REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.09.21, godz. 23:51, Leszczu

5. kolejka: Twierdza mistrza nie istnieje

Fot. Getty Images

W piątej serii gier Primera División Real Madryt i Barcelona mierzyły się ze znacznie niżej notowanymi rywalami. Mistrzowie Hiszpanii podejmowali Betis, Katalończycy natomiast grali u siebie z Eibarem. Niestety Los Blancos potknęli się i polegli 0:1. Do liderującej Barcelony tracą już siedem oczek. Na dobrej fali są zaś Sevilla, Atlético czy Valencia, które w tej kolejce zdobyły po trzy punkty.

We wtorek nikt nie spodziewał się niespodzianek. I właściwie wszyscy mieli rację. Nietoperze potwierdziły progres w tym sezonie i pokonały aż 5:0 katastrofalnie spisującą się Málagę, a hat-trickiem popisał się Simone Zaza. Rezultat Włocha jeszcze tego samego dnia pobił Lionel Messi, który zdobył cztery bramki w spotkaniu z Eibarem. Dobrą dyspozycję strzelecką potwierdzili też Denis Suárez i Paulinho, którzy powtórzyli wyczyn z Getafe i ponownie znaleźli drogę do bramki rywala. Barcelona ostatecznie pokonała Basków 6:1 i w dalszym ciągu nie ma na koncie choćby jednej wpadki.

W środę większość kibiców ligi hiszpańskiej skierowała swoją uwagę na San Mamés, gdzie Athletic mierzył się z Atlético Madryt. Colchoneros zagrali w swoim stylu, nie zabierali rywalom piłki za wszelką cenę, ale to się opłaciło. W drugiej połowie Correa i Carrasco strzelili po golu i zapewnili swojej drużynie zwycięstwo. W końcówce bramkę honorową dla gospodarzy zdobył Raúl García, jednak to było za mało. Kto wie, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby rzut karny w pierwszej części meczu na gola zamienił Aritz Aduriz. Wtedy świetnie zachował się jednak Jan Oblak, który poradził sobie z uderzeniem napastnika z jedenastu metrów.

Porażka Realu Madryt z Betisem u siebie to największa sensacja tego sezonu w Primera División. Kiedy Królewscy próbowali pokonać Antonio Adána, Sevilla mierzyła się z Las Palmas i także długo nie mogła skruszyć muru ustawionego przez gości. Skutek był jednak znacznie inny niż w przypadku starcia Realu Madryt. Po bramce Jesúsa Navasa w 83. minucie zgarnęła trzy oczka i umocniła się na pozycji wicelidera. W ostatnim meczu tej kolejki Real Sociedad niespodziewanie, lecz bardzo zasłużenie przegrał z Levante na wyjeździe 0:3. Goście kończyli mecz w dziesięciu, ponieważ czerwoną kartkę po dwóch żółtych otrzymał Diego Llorente.

W następnej kolejce odbędą się dwa bardzo ciekawe mecze między drużynami okupującymi wysokie miejsca w tabeli. Gracze Sevilli udadzą się na Wanda Metropolitano, gdzie Atlético zagra drugi mecz w tym sezonie. Valencia natomiast zagra na Estadio Anoeta, gdzie na odwrócenie karty będą liczyć zawodnicy Realu Sociedad. Piłkarze Realu Madryt udadzą się do Vitorii na spotkanie z Deportivo Alavés, zaś w derbach Katalonii Girona podejmie Barcelonę.

Wybrane mecze 6. kolejki:
23 września, sobota, 13:00 – Atlético vs Sevilla
23 września, sobota, 16:15 – Alavés vs Real Madryt
23 września, sobota, 20:45 – Girona vs Barcelona
24 września, niedziela, 20:45 – Real Sociedad vs Valencia

MiejsceDrużynaMeczeBramkiPunkty
1.FC Barcelona517:215
2.Sevilla57:113
3.Atlético510:411
4.Valencia59:39
5.Levante58:49
6.Real Sociedad511:109
7.Betis56:79
8.Real Madryt59:58

Komentarze [8]

REKLAMA

2017.09.21, godz. 23:11, Kristobal / as.com

Najmniej efektywny Real ostatniej dekady

Fot. Getty Images

„Mieliśmy 26 czy 27 świetnych okazji, ale piłka nie chciała wpaść. W domowych meczach nie wychodzi nam strzelanie bramek” – narzekał Zinédine Zidane na konferencji prasowej po meczu z Realem Betis. Aby rozmawiać o konkretach, Real Madryt 27 razy próbował pokonać Adána, ale Hiszpan był w życiowej formie i zatrzymał Los Blancos w ich własnym domu po serii 73 spotkań ze strzeloną bramką. Królewscy zdecydowanie nie radzą sobie na Bernabéu – zanotowali jedynie trzy gole przy 67 strzałach (23 celne, 33 niecelne, 11 zablokowanych i 4 w słupki). To oznacza, że Real Madryt u siebie w lidze strzela raz na 22 próby. To najgorsza statystyka (5,3%) od dekady.

Dobrze widoczny jest również problem podopiecznych Zidane'a, jeśli porówna się te liczby z tymi, z analogicznego okresu w ubiegłym sezonie. W trzech pierwszych meczach na Bernabéu Los Blancos uderzali na bramkę 71 razy, ale zdobyli aż 5 goli więcej, niż teraz. Podczas całych rozgrywek madridismo zobaczyło przy Concha Espina 1 48 bramek swoich ulubieńców, przy 349 próbach. Według obecnych danych, aby dobić do takiej liczby, musieliby oni oddać niemalże trzykrotnie więcej strzałów.

Przeciwko Valencii dwie bramki zdobył Marco Asensio, a z Levante na listę strzelców wpisał się Lucas Vázquez. Ani Bale, ani Benzema, ani Cristiano, który wczoraj rozegrał swój pierwszy ligowy mecz w tym sezonie, nie odnalazł drogi do siatki przyjezdnych drużyn. Przeciwko ekipie Setiéna Portugalczyk dał prawdziwy pokaz nieskuteczności – żadna z jego 12 prób nie dała Królewskim ani punktu. Ma na koncie jedynie 90 minut na Bernabéu, ale nikt w obecnych rozgrywkach nie oddał tylu strzałów, co on.

Ta posucha w domowych spotkaniach martwi Królewskich, ponieważ spowodowała już, że stracili oni u siebie 7 punktów. Ostatni raz, gry Real Madryt nie wygrał ani jednego z pierwszych trzech meczów w lidze u siebie, był w sezonie 1995/96. „Kiedy nie strzelamy szybko bramki, stajemy się trochę nerwowi” – powiedział po porażce z Betisem Isco. Ta nerwowość jednak nie dolega Los Blancos w meczach wyjazdowych, gdzie w dwóch spotkaniach strzelili sześć bramek. Nie wpływa to jednak na Zidane'a, któy twierdzi, że należy zachować spokój, ponieważ liga jest bardzo długa i zespół jeszcze się z tego podniesie.

Komentarze [17]

REKLAMA

2017.09.21, godz. 22:46, Kristobal / UEFA.com

UEFA potwierdza zasady Ligi Narodów

Fot. uefa.com

UEFA oficjalnie potwierdziła przepisy Ligi Narodów UEFA, której pierwszy mecz ma odbyć się 6 września 2018 roku. Również na środowym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego zatwierdzone zostało logo, jakim sygnowane będą nowe międzynarodowe rozgrywki.

Liga Narodów ma na celu podnoszenie poziomu reprezentacji, poprzez zastąpienie meczów towarzyskich meczami o stawkę. Ponadto każda ekipa będzie rozgrywać spotkania z takimi, które są na jej poziomie według rankingu.

Zasady Ligi Narodów UEFA
– 55 reprezentacji zrzeszonych w UEFA zostanie podzielone na cztery grupy.
– Każda grupa zostanie podzielona na cztery podgrupy złożone z trzech lub czterech drużyn.
– Mecze fazy grupowej rozegrane zostaną od września do listopada lat parzystych.
– Ekipy z najwyższej grupy będą walczyły o tytuł mistrzowski.
– Zwycięzcy każdej z podgrup będą kwalifikowały się do Final Four, rozgrywanego w lata nieparzyste.
– Ostatnie drużyny zostaną zdegradowane.
– Pierwsze drużyny z każdej podgrupy awansują do wyższej
– Zwycięzca Final Four, który nie zakwalifikuje się na najbliższe mistrzostwa Europy, otrzyma dziką kartę na ten turniej

Dla najlepszych klubów Europy może to oznaczać, że większość z ich kluczowych piłkarzy będzie jeździło na każde zgrupowanie swojej reprezentacji i nie będzie miało czasu na odpoczynek. Zawodnicy, którzy do końca sezonu będą walczyć na wszystkich frontach, po zakończeniu rozgrywek mogą mieć w nogach nawet ponad 70 spotkań.

Komentarze [14]

REKLAMA

2017.09.21, godz. 20:25, Leszczu

Oceny zawodników po meczu z Betisem

Fot. Getty Images

Real Madryt przegrał z Realem Betis 0:1. Poniżej prezentujemy oceny, jakie zawodnikom Królewskich wystawili: Cover, Klatus, Kristobal, Leszczu i Piwwwko. Autorem komentarzy jest Leszczu. Skala 1-6. W wystawianiu not udział wzięło także 890 użytkowników.

Nagrodę dla oceniających sponsorowaną przez sklep internetowy PodStadionem.pl – 50 złotych do wydania w tymże sklepie – wygrywa boss10. Prosimy o jak najszybszy kontakt mailowy.

Keylor Navas
W pierwszej połowie miał do wykonania jedną trudną interwencję i poradził sobie bez zarzutu. Nie miał żadnych problemów z dośrodkowaniami graczy Betisu, a przy bramce Sanabrii był całkowicie bez szans.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników3,2
Minuty97
Gole str.1
Interwencje2
Odbiory7
Straty4
Faulował0
Faulowany1
Kartki-
Daniel Carvajal
Jeden z tych, którzy zawiedli najbardziej. Nie można mu odmówić ambicji i aktywności w grze, jednak jego przyjęcia piłki wołały o pomstę do nieba. Jakby tego było mało, nie radził sobie w defensywie, z autu potrafił wręcz podać na tacy rywalowi pomysł na kontratak. Nawet jego ofiarna interwencja z trzeciej minuty nie przykrywa żenującego występu wychowanka Los Blancos. Zaliczył on jedno z najgorszych spotkań w swojej karierze w pierwszym zespole Realu. Danilo w takiej formie prawdopodobnie byłby w samolocie na Syberię, niekoniecznie z zakupionym biletem w drugą stronę.
Ocena redakcji1,3
Ocena użytkowników1,6
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe3
Odbiory7
Straty22
Faulował1
Faulowany0
Kartki-
Raphaël Varane
Nie zawinił przy straconym golu i właściwie przez cały mecz grał dość poprawnie. W końcówce musiał radzić sobie z napastnikami Betisu niemal w pojedynkę, kiedy Casemiro czy Ramos nie mieli do końca ustalonych pozycji. Jest jednym z tych zawodników, którym nie można zarzucić zbyt wiele po wczorajszej wtopie Los Blancos.
Ocena redakcji3,3
Ocena użytkowników2,8
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe0
Odbiory4
Straty4
Faulował1
Faulowany0
Kartki-
Sergio Ramos
Z jednej strony trudno mieć pretensje do środkowego obrońcy o to, że przez 92 minuty jego koledzy nie potrafią poradzić sobie pod bramką rywala. Sergio Ramos rozgrywał dość spokojne zawody i dobrze radził sobie też w rozegraniu piłki. Zadanie przy głęboko broniących się piłkarzach Betisu nie było najtrudniejsze, ale mimo wszystko spisywał się solidnie. W końcówce biegał już od pola karnego do pola karnego i właśnie wtedy popełnił co najmniej dwa błędy w jednej akcji. Zdecydowanie zawinił przy stracie jedynej bramki, więc nie można oceniać go pozytywnie.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników2,4
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory11
Straty10
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Marcelo
Przez cały swój czas na boisku nie musiał martwić się o defensywę i występował praktycznie jako skrzydłowy. Brakowało mu jednak wyczucia odpowiedniego momentu, nie potrafił odpowiednio znaleźć partnerów czy przeprowadzić rajdu, który zakończyłby się groźnym strzałem czy kluczowym podaniem. Zagrał poniżej oczekiwań i na domiar złego skończył mecz przed czasem, ponieważ doznał dość groźnie wyglądającego urazu.
Ocena redakcji2,8
Ocena użytkowników2,3
Minuty74
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory4
Straty8
Faulował1
Faulowany2
Kartki-
Luka Modrić
Był wyróżniającym się graczem w pierwszej części meczu. Przechodziła przez niego większość akcji Królewskich, a do tego miał dwie znakomite szanse na pokonanie Adána. W drugiej połowie było widać, że opada z sił, dlatego został zmieniony przez Zidane'a. Mimo wszystko był najjaśniejszą postacią w drużynie gospodarzy.
Ocena redakcji4,3
Ocena użytkowników3,9
Minuty74
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne0
Podania kluczowe2
Odbiory6
Straty6
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Casemiro
Defensywny pomocnik, środkowy napastnik, środkowy obrońca. Brazylijczyk w tym meczu kilka razy zmieniał swoją rolę na boisku i niestety nie w każdej potrafił się odnaleźć. Na szczęście w tych podstawowych – w defensywie – spisywał się całkiem poprawnie. Trudno obwiniać go za jedno nieczyste uderzenie w trudnej sytuacji. Kilka razy uratował Los Blancos pod ich bramką, przez co, tak jak w przypadku Varane'a, trudno widzieć w nim jednego z głównych winnych porażki.
Ocena redakcji3,3
Ocena użytkowników2,9
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe2
Odbiory6
Straty11
Faulował4
Faulowany3
Kartki-
Toni Kroos
Biegał za dwóch, rozgrywał piłkę w swoim stylu, ale niewiele to dawało. Jeden z jego strzałów był bardzo groźny, ale także i w tym wypadku bramkarz Betisu rewelacyjnie się spisał. Nie był to jego najlepszy występ, ale trudno powiedzieć, by problemem Królewskich w tym meczu było złe rozegranie piłki w środku pola.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników2,3
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe3
Odbiory4
Straty18
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Isco
W pierwszej części meczu miał świetną szansę na pokonanie Adána, ale były bramkarz Realu Madryt oczywiście także i tym razem zamienił się z superbohaterem na moce i wybił strzał Isco. Mimo wszystko Andaluzyjczyk nie rozgrywał dobrego meczu. Zdarzyło mu się sporo niepotrzebnych strat, wróciły demony przeszłości i podejmowanie złych decyzji.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników2,5
Minuty69
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe3
Odbiory4
Straty13
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Cristiano Ronaldo
Dwanaście strzałów i zero bramek – to chyba najlepiej podsumowuje mierny występ Portugalczyka. Chęć strzelania bramek, wiadomo. Trudno nawet mu zarzucić, że nie widział lepiej ustawionych kolegów, bo zwykle po prostu to on miał najlepsze okazje do strzałów. Mimo wszystko przynajmniej jeden lub dwa strzały mogły i powinny zakończyć się bramkami dla Los Blancos.
Ocena redakcji2,0
Ocena użytkowników2,0
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały12
Strzały celne2
Podania kluczowe1
Odbiory4
Straty8
Faulował3
Faulowany1
Kartki-
Gareth Bale
Z jednej strony znów dużo negatywnych kwestii – znikanie na długie minuty, sporo niedokładnych dośrodkowań, zwłaszcza w samej końcówce meczu. Z drugiej natomiast to on był bliski pokonania rywali fantastycznym uderzeniem piętą, nikt nie wypracował też kolegom tak wielu okazji co on. Trudno jednoznacznie ocenić jego mecz, ale w jego występie było widać pewną swobodę, co znowu może dobrze rokować na przyszłość.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników2,6
Minuty97
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe6
Odbiory3
Straty16
Faulował0
Faulowany1
Kartki-
Marco Asensio
Niestety nie potrafił pokazać swojej magii, a jedyna okazja do zdobycia bramki zakończyła się posłaniem piłki w trybuny. Wydawało się, że nieco częściej będzie brał grę na siebie, jednak niestety także i on nie miał wielkiego wpływu na przebieg meczu. Nie odmienił spotkania i po prostu zawiódł.
Ocena redakcji2,5
Ocena użytkowników2,2
Minuty28
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory1
Straty3
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Lucas Vázquez
Jego wejście nie odmieniło stanu meczu. Wykonał sporo dośrodkowań, ale zdarzyło mu się też całowicie pogubić na prawej flance. Nie wniósł do gry tego, czego oczekiwali od niego Zidane i kibice.
Ocena redakcji2,8
Ocena użytkowników2,4
Minuty23
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory0
Straty7
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Borja Mayoral
Wszedł, oddał dwa strzały, dwukrotnie interweniował Adán i to właściwie tyle. Tym razem canterano nie zrobił różnicy, nie błysnął skutecznością i dołączył do tych, którzy wczoraj zawiedli.
Ocena redakcji2,3
Ocena użytkowników2,3
Minuty23
Gole0
Asysty0
Strzały2
Strzały celne2
Podania kluczowe0
Odbiory0
Straty3
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Średnia zespołu (redakcja)2,83
Średnia zespołu (użytkownicy)2,53
Zinedine Zidane
Trudno mieć pretensje do niego o wybór pierwszej jedenastki, jednak widząc jak Królewscy próbowali skruszyć andaluzyjski mur, można śmiało uznać, że trener nie trafił ze zmianami. Real stwarzał okazję, ale brakowało wykończenia, co wcale nie oznaczało, że w końcówce należało wszystkie siły poświęcić dośrodkowaniom. Niestety Quique Setién dysponując znacznie słabszą kadrą znów sprawił mu sporego psikusa.
Ocena (redakcja)1,8
Ocena (użytkownicy)1,9
Sędziowanie
Mateu Lahoz miał zaskakująco trudne zadanie, ale tym razem zawodnicy i działacze Realu Betis raczej nie będą narzekać na jego postawę. Już w dziesiątej minucie w polu karnym gości Marcelo został kopnięty przez obrońcę, ale sędzia najwidoczniej uznał, że skoro najpierw defensor trafił w piłkę, przewinienia nie było. Niestety przepisy nie mówią o niczym takim, jednak sędzia właśnie tak zinterpretował tę sytuację. W drugiej części meczu w szesnastce Betisu nieprzepisowo powstrzymywany był Cristiano Ronaldo, ale i tym razem według arbitra wszystko było w porządku. Nie ma jednak sensu zwalanie winy na sędziego, ponieważ przede wszystkim to atakujący Realu Madryt nie dali żadnych argumentów, by wygrać ten mecz.
Ocena (redakcja)3,0
Ocena (użytkownicy)3,3

Oceny według Marki (skala 0–3)

Oceny według Asa (skala 0–3)

Komentarze [69]

REKLAMA

2017.09.21, godz. 17:40, El Jarek / palco23.com

Palco23: Real podpisał nową umowę z Emirates

Fot. twitter.com

Real Madryt podpisał nowe porozumienie sponsorskie z firmą Emirates na rok przed wygaśnięciem obecnego kontraktu, podaje portal Palco23, pokrywający finansowe informacje ze świata sportu. Hiszpanie twierdzą, że nowa umowa obowiązuje do zakończenia sezonu 2021/22, a klub będzie otrzymywać z tego tytułu 70 milionów euro rocznie.

Ciągle nie ogłoszono tej informacji oficjalnie, ale portal przekonuje, że ma dostęp do odpowiedniej dokumentacji i że wszystkie negocjacje zakończono latem oraz podpisano już wszystkie papiery. Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, Real Madryt wyprzedzi pod tym względem Manchester United, który z podobnego tytułu otrzymuje od Chevroleta 62 miliony euro oraz Barcelonę, która od Rakutena dostaje 55 milionów euro. Palco23 dodaje, że firma z Dubaju poza obecnością na trykotach meczowych zapewniła sobie między innymi cztery miejsca reklamowe po bokach obu bramek na Santiago Bernabéu oraz obecność swojego hasła „Fly Emirates” na odzieży treningowej.

Teraz Królewscy mają usiąść do kontynuowania rozmów z Adidasem. Klub oczekuje od swojego sponsora technicznego najlepszego kontraktu tego typu w historii. Obecnie najlepsze warunki na rynku ma Barcelona, która od Nike inkasuje 105 milionów euro rocznie. Niedawno Football Leaks podawało, że Real odrzucił od Adidasa ofertę na 70 milionów euro za sponsoring i 30 milionów euro z tytułu sprzedaży odzieży.

Komentarze [16]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama