• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2016.05.29, godz. 17:20, El Jarek / as.com

Aubameyang zmienia klub, na Real?

Fot. Getty Images

Ostatnie godziny rozbudziły wiele spekulacji odnośnie do przyszłości Pierre-Emericka Aubameyanga. Napastnik Borussii oglądał finał Ligi Mistrzów na San Siro w towarzystwie ojca, a tuż przed spotkaniem wypłynęła ciekawa wypowiedź selekcjonera Gabonu.

– Aubameyang poprosił o brak powołania, bo zmienia kluby – powiedział przed finałem Jorge Costa. Napastnik Borussii najmocniej jest łączony z Realem Madryt między innymi przez wypowiedzi, w których opowiada, że obiecał dziadkowi, iż kiedyś założy koszulkę Królewskich. W tym sezonie atakujący zdobył 39 goli w 49 meczach. Włodarze BVB zapowiadali jednak, że będą twardo walczyć o pozostanie Aubameyanga w Niemczech.

Komentarze [165]


2016.05.29, godz. 13:28, marthen

Koszykarze krok od półfinału

Fot. Planeta ACB

Zupełnie nie tak miała wyglądać droga koszykarskiego Realu Madryt do krajowego mistrzostwa. Owszem, za wcześnie jeszcze na narzekanie, ale postawa zespołu w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Endesa przeciwko UCAM Murcia CB (107:103) potwierdziła, że słowa zawodników i trenerów były jedynie tym, co chcieli usłyszeć dziennikarze i kibice. Szansa na poprawę tego odczucia pojawiła się już po dwóch dniach, kiedy koszykarze rozegrają drugie starcie w serii.

Warto zacząć od tego, że madryckiej drużynie znów dał się we znaki zawodnik wygnany ze stolicy. Facundo Campazzo rozegrał kapitalny mecz i udowodnił, że oprócz talentu do nieszablonowych asyst, posiada także łatwość punktowania. José Ángel Antelo pomógł mu w uprzykrzeniu życia kolegom, co skończyło się pięćdziesięcioma dwoma punktami zdobytymi tylko przez tę dwójkę. Właśnie na nich mistrzowie muszą zwrócić szczególną uwagę, jeżeli nie chcą powtórki z piątkowego meczu.

Madrytczycy pozwolili przeciwnikom uwierzyć, że sprawienie niespodzianki leży w ich zasięgu. Zupełnie nie przyłożyli się do obrony, zaspali początek meczu i odpuścili walkę w ostatnich minutach. Stracili ponad sto punktów i to bez dogrywki. Analiza tego starcia, choć było ono wygrane, nie należała z pewnością do przyjemnych. Warto jednak wierzyć, że koszykarze wyciągną wnioski i zakończą serię możliwie najszybciej, bez konieczności powrotu do Madrytu i rozgrywania trzeciego meczu.


UCAM Murcia CB podejmie Real Madryt w niedzielę, o godzinie 20:30, na parkiecie Palacio Municipal de Deportes w Murcji. Spotkanie będzie drugim w ćwierćfinałowej serii Ligi Endesa. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, a pierwsze starcie wygrali koszykarze Realu Madryt.

Komentarze [2]


2016.05.29, godz. 12:39, El Jarek / realmadrid.com

Piłkarze świętowali na Cibeles


Królewscy nad ranem dolecieli do Madrytu i przyjechali na Cibeles, by świętować zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Piłkarzy witały tysiące ludzi, a całą ceremonię zwieńczyło przystrojenie bogini Kybele w barwy klubu.

Dalsze świętowanie przewidziane jest na dzisiaj. O 20:00 piłkarze ruszą w kierunku ratusza, by spotkać się z władzami miasta, a około 22:00 pojawią się na Santiago Bernabéu, gdzie odbędzie się uroczystość z kibicami. Wszystkie uroczystości będzie można obejrzeć w klubowej telewizji.

Zdjęcie z Cibeles możecie znaleźć na oficjalnej stronie klubu.

Komentarze [35]


2016.05.29, godz. 03:40, El Jarek / as.com

Simeone: Dwa przegrane finały to dla mnie katastrofa

Diego Simeone wziął udział w konferencji po finale Ligi Mistrzów. Przedstawiamy wypowiedzi trenera Atleti.

– Gratuluję Realowi, był lepszy w karnych. Gratuluję im kolejnego trofeum o takiej wartości. Źle zaczęliśmy spotkanie, ale mogliśmy szybko wyrównać. Nie odpuszczaliśmy. Oni mieli okazję, żeby zamknąć spotkanie, ale doprowadziliśmy do remisu i potem mecz zaczął być bardzo taktyczny. W dogrywce nikt nie miał siły, żeby móc przesądzić o wyniku. Byliśmy zmęczeni. Graliśmy też ze strachem porażki. Wiem, że nikt nie będzie pamiętać o drugim. Na pewno porażka w dwóch finałach to katastrofa i muszę to zaakceptować, by móc zaleczyć te rany.

– Zawsze wygrywa najlepszy. Real wygrał, bo był lepszy. Nie potrafiliśmy wygrać w karnych. Jedynym sposobem na dalszą drogę jest praca. To moment, żeby pomyśleć o mnie i w tym momencie właśnie to robię. Mówię teraz w emocjach, wolę to przemyśleć. Przegraliśmy dwa finały. W moim życiu nie było niczego łatwego. Dla Atlético dwa finały w trzy lata to coś cudownego, ale ja nie jestem zadowolony, dla mnie to katastrofa. Nie wiem, co boli najbardziej, chyba widok ludzi, którzy zapłacili za bilet i tutaj przybyli.

– Zidane? Szczęście trenowania jednej z trzech najlepszych ekip na świecie i zostania mistrzem ustawia cię na uprzywilejowanej pozycji.

– Opuszczenie klubu? Myślę o przemyśleniu sytuacji, nic więcej. Bardzo kocham Atlético, czuję się tu kochany, ale mówię to, co myślę. Nie byłoby czymś dobrym stwierdzenie, że nie pomyślę o przyszłości po dwóch przegranych finałach. Odejście? Zatrzymuję niewiele rzeczy, mówię o obecnych uczuciach. Te słowa wydają mi się logiczne po trudnej Lidze Mistrzów. Kocham tu być, ale nie byłoby dobre iść dalej bez przemyślenia tego, że przegrałem dwa finały.

– Słowa po porażce? Powiedziałem zawodnikom, żeby nie płakali, gdy dali z siebie wszystko. Futbol to los i dzisiaj nie był on nam pisany.

– Mówię, co myślę. Jestem wdzięczny zawodnikom, bo wysiłek przeciwko największym ekipom i wyrzucenie ich z rozgrywek oznacza mnóstwo rzeczy. Mam fantastyczną grupę, ale dla mnie najlepszy jest zwycięzca. Kiedy przegrywamy dwa z trzech finałów, ja jestem odpowiedzialny. Mieliśmy nadzieję, że zmienimy historię, ale nie udało się.

– Juanfan jest wkurzony. Powiedzieliśmy mu, że był ważny w karnych z PSV i że dzisiaj po prostu mu się nie udało.

Komentarze [67]


2016.05.29, godz. 03:21, Leszczu / realmadrid.com

Sergio Ramos najlepszym graczem finału

Fot. Getty Images

Sergio Ramos potwierdził, że jest skuteczny nie tylko w defensywie, ale także pod bramką przeciwnika. W drugim finale Ligi Mistrzów z Atlético wpisał się na listę strzelców po stałym fragmencie gry. Kapitan wyprowadził Królewskich na prowadzenie w 15. minucie. Do tego bardzo dobrze radził sobie w defensywie i wykorzystał rzut karny w serii jedenastek. Dzięki temu został wybrany najlepszym graczem finału w Mediolanie.

To nie pierwszy raz, kiedy Sergio Ramos był kluczowy dla losów Realu Madryt w finale Ligi Mistrzów. Dwa lata temu to właśnie obecny kapitan Królewskich zdobył bramkę na 1:1 w 93. minucie, a ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1 i Los Blancos mogli świętować dziesiąty Puchar Europy. Historia lubi się powtarzać – Cesarz znów jest bohaterem.

Komentarze [49]

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Koszulki Realu Madryt

dołącz do nas



reklama