Po tych słowach powstało pytanie czy każdy zawodnik może zostać wystawiony na sprzedaż. Ja chcę zapytać czy pan jasno wie, kogo nie chce się pozbywać? Czy są gracze nie na sprzedaż?
Tak, ale nie powiem jacy. Nie powiem ci niczego. Dobrze, że o tym mówisz, bo na końcu mówię tutaj o czymś, a potem wypuszcza się z tego tylko, co kogoś interesuje. Odpowiem ci, ale nie będę mówić o drugiej części twojego pytania. Będę mówić tylko o piłkarzach i jacy oni są dobrzy, ok? Są świetni i moim zdaniem najlepsi są tutaj. Real zawsze szuka najlepszych. Jedyny temat jest taki, co trzeba zaakceptować, że ten sezon Realu nie był najlepszy. Trzeba się tym pogodzić i to zmienić. Ja nie powiem ci o… Nie będę nawet o tym mówić, żeby jutro nie było [gest pisania po blacie] „Zidane…”… [śmiech]

[oficjalna strona] Co musi zrobić jutro pańska drużyna, by pokonać Athletic, który walczy o europejskie puchary?
Ta drużyna ostatnio za wiele nie przegrywała. Teraz radzą sobie dużo lepiej niż na początku sezonu i jest ku temu powód: to jest dobra ekipa. Athletic zawsze był trudnym rywalem do grania i jutro na pewno wystawią skład, który sprawi im problemy. Jednocześnie to jest dobre starcie do gry, dobry mecz dla nas i trzeba zagrać dobrze. Trzeba zagrać lepiej, bo tego chcemy. Jesteśmy przygotowani, by przynajmniej pokazać się z lepszej strony. Chcemy wygrać i to musimy sobie wbić do głowy. Zawsze gdy wygrywasz, nawet grając z jakimiś trudnościami, jest dużo lepiej. Musimy wrócić do wygrywania w domu.

[SER; Meana] Nie wiem ile czyta pan z tego, co publikują media, ale ogólne odczucie jest takie, że bramkarze Zidane'a jest Keylor, ale klub narzuci mu Courtois. Jak pan na to reaguje? Klub zmusza pana do pozostawienia Courtois, bo był droższy i jest młodszy? Klub zmusza pana do sprzedaży Keylora? Gdy słyszy pan to wszyscy czy dowiaduje się teraz o tym ode mnie, co pan czuje?
[śmiech; mina zdziwienia] Nic. Naprawdę nic. Nie wejdę w twoje komentarze na temat tego, co myśli klub czy myślę ja… Po prostu jak powiedziałem ostatnio, będzie to klarowne i jasno to uporządkuję. Tak zrobię, a ty zobaczysz, co się wydarzy. Nic więcej.

[GolT] Mija 6. tydzień od pańskiego powrotu, rozegraliście 5 meczów, ale Real dalej nie przekonuje. Czy ten okres się panu dłuży? Czy może to pana wypalić przed kolejnym sezonem?
Mnie? Nie. Nie, nie, nie… Czuję się dobrze i nawet jeśli zawodnicy nie są w najlepszej dyspozycji, to chcą właśnie tego – wyjścia z tego wszystkiego, lepszej gry. O to się postaramy wszyscy razem. To piłkarze, którzy będąc w tym klubie zawsze chcą coś wygrywać. Cóż, w tym sezonie nie będzie to możliwe. Jest więc trochę trudniej, ale to jest normalne. Zostaje miesiąc rozgrywek i postaramy się rozegrać to w dobry sposób. Mój umysł skupia się na tym, co jest, ale skupiam też energię na kolejnym sezonie. A ja mam dobrą energię… by odpowiedzieć czy jestem wypalony. Nie jestem wypalony [śmiech].

[Radio MARCA] Czy w momencie podjęcia odpowiednich decyzji myśli pan, że sporo będzie kosztowało pana przekonanie niektórych piłkarzy, że muszą odejść? Co jeśli ci zawodnicy będą chcieli zostać?
[rozkłada ręce] Nie wiem, człowieku. Nie wiem, jak to wszystko się skończy. Nie wiem… bo do tego wszyscy ci piłkarze mają tu kontrakty. Dlatego musimy porozmawiać i zrobimy to w odpowiednim momencie, gdy będzie to możliwe. Gdy będzie na to czas. Może zdarzyć się wszystko.

[ESPN] Valllejo jeszcze u pana nie zagrał. Czy nie zasługuje na szansę, by pokazać swoją jakość?
Tak, Jesús zasługuje na grę jak wszyscy i zagra. Zobaczymy kiedy [śmiech], ale jak mówisz, ma jakość. Jedyny jego problem był taki, że w tych sezonach tutaj miał dosyć dużo kłopotów fizycznych. Gdy jednak jest z nim dobrze, to daje z siebie wszystko i to bardzo interesujący zawodnik. Przed końcem sezonu Jesús na pewno zagra.

[AS] Potwierdza pan, że po sezonie dojdzie do zmian kadrowych. Czy zmiany zajdą także w systemie gry? Zmiana liczby zawodników w obronie, trójka w ataku a granie na jednego napastnika… 3-4 pomocników…
[śmiech] Tak, dojdzie też do zmian w systemie.

[Castilla-La Mancha] Spodziewaliśmy się, że Courtois jednak wznowi treningi z drużyną już jakiś czas temu. Czy on nie ma też problemów mentalnych przy tych wszystkich spekulacjach, do jakich dochodzi?
Nie. Nie wiem… Myślę, że miał problemy i jest jak zawsze - gdy zawodnik ma problemy fizyczne, trzeba to zaakceptować. Jest z nim jednak lepiej i myślę, że w poniedziałek będzie już trenować z drużyną.

[AFP; pytanie po francusku] Mówi pan, że rozmawiacie z klubem o profilach nowych zawodnikach. Jakie gwarancje finansowe otrzymał pan od prezesa przy ustalaniu powrotu? Czy już coś zostało ustalone?
Nie, nie skonkretyzowaliśmy niczego. Mam chęci, by dokonać zmian i mam swoje pomysły. Rozmawialiśmy o profilach zawodników i to jasno widzę w swojej głowie. Zobaczymy, co uda się osiągnąć na rynku transferowym, ale jasne jest, że niezależnie od wszystkiego dojdzie do zmian. To coś koniecznego dla wszystkich.

[RTL/Le Parisien/Téléfoot; pytanie po francusku] Chcę zapytać o VAR, o którym rozmawiamy od początku sezonu. Zamysł był taki, żeby wyeliminować polemikę, ale widzimy, że dalej mamy dużo zamieszania wobec decyzji sędziów. Co pan o tym sądzi? Jak pan to widzi? Na końcu to ciągle sędziowie interpretują obrazki na swój sposób. Co wnosi VAR i jak można go jeszcze rozwinąć?
Uważam, że będzie coraz lepiej i że to coś oczywistego. To nowy system, który cały czas jest poprawiany. To jest coś normalnego. Jeśli mam mówić o tym, co widzę, to dla mnie dziwne wydają się powtórki. Czasami nie widzimy przy golu wszystkiego, czasami dostajemy dziwne ujęcia, ale jeśli chodzi o wdrożenie systemu VAR, zrobiono to po to, by sprawy były jaśniejsze i żeby nie popełniano błędów. Jednak jak wszyscy wiedzą, to sędzia interpretuje to, co widzi na monitorze. Wszyscy chcemy, by system się poprawiał i by pewnego dnia był perfekcyjny oraz jasny dla wszystkich.…

Komentarze [4]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama