REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (3864) powiązane z gorącym tematem Koszykówka

2018.11.13, godz. 11:54, Mateo / acb.com

Laso szóstym trenerem pod względem liczby zwycięstw w lidze

Fot. Planeta ACB

Niedzielne zwycięstwo z Fuenlabradą było wyjątkowe dla Pabla Laso. Hiszpan odniósł 306. wygraną w Lidze Endesa, wyprzedzając tym samym Salvę Maldonado. Już tylko pięciu trenerów może się pochwalić lepszym osiągnięciem. W tym gronie znajdują się Aíto García Renenes (obecnie prowadzi Albę Berlin), Pedro Martínez (Baskonia), Manel Comas (zmarł w 2013 roku), Duško Ivanović (Beşiktaş) oraz Javier Imbroda (zakończył trenerską karierę w 2009 roku).

Laso do liczby 306 zwycięstw doszedł po rozegraniu 439 meczów, a to oznacza, że drużyny pod jego wodzą wygrywają niemal 70 procent spotkań (dokładnie 69,7%). Na ławce trenerskiej Realu Madryt ten wynik jest jeszcze lepszy. Królewscy zwycięsko kończą około 81,6 procent ligowych pojedynków. Dzięki temu Laso jest bliski przekroczenia granicy 70 procent wygranych podczas całej kariery, ponieważ ciągle poprawia ten wynik.

Spośród trenerów, którzy w Lidze Endesa przepracowali przynajmniej pięć sezonów, lepszy procent wygranych mają: Lolo Sainz (79,8%), Xavi Pascual (77,2%), Svetislav Pešić (72,2%), Clifford Luyk (72,1%) i Duško Ivanović (70,6%). Jednak z tego grona tylko Ivanović ma na koncie więcej meczów niż Laso.

Trenerzy z największą liczbą zwycięstw w Lidze Endesa
Lp. Trener Mecze Zwycięstwa Porażki
1 Aíto García Reneses 1077 738 339
2 Pedro Martínez 841 444 397
3 Manel Comas 745 392 353
4 Duško Ivanović 496 350 146
5 Javier Imbroda 605 315 290
6 Pablo Laso 439 306 133
7 Salva Maldonado 610 305 305
8 Luis Casimiro 618 296 322

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.11.12, godz. 22:26, Mateo / realmadrid.com

Oficjalnie: Kuzmić ze stłuczoną kością skokową

Fot. acb.com

Oficjalna strona Realu Madryt opublikowała komunikat dotyczący stanu zdrowia Ognjena Kuzmicia. „Po badaniach przeprowadzonych na naszym zawodniku przez Służby Medyczne Realu Madryt zdiagnozowano stłuczenie kości skokowej w prawej stopie. Uraz pod obserwacją”, można przeczytać w raporcie.

Pech nie opuszcza Serba, który dopiero niedawno wrócił do gry po bardzo długiej przerwie spowodowanej inną kontuzją. Teraz ledwie po kilku rozegranych spotkaniach ponownie musi odpocząć od gry. Łącznie w tym sezonie siedem razy pojawiał się na parkiecie (pięć w Lidze Endesa i dwa w Eurolidze). Pablo Laso nie chciał się spieszyć z wprowadzaniem Kuzmicia, a mimo to nie udało się uniknąć kolejnego urazu.

Komentarze [1]

REKLAMA

2018.11.12, godz. 19:00, Mateo / realmadrid.com

Laso: Tavares rozegrał znakomity mecz

Fot. as.com

Trener wypowiedział się na temat meczu z Fuenlabradą, który Królewscy wygrali 95:80. Przesądziła dobra gra w drugiej połowie spotkania i między innymi o tym mówił Laso.

– Drużyna krok po kroku wchodziła w mecz przeciwko rywalowi, który wiedzieliśmy, że będzie niebezpieczny na własnym parkiecie. Myślę, że nasza praca w pierwszej połowie nie była zła, popełniliśmy wiele błędów, za które zostaliśmy ukarani. Oni byli agresywni pod koszami i mieli wysoką skuteczność rzutów za dwa punkty. Jednak później znaleźliśmy rozwiązanie. W defensywie graliśmy lepiej w trzeciej kwarcie.

– Potrafiliśmy rozdzielić minuty między wszystkich zawodników. Wszyscy wnieśli energię i utrzymali wysoki rytm w starciu z Fuenlabradą, która jest mocna u siebie i stanowi zagrożenie z dystansu.

– Tavares rozegrał znakomity mecz. Miał stuprocentową skuteczność rzutów i był kluczowy w odniesieniu zwycięstwa. Ogólnie nasi wysocy zawodnicy spisali się dobrze, ponieważ Gustavo też zaliczył solidny występ. Obaj byli kluczowi w stworzeniu różnicy. Prepelicia oceniam dobrze, dostosowuje się do zespołu.

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.11.12, godz. 10:30, Mateo

Pewne zwycięstwo z Fuenlabradą

Fot. Planeta ACB

Koszykarze wrócili w Lidze Endesa na zwycięskie tory, pokonując na wyjeździe Fuenlabradę 95:80. Mimo tej wygranej, Królewscy pozostali na pozycji wicelidera. Baskonia co prawda przegrała, ale Barcelona wysoko pokonała Murcię i to Katalończycy obecnie są pierwsi, chociaż ich przewaga nad madrytczykami zawiera się wyłącznie w bilansie punktów. W zespole Realu Madryt na pochwałę zasługują dzisiaj szczególnie Llull, jako najlepszy punktujący, ale również Walter Tavares, który poza zdobyczą punktową zapisał na koncie aż osiem zbiórek.

Królewscy ponownie zaczęli mecz, nie grając na swoim najwyższym poziomie. Fuenlabrada to wykorzystała i dopiero końcówka pierwszej kwarty pozwoliła madrytczykom nieco odskoczyć. Najpierw gospodarze zaliczyli dosyć prostą stratę, a następnie w ostatnich sekundach punkty zdobył Ayón. Wcześniej z dobrej strony pokazał się Randolph, który trafił do kosza, mimo że chwilę wcześniej rywal rozciął mu łuk brwiowy. W drugiej kwarcie Blancos obniżyli loty i Fuenlabrada uwierzyła w możliwość zdobycia korzystnego rezultatu. W połowie meczu różnica wynosiła zaledwie trzy punkty (46:43).

Spotkanie rozstrzygnęło się w ciągu dziesięciu minut po zmianie stron. Królewscy zaczęli grać swoje, a na to Fuenlabrada nie potrafiła już znaleźć odpowiedzi. Świetnie prezentowali się Llull oraz Tavares. Gospodarze rozgrywali niezłe spotkanie, ale ich możliwości nie są porównywalne z tymi, którymi mogą się pochwalić podopieczni Pabla Laso. Po trzydziestu minutach zwycięzca był już znany. Ostatnia kwarta to gorsza gra w ofensywie z obu stron, ale madrytczykom zależało tylko na utrzymaniu wypracowanej już przewagi, więc mogli być zadowoleni ze swojej postawy. Kolejne wyjazdowe zwycięstwo dopisane do dorobku.

80 – Montakit Fuenlabrada (21+22+20+17): Bellas (12), Nogueira (8), Clark (10), Eyenga (3), Popović (16), O’Leary (0), Rupnik (5), García (8), Cruz (8), Llorca (10), González (0), Zanna (0).

95 – Real Madryt (26+20+31+18): Randolph (11), Campazzo (6), Tavares (12), Llull (17), Deck (8), Rudy (8), Ayón (8), Yusta (6), Carroll (3), Prepelič (2), Taylor (6), Reyes (8).

Statystyki | Tabela

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.11.11, godz. 18:14, Mateo / as.com

Olympiakos chce wyrzucenia Panathinaikosu z Euroligi

Fot. as.com

Olympiakos skierował do Euroligi i do jej prezesa, Jordiego Bertomeu, prośbę o wykluczenie Panathinaikosu z rozgrywek. Powodem jest zachowanie Dimitrisa Giannakopoulosa, właściciela Panaty, który oskarżył rywali o próbę przekupienia dwóch z trzech arbitrów derbowego meczu w Eurolidze. Zgodnie z protokołem przygotowanym przez sędziowskie trio składające się z Polaka Jakuba Zamojskiego, Włocha Carmelo Paternico i Hiszpana Miguela Ángela Péreza, Giannakopoulos czekał na sędziów w przerwie spotkania, żeby powiedzieć im następujące słowa: „Wszyscy o tym wiemy. Wiemy, że postawiliście 20 tysięcy: 20 tysięcy Polak, 20 tysięcy Włoch, a Hiszpan jest jedynym uczciwym. Wszystko wyślemy do Bertomeu”.

Panathinaikos ostatecznie wygrał mecz 93:80, ale do przerwy przegrywał 41:48. Zachowanie prezesa tego klubu nie jest niczym nowym. W poprzednim sezonie regularnie i bardzo ostro atakował Bertomeu, ponieważ jego zdaniem Euroliga faworyzuje niektóre drużyny: Fenerbahçe i Olympiakos poprzez sędziowanie oraz Real Madryt przez układanie korzystnego terminarza dla Królewskich. Do większości mediów wysłał listę i nagrania z błędami arbitrów. Doszło nawet do tego, że Giannakopoulos przeprowadził referendum wśród kibiców, pytając, czy Panathinaikos powinien dalej grać w Eurolidze.

Euroliga kilka razy karała Dimitrisa, ale niewiele z tego wynikało. W maju musiał zapłacić ponad 400 tysięcy euro kary, a także dostał roczny zakaz pojawiania się na meczach Panathinaikosu. Jednak w ogóle nie miał zamiaru się do tego dostosowywać i z wysokości trybun oglądał między innymi ćwierćfinałowe starcia z Realem Madryt.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama