• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.10.20, godz. 00:47, El Jarek / as.com

Ancelotti: Transfer Balotellego był dobrą decyzją

Fot. Getty Images

– Gerrard gra teraz trochę inaczej. Obecnie ma bardziej stałą pozycję, ale to normalne, bo w jego przypadku upłynęło już sporo lat. Z kolei Sterling to świetny gracz z powodu kontroli i prowadzenia piłki na wyjątkowej szybkości. Dzisiaj w futbolu to bardzo ważna sprawa. Jednak ja nie martwię się jednym zawodnikiem. Zawsze myślę o tym, że muszę zagrać przeciwko całej drużynie – stwierdził Carlo Ancelotti w kolejnych wypowiedziach dla dziennika The Sun.

– Kiedy przyszedłem do Chelsea, Rodgers prowadził Reading. Paul Clement jest jego wielkim przyjacielem. W poprzednim sezonie śledziłem jego pracę z wielką uwagą, bo podobało mi się to, jak grał Liverpool i to, jaką mieli tam atmosferę. Szkoda, że nie wygrali Premier League, bo na to zasłużyli. Za to, jak grali i jaki entuzjazm wkładali w zwycięstwa. Jednak taki jest futbol. Błąd Gerrarda w meczu z Chelsea był momentem rozgrywek. Jednak Rodgers wykonał i wykonuje wielką pracę.

– Trzy wygrane Puchary Europy jako trener? Nigdy nie myślałem o dojściu na poziom Boba Paisleya. Myślałem tylko o wygranej w Lidze Mistrzów, bo to było bardzo ważne dla Realu Madryt. Miałem wiele szczęścia w swojej karierze, wygrałem wiele tytułów i prowadziłem wielkie drużyny. Miałem też cudownych zawodników, więc nie mam już jakiejś wyjątkowej ambicji. Dotychczasowe osiągnięcia są bardziej niż wystarczające. To, co robię teraz, robię dla Realu Madryt. Oczywiście, że wejście do historii Realu jest powodem do dumy, bo to największa ekipa w historii. Jestem szczęśliwy, że tworzę część historii tego klubu. Jeśli myślałbym tylko o ambicjach osobistych, musiałbym to rzucić, bo wygrałem już wszystko jako piłkarz i jako trener. Jednak lubię pracować, kocham to, co robię i dlatego robię to dalej.

– Nigdy nie prowadziłem Balotellego. Nigdy nie miałem też szans na kupienie go, gdy byłem w Milanie. Myśleliśmy o nim tylko, kiedy pracowałem w PSG, bo rozegrał świetne EURO 2012. Strzelił wtedy dwie bramki Niemcom. Ostatecznie mogliśmy jednak zakontraktować Ibrahimovicia, więc ruszyliśmy po Ibrę. Jednak Balotelli to gracz, który mi się podoba. Wtedy po prostu woleliśmy Ibrę. To prawda, że on nie pokazuje wszystkiego, co potrafi. Nie wiem dlaczego. Ja widzę na boisku, że jest zdolny to robić. Może potrzebuje większej kontynuacji i znalezienie odpowiedniego otoczenia, które pomoże mu to osiągnąć. Jeśli chodzi o Liverpool i tę atmosferę, to uważam, że jest w odpowiednim miejscu, żeby się rozwijać.

– Dla Balotellego zastąpienie takiego gracza jak Suárez, który zdobył tyle bramek w poprzednim sezonie, jest oczywiście bardzo trudne. Kupiono go i to prawda, że on ma wielkie umiejętności. Teraz musi znaleźć miejsce, w którym je pokaże. Jednak uważam, że transfer Balotellego po odejściu Suáreza był dobrą decyzją.

Komentarze [23]


2014.10.20, godz. 00:24, El Jarek / liverpoolfc.com, as.com

Rodgers: Czekamy na środowe starcie

Fot. Getty Images

– Nie graliśmy dzisiaj za dobrze, ale wygraliśmy. Wyciągniemy z tego wnioski, przeanalizujemy i przejrzymy ten mecz. Jednak teraz musimy skupić się na Realu Madryt, który gra tak dobrze, jak grał w ostatnich pięciu czy nawet dziesięciu latach, prezentując swoje groźne strony i jakość. Do tego są aktualnymi mistrzami Ligi Mistrzów, bardzo dobrze znamy ich zawodników – powiedział Brendan Rodgers, trener Liverpoolu, po meczu z QPR. – Naprawdę czekamy na to spotkanie. Wiem, że zawodnicy nie są zbytnio zadowoleni z tego, jak zagrali dzisiaj, ale uważam, że nikt nie może podważać ich charakteru ani nastawienia drużyny. Mamy swoje trzy punkty i będziemy starać się poprawić grę w następnym spotkaniu. Zdaję sobie sprawę, że mamy wiele do poprawienia. W środę jednak po naszej stronie będzie gra na Anfield przy wsparciu i motywacji, które otrzymujemy od kibiców. To będzie coś fantastycznego.

Komentarze [6]


2014.10.20, godz. 00:00, marthen / realmadrid.com

Sześćset ligowych meczów Reyesa

Fot. Planeta ACB

Zwycięskie spotkanie z Joventutem było wyjątkowe dla kapitana koszykarskiego zespołu Realu Madryt. Felipe Reyes wystąpił tego wieczoru po raz sześćsetny w Lidze ACB. Liczba ta pozwala mu na zajęcie dziesiątego miejsca w historii rozgrywek, lecz już za dwa spotkania przegoni byłego zawodnika madryckiego klubu, José Miguela Antúneza. Gdyby wziąć pod uwagę jedynie graczy aktywnych, podkoszowy przewodzi klasyfikacji.

– Kto by pomyślał, że rozegram sześćset meczów. Jestem bardzo zadowolony z osiągnięcia takiej liczby. Teraz będę ją powiększał, ponieważ czuję się bardzo młodo i jeszcze wiele lat przede mną – zapowiedział Felipe po zakończeniu meczu.

Koszykarz zadebiutował w hiszpańskiej lidze w roku 1998, w barwach Estudiantes. Zamienił je na biel Realu Madryt sześć lat później, w 2004 roku, pierwszy mecz rozgrywając przeciwko byłej drużynie. Dotychczas zdobył trzy mistrzostwa kraju, wszystkie z Los Blancos.

Komentarze [0]


2014.10.19, godz. 23:52, marthen / realmadrid.com

Laso: Musimy być bardziej skoncentrowani

Fot. Planeta ACB

– Początek meczu w naszym wykonaniu nie mógł być lepszy. Wyszliśmy na parkiet bardzo skoncentrowani i bardzo uważni. Pierwsza piątka dała nam mnóstwo energii. Zagraliśmy przeciwko zespołowi bardzo skutecznemu w najważniejszych momentach, z bardzo doświadczonymi graczami. Zmusiło nas to do odrabiania strat. Podczas ostatniej kwarty wróciliśmy do bronienia i stwarzania dobrych pozycji rzutowych dzięki zespołowej grze – stwierdził Pablo Laso po zwycięstwie nad Joventutem.

– Rozpoczęliśmy okres z meczami w piątek i niedzielę. Mamy świadomość trudności, jak i wysiłku fizycznego, jakie za sobą niesie. Jestem zadowolony z rezultatu, ale wiem, że wciąż pozostaje jeszcze dużo do poprawy.

– Podczas ostatniej kwarty, gdy graliśmy zorganizowanie, wiedząc czego chcemy i szukając poprawnych rozwiązań, przy dobrej skuteczności zdobyliśmy dwadzieścia sześć punktów. Kluczowa była skuteczność Riversa i cierpliwość zespołu, szukającego tych rzutów. Następnie przeprowadziliśmy trzy czy cztery ataki niepewne, ale ostatnią akcję rozegraliśmy poprawnie. Biorąc jednak pod uwagę całe spotkanie, uważam, że musimy poprawić naszą koncentrację, zarówno w obronie, jak i ataku.

– Nowi zawodnicy muszą podążać krok po kroku, poznając mechanizmy drużyny i akceptując role, które im przydzielono. Jestem dostatecznie zadowolony. Ich adaptacja jest na dobrej drodze, jesteśmy zadowoleni z tego, co wnoszą do gry. Innym aspektem jest posiadanie w składzie dziewięciu zawodników, którzy dołączyli do nas tuż przed Superpucharem. Potrzeba czasu, aby to uporządkować. Wyróżniłbym właśnie te dwa aspekty.

– Ayón odnajduje się w swojej roli w zespole, jego adaptacja jest dobra. Fizycznie wygląda dobrze. Cenimy jego wysiłek, lecz uważamy, że nadal może dać nam więcej, co jest oczywiste.

– Byliśmy pewni, co chcemy zagrać w ostatniej akcji. Mieliśmy dwie opcje. Rudy szukający pozycji i Llull próbujący mu dograć. Gdyby się nie udało, Llull mógł zagrać do Felipe. Ostatecznie wyszło bardzo dobrze z podaniem Llulla do Felipe. Pamiętam, że podobna akcja wydarzyła się tu podczas zwycięstwa nad Žalgirisem, gdy podanie otrzymał Chacho i trafił trójkę. Jestem zadowolony z wykonania tej akcji, ponieważ znaleźliśmy gracza, który był wolny.

– Zbiórki nie stworzyły dużej różnicy, ponieważ były dość wyrównane. Nie można było odnieść wrażenia, że przekształciły się w kluczowy element spotkania. Równowaga pod koszem, biorąc pod uwagę punkty i zbiórki, była dobra.

Komentarze [0]


2014.10.19, godz. 23:00, marthen / RealMadrid TV

Reyes: Nie sądziłem, że zajdę tak daleko

Fot. Planeta ACB

Cóż za spotkanie! Ostatecznie udało się wam odnieść zwycięstwo, 90:88, po dwóch punktach Felipe Reyesa.
Zgadza się. Dużo kosztowało nas wejście do gry, ale nie ustawaliśmy w pracy i krok po kroku poprawialiśmy się.

Dużo was kosztowało, ale liczy się przede wszystkim to, że nie przegraliście.
Tak, najważniejsze jest zwycięstwo, choć wiemy, że musimy jeszcze wiele poprawić. Chwilami w defensywie jesteśmy zbyt łagodni.

Rozegrałeś w Lidze ACB już sześćset spotkań. Jesteś niczym instytucja.
Dziękuję. Jestem bardzo zadowolony, że mogłem rozegrać tyle meczów w tak silnych rozgrywkach. Nigdy nie myślałem, że zajdę tak daleko. Jestem bardzo, bardzo dumny, że tu jestem. Liczę nawet na więcej!

Komentarze [0]

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Pościel Realu Madryt

dołącz do nas



reklama