REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.05.24, godz. 15:31, El Jarek / liverpoolfc.com

Kadra Liverpoolu na Real Madryt

Fot. Getty Images

Jürgen Klopp powołał 24 zawodników na finał Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Kontuzjowani pozostają Joe Gomez, Joël Matip i Alex Oxlade-Chamberlain. Na liście znalazł się za to Emre Can, który nie grał od marca z powodu urazu pleców. Szansę dostają także trzej zawodnicy ze szkółki: Nathaniel Phillips, Curtis Jones i Rafael Camacho. Anglicy trenowali dzisiaj w swoim ośrodku i po wspólnym lunchu mieli wylecieć do Kijowa, gdzie spodziewani są około 18:30 czasu polskiego.

Kadra Liverpoolu na finał z Realem Madryt:
Bramkarze: Karius, Mignolet i Ward
Obrońcy: Clyne, Van Dijk, Lovren, Klavan, Moreno, Robertson, Alexander-Arnold i Phillips
Pomocnicy: Wijnaldum, Milner, Henderson, Lallana, Can, Jones i Camacho
Napastnicy: Firmino, Salah, Mané, Ings, Solanke i Woodburn

Kontuzjowani: Gomez, Matip oraz Oxlade-Chamberlain.

Komentarze [2]

REKLAMA

2018.05.24, godz. 15:02, El Jarek / realmadrid.com

Kadra na Liverpool

Fot. Getty Images

Zgodnie z oczekiwaniami Zinédine Zidane powołał wszystkich 24 zawodników pierwszej drużyny na finał Ligi Mistrzów, w którym w sobotę Real Madryt zmierzy się z Liverpoolem. Po odbyciu treningu w Valdebebas drużyna wyrusza dzisiaj do Kijowa. Na jutro zaplanowano oficjalną konferencję prasową z udziałem trenera i dwóch kapitanów oraz oficjalny trening na Stadionie Olimpijskim.

Kadra na finał z Liverpoolem:
Bramkarze: Navas, Casilla i Luca
Obrońcy: Carvajal, Vallejo, Ramos, Varane, Nacho, Marcelo, Theo i Achraf
Pomocnicy: Kroos, Modrić, Casemiro, Lucas, Llorente, Asensio, Isco, Kovačić i Ceballos
Napastnicy: Cristiano, Benzema, Bale oraz Mayoral.

Dodatkowe informacje:
Zgrupowanie: rozpoczęło się, ekipa leci do Kijowa
Konferencja prasowa: jutro o 18:15 na Stadionie Olimpijskim [Zidane, Ramos i Marcelo]
Trening: jutro o 19:00 na Stadionie Olimpijskim, otwarty dla mediów
Mecz: sobota, 20:45, finał Ligi Mistrzów, v Liverpool
Transmisja w Polsce: TVP1 i CANAL+ w player.pl.

Komentarze [15]

REKLAMA

2018.05.24, godz. 14:41, El Jarek / as.com

Alexander-Arnold: Postaramy się wykorzystać słabości Cristiano

Fot. Getty Images

Trent Alexander-Arnold jest podstawowym prawym obrońcą Liverpoolu. Finał jest zapowiadamy w przypadku 19-latka jako starcie z Cristiano Ronaldo. Przedstawiamy jego najnowsze wypowiedzi na ten temat.

– Powiedziałbym, że dotychczas to moje największe wyzwanie w karierze. To jeden z najlepszych graczy w historii, osiągnął niesamowite rzeczy, ale ma też słabości, jak wszyscy. Postaramy się jego wykorzystać i uniknąć tego, co wychodzi mu najlepiej, czyli strzelania goli.

– Nie patrzę na grę nikogo przeciwko Cristiano, jestem inny od reszty. Każdy piłkarz jest inny. Ja muszę obserwować tylko Cristiano, by móc wiedzieć, jak gra i co robi. Muszę przewidywać, jak zagra, a to jest najtrudniejsze. Real to jednak nie tylko on. Mają wiele innych zagrożeń i niesamowitą głębokość kadry. Nawet na ławce mają zawodników klasy światowej. To będzie trudne starcie dla wszystkich moich kolegów.

– Partner Cristiano w ataku? Nie znam dobrze tej sytuacji, ale jak mówię, mają niesamowitą głębokość składu. W ataku posiadają dużą jakość i nawet na ławce będą czekać gracze, którzy spróbują zrobić różnicę w drugiej połowie. Musimy być na to wszystko przygotowani.

Komentarze [7]

REKLAMA

2018.05.24, godz. 13:49, El Jarek / UEFA

Real i Liverpool zagrają także o pierwszy koszyk

Fot. Getty Images

Sobotni finał Ligi Mistrzów zostanie rozegrany przede wszystkim o zwycięstwo w całych rozgrywkach i Puchar Mistrzów za ten sezon. W stawce znajdzie się jednak jeszcze kilka innych mniejszych rzeczy czy rekordów. Wśród nich rozstawienie na kolejne rozgrywki. Obecnie ekipa, która wygrywa Champions League, automatycznie otrzymuje miejsce w pierwszym koszyku przed losowaniem fazy grupowej kolejnego sezonu obok 6 mistrzów z najmocniejszych lig i zwycięzcy Ligi Europy.

Królewscy i The Reds nie zdobyli mistrzostw swoich krajów, więc to ich jedyna szansa na znalezienie się w pierwszym koszyku. Swoje miejsca zaklepały już tam Barcelona, Atlético, Bayern, City, Juventus, PSG i Lokomotiw. Poza tą siódemką pewnych udziału w kolejne Lidze Mistrzów jest już 19 innych ekip, a w eliminacjach do wywalczenia pozostaje zaledwie 6 miejsc. To efekt ostatnich zmian wprowadzonych przez UEFA na cykl rozgrywkowy 2018-2021, o których więcej można przeczytać tutaj, tutaj czy tutaj.

Awanse z rozgrywek ligowych wywalczyły już Barcelona, Atlético, Real, Valencia, Bayern, Schalke, Dortmund, City, United, Tottenham, Liverpool, Juventus, Napoli, Roma, Inter, PSG, Monaco, Lyon, Lokomotiw, CSKA, Porto, Szachtar, Club Brugge, Galatasaray i Pilzno. Warto uściślić, że zwycięzca sobotniego finału nie podaruje swojej federacji dodatkowego miejsca w Champions League w nowym sezonie. Nowe przepisy mówią, że jeśli zwycięzca Ligi Mistrzów zapewnił sobie awans z ligi, to jego „drugie” miejsce przejmuje mistrz 11. ligi w rankingu [w tym roku Czechy i Pilzno], a jeśli dotyczy to triumfatora Ligi Europy, trzecie miejsce bez eliminacji otrzymuje 5. sklasyfikowanej federacji [w tym roku Francja i Lyon].

Na dzisiaj potencjalne koszyki prezentują się w następujący sposób [* - ekipy z najwyższym współczynnikiem z eliminacji]:
Koszyk 1.: Real/Liverpool, Barcelona, Atlético, Bayern, City, Juventus, PSG i Lokomotiw [pewne zestawienie]
Koszyk 2.: Real/Tottenham, Dortmund, Porto, United, Szachtar, Benfica*, Napoli i Basel*
Koszyk 3. Liverpool/Tottenham, Roma, Schalke, Lyon, Monaco, Salzburg*, CSKA i Łudogorec*
Koszyk 4.: PSV*, Valencia, Pilzno, Celtic*, Club Brugge, Galatasaray, Inter oraz Hoffenheim.

Wyraźnie widać, że zwycięstwo w sobotnim finale pozwoli Królewskim uniknąć grania z jednym z największych faworytów już w fazie grupowej. Przypominamy przy tym, że zespoły z tego samego kraju nie mogą trafić na siebie ani w fazie grupowej, ani w 1/8 finału. Losowanie fazy grupowej odbędzie się w czwartek 30 sierpnia.

Komentarze [6]

REKLAMA

2018.05.24, godz. 13:19, Mateo

Zakończenie sezonu zasadniczego

Fot. Planeta ACB

Koszykarze Realu Madryt są w bardzo dobrych nastrojach po zdobyciu Décimy. W niedzielę pokonali w finale Fenerbahçe. Wrócili z Belgradu nad ranem w poniedziałek i mogli kontynuować świętowanie pucharu. Zaprezentowali trofeum madridistas, spotkali się z królem Hiszpanii i nie mieli zbyt wiele czasu na trenowanie. Jednak sezon się jeszcze nie skończył. Trzeba wrócić do rzeczywistości i przestawić się na grę w lidze. Do rozegrania pozostała jeszcze tylko jedna kolejka sezonu zasadniczego, a później przyjdzie czas na play-offy. Real Madryt może sobie pozwolić, żeby podstawowi zawodnicy odpoczęli. Szansę dostaną ci, którzy w Belgradzie nie zagościli na parkiecie.

Rywalem Królewskich będzie Gran Canaria, która przed własną publicznością spisuje się znakomicie, przegrała tylko trzy razy w szesnastu meczach. Kanaryjczycy zapewnili już sobie udział w play-offach, ale ciągle walczą o zajęcie jak najlepszej pozycji w tabeli. Obecnie zajmują szóste miejsce, lecz mają szansę na piątą lokatę. To będzie ich cel w starciu z madrytczykami. Podopieczni Pabla Laso, wyjątkowo, nie będą faworytami. Walka w Eurolidze, świętowanie, podróż na Wyspy Kanaryjskie, rotacje i, wreszcie, praktycznie zerowa stawka. To wszystko działa na niekorzyść Realu Madryt, który może sobie pozwolić na złapanie oddechu, by na najwyższych obrotach wkroczyć w fazę play-off.

„Zdobycie mistrzostwa Europy daje ci pewność siebie, świętowaliśmy z tego powodu, ale nadszedł czas, żeby przewrócić stronę i skupić się na zakończeniu sezonu zasadniczego w najlepszy możliwy sposób. Mamy przed sobą mecz z Gran Canarią i kilku zawodników z urazami”, powiedział Laso na konferencji prasowej przed spotkanie. Na pewno nie będzie mógł zagrać Taylor, a pod znakiem zapytania stoi występ Luki Dončicia. Trener Królewskich zapowiedział już, że pojawią się rotacje. Zapewnił również, że nie ma mowy o odpuszczaniu meczu, ponieważ jego drużyna musi utrzymać odpowiedni rytm. Ostatecznie jednak wynik dzisiejszego pojedynku nie ma znaczenia dla Blancos. Znacznie większe emocje zaczną się wkrótce, gdy rozpocznie się ostatni etap walki o mistrzostwo Hiszpanii.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:30.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama