REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (4119) powiązane z gorącym tematem Koszykówka

2019.05.20, godz. 13:56, Mateo / realmadrid.com

Laso: Jesteśmy dumni z Euroligi, którą rozegraliśmy

Fot. Planeta ACB

Trener Królewskich wziął udział w konferencji prasowej po wygranym meczu z Fenerbahçe. Był zadowolony z postawy drużyny i odniósł się do słów Reyesa, który skrytykował drużynę po spotkaniu z CSKA.

– Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie w większości aspektów i zademonstrowaliśmy, że byliśmy przygotowani na to wydarzenie. Jesteśmy dumni z Euroligi, którą rozegraliśmy. Na koniec mierzyliśmy się trudnym rywalem i dobrze do tego podeszliśmy. Jako trener jestem zadowolony, ponieważ odpowiedzieliśmy na skomplikowaną sytuację mentalnie i fizycznie. Wyjeżdżamy stąd z mieszanymi uczuciami, ale zawsze lepiej zakończyć rozgrywki zwycięstwem, chociaż to nie był ten mecz, w którym chcielibyśmy wystąpić.

– Ten mecz był dla mnie ważny. Trzy z czterech drużyn w Eurolidze wyjeżdżają stąd zdenerwowane i tylko jedna jest zadowolona. Musimy teraz myśleć o przyszłości. Jestem zadowolony, ponieważ zespół zademonstrował charakter. Z szacunku dla kibiców, rozgrywek i rywala musieliśmy wyjść na parkiet po zwycięstwo i drużyna spisała się bardzo dobrze.

– Rekord asyst Campazzo? On był niesamowity. Rozegrał znakomite spotkanie, był w stanie dyrygować wielką drużyną. Nadawał rytm w defensywie i był dla nas bardzo ważny. Jestem zadowolony z jego statystyk i, oczywiście, z liczby asyst, które zanotował, ponieważ świetnie prowadził zespół.

– Zostały nam dwa spotkania w sezonie zasadniczym Ligi Endesa i mamy w naszych rękach walkę o pierwsze miejsce. Trzeba wygrać oba te mecze, żeby sobie tę pozycje zagwarantować. Jednak zmierzymy się z zespołem, który wygrał Eurocup. Musimy ich pokonać we wtorek i później w niedzielę wygrać w San Sebastián. To normalne, że pojawiają się myśli o dalszej przyszłości, ale skupiamy się na wtorku. Musimy trzymać się codzienności. W meczu z Fenerbahçe dokonaliśmy rotacji, ponieważ mieliśmy w nogach piątkowe spotkanie.

Słowa Reyesa? Rozmawiam ze wszystkimi moimi zawodnikami i zawsze zostawiam im otwartą drogę do wypowiadania się. Reyes zagrał bardzo dobrze i nadawał rytm spotkaniu od samego początku. Jeśli ktoś chce, broni i docenia Reyesa, tym kimś jestem ja. Jest dla nas bardzo ważnym graczem. Minęły już lata z dobrymi i złymi chwilami, a on ciągle ma ambicję, żeby grać.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.05.20, godz. 08:51, Mateo / as.com

Reyes: Nic nie rozumiem, wyjeżdżam stąd wkurzony

Fot. as.com

Kapitan Realu Madryt w ostrym tonie wypowiedział się po meczu z Fenerbahçe. Skierował pretensję w stronę Pablo Laso, głównie za brak gry w półfinałowym starciu z CSKA Moskwa.

– Na poziomie osobistym nie będę dobrze wspominać tego sezonu. Jestem dotknięty, ponieważ nie rozumiem pewnych rzeczy. Wychodzisz na parkiet, robisz wszystko jak najlepiej, dajesz z siebie wszystko i później dzieją się rzeczy, których nie rozumiesz.

– Nic nie rozumiem, wyjeżdżam stąd wkurzony. Wychodziłem na parkiet i dobrze wykonywałem swoją pracę, ale nie miałem regularności. Od dłuższego czasu zasługuje na rozmowę z Pablo Laso, ale ta rozmowa nie nadeszła…

– Będę dalej pracować z wysiłkiem i pokorą. Jednak w rzeczywistości to ma drugoplanowe znaczenie, ponieważ liczy się drużyna. Teraz staramy się walczyć o mistrzostwo Hiszpanii, ale musimy grać we wtorek. To jest kolejna rzecz, której zbyt dobrze nie rozumiem. Z pewnością istnieje jakieś wytłumaczenie, dlaczego ustalili mecz na ten dzień, ale trudno to zrozumieć, ponieważ mieliśmy spotkanie w niedzielne popołudnie.

Kilka godzin po zakończeniu meczu Reyes postanowił złagodzić swoje słowa i zamieścił na Twitterze taką wiadomość: „Do wszystkich madridistas: Moje wypowiedzi na gorąco po meczu z Fenerbahçe nie były trafne. Ten klub zasługuje na cały mój szacunek, dlatego chcę przeprosić moich kolegów i trenera. Wszyscy razem! #HalaMadrid”.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 19:29, Mateo

Real Madryt lepszy w meczu pocieszenia

Fot. Planeta ACB

Koszykarze Realu Madryt szybciej się pozbierali po przegranym półfinale niż Fenerbahçe. Królewscy pokonali zawodników ze Stambułu w walce o trzecie miejsce. To spotkanie nie miało wielkiego znaczenia, ale zwycięstwo jest pozytywnym akcentem dla madrytczyków na zakończenie tego sezonu Euroligi. Cały sezon zasadniczy był bardzo dobry, a przegrana z CSKA wstydu nie przynosi. W dzisiejszym meczu na pocieszenie Real Madryt zaprezentował się z lepszej strony, ustępując rywalom tylko w drugiej kwarcie. Teraz przyjdzie czas na powrót do walki o mistrzostwo Hiszpanii. Już pojutrze Blancos zmierzą się z Valencią i muszą wygrać, jeśli chcą utrzymać się na pozycji lidera.

Mecz lepiej zaczęli podopieczni Pabla Laso, głównie za sprawą bardzo dobrej postawy Gustavo Ayóna. Meksykanin szybko zdobył dziewięć punktów, a do tego skutecznie z dystansu rzucali Rudy oraz Carroll. Królewscy zbudowali sobie przewagę 22:9, więc Obradović był zmuszony poprosić o czas i interweniować. Jego słowa zmobilizowały graczy Fenerbahçe i po dziesięciu minutach Królewscy prowadzili 24:16. W drugiej kwarcie role się odwróciły. To zawodnicy z Turcji prezentowali się lepiej i byli skuteczni pod koszem. Real Madryt natomiast stracił rozpęd z początkowych minut i konstruowanie ataków nie wyglądało już tak dobrze. Skończyło się to stratą przewagi i na przerwę w nieco lepszych humorach schodzili gracze Fenerbahçe (40:38).

Pierwsza kwarta należała do Realu Madryt, druga – do Fenerbahçe, a w trzeciej ponownie inicjatywę przejęli Blancos. Znakomitą dyspozycją imponował Ayón, który pod koszem był bezbłędny i jego dorobek punktowy szybko się powiększał. Rywale odpowiadali między innymi skuteczną grą Slukasa, jednak to było za mało. Po 30 minutach gry ponownie na prowadzeniu znajdowali się madrytczycy (63:69). Ostatnia kwarta zaczęła się od celnej „trójki” Causeura i „dwójki” Thompkinsa. To znów sprowokowało Obradovicia do przerwania gry. Tym razem to nie przyniosło efektu i dalej punkty zdobywali podopieczni Laso. Fenerbahçe zablokowało się całkowicie. Przewaga Królewskich sięgnęła przekroczyła dwadzieścia punktów, a Turcy pierwsze punkty w tej kwarcie zdobyli dopiero na 3,5 minuty przed końcem. Real Madryt zasłużenie pokonał Fenerbahçe i zajął trzecie miejsce w Eurolidze.

75 – Fenerbahçe (16+24+23+12): Green (4), Kalinić (8), Gudurić (11), Güler (4), Düverioğlu (4), Melli (7), Mahmutoğlu (14), Biberović (0), Slukas (17), Arna (0), Veselý (6).

94 – Real Madryt (24+14+31+25): Rudy (6), Campazzo (12), Reyes (6), Ayón (23), Carroll (8), Causeur (13), Yusta (2), Tavares (2), Llull (4), Deck (3), Prepelič (3), Thompkins (12).

Statystyki

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 15:00, Mateo

Mało istotna walka o brąz

Fot. Planeta ACB

Mecz o trzecie miejsce zazwyczaj nie jest przyjemną okolicznością dla żadnego z uczestników. Tak też jest w przypadku Fenerbahçe i Realu Madryt. Obie drużyny aspirowały do gry w finale i walki o tytuł. O złoty medal powalczą jednak Anadolu Efes i CSKA Moskwa, natomiast Królewscy mogą zgarnąć brąz. Trudno się spodziewać, żeby obie drużyny dały z siebie wszystko w rywalizacji o najniższe miejsce na podium. Madrytczycy mają za dwa dni ważny mecz z Valencią, w którym będą walczyć o utrzymanie pozycji lidera w Lidze Endesa. Skoro nie udało się obronić tytułu w Eurolidze, priorytetem stały się krajowe rozgrywki. Starcie z Fenerbahçe jest prestiżowe ze względu na klasę rywala, ale ewentualne zwycięstwo czy porażka nie będzie zbyt długo rozpamiętywane.

Real Madryt z CSKA prowadził niemal cały mecz, ale ostatnia kwarta należała do Rosjan. Fenebahçe za to przegrało wyraźniej z Efesem. Był to wynik z jednej strony zaskakujący, lecz z drugiej można się tego było spodziewać. Efes rozgrywa znakomity sezon i zasłużył na grę w finale. Ten klub powalczy o swój pierwszy Puchar Europy. Stanie naprzeciw CSKA Moskwa, która z kolei siedmiokrotnie tryumfowała w tych rozgrywkach. To spotkanie przyciągnie oczywiście zdecydowanie większą uwagę niż pojedynek o trzecie miejsce.

Pablo Laso z pewnością podejdzie do meczu z Fenerbahçe z pewną rezerwą. Oczywiście będzie starał się zrobić wszystko, by wygrać, ale jednocześnie musi myśleć o odpowiednim dozowaniu wysiłku, żeby jego podopieczni mieli siły na walkę w Lidze Endesa. Poza tym zakończenie bardzo udanego sezonu w Eurolidze zwycięstwem z klasowym rywalem byłoby świetnym podsumowaniem. Final Four jest wymagającym turniejem, ponieważ biorą w nim udział cztery najlepsze europejskie drużyny, a wygrać może tylko jedna. Sama obecność w tym gronie może być traktowana w kategorii sukcesu. Aspiracje Realu Madryt są jednak znacznie większe. Brązowy medal byłby pozytywnym akcentem, lecz niczym więcej.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 17:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport News.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.05.18, godz. 17:40, Mateo / realmadrid.com

Laso: Chcę pogratulować drużynie wielkiego sezonu w Eurolidze

Fot. Planeta ACB

Trener koszykarzy rozmawiał z dziennikarzami po przegranym półfinale z CSKA. Nie chciał komentować postawy arbitrów i nie miał żadnych pretensji do podopiecznych.

– Trudno mi na gorąco wytłumaczyć przyczyny porażki, ponieważ chciałbym najpierw obejrzeć mecz. Jestem trenerem, który chce patrzeć nieco dalej i skupiać się na tym, co zrobiliśmy dobrze i źle. Byliśmy zmuszeni do dokonywania pewnych dziwnych rotacji, jak w przypadku Ayóna, który dwukrotnie musiał opuścić parkiet, ponieważ krwawił. Nie byliśmy w stanie zagrać najlepszego możliwego meczu w starciu z bardzo utalentowaną drużyną CSKA. Dzisiaj udowodnili, jakie mają możliwości. Musimy wyciągnąć z tego wnioski, żeby lepiej spisywać się w przyszłości.

– Chcę pogratulować mojej drużynie wielkiego sezonu w Eurolidze. Wygraliśmy wiele meczów w sezonie zasadniczym i play-offach, dzięki czemu dotarliśmy do Final Four. To było spotkanie na śmierć i życie, a mierzyliśmy się w wielką drużyną. Jesteśmy zdenerwowani porażką, ale zespół wyszedł po zwycięstwo. Wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze, ale były też niektóre wykonywane źle. Teraz trzeba spróbować zmotywować zawodników na ostatni miesiąc, który nam pozostał w Lidze Endesa.

– Kiedy prowadziliśmy, graliśmy dobrze w ofensywie i defensywie. Drużyna miała problem z faulami, ale rotacje były dobre. Rywale są klasowym zespołem i wrócili do gry kluczowymi rzutami, które mogliśmy obronić. Do tego CSKA pewnie wykonywała rzuty osobiste.

– Sędziowanie? Mam swoją opinię w tym temacie, ale byłoby absurdem, gdybym ją wyjawił, nie oglądając meczu. To prawda, że różnica w faulach i rzutach osobistych była duża. Mojego faulu technicznego nie zrozumiałem, bo krzyczałem w kierunku ławki słowa odnośnie Edy’ego. Nie protestowałem, tylko komentowałem aspekty dotyczące drużyny. Krzyknąłem i rzuciłem ręcznikiem w sytuacji, w której nic się nie stało.

– Ja jestem najbardziej wkurzony porażką. Jednak moim obowiązkiem, podobnie jak w przypadku zwycięstw, jest zmiana chipu. Jeśli powiedziałbym, że nic się nie stało, byłoby to absurdalne. Broniliśmy tytułu i mieliśmy okazję do kolejnego zwycięstwa. Naszym obowiązkiem jest teraz jak najszybsze odwrócenie sytuacji. Mamy kolejny mecz w ciągu 48 godzin, a później jeszcze jeden po następnych 48 godzinach. Taki był mój przekaz dla chłopaków.

– Co powiedzieli sędziowie? Że nie mogą cofnąć tej decyzji. Co mogłem zrobić? Protestować dalej, żeby mnie wyrzucili? Nawet pozostali dwaj sędziowie nie mogli jej zrozumieć. Nie przywiązuję jednak do tego wagi. Wszyscy popełniamy błędy. Sędziowie nie potrafili tego wytłumaczyć, ponieważ nie widzieli tej sytuacji.

– Llull? On ma wielkie serce. Z pewnością chciałby zagrać lepiej, ale to były dla niego dwa trudne lata ze względu na kontuzje. Odegrał kluczową rolę przy zdobyciu tytułu w poprzednim sezonie Euroligi i był MVP Superpucharu… On jest bardzo emocjonalny i jestem przekonany, że on najbardziej chciałby wystąpić lepiej.

– Nie mam wrażenia, że mecz nam uciekł. Kiedy prowadziliśmy czternastoma punktami, nie myślałem, że wygraliśmy. Tak samo kiedy przegrywamy czternastoma punktami, nie myślę, że przegraliśmy. Gra w finale Superpucharu i Pucharu Króla dodaje wartości tym zawodnikom. Mam drużynę z ogromnym charakterem i zawsze czuję, że możemy się podnieść, tak jak to zrobiliśmy po Pucharze Króla.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama