REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.06.19, godz. 08:01, Klatus / marca.com

MARCA: Guti przedłużył kontrakt z Realem

Fot. Getty Images

Guti zostaje w Realu Madryt. Były piłkarz Królewskich i obecny trener Juvenilu A przedłużył kontrakt z klubem o kolejne dwa lata, informuje MARCA. Decyzja została podjęta po tym, jak Hiszpan rozważał ewentualne przenosiny do Beşiktaşu, gdzie miałby pełnić rolę asystenta szkoleniowca. Guti nie dogadał się ostatecznie z Turkami i zdecydował, że zostaje w La Fábrice, gdzie wszyscy bardzo wysoko oceniają jego pracę, pomimo że na razie nie może mieć gwarancji na awans, jakim byłoby przejęcie Castilli.

Złożenie podpisu na nowej umowie przez Gutiego oznacza, że w przyszłym sezonie cantera Królewskich będzie wypełniona byłymi piłkarzami klubu. Xabi Alonso przejmie Infantil A, a Raúl zostanie trenerem Cadete B. Zespół Gutiego nie zakończył jeszcze sezonu i w następną niedzielę powalczy o młodzieżowy Puchar Króla, a rywalem Juvenilu A będzie Atlético.

Komentarze [6]

REKLAMA

2018.06.19, godz. 00:22, El Jarek

Dzisiejsze okładki

Fot. RealMadryt.pl

Wywiad z Viníciusem, mundial oraz plany transferowe Barcelony to główne tematy na wtorkowych okładkach najpopularniejszych dzienników sportowych w Hiszpanii.

MARCA

„Gra w Realu nie ma ceny” – MARCA zapowiada wywiad z Viníciusem, który otworzył dla dziennika swój dom.

Sekcja mundialowa na boku: Saúl analizuje, że Costa zawsze idzie dla swojego zespołu na wojnę; kadra Iranu pozostaje w rękach pastora; wyniki z wczoraj i terminarz na dzisiaj. W kółku zapowiedź tekstu o najtrudniejszym tygodniu Julena Lopeteguiego. Do tego na dole: pierwsza szansa koszykarzy Realu Madryt na mistrzostwo Hiszpanii; dzisiaj odbędzie się także decydujący mecz finałów ligi futsalu.

AS

„Szczęścia, odwagi i na byka” – AS cytuje wiadomość, jaką Fernando Hierro otrzymał od króla. Nowy selekcjoner komentuje swoją sytuację: „Przyjechałem do Rosji w garniturze, a wyjadę w dresie”.

Na górze Kane uratował Anglię w 91. minucie. Na dole w sekcji mundialu: Belgia pokazała talent; Szwecja pokonała Koreę; terminarz na dzisiaj. Poza tym wzmianka o tym, że Atleti ogłosiło nowe kontrakty Griezmanna i Lucasa oraz transfer Lemara.

Mundo Deportivo

„Pjanić w toku” – Mundo Deportivo przekazuje, że Barcelona skontaktowała się już z Bośniakiem, by poinformować go o swoim zainteresowaniu. Chociaż pomocnik czuje się dobrze w Juventusie, kusi go oferta w Katalonii.

Na górze sekcja mundialu: Belgia wzbudza strach, a Kane ratuje Anglię; wczorajsze wyniki i terminarz na dzisiaj. Poza tym na dole: dzisiaj decydujący mecz finałów ligi futsalu; technicy z fiskusa nie chcą, by doprowadzono do ugody z Cristiano; Baskonia chce doprowadzić do piątego meczu w finale ligi koszykarskiej.

Sport

„Cztery transfery w toku” – Sport podaje, że Abidal rozpisał swoje priorytety w pierwszym dniu w roli sekretarza technicznego. Nowa dyrekcja sportowa spotkała się, by określić cele po odmowie Griezmanna. Topowe wzmocnienia mają dotyczyć obrońcy, dwóch pomocników i napastnika. Taka ma być recepta Francuza na poprawienie zespołu.

Na górze sekcja mundialu: Hierro stwierdził, że odejście od stylu Hiszpanii byłoby zabiciem ekipy; wyniki i dzisiejszy terminarz. Poza tym na dole: Lopetegui też chce Thiago dla Realu – pierwsza prośba trenera wystosowana do Florentino; Barcelona stoczy ostatni w tym sezonie bój o mistrzostwo, tym razem w futsalu.

Komentarze [21]

REKLAMA

2018.06.18, godz. 22:40, Rauer / marca.com

Capello: Real Madryt wykazał się arogancją

Fot. Getty Images

Były włoski trener, Fabio Capello, na falach radia Rai 1 stwierdził, że Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej popełnił błąd zwalniając Julena Lopeteguiego. Mimo to największe słowa krytyki spadły na sposób, w jaki do całego tematu podszedł Real Madryt. „Królewscy wykazali się arogancją rozpoczynając negocjacje bez wcześniejszego poinformowania federacji. Ale wiemy, jaki jest Florentino Pérez. Z drugiej strony federacja popełniła błąd zwalniając selekcjonera. Oczywiście wspieram Fernando Hierro, który był moim zawodnikiem, ale to był błąd. Tak się nie robi”, przyznał Włoch, który poruszył również temat trwającego mundialu.

– Nie oglądamy na razie zbyt wysokiego poziomu. Wszystkie drużyny bardziej skupiają się na defensywie. Cristiano Ronaldo? Widać, że podszedł do turnieju w niesamowitej formie fizycznej. Karny został podyktowany po jego zwodzie na takiej szybkości, jakiej już dawno w jego wykonaniu nie oglądaliśmy. Messi? Po tym, jak nie wykorzystał karnego, Argentyna grała coraz słabiej, a on nie był w stanie zrobić tego, co robi w Barcelonie. Ich środek pola jest zbyt wolny, zbyt przewidywalny. Ich błędem było to, że w każdej akcji za wszelką cenę szukali Messiego.

Komentarze [20]

REKLAMA

2018.06.18, godz. 21:54, Leszczu

Dziś bez niespodzianek

Fot. Getty Images

W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Szwecja wygrała z Koreą Południową 1:0. W reprezentacji, która pokonała w barażach Włochy, nie ma już lidera, jakim bez wątpienia był Zlatan Ibrahimović, jednak jej siłą ma być jedność. Trudno było ją dostrzec jednak w pierwszej połowie. Trzeb jednak oddać, że także Koreańczycy nie porywali swoją grą. Mnóstwo fauli, tylko dwa celne uderzenia i niewiele sytuacji podbramkowych – tak było przed przerwą.

Po przerwie Szwedzi grali nieco ofensywniej, ale dalej nie porywali. Najważniejsza akcja meczu miała miejsce 20 minut po wznowieniu gry. Znów potrzebna była interwencja VAR, po której Joel Aguilar wskazał na jedenasty metr. Andreas Granqvist wykorzystał rzut karny, a Azjaci przypomnieli sobie, że do zwycięstwa potrzebne są gole. Ruszyli ofensywniej, zamykali drużynę ze Skandynawii w okolicach własnej szesnastki, ale to nie pomogło. Brak pomysłu i mądra gra Trzech Koron nie pozwoliła Korei na zdobycie choćby jednego oczka.

Szwecja – Korea Południowa 1:0 (0:0)
1:0 Granqvist 65' (rzut karny)

Szwecja: Olsen; Lustig, Granqvist, Lindelöf, Augustinsson; Claesson, Larsson (81' Svensson), Ekdal (71' Hiljemark), Forsberg; Berg, Toivonen (77' Thelin).
Korea Południowa: Cho Hyun-woo; Lee Yong, Park Joo-ho (28' Kim Min-woo), Kim Young-gwon, Jang Hyun-soo; Lee Jae-sung, Ki Sung-yueng, Koo Ja-cheol (73' Lee Seung-woo); Hwang Hee-chan, Kim Shin-wook (66' Jung Woo-young), Son Heung-min.


Belgowie zawiedli w dwóch ostatnich dużych turniejach, ale złota generacja ma kolejną szansę na dobry występ w wielkiej imprezie. Eden Hazard i spółka może nie byli do końca zadowoleni z losowania, w końcu trafili między innymi na Anglię, jednak terminarz mógł im się spodobać. W pierwszej kolejce zmierzyli się bowiem z Panamą, a z Synami Albionu zagrają dopiero w trzeciej kolejce. Dziś długo męczyli się z jedną z teroretycznie najsłabszych ekip na mundialu. W pierwszej połowie mieli przewagę, ale z przodu niewiele im wychodziło.

Przebudzili się dopiero po przerwie, a ozdobą spotkania był przepiękny gol Driesa Mertensa. Panamczycy musieli się otworzyć, a to najlepiej wykorzystał Romelu Lukaku, autor dwóch kolejnych trafień. Czerwone Diabły zaczęły więc Mistrzostwa Świata zgodnie z przewidywaniami, choć styl raczej nie miał prawa nikogo rzucić na kolana.

Belgia – Panama 3:0 (0:0)
1:0 Mertens 47'
2:0 Lukaku 69' (asysta: De Bruyne)
3:0 Lukaku 75' (asysta: E. Hazard)

Belgia: Courtois; Alderweireld, Boyata, Vertonghen; Meunier, De Bruyne, Witsel (90' Chadli), Carrasco (74' Dembélé); Mertens (83' T. Hazard), E. Hazard; Lukaku.
Panama: Penedo; Murillo, R. Torres, Escobar, Davis; Gómez; Bárcenas (63' G. Torres), Cooper, Godoy, Rodríguez (63' Ismael Díaz); Blas Pérez (73' Tejada).


Anglia mocno zaczęła mundial i od samego początku meczu z Tunezją mocno naciskała na rywala. Już w 11. minucie Harry Kane wcisnął bramkę na 1:0 i wydawało się, że przy takiej grze rywala w defensywie worek z bramkami rozwiąże się na dobre. Do tego urazu doznał pierwszy golkiper drużyny z Afryki. Tunezyjczycy jednak nie poddali się i choć Synowie Albionu stwarzali kolejne sytuacje, to obie drużyny miały swoje szanse. Wreszcie jeszcze w pierwszej połowie bezmyślnie w swoim polu karnym zachował się Kyle Walker, a rzut karny na gola zamienił Ferjani Sassi. Anglicy mieli swoje szanse, najbliżej zdobycia bramki byli Jesse Lingard i Dele Alli, ale obie ekipy schodziły do szatni z remisem.

Podopieczni Garetha Southgate'a nie wyciągnęli wniosków po spotkaniach faworytów w poprzednich dniach. Grali podobnie jak Niemcy z Meksykiem, choć rywal w ofensywie nie miał tak wielu szans na kontrataki. Anglicy jednak holowali piłkę na połowie rywala i nic z tego nie wynikało. Beznadziejnie grał Dele Alli, poniżej oczekiwań spisywał się też Raheem Sterling. Brakowało kogoś, kto zrobi różnicę, dlatego selekcjoner postawił na Marcusa Rashforda. Nie był on jednak w stanie wnieść zbyt wiele do gry drużyny, podobnie jak również wprowadzony z ławki Ruben Loftus-Cheek. Żaden z rezerwowych nie potrafił jednak wnieść zbyt wiele. Bohaterem znów został za to Harry Kane. Znów to on był najsprytniejszy po stałym fragmencie gry i dzięki jego trafieniu Anglicy rzutem na taśmę wygrali z Tunezją. W grupie G nie było więc niespodzianek.

Tunezja – Anglia 1:2 (1:1)
0:1 Kane 11'
1:1 Sassi 35' (rzut karny)
1:2 Kane 90'+1'

Tunezja: Hassen (15' Ben Mustapha); Meriah, S. Ben Youseff, Bronn, Maaloul; Skhiri, Badri, Sassi; F. Ben Youseff, Khazri (85' Khalifa), Sliti (73' Ben Amor).
Anglia: Pickford; Walker, Stones, Maguire; Trippier, Henderson, Alli (80' Loftus-Cheek), Lingard (90'+3' Dier), Young; Sterling (68' Rashford), Kane.

Komentarze [21]

REKLAMA

2018.06.18, godz. 21:00, Mateo / as.com

Club Puebla pierwszym rywalem Realu Madryt podczas pretemporady

Fot. Twitter

Era Lopeteguiego w Realu Madryt rozpocznie się 9 020 kilometrów od stolicy Hiszpanii. Baskijski trener zadebiutuje na ławce Królewskich 28 lipca w towarzyskim starciu w Puebli z lokalną drużyną, która będzie tydzień po inauguracji Torneo Apertura. La Franja jako pierwsza przetestuje nowy madrycki projekt. Sparing odbędzie się przed tournée po Stanach Zjednoczonych. Informację o pojedynku z Clubem Puebla zdradził sam Florentino Pérez w rozmowie z dziennikarzami. „Wracamy do Meksyku, ponieważ bardzo nas tam kochają i dawno tam nie byliśmy”, tłumaczył prezes.

Puebla jeszcze nie potwierdziła rozegrania spotkania. „Kiedy wszystko będzie domknięte, opublikujemy odpowiednią informację”, brzmiała odpowiedź meksykańskiego klubu. Będzie to wielkie wydarzenie, ponieważ Real Madryt od 28 lat nie odwiedzał Meksyku. Mecz ma zostać rozegrany na Estadio Cuauhtémoc, piątym największym w kraju, mogącym pomieścić 51 700 widzów. Ten sparing znajdował się w planach Królewskich jeszcze kiedy Zidane był trenerem.

Po starciu z Pueblą Real Madryt będzie miał dosyć komfortową podróż, ponieważ lot z Puebli do Miami trwa tylko 3,5 godziny. Na Florydzie Królewscy rozegrają pierwsze spotkanie w International Champions Cup z Manchesterem United. Następnie przeniosą się do Waszyngtonu na pojedynek z Juventusem, a na koniec zmierzą się z Romą w New Jersey. Cztery towarzyskie mecze przed Superpucharem Europy, który odbędzie się w Tallinie. Nagły koniec przygody Lopeteguiego z reprezentacją Hiszpanii przyspieszył przygotowania pretemporady, podczas której drużyna będzie musiała przyswoić nową metodologię pracy. Podczas przygotowań obecni będą Antonio Pintus (trener przygotowania fizycznego) i Lluis Llopis (trener bramkarzy). Obaj mają ważne kontrakty z Realem Madryt i klub liczy na nich.

Komentarze [5]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama