REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.01.22, godz. 22:11, El Jarek / ESPN

ESPN: Mbappé wypada na dwa miesiące

Fot. Getty Images

PSG przegrało wczoraj z Lyonem 1:2, a poważnie wyglądającego urazu doznał Kylian Mbappé. ESPN informuje, że Francuz nie zagra przez dwa miesiące, co wykluczyłoby jego występy przeciwko Realowi Madryt!

Przypomnijmy, że w 35. minucie atakujący wybiegł do piłki za linię obrony i zderzył się ciało w ciało z interweniującym Anhtonym Lopesem. Po chwili zamieszania Francuza zniesiono na noszach, a na boisko wszedł za niego Julian Draxler. Po meczu poinformowano, że Mbappé czuje się dobrze, wraca do Paryża z ekipą, a dalsze badania zostaną wykonane w stolicy. Sam zawodnik wrzucił też zdjęcie na Instagram z podziękowaniami za wsparcie, na którym widać go ze specjalnym kołnierzem na szyi.

Dzisiaj wieczorem ESPN podało, że Mbappé doznał pęknięcie kręgosłupa w odcinku szyjnym i nie zagra z tego powodu przez dwa miesiące. Wykluczyłoby to jego występy w dwumeczu z Realem Madryt. Pierwsze spotkanie odbędzie się 14 lutego, a rewanż 6 marca. Wszyscy czekają teraz na oficjalne potwierdzenie tej wiadomości ze strony PSG.

Uaktualnienie 23:33: Radio COPE podają, że źródła zbliżone do PSG i zawodnika zaprzeczają poważnemu urazowi. Wstępnie Kylian Mbappé ma być gotowy do gry już w środę na starcie z Guingamp.

Uaktualnienie 23:53: Francuskie radio RMC, powołując się na źródła z PSG, podało, że Mbappé nie ma żadnego poważnego urazu.

Komentarze [17]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 20:48, El Jarek / marca.com, NBA

Cristiano nie ma nawet prawa krwawić

Fot. Getty Images

Kilka dni temu Steve Kerr, trener Golden State Warriors, obecnych mistrzów NBA i bezsprzecznie aktualnie najlepszej ekipie w tej lidze, został poproszony o komentarz w sprawie LaVara Balla. Dla nieznających sytuacji, jest to ojciec trzech synów, którzy walczą o zostanie profesjonalnymi koszykarzami. Jeden z nich latem po drafcie dostał się do legendarnych Los Angeles Lakers. LaVar słynie z ostrych i bezkompromisowych opinii, a w swoim ostatnim kroku wypisał dwóch młodszych synów ze szkół i wyjechał z nimi na Litwę, by zająć się ich treningiem i przygotowaniem do wejścia do NBA. MARCA cytuje słowa Kerra na ten temat i odnosi je następnie do Realu Madryt.

– Taki jest świat, w jakim obecnie żyjemy. Pomyślałem przy tej okazji o ESPN, oni zwolnili w poprzednim roku… Ilu? 100 dziennikarzy? Ile osób zwolnili? [odpowiedzi z sali] Cóż, nawet ponad 100 osób, z których wielu było bardzo utalentowanymi dziennikarzami pokrywającymi NBA. To jednak nie jest ocenianie ESPN, a raczej bardziej problem społeczny. Zmierzamy w takim kierunku, że odchodzimy od opowiadania o grze, a ruszamy ku czystej sensacji. To już nawet nie news, poważne. To po prostu nonsens. Ale jeśli irracjonalny nonsens opakujesz w błyszczący papier i dodasz wstążkę, to ludzie go obejrzą. Wiecie, rozmawiałem w tym sezonie z ludźmi z mediów. Pytałem: „Dlaczego pokrywacie informacje o tym gościu?”. A oni odpowiadali: „Cóż, nie chcemy, ale każą nam nasi szefowie, z powodu ratingów, z powodu wyświetleń, z powodu bycia liderem”. Gdzieś, teraz zapewne na Litwie, LaVar Ball się śmieje. Ludzie jedzą mu z rąk bez żadnego konkretnego powodu poza tym, że jego rodzina stała się Kardashianami NBA. To się sprzedaje, a to jest ostateczna prawda w polityce, rozrywce i obecnie także w sporcie. Nie ma nawet znaczenia czy w informacji jest jakaś część sportu. Dzisiaj to po prostu: „Hmm, czy możemy zrobić z tego coś interesującego bez żadnego powodu?”. W tej historii nie ma nic interesującego. Wiecie ilu rodziców moich zawodników w swoich domach krzyczy do telewizorów „No stary, dlaczego on go nie wystawia”. Ale jakoś nie podstawiamy im mikrofonów pod twarze, bo to daje ratingi. Nie wiem, kogo to interesuje, ale ludzi widocznie to interesuje. Inaczej ESPN nie wydawałby tego, co wydaje na wysyłanie reporterów na Litwę, gdy w tym samym czasie zwalniają ludzi, którzy tworzyli naprawdę treściwe i istotne artykuły. Ludzie jak Ethan Strauss i Marc Stein są zwalniani. To nie jest potępianie ESPN. Nie, to problem społeczny. To miało miejsce od wielu, wielu lat i myślę, że teraz na poważnie wkracza w świat sportu – powiedział Kerr.

MARCA używając tych słów stwierdza, że dzisiaj anegdotki, wydarzenia i nieistotne sprawy wygrywają z samą grą. Wczoraj Cristiano opuszczał murawę na Bernabéu zakrwawiony, czując rozcięcie przy samym oku. W drodze do szatni poprosił lekarza o telefon, by przekonać się samemu o wielkości rozcięcia. Okazało się ono na tyle głębokie, że założono mu trzy szwy, a dzisiaj na treningu Portugalczyk pojawił się z sinym okiem.

Tuż po meczu rozsyłano jeden obrazek: Ronaldo przeglądający się w telefonie jeszcze na murawie. Ty czy ja może zrobiliśmy to samo. Chyba każdemu kiedyś w trakcie leżenia na plecach i przeglądania newsów telefon spadł na twarz? Nie pobiegliście wtedy zobaczyć w lustrze czy wszystko jest w porządku? To był niespotykany gest na piłkarskim boisku, ale był ludzki. Ronaldo przy wyniku 5:1 powalczył głową o piłkę, którą rywal próbował wybić nogą. Starał się grać i walczyć do końca, co chyba jest godne podziwu. Włożył głowę tam, gdzie niewielu wciskałoby nogę. Świat jednak pozostał przy jednym zdjęciu i geście, który dla widowiska piłkarskiego nie był nawet drugoplanowy.

Nawet w Polsce wyśmiano go za to zachowanie, a na czele stanął redaktor naczelny największej sportowej gazety w kraju! Sportowej… W nocnym programie Chiringuito temat spojrzenia Cristiano w telefon zajął kilkanaście minut debaty! W 2,5-godzinnym programie podsumowującym kolejkę. MARCA kończy stwierdzeniem, że na podstawie wypuszczonej informacji ludzie bez zastanowienia od razu wydają wściekłe czy prześmiewcze opinie, a nawet nie zastanowią się czy przy takiej ilości krwi Cristiano faktycznie nie stało się coś poważnego…

Komentarze [85]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 19:36, Leszczu

Oficjalnie: Alexis w Manchesterze United

Fot. twitter.com

W najbliższym czasie Cristiano Ronaldo na pewno nie odejdzie do Manchesteru United. Doniesienia dotyczące przyszłości Portugalczyka pojawiły się kilka tygodni temu. Ma on domagać się podwyżki, ale na to nie chcą przystać władze Los Blancos. Były zespół 32-letniego zawodnika był jednym z niewielu, który mógłby sobie pozwolić na opłacanie ogromnej pensji zawodnika i na kwotę, jakiej żądałby Real Madryt. Ostatnie wiadomości mówiły o tym, że Królewscy nie zamierzają trzymać Ronaldo siłą.

Manchester United pozyskał Alexisa Sáncheza, którego kontrakt z Arsenalem wygasał w czerwcu tego roku. Na Emirates wylądował za to Henrich Mychitarian. W drużynie Czerwonych Diabłów chilijski skrzydłowy otrzymał numer 7, co definitywnie kończy dyskusję na temat potencjalnych przenosin Cristiano na Old Trafford. Były gracz Barcelony ma zarobić około 22,5 miliona euro rocznie. Budżet ekipy prowadzonej przez José Mourinho został mocno obciążony, co jeszcze bardziej oddala Ronaldo od powrotu na Wyspy Brytyjskie.

Portugalskiemu snajperowi odpadła zatem kolejna opcja na przyszłość. Jego wymagania śmiało można określić jako astronomiczne i Real Madryt na pewno nie zamierza na nie przystać. Jedyną drużyną, którą stać na Ronaldo i która mogłaby zyskać na jego pozyskaniu pod względem marketingowym jest Paris Saint-Germain. Wydaje się zatem, że jeśli Cristiano chce grać na najwyższym poziomie na Starym Kontynencie, będzie musiał nieco zmienić swoje oczekiwania. Jego przyszłość w dalszym ciągu stoi jednak pod znakiem zapytania.

Komentarze [40]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 19:07, Leszczu

Oceny zawodników po meczu z Deportivo

Fot. Getty Images

Real Madryt pokonał Deportivo La Coruña 7:1. Poniżej prezentujemy oceny, jakie zawodnikom Królewskich wystawili: Banan, Klatus, Kristobal, Leszczu, Mateo i Piwwwko. Autorem komentarzy jest Leszczu. Skala 1-6. W wystawianiu not udział wzięło także 962 użytkowników.

Nagrodę dla oceniających sponsorowaną przez sklep internetowy PodStadionem.pl – 50 złotych do wydania w tymże sklepie – wygrywa sebas1902. Prosimy o jak najszybszy kontakt mailowy (maciej.leszczynski@realmadryt.pl).

Keylor Navas
Ma za sobą bardzo spokojny mecz. Przy bramce nie mógł zdziałać wiele więcej, w końcówce natomiast nieźle spisał się przy strzale Lucasa. Za nim dość leniwe popołudnie w Madrycie, w którym rywale rzadko sprawiali mu kłopoty.
Ocena redakcji3,7
Ocena użytkowników3,8
Minuty93
Gole str.1
Interwencje2
Odbiory4
Straty0
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Daniel Carvajal
Bez wątpienia mógł zachować się lepiej przy golu, ale przegrał pojedynek i domagał się faulu. Dobrze jednak zareagował na ten błąd i do końca meczu utrzymywał koncentrację na odpowiednim poziomie. Dominował na prawej flance i w końcówce mógł nawet wpisać się na listę strzelców, ale jego uderzenie obronił Rubén.
Ocena redakcji3,3
Ocena użytkowników3,8
Minuty93
Gole0
Asysty0
Strzały1
Strzały celne1
Podania kluczowe1
Odbiory12
Straty14
Faulował0
Faulowany1
Kartki-
Raphaël Varane
Przy golu zabrakło mu koncentracji i nie ma wątpliwości, że mógł zachować się w tej sytuacji lepiej. Utworzył jednak z Nacho solidny duet stoperów i niemal do końca meczu stanowili zaporę nie do przejścia. Francuz zaliczył niezły występ.
Ocena redakcji4,0
Ocena użytkowników4,1
Minuty93
Gole0
Asysty1
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory7
Straty2
Faulował0
Faulowany2
Kartki-
Nacho
Pisanie o tym, że „Nacho zawsze daje radę” staje się coraz mniej korzystne dla Hiszpana. Nie jest on już tylko uzupełnieniem w składzie. Po raz kolejny pokazał, że tak naprawdę trener mógłby zaczynać ustalanie wyjściowej jedenastki od niego. Dwa gole i pewna gra w defensywie. Wychowanek idealny.
Ocena redakcji5,8
Ocena użytkowników5,7
Minuty93
Gole2
Asysty0
Strzały2
Strzały celne2
Podania kluczowe1
Odbiory6
Straty5
Faulował0
Faulowany2
Kartki-
Marcelo
Nareszcie! Znowu oglądaliśmy Brazylijczyka nie w roli bocznego obrońcy, lecz skrzydłowego i drużyna na tym zyskała. Był spóźniony przy golu dla Deportivo, ale w ofensywie zrekompensował to dwiema asystami. Najpierw świetnie odegrał do Nacho, potem znalazł w polu karnym Bale'a. W defensywie mimo błędu przy bramce spisał się nie najgorzej. Widać sporą poprawę względem poprzedniej potyczki.
Ocena redakcji4,3
Ocena użytkowników4,3
Minuty93
Gole0
Asysty2
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe5
Odbiory7
Straty27
Faulował0
Faulowany2
Kartki-
Luka Modrić
To właśnie Chorwat był największym beneficjentem powrotu do gry ustawieniem 4-3-3. Dzięki temu mógł nieco częściej przedzierać się środkiem, gdzie miał dużo więcej miejsca. Zdobył też ładną bramkę w swoim stylu, kiedy wykończył akcję Bale'a i Ronaldo.
Ocena redakcji4,5
Ocena użytkowników4,8
Minuty76
Gole1
Asysty0
Strzały3
Strzały celne2
Podania kluczowe1
Odbiory3
Straty14
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Casemiro
Dawno nie widzieliśmy tak dobrej wersji Casemiro. W defensywie był niemal bezbłędny, wygrał właściwie wszystkie pojedynki z graczami Deportivo. Dopuścił się jednak jednej pomyłki, po której Andone mógł pokonać Keylora. Zanotował też ładną asystę przy pierwszym golu Cristiano.
Ocena redakcji4,2
Ocena użytkowników4,1
Minuty93
Gole0
Asysty1
Strzały2
Strzały celne1
Podania kluczowe2
Odbiory7
Straty9
Faulował2
Faulowany1
Kartki-
Toni Kroos
Pozostał na drugim planie i z tylnego siedzenia zarządzał grą Realu Madryt. Nie podejmował zbędnego ryzyka, ale zanotował kilka niecelnych podań. Zaliczył też asystę przy golu Bale'a i miał spory udział przy drugim trafieniu Nacho.
Ocena redakcji3,8
Ocena użytkowników4,0
Minuty93
Gole0
Asysty1
Strzały1
Strzały celne0
Podania kluczowe5
Odbiory10
Straty9
Faulował0
Faulowany1
Kartki-
Gareth Bale
Zdrowy Bale to piekielnie mocny Bale. Pokazał wczoraj szybkość, drybling, skuteczność i całkiem dobre dośrodkowania prawą nogą. Zdobył dwie bramki i nie pozwalał na odetchnięcie Luisinho. Na takiego Garetha czekaliśmy!
Ocena redakcji5,3
Ocena użytkowników5,7
Minuty82
Gole2
Asysty0
Strzały2
Strzały celne2
Podania kluczowe3
Odbiory2
Straty19
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Borja Mayoral
Można było odnieść wrażenie, że w jego miejsce mógł wejść jakikolwiek zawodnik z chęcią biegania. Mayoral nie zrobił bowiem nic więcej niż właśnie to. W ataku był niemal niewidoczny, jako jedyny z ofensywnych zawodników występujących od początku nie miał udziału przy jakimkolwiek golu. Podczas gdy Benzema był kontuzjowany, Borja nie wykorzystał swojej szansy ani w Pucharze Króla, ani w lidze.
Ocena redakcji3,0
Ocena użytkowników2,8
Minuty64
Gole0
Asysty0
Strzały3
Strzały celne1
Podania kluczowe0
Odbiory1
Straty6
Faulował1
Faulowany1
Kartki-
Cristiano Ronaldo
Cristiano w formie pewnie skończyłby wczorajszy mecz czterema trafieniami. Na uwagę zasługuje jego chęć strzelania, co widać było przede wszystkim przy drugim golu, po którym Portugalczyk musiał zejść z boiska. Widać jednak, że fizycznie jest przygotowany do gry i w dalszym ciągu może być czołową postacią ekipy Zidane'a.
Ocena redakcji4,2
Ocena użytkowników4,6
Minuty84
Gole2
Asysty1
Strzały7
Strzały celne3
Podania kluczowe1
Odbiory2
Straty6
Faulował2
Faulowany0
Kartki-
Karim Benzema
Wszedł na boisko bez strachu i szybko odnalazł wspólny język z Ronaldo i Marcelo. Gwizdy kibiców go nie zdemotywowały i zanotował niezły występ, choć w kolejnych potyczkach madridismo z pewnością będzie oczekiwało znacznie więcej.
Ocena redakcji3,2
Ocena użytkowników2,8
Minuty29
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory1
Straty4
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Mateo Kovačić
Zrobił to, co do niego należało. Wszedł w buty Luki Modricia i zrealizował zadania, które dał mu Zidane. Utrzymał kontrolę nad środkiem pola, nie popełniał błędów i kontynuował dominację Królewskich w środku pola. Tylko tyle i aż tyle.
Ocena redakcji3,5
Ocena użytkowników3,4
Minuty17
Gole0
Asysty0
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe0
Odbiory1
Straty3
Faulował1
Faulowany0
Kartki-
Lucas Vázquez
Dostał od Zidane'a bardzo mało czasu na udowodnienie swojej przydatności, ale nie zawiódł. Zaliczył asystę przy drugiej bramce Cristiano Ronaldo i pomógł Królewskim w końcówce spotkania.
Ocena redakcji4,0
Ocena użytkowników3,8
Minuty11
Gole0
Asysty1
Strzały0
Strzały celne0
Podania kluczowe1
Odbiory0
Straty1
Faulował0
Faulowany0
Kartki-
Średnia zespołu (redakcja)4,06
Średnia zespołu (użytkownicy)4,12
Zinédine Zidane
Nie zaczęło się najlepiej, ale jego podopieczni jeszcze w pierwszej połowie wrócili do gry i wyszli na prowadzenie. Zwłaszcza po przerwie poczynania Królewskich mogły się podobać. Zidane zaskoczył z wyborem Mayorala, ale gra na tym nie ucierpiała. Przekonujący występ i imponujący wynik z pewnością działają na korzyść Zidane'a.
Ocena (redakcja)4,7
Ocena (użytkownicy)4,3
Sędziowanie
David Fernández Borbalán zaliczył zaskakująco dobre zawody. Tym razem nie wypaczył wyniku i uniknął większych kontrowersji. Dani Carvajal zgłaszał do niego pretensje po trafieniu dla Deportivo, ale arbiter nie popełni wtedy błędu – obrońca Królewskich po prostu przegrał pojedynek z rywalem.
Ocena (redakcja)4,0
Ocena (użytkownicy)4,1

Oceny według Marki (skala 0–3)

Oceny według Asa (skala 0–3)

Komentarze [20]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 18:00, Banan

Bananowy poniedziałek: Wzór, rozstawianie po kątach i podłość

Fot. Getty Images

Niezależnie od tego, czy gra czy też siedzi na ławce, nigdy nie marudzi, choć w większości klubów na świecie mógłby liczyć na pewny pierwszy plac. Nawet jeśli trudno wybrać u niego piłkarską cechę, która stanowiłaby jego znak rozpoznawczy, to głównie za sprawą tego, że po prostu w każdym aspekcie futbolowego rzemiosła jest więcej niż solidny. Do tego stopnia, że trudnych chwilach pozostawał jednym z nielicznych, którzy mogli spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie prosto w oczy, że nie zawiódł.

Prywatnie zaś zamiast z luksusowej willi w dzielnicy niedostępnej dla zwykłych śmiertelników, w których zazwyczaj zamieszkują piłkarze z światowego topu, na treningi codziennie dojeżdża ze swojego rodzinnego domu w Alcalá de Henares. Ot nie odczuwa potrzeby zmian czegoś, do czego przyzwyczajony jest – podobnie jak do cukrzycy – od najmłodszych lat. Tak samo przyzwyczajony jest również do śnieżnej bieli Królewskich barw, których honoru strzeże bez wytchnienia od 11. roku życia. Jeśli ktoś ma problemy ze zrozumieniem, że to nie Real Madryt istnieje dla piłkarzy, lecz piłkarze dla Realu Madryt, powinien spojrzeć właśnie na niego.

Ciekaw jestem, czy gdyby przeprowadzić szeroko zakrojone śledztwo znalazłby się ktokolwiek, kto nie lubiłby Nacho Fernándeza. Szczerze powiedziawszy, mocno w to wątpię. No nie da się i już. Moim zdaniem młodzi piłkarze powinni brać przykład właśnie z takich zawodników, jak on, a nie Cristiano, Neymar czy Zlatan. Jestem przekonany, że wówczas świat byłby o wiele biedniejszy w zmarnowane talenty.

Swoją drogą imponuje mi niesamowity zmysł strzelecki Ignacio. To, że obrońcy trafiają do siatki to jedna sprawa. To, że Hiszpan pod bramką potrafi zachować się lepiej niż niejeden napastnik jest już jednak zupełnie inną kwestią. Żeby nie było za wesoło, do arcymistrzostwa Adriana Mrowca wciąż jednak mu jeszcze trochę brakuje.


Jeśli ktoś powinien dostać podwyżkę, to w pierwszej kolejności właśnie on. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby Nacho nie przeszkadzała gra w Realu Madryt nawet za pięć eurogroszy rocznie.

* * *

Może i liga jest pozamiatana na amen, ale jeśli mecze Realu w Primera División do końca sezonu będzie się oglądało chociaż w połowie tak przyjemnie, jak ten niedzielny, przestanę narzekać, że wykupienie pakietu Eleven było śmiertelną pomyłką. A nawet jeśli wczoraj chodziło wyłącznie o pojedynczy wyskok, to do następnego meczu przynajmniej nie podejdę z nastawieniem, że prawdopodobnie po raz kolejny zmarnuję półtorej godziny życia.

* * *

O szopce dziejącej się ostatnimi czasy wokół Cristiano Ronaldo pisać nie będę. Wszystko w tym temacie wyjaśnił już bowiem Klatus w tym tekście. Jestem w stanie podpisać się pod każdym napisanym przez niego słowem. I to wcale nie dlatego, że chcę się przypodobać naczelnemu. Po prostu mnie uprzedził. I dobrze, niech sam zbiera cięgi w komantarzach. Lepiej to znosi.

* * *

Było miłe słowo dla Nacho, musi być więc jeszcze dla przynajmniej jednego zawodnika – Garetha Bale'a.

Gdy Walijczyk wracał po kolejnych kontuzjach często, odnosiłem wrażenie, że po udanych zagraniach wyglądał trochę, jakby sam nie wierzył, że w ogóle tak umie. Blokada, przez którą od czasu do czasu przedostawał się jakiś błysk. W niedzielę widziałem jednak gościa, który po prostu wyszedł na murawę, by porozstawiać wszystkich po kątach. Tu kiwnąć, tam z zimną krwią przymierzyć, jeszcze kiedy indziej przytomnie kogoś uruchomić czy dośrodkować inaczej niż na pałę...

Tak, takiego Bale'a najzwyczajniej w świecie chce się oglądać. Aż znów chce się uwierzyć, że tym razem to już na pewno złapie ciągłość, a urazy będą omijały go szerokim łukiem. No bo kiedyś przecież muszą, prawda? Nieraz się zastanawiam, jak wyglądałaby jego przygoda z Królewskimi, gdyby miał zdrowie Nacho. Może złym pomysłem nie byłoby zapytanie o to Wróżbity Macieja, w końcu kiedyś już ktoś poprosił go o odpowiedź w podobnej sprawie.


* * *

Rozumiem, że publika na Bernabéu jest wymagająca. Rozumiem, że niezależnie od rywala kibice zawsze chcą podziwiać spektakl. W przypadku Real Madryt jest to coś głęboko zakorzenionego praktycznie od samego początku istnienia klubu. Nic więc dziwnego w tym, że piłkarzom często się obrywa od własnych fanów, gdy ich braki w wirtuozerii są aż nadto widoczne. Byłbym hipokrytą, gdybym stwierdził, że sam również często nie jestem krytycznie nastawiony wobec niektórych zawodników.

Jednego zrozumieć jednak nie zdołam już chyba nigdy. Jak można wygwizdać własnego zawodnika przy zmianie nim ten zdąży pierwszy raz kopnąć piłkę, nim zdąży jeszcze cokolwiek spartolić. Nie mam zamiaru bronić Karima Benzemy, bo w tym sezonie jest absolutnie tragiczny. W moim odczuciu swoją grą w pełni zasłużył na utratę resztek zaufania. Tak czy inaczej, wczorajsze zachowanie kibiców na Santiago Bernabéu było jeszcze bardziej żenujące niż najbardziej spektakularne pudła Francuza.

Jasne, umiem uwziąć się na piłkarza. Czasami nawet z racji na totalną błahostkę. Mimo wszystko mam jednak w sobie jeszcze na tyle przyzwoitości, że chociaż potrafię zaczekać aż trafi się odpowiedni pretekst. Tu już nie chodzi o głośne wyrażanie niezadowolenia, do czego każdy ma przecież prawo. Tu do czynienia mieliśmy z najgorszym rodzajem chamstwa i podłości. Aż chciałoby się użyć w tym przypadku zdecydowanie ostrzejszych słów.

Komentarze [15]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama