REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (3747) powiązane z gorącym tematem Koszykówka

2018.06.22, godz. 21:00, Mateo / as.com

47 zawodników Pabla Laso

Fot. Twitter

Pablo Laso zakończył swój siódmy sezon w roli trenera Realu Madryt kolejnym sukcesem – mistrzostwem Hiszpanii. To jego piętnasty tytuł w 21 finałach, które rozegrał na 29 możliwych. W erze Laso Real Madryt sięgnął po: dwa Puchary Europy, tyle samo Blancos zdobyli przez wcześniejsze 32 lata (1980-2011); cztery mistrzostwa Hiszpanii, wcześniej klub potrzebował 18 lat na takie osiągnięcie (1994-2011); pięć Pucharów Króla, tyle samo ile przez 35 wcześniejszych lat (1977-2011). Do tego Królewscy pod wodzą Baska dołożyli trzy Superpuchary i Puchar Interkontynentalny. W Eurolidze pięciokrotnie w siedmiu sezonów zdołali awansować do Final Four.

Laso to wszystko osiągnął, korzystając z usług 47 zawodników. Wśród nich znalazło się jedenastu wychowanków, którym Pablo pozwolił zadebiutować w pierwszej drużynie. Pierwszym był Dani Díez, a ostatnim – miesiąc temu – Mario Nakić. W środku tej listy znajduje się Luka Dončić, najmłodszy debiutant w historii Realu Madryt. Miał szesnaście lat i dwa miesiące, gdy Laso dał mu pierwszą szansę.

Z tych 47 zawodników, czterech grało pod wodzą Laso przez wszystkie siedem sezonów: Reyes, Llull, Carroll i Rudy, chociaż ostatni z nich przegapił pierwsze pół roku i pierwszy tytuł, ponieważ wrócił do NBA. Najwięcej spotkań pod wodzą baskijskiego szkoleniowca rozegrał Reyes – 522. Drugi pod tym względem jest Carroll z dorobkiem 509 meczów. Najlepszym strzelcem jest natomiast Llull – 5724 punktów, średnio 12,4 na spotkanie. Dončić odchodzi do NBA po rozegraniu 216 meczów w barwach Realu Madryt. Dokładnie takim samym dorobkiem może się pochwalić Nikola Mirotić.

Wszyscy zawodnicy ery Pabla Laso (2011-2018)
Imię i nazwisko Liczba meczów Liczba punktów Średnia punktów
Felipe Reyes 522 4620 8,9
Jaycee Carroll 509 5425 10,7
Sergio Llull 462 5724 12,4
Rudy Fernández 409 4343 10,6
Sergio Rodríguez 370 3673 9,9
Gustavo Ayón 271 2476 9,1
Jonas Mačiulis 249 1208 4,8
Nikola Mirotić 216 2476 11,5
Luka Dončić 216 1922 8,9
Jeffery Taylor 210 1122 5,3
Marcus Slaughter 207 747 3,6
Andrés Nocioni 193 1331 6,8
Dontaye Draper 178 456 2,5
Trey Thompkins 143 1216 8,5
Joanis Burusis 138 871 6,3
Mirza Begić 138 722 5,2
Carlos Suárez 138 605 4,3
Anthony Randolph 125 1115 8,9
Salah Mejri 117 510 4,3
Facundo Campazzo 115 705 6,1
K. C. Rivers 107 644 6,0
Tremmell Darden 100 536 5,3
Martynas Pocius 89 456 5,1
Fabien Causeur 78 549 7,0
Othello Hunter 77 513 6,6
Edy Tavares 68 487 7,1
Ante Tomić 63 467 7,4
Dani Díez 62 144 2,3
Willy Hernangómez 62 290 4,8
Kyle Singler 58 519 8,9
Santi Yusta 54 192 3,5
Rafa Hettsheimeir 46 167 3,6
Chasson Randle 46 166 3,6
Novica Veličković 41 253 6,1
Dino Radončić 38 82 2,1
Augusto Lima 29 123 4,2
Maurice Ndour 18 38 2,1
Jorge Sanz 18 18 1,0
Serge Ibaka 12 73 6,1
Álex Suárez 12 23 1,9
Alberto Martín 9 7 0,7
Ognjen Kuzmić 7 32 4,5
Melwin Pantzar 4 14 3,5
Jonathan Barreiro 4 4 1,0
Daniel de la Rúa 2 3 1,5
Mario Nakić 1 2 2,0
Samba Thiago 1 0 0,0

Komentarze [2]

REKLAMA

2018.06.22, godz. 13:58, Mateo / elbernabeu.elespanol.com

Trwają pracę nad kadrą koszykarzy na nowy sezon

Fot. Planeta ACB

Koszykarze Realu Madryt zakończyli sezon zdobyciem dubletu – Euroligi i Ligi Endesa. Był czas na świętowanie, ale już trzeba rozpocząć prace nad budową kadry na nowy sezon. Największą stratą jest odejście Luki Dončicia, który trafił do Dallas Mavericks. Królewscy zagwarantowali sobie transfery Klemena Prepelicia i Gabriela Decka, jednak ruchów w kadrze może być więcej.

Wypożyczenie Dino Radončicia
Czarnogórzec w tym sezonie nie mógł liczyć na zbyt wiele gry. Rywalizacja w składzie była ogromna, więc zazwyczaj otrzymywał szanse w meczach niższej rangi albo pojawiał się na parkiecie, gdy wynik był przesądzony. Kolejny taki rok byłby blokowaniem jego rozwoju, dlatego wszystko wskazuje na to, że zawodnik powędruje na wypożyczenie. Pojawiło się już zainteresowanie ze strony UCAM Murcia. Nowym trenerem tego zespołu został Javi Juárez, który wcześniej pracował z młodzieżowymi kategoriami Realu Madryt. Miał okazję pracować Radončiciem, więc doskonale zna jego umiejętności. Dla Dino wypożyczenie do Murcii byłoby szansą na rozwój i regularną grę.

Fenerbahçe chce Gustavo Ayóna
Drużyna Željko Obradovicia zamierza wzmocnić grę pod koszem, żeby móc odzyskać tytuł w Eurolidze. Na celowniku tureckiego klubu znalazł się Gustavo Ayón, jeden z kluczowych zawodników Pabla Laso. Meksykanin jest jednym z najlepszych środkowych w Europie i wszyscy zdają sobie sprawę z jego umiejętności. Fenerbahçe jest jedną z najbogatszych koszykarskich drużyn na Starym Kontynencie, dlatego Gustavo z pewnością dostawałby tam więcej pieniędzy niż w Madrycie. Dla Królewskich byłaby to duża strata. Klub nawet nie rozważał możliwości pozbycia się Ayóna, lecz wszystko może się zmienić, jeśli ze propozycja ze Stambułu przekona zawodnika.

Niepewna przyszłość Treya Thompkinsa
Real Madryt już od pewnego czasu negocjuje z Thompkinsem przedłużenie kontraktu. Udało się ustalić nowe warunki umowy, lecz wszystko może popsuć oferta, która napłynęła do klubu z Efesu. Znakomita końcówka sezonu Treya sprawiła, że Królewscy przyspieszyli rozmowy. Kontrakt zawodnika wygasał po zakończeniu rozgrywek. Obie strony doszły do porozumienia, lecz Efes postanowił się wmieszać w negocjacje. Turecka oferta jest bardziej korzystna ekonomicznie i może przekonać zawodnika. Królewscy mają jeszcze czas na reakcję, szczególnie że Thompkins chce zostać w Madrycie. „Podoba mi się tutaj, Madryt jest moim domem, to rodzina”, powiedział po meczu z Baskonią.

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.06.21, godz. 17:16, Mateo / eurohoops.net

Barkley: Dončić grał z gównianymi przeciwnikami

Fot. Getty Images

Luka Dončić dotarł już do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w drafcie NBA. Słoweniec ma za sobą znakomity sezon i eksperci przewidują, że zostanie wybrany z wysokim numerem. Jednak młody zawodnik już na starcie musiał się zmierzyć również z krytycznymi uwagami. Charles Barkley, legenda NBA, nie podziela entuzjazmu odnośnie Luki.

– Nie ufam zagranicznym rozgrywkom. Nie mam nic przeciwko zagranicznym zawodnikom, ale po prostu nie wiem, jakiego rodzaju są to rozgrywki. Fakt, że Dončić został MVP w wieku osiemnastu lat, mówi mi, że grał przeciwko gównianym przeciwnikom. Nikt, mając osiemnaście lat, nie powinien zdominować dorosłych mężczyzn i nie odchodzi mnie, jak słabi oni są.

– Patrzysz w przeszłość na NBA. Jestem w tej lidze od ponad 30 lat. Jest tylko jeden zawodnik, o którym w wieku osiemnastu lat można było powiedzieć: „to jest ktoś”. Chodzi mi o LeBrona Jamesa. Ludzie zapominają, że chociaż Kobe Bryant był znakomity, to w pierwszych latach musiał walczyć. Kevin Garnett? To samo…

– Ciągle mówią, że Dončić został MVP w wieku osiemnastu lat. On nie powinien zdominować dorosłych mężczyzn. Ten dzieciak dominował… Nie wybrałbym go jako numer 1 czy 2 w drafcie.

Komentarze [7]

REKLAMA

2018.06.20, godz. 20:45, Mateo / acb.com

Rudy: Każdy zasłużył na nagrodę MVP

Fot. ACB.com

Hiszpan rozegrał znakomite czwarte spotkanie w finale Ligi Endesa i otrzymał nagrodę MVP finału. Po zakończeniu pojedynku rozmawiał z dziennikarzami i powiedział, że jest na dobrej drodze do przedłużenia kontraktu z Królewskimi.

– Wiele ocen zostało już zrobionych. To była bardzo trudna rywalizacja. Baskonia stawiła nam czoła, a mecze były skomplikowane. Chciałbym im pogratulować za tę rywalizację i sezon w ich wykonaniu. Ostatnie spotkanie miało taką samą dynamikę jak wcześniejsze pojedynki. Kiedy naciskaliśmy w defensywie, oni nie trafiali i to dało nam spokój. Później takie akcje jak ta Luki Dončicia dały nam zwycięstwo.

– To prawda, że zdobyłem nagrodę MVP i to na parkiecie, na którym publiczność zawsze jest spektakularna. Udało mi się rozegrać dobry mecz, ale przyznawanie jednej nagrody MVP jest niesprawiedliwe, ponieważ inni również na nią zasłużyli – Luka Dončić, Jaycee Carroll, Edy Tavares… Każdy coś od siebie dołożył. Zdobycie kolejnego mistrzostwa z tą drużyną jest niesamowite.

– Wszyscy wiedzą, że poprzedni sezon nie był dla mnie dobry i wiedziałem, że latem muszę odpocząć. W tym sezonie dałem z siebie całą moją energię i pracę, zachowując jednocześnie czas na moją głowę, co również jest ważne. Jestem bardzo zadowolony, że mogę tutaj być i sięgnąć po kolejny tytuł. Kiedy zaczynaliśmy, z tymi wszystkimi trudnościami, nie sądziliśmy, że możemy to osiągnąć.

– Gra na takich halach zawsze daje motywację. Kiedy ktoś się nie motywuje na takie spotkania, ten nie lubi rywalizacji. Teraz wyszło mi dobre spotkanie, a innym razem wnosiłem do zespołu coś innego. Zwycięstwo osiągnęliśmy wszyscy. Każdy miał swoją rolę i każdy dołożył coś od siebie. To jest zasługą Pabla Laso.

– Pablo od wielu lat pracuje w Realu Madryt. Osiągnęliśmy wszystkie trofea wspólnie i to dobrze świadczy o sztabie trenerskim i lekarzach. Jesteśmy zjednoczeni, ponieważ wiele czasu spędzamy razem.

– Ciągle jeszcze nic nie podpisałem, wszystko jest na dobrej drodze i moje pozostanie w Realu Madryt jest już prawie przesądzone.

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.06.20, godz. 20:15, Mateo / acb.com

Laso: Mam szczęście, że mogę wykonywać pracę, która mnie zachwyca

Fot. Twitter

Szkoleniowiec Królewskich rozmawiał z dziennikarzami po zdobyciu kolejnego mistrzostwa Hiszpanii. Powiedział oczywiście, że jest szczęśliwi i zapewnił, że spróbuje się teraz nieco odłączyć od koszykówki.

– Jestem bardzo zadowolony, szczęśliwy i dumny z chłopaków. To był niesamowity sezon, podczas którego przytrafiło nam się wszystko. Wygraliśmy Ligę Endesa, Euroligę, a Puchar Króla się nam wymknął w ostatniej akcji. To wszystko w sezonie, w którym nikt w nas nie wierzył. Sezon w wykonaniu Baskonii był wspaniały i niesamowity. Mam tylko słowa pochwały dla całej mojej drużyny, zawodników, sztabu, fizjoterapeutów, lekarzy, Juana Carlosa, Alberto Giki… Wynik jest taki jak wszyscy widzą, ale ja jestem dumny z pracy wszystkich. Będziemy teraz świętować i postaramy się odłączyć trochę od koszykówki, chociaż to nie będzie dla mnie łatwe.

– Moja matka będzie zadowolona, ponieważ jutro napije się kawy dumna ze swojego syna. Mam przyjaciół, którzy chcieli, żeby wygrała Baskonia. To normalne, że ludzie z Vitorii, z którymi się przyjaźnię, cieszą się z mojego powodu, ale trzymają kciuki za Baskonię. Moją pracą jest trenowanie Realu Madryt. Cieszę się prowadzeniem wielkiej drużyny. W Vitorii są ludzie, którzy obserwowali moją grę od małego. To jest moje życie. Jestem szczęśliwy i dumny, że ludzie mnie doceniają. Mam szczęście, że mogę wykonywać pracę, która mnie zachwyca.

– Jeśli istniałaby jakaś formuła do osiągania zwycięstw, opowiedziałbym o niej, ale nie ma czegoś takiego. Mam szczęście, że jestem w wielkim klubie. Teraz wszyscy mówią o Luce Dončiciu, ale jego sukces nie jest dziełem Pabla Laso, wiele osób za tym stoi. Jestem dumny, że pojawił się Dino Radončić i dał z siebie wszystko w meczu w play-offach. Chcemy, żeby zawodnicy od najmłodszych lat mieli to doświadczenie. Wymagania są maksymalne, a ja jako pierwszy zmuszam ich do tego, żeby czerpali z tego radość. Spędzamy wiele dni razem, podróżując, przegrywając i podoba mi się, kiedy zawodnicy cieszą się grą. Nie ma żadnego sposobu na to. Współpracuję z wielkimi profesjonalistami, w wielkim klubie, przed wspaniałą publicznością. Największą radość sprawia mi to, że kibice Realu Madryt mogą być dumni ze swojej drużyny.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama