REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.11.22, godz. 01:17, El Jarek

Dzisiejsze okładki

Fot. RealMadryt.pl

Wygrana Realu nad APOEL-em i dzisiejszy mecz Barcelony w Turynie to główne wiadomości na środowych okładkach najpopularniejszych dzienników sportowych w Hiszpanii.

MARCA

„W taki sposób” – MARCA pisze, że Real odzyskał siłę ataku przy pogromie i dubletach Cristiano oraz Benzemy. Królewscy wychodzą do 1/8 finału z drugiego miejsca. Wyraźna poprawa w starciu ze słabym APOEL-em dała najwyższą wygraną na wyjeździe w historii klubu w Lidze Mistrzów.

Na górze smutna informacja po remisie Sevilli z Liverpoolem: trener Berizzo ma raka prostaty i niedługo przejdzie operację; piłkarze dowiedzieli się o tym przed spotkaniem. Na dole dzisiejsze mecze: Atleti ma 3,4% szans na wyjście z grupy i dzisiaj koniecznie potrzebuje wygranej nad Romą; Barcelona wraca do Turynu, gdzie skończył się jej poprzedni projekt – remis da Katalończykom pewne pierwsze miejsce w grupie. Do tego na samym dole wywiad z Luisem Rubialesem, były szefem Związku Hiszpańskich Piłkarzy, który mówi, że hiszpański futbol chce, żeby został prezesem federacji. W malutkim żółtym kółeczku wzmianka, że za 2 dni zostanie wręczony Złoty But za poprzedni sezon, który zdobył Leo Messi.

AS

„Cypryjska witamina” – AS wyróżnia dublety Benzemy i Cristiano, który w tym sezonie ma już 8 trafień w Lidze Mistrzów. Królewscy przechodzą do 1/8 finału z drugiego miejsca, bo wygrał też Tottenham.

Na górze szalony mecz w Sewilli z cudem w 93. minucie: Sevilla przegrywała do przerwy 0:3, a gol na remis rozbudził na Pizjuán szaleństwo. Poza tym na dole: Atleti, w którym w pierwszym składzie zagra Torres, potrzebuje wygranej nad Romą i pomocy od Qarabağu; Barcelona poszuka w Turynie punktu, który zapewni jej pierwsze miejsce w grupie.

Mundo Deportivo

„Cel – lider” – Mundo Deportivo analizuje, że Barcelonie wystarczy remis w twierdzy Allianz, by awansować z grupy z pierwszego miejsca. Messi i Suárez chcą zdobyć gola na wyjeździe w Europie przeciwko legendarnemu Buffonowi.

Poza tym kolejno na dole: Sevilla podniosła się z 0:3 i może wyjść z grupy jako lider; Królewscy drudzy w grupie po starciu z biednym rywalem; Atleti łapie się swoich niewielkich szans; w niedzielę w Barcelonie rywalizować będzie 12 tysięcy atletów; wywiad z koszykarzem Navarro po 20 latach od jego debiutu.

Sport

„Próba ogniowa” – Sport przekazuje, że Barcelona zmierzy swoją triumfalną serię w starciu z Juventusem w meczu, w którym może zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie. Katalończycy chcą zdobyć prestiż i zrewanżować się za odpadnięcie w dwumeczu w poprzednim sezonie. Do tego na samym dole podział w sprawie Özila: dyrekcja sportowa jest podzielona po osiągnięciu wstępnego porozumienia z Niemcem, który miały przyjść za 20 milionów przy kontrakcie wygasającym w 2018 roku.

Do tego na górze wywiad z Navarro, który mówi, że rozegranie w Barcelonie 20 lat nie jest łatwe, a na dole kolejno: Real skończy drugi; wielka Sevilla zremisowała, chociaż przegrywała 0:3; triumf City przy daniu szansy szkółce.

Komentarze [2]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 00:24, El Jarek / MEGA

Cristiano: Mówię jedną rzecz, a wy mówicie drugą

Fot. Getty Images

Cristiano Ronaldo po meczu z APOEL-em nie udzielił żadnego wywiadu mediom, ale jasno okazał swój gniew wobec dziennikarzy zgromadzonych w strefie mieszanej. Kiedy Portugalczyk przechodził przed strefą dla mediów radiowych i telewizyjnych, skierował do nich kilka słów, co widać na poniższym filmiku pokazanym w programie Chiringuito.

Najpierw na prośby o zatrzymanie się i komentarz atakujący rzucił: „Mówię jedną rzecz, a wy mówicie drugą. Jak mam rozmawiać?”. Kiedy dziennikarze nie odpuścili, przed samym wyjściem Ronaldo zatrzymał się i dodał: „Mówię coś, a następnego dnia napisane jest coś, czego nie powiedziałem. Jak mam rozmawiać?”.

Przypomnijmy, że chodzi o te słowa Cristiano ze strefy mieszanej na Wembley, które sprokurowały odpowiedź ze strony Sergio Ramosa. Niektórzy donosili, że doprowadziło to do tarć między kapitanami. Dzisiaj Portugalczyk pokazał, że jego gniew skupił się raczej na dziennikarzach, którzy źle zinterpretowali i wykorzystali jego słowa.

Komentarze [6]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 00:11, Klatus

Królewscy zajmą drugie miejsce w grupie

Fot. Getty Images

Do zakończenia fazy grupowej Ligi Mistrzów została jeszcze jedna kolejka, ale w grupie H już niemal wszystko jest jasne. Pierwsze miejsce zajmie Tottenham, drugi będzie Real Madryt, a o trzecią pozycję i awans do Ligi Europy powalczą jeszcze Borussia Dortmund oraz APOEL. Królewscy nie mogą już przeskoczyć Anglików, ponieważ tracą do nich trzy oczka, więc nawet w przypadku wygranej z BVB i porażki Spurs z Cypryjczykami, sytuacja na szczycie tabeli nie ulegnie już zmianie. Wszystko dlatego, że Real ma gorszy bilans bezpośrednich starć z Tottenhamem, a właśnie ten czynnik jest decydujący w sytuacji, gdy obie drużyny uzbierają tyle samo punktów.

Anglicy wygrali dzisiaj na Signal Iduna Park 2:1, choć po pierwszej połowie przegrywali 0:1. Borussię na prowadzenie wyprowadził Pierre-Emerick Aubameyang, ale po przerwie do siatki trafili Harry Kane i Son Heung-min. Niemcy znaleźli się w trudnym położeniu, bo co prawda zajmują obecnie trzecie miejsce w tabeli, ale w ostatniej kolejce Tottenham na pewno zagra z APOEL-em w rezerwowym składzie, a Borussii przyjdzie walczyć o zwycięstwo na Santiago Bernabéu.

Królewscy wiedzą już mniej więcej, na kogo mogą trafić w fazie pucharowej turnieju, która rozpocznie się w lutym 2018 roku. Oprócz Tottenhamu, pierwsze miejsce w grupie zapewniły już sobie Manchester City i Beşiktaş. Najprawdopodobniej pierwszych lokat nie oddadzą też Manchester United, Paris Saint-Germain i FC Barcelona. Najbardziej skomplikowana sytuacja jest w grupach C i E, gdzie żadna z drużyn nie jest jeszcze pewna gry w dalszej fazie rozgrywek. Los Blancos w 1/8 finału nie mogą oczywiście trafić ponownie na Spurs i żadną z hiszpańskich ekip, więc ewentualny Klasyk czy starcie z Sevillą nie wchodzą w grę.

MiejsceDrużynaMeczeBramkiPunkty
1.Tottenham Hotspur512:413
2.Real Madryt514:510
3.Borussia Dortmund55:102
4.APOEL52:142

Mecze 6. kolejki grupy H w Lidze Mistrzów:
6 grudnia, środa, 20:45 – Real Madryt vs Borussia Dortmund
6 grudnia, środa, 20:45 – Tottenham Hotspur vs APOEL

Komentarze [3]

REKLAMA

2017.11.22, godz. 00:05, El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Strzelenie sześciu goli na wyjeździe nie jest łatwe

Fot. RealMadrid TV

Zinédine Zidane pojawił się na konferencji prasowej po meczu z APOEL-em. Przedstawiamy pytania i odpowiedzi z tego spotkania z dziennikarzami na Stadionie GSP.

Cristiano i Benzema wrócili do strzelania, zdobywając po dwie bramki. Jak ocenia pan ich spotkanie i cały mecz ogólnie?
Zmiana serii jest ważna dla nich i dla nas wszystkich. Oni żyją z goli i na końcu dzisiaj wygraliśmy przy ich czterech trafieniach. Do tego zachowaliśmy czyste konto. Najważniejsze przy tym jest to, że awansowaliśmy. Możemy stwierdzić, że ogólnie była to dla nas dobra kolejka.

Awansowaliście, ale na pewno wyjdziecie z grupy na drugim miejscu. Jak pan do tego podchodzi? Niektórzy trenerzy mówią, że wolą grać dwumecze z rewanżem na wyjeździe, bo tam każdy gol daje podwójne życie.
Przede wszystkim nie można z tym już nic zrobić. Nawet jeśli wygramy ostatni mecz, zostaniemy na drugim miejscu. Po prostu tak będzie. Nie chcę być pesymistą, po prostu będzie, co ma być. Jesteśmy drudzy i kolejnej rundzie będziemy chcieli zagrać dwa dobre mecze, by przejść dalej.

Czy te gole Cristiano i Benzemy oraz tak wysoka wygrana mogą być trampoliną dla drużyny?
Tak, dla nich i dla całej ekipy. Jesteśmy na dobrej drodze i ostatnio idzie nam coraz lepiej. Najbardziej podoba mi się nasza gra, poprawiamy się i to jest najważniejsze. Nigdy strzelenie sześciu goli na wyjeździe nie jest łatwe. Niektórzy powiedzą, że rywal był słaby, al ja się z tym nie zgadzam. Rozegraliśmy poważne spotkanie, zdobyliśmy szybko bramki i to był bardzo ważne. Do tego mogli zagrać zawodnicy, którzy dostawali mniej minut.

Drugie miejsce w grupie oznacza, że możecie zmierzyć się w 1/8 finału z jednym z faworytów rozgrywek, ale z drugiej strony, dla tych wielkich ekip to także będzie problem, że mogą trafić już w tej fazie na Real Madryt.
Myślę, że tak [śmiech]. Dobrze, że inni uważają, iż starcie z Realem Madryt będzie ciężkie. Jak mówię, nie możemy już tego zmienić. Wiemy, że pierwsze czy drugie miejsce, wszyscy rywale są dobrzy. My zmierzymy się z pierwszym miejscem, co będzie oznaczało, że ten zespół radził sobie fenomenalnie i że jest dobry.

Czy Marcelo zszedł z powodu jakiegoś problemu? I czy wierzycie, że będziecie mogli odzyskać na sobotę któregoś z kontuzjowanych graczy? Mateo, Bale'a czy Keylora?
Mogę powiedzieć, że w czwartek, bo jutro odpoczniemy, z ekipą będzie trenować cała trójka, czyli Gareth, Mateo i Keylor. Co do Marcelo, ma małe stłuczenie uda, nic martwiącego. Chciałem, żeby zagrał Theo, bo nie miał wielu minut, to samo z Danim.

Wiemy, że Benzema jest raczej skryty i za wiele nie mówi. Czy rozmawiał pan z nim na temat tego, jak znosi ten ciężki okres? Czy on mocno cierpiał w czasie tej serii bez bramek?
Po pierwsze, zawsze rozmawiamy ze wszystkimi, Karimem czy wszystkimi innymi. Zawsze, po meczu, przed, w trakcie, ze wszystkimi. Co do Karima, nie chodzi o to, że cierpi, ale faktycznie za wiele nie mówi, podobnie jak ja. Czasami zostawia to dla siebie wewnątrz, ale to na niego nie wpływa, bo on wie, gdzie jest. On jest dobry i tych dobrych zawsze prosimy o więcej. Zawsze będzie tak samo. On jest już w tym klubie 10 lat i zawsze musi pokazać, że jest trochę lepszy od innych. On jest tego świadomy i na to pracuje. Ja jestem z niego zadowolony, tak samo z Cristiano i całej ekipy, to był dobry dzień.

Czy można powiedzieć, że poprawiła się forma Modricia i to mocno wpływa też na zespół?
To prawda, ale nie tylko Luka idzie do góry, wielu piłkarzy robi to samo, poprawiamy się. Szczególnie w grze piłkę, lubię o tym mówić, bo to mnie interesuje. Luka dzisiaj rozegrał wielki mecz. W ekipie bez Casemiro tworzył parę z Kroosem i poradził sobie świetnie. Wszyscy wiemy, jaką ma jakość z piłką.

Komentarze [0]

REKLAMA

2017.11.21, godz. 23:38, Klatus

Carvajal nie zagra z Borussią

Fot. Getty Images

Dani Carvajal miał w dzisiejszym meczu jeden cel, który udało mu się zrealizować dopiero w doliczonym czasie gry. Prawy obrońca przystępował do spotkania z APOEL-em z dwoma żółtymi kartkami, które obejrzał we wcześniejszych starciach Ligi Mistrzów. Hiszpan chciał obejrzeć trzeci kartonik w tym sezonie, żeby móc ominąć mecz przeciwko Borussii Dortmund, a przede wszystkim z czystym kontem przystąpić do fazy pucharowej rozgrywek. 25-latek został ukarany w 90. minucie za opóźnianie gry, gdy zbyt długo zwlekał z wyrzuceniem piłki z autu. W spotkaniu z Niemcami zastąpi go najprawdopodobniej Achraf Hakimi, który dziś zasiadł jedynie na trybunach.

Carvajal był jedynym piłkarzem na boisku, który otrzymał indywidualną karę, ponieważ ani gracze APOEL-u, ani pozostali zawodnicy Realu nie obejrzeli żadnej kartki. W meczu z BVB na baczności będą musieli mieć się Cristiano Ronaldo, Sergio Ramos, Luka Modrić i Gareth Bale, jeśli ten zdąży się do tego czasu wykurować. Cała czwórka ma na swoim koncie po jednej żółtej kartce.

Kartki Realu w Lidze Mistrzów przed po 4 meczach w grupie (zawieszenie po 3. żółtym kartoniku):
– Carvajal;

– Ramos, Modrić, Bale oraz Cristiano.

Komentarze [2]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama