REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (3974) powiązane z gorącym tematem Koszykówka

2019.01.21, godz. 16:26, Mateo

Derby Madrytu w ćwierćfinale Pucharu Króla

Fot. twitter.com

W Madrycie odbyło się losowanie par ćwierćfinałowych koszykarskiego Pucharu Króla. Real Madryt trafił na Estudiantes. Turniej odbędzie się w dniach 14-17 lutego w stolicy Hiszpanii. Z tego powodu tegoroczna edycja będzie wyjątkowa dla Blancos. Obrońcą tytułu jest Barcelona, która teraz zakwalifikowała się do Pucharu Króla z pierwszego miejsca, przez co będzie mogła liczyć na dłuższy odpoczynek między ćwierćfinałem a półfinałem (jeśli pokona Valencię).

Real Madryt na taki przywilej nie ma co liczyć. Królewscy udział w turnieju rozpoczną w piątek, walcząc z Estudiantes. Będzie to okazja do rewanżu za niedawną porażkę w Lidze Endesa. W przypadku zwycięstwa, Blancos dzień później zmierzą się z wygranym pojedynku między Baskonią a Unicają. Finał zaplanowano na niedzielę. W najlepszym przypadku podopieczni Pabla Laso rozegrają trzy mecze w trzy dni. Będzie to zatem bardzo wymagający turniej, na którym madrytczykom bardzo zależy. Puchar Króla to jedyne trofeum, jakiego w 2018 roku Realowi Madryt nie udało się zdobyć.

Ćwierćfinały
Barcelona
Valencia
Tenerife Unicaja
Real Madryt Estudiantes
Baskonia Joventut
Półfinały
Barcelona/Valencia
Tenerife/Unicaja
Baskonia/Joventut Real Madryt/Estudiantes

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.01.21, godz. 08:22, Mateo / Movistar+

Laso: Jestem zadowolony ze zwycięstwa

Fot. Planeta ACB

Trener Realu Madryt rozmawiał z dziennikarką stacji Movistar+ po zakończeniu spotkania z Manresą. Powiedział, że jest zadowolony ze zwycięstwa, które udało się odnieść dzięki poprawie gry w drugiej połowie meczu.

– W drugiej połowie popełniliśmy mniej błędów i mieliśmy mniej strat. Rywale w pierwszej połowie bardzo korzystali z naszych strat, zdobywali wiele łatwych punktów i biegali więcej niż my. W drugiej części lepiej poruszaliśmy się jako drużyna, znajdowaliśmy otwarte pozycje do rzutów i myślę, że to było kluczowe. Wiele nas kosztowało znajdowanie wysokich zawodników pod koszem, ale za to mieliśmy otwarte pozycje do rzutów z dystansu, ponieważ dobrze rozgrywaliśmy piłkę. Jestem zadowolony ze zwycięstwa.

– Thompkins rozegrał dobry mecz. Na początku brakowało nam otwartych pozycji do rzutów, ale w drugiej połowie, dzięki dobremu rozegraniu, potrafiliśmy je znajdować. Ogólnie każdy z zawodników miał swój moment i wszyscy byli ważni. W defensywie cierpieliśmy przez dobrą postawę niektórych graczy rywali, którzy grali z dużą pewnością siebie. Z tego powodu rozgrywają tak dobry sezon. Ja natomiast jestem zadowolony z dzisiejszego zwycięstwa.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.01.20, godz. 19:12, Mateo

Zwycięstwo na zakończenie pierwszej rundy

Fot. Planeta ACB

Królewscy pokonali na wyjeździe Manresę i zakończyli pierwszą serię spotkań w Lidze Endesa. Katalończycy zawiesili poprzeczkę wysoko, a do tego podopieczni Pabla Laso popełniali mnóstwo błędów. Poprawiła się jednak ofensywa, dzięki czemu udało się odnieść zwycięstwo. Manresa walczyła w tym spotkaniu o udział w Pucharze Króla, lecz przegrywając pożegnała się z tymi rozgrywkami. Królewscy natomiast rywalizowali o to, żeby poprawić swoją sytuację w tabeli, ponieważ Barcelona zmierzy się z Baskonią, więc któraś z tych drużyn nie wygra w tej kolejce.

W meczu z Budućnostem dużym problemem były straty, których Królewscy mieli całe mnóstwo. Tego elementu nie udało się poprawić i w Manresie Blancos również gubili piłki. Na szczęście nie było to aż tak odczuwalne jak w Czarnogórze, ponieważ nieco poprawiła się gra w ofensywie. W ten sposób pierwsza kwarta zakończyła się remisem 22:22. Obie drużyny mocno postawiły na rzuty z dystansu. Madrytczycy próbowali ich nawet częściej niż rzutów „za dwa”. Wychodziło to całkiem dobrze, chociaż w pewnym momencie kilka łatwych strat pozwoliło Katalończykom odskoczyć na kilka punktów. Na przerwę to oni mogli schodzić bardziej zadowoleni, prowadząc 44:40.

Po zmianie stron w końcu można było zobaczyć lepszą wersję Realu Madryt. Poprawiła się defensywa, a do tego dopisywała skuteczność w rzutach za trzy punkty. Cztery trafione „trójki” z rzędu pozwoliły madrytczykom zbudować przewagę, której już nie oddali do samego końca. W ostatniej kwarcie Manresa walczyła o odwrócenie losów spotkania. Na minutę przed końcem różnica zmalała tylko do czterech oczek, ale wtedy Causeur znalazł się na czystej pozycji i wykorzystał to, zdobywając trzy punkty. To mocno podcięło skrzydła gospodarzom. Co prawda próbowali jeszcze wrócić do gry, lecz nerwowość i pośpiech nie sprzyjał budowaniu akcji. Królewscy pokonali Katalończyków i zakończyli pierwszą rundę z dorobkiem trzynastu zwycięstw i czterech porażek.

78 – BAXI Manresa (22+22+15+19): Toolson (14), Lundberg (11), Tomàs (11), Dragović (8), Zubčić (5), Fisher (14), Sima (5), Lalanne (6), Muñoz (4).

83 – Real Madryt (22+18+23+20): Causeur (17), Campazzo (9), Yusta (2), Tavares (10), Thompkins (16), Randolph (0), Reyes (0), Ayón (6), Llull (14), Deck (1), Prepelič (3), Taylor (5).

Statystyki | Tabela

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.01.20, godz. 13:20, Mateo

Pozytywnie zakończyć pierwszą rundę

Fot. Planeta ACB

Przed nami ostatnia kolejka pierwszej rundy meczów w Lidze Endesa. Jest ona naznaczona walką o udział w Pucharze Króla. Real Madryt bilet na turniej ma już zagwarantowany, inaczej niż Manresa, z którą Blancos dzisiaj się zmierzą. Właśnie z tego powodu starcie z Katalończykami może być bardzo trudne, szczególnie że podopieczni Pabla Laso mają prawo być zmęczeni. W piątek wieczorem w Podgoricy rywalizowali z Budućnostem. Tamto spotkanie zakończyło się zasłużoną porażką po słabej grze. Nie było czasu na powrót do Madrytu, więc drużyna bezpośrednio z Czarnogóry wybrałą się do Katalonii.

Manresa zajmuje bardzo dobre siódme miejsce i jest o krok od udziału w Pucharze Króla. Teoretycznie Katalończycy mogą się zakwalifikować, przegrywając z Realem Madryt, ale wtedy muszą liczyć na korzystne rozstrzygnięcia innych spotkań. Z drugiej strony, pokonanie Królewskich może im nie wystarczyć, jeśli inne wyniki nie będą im sprzyjać. Kombinacji jest dużo, a obecnie pewne udziału w Pucharze Króla są tylko cztery drużyny: Barcelona, Baskonia, Real Madryt i Unicaja.

Real Madryt ma za sobą fatalne spotkanie w Eurolidze. Śmiało można stwierdzić, że to był ich najgorszy występ w tych rozgrywkach. Trzeba się po tym szybko pozbierać, ponieważ dzisiejszy mecz nie zapowiada się łatwo. Drugi wyjazd w tak krótkim czasie wymaga od zawodników dodatkowego wysiłku. Poza tym bardzo szybko trzeba wyeliminować błędy, które Blancos popełnili w Podgoricy. Ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby Królewskim na wyprzedzenie Baskonii lub zbliżenie się do Barcelony, ponieważ te dwa kluby zmierzą się w tej kolejce ze sobą.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 17:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.01.20, godz. 11:05, Mateo / realmadrid.com

Laso: Musimy pozbyć się niesmaku po meczu w Podgoricy

Fot. as.com

Trener Królewskich wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Manresą. Zapowiedział, że drużyna będzie chciała zatrzeć negatywne wrażenie po spotkaniu z Budućnostem.

– Wydaje mi się, że na Nou Congost będzie wielka atmosfera. Na tej hali publiczność zawsze bardzo naciska, kibice pomagają swojej drużynie. Manresa wykonała znakomitą pracę, co przybliżyło ich do Pucharu Króla, ale my również gramy i aspirujemy do zwycięstwa. Wiemy, że atmosfera będzie niesamowita, ale musimy być przygotowani i mieć na to odpowiedź. Musimy stawić czoła Manresie, która ma bardzo dobrych zawodników.

– Kiedy rozgrywasz złe spotkanie, starasz się jak najszybciej przewrócić stronę. Możemy to zrobić, ponieważ kolejny mecz mamy po niecałych 48 godzinach. Postaramy się dać z siebie wszystko przeciwko drużynie, która walczy o udział w Pucharze Króla. Oni rozegrali znakomitą pierwszą rundę. Dla nas to będzie trudna próba rozegrać drugie wyjazdowe spotkanie w tak krótkim czasie. Do tego spróbujemy pozbyć się niesmaku po pojedynku w Podgoricy.

– Rudy ma pewne problemy ze ścięgnem Achillesa, z którym zmaga się od 20 czy 25 dni. Randolph w Podgoricy grał praktycznie z gorączką i zobaczymy, jak się będzie czuł dzisiaj. Mamy do dyspozycji czternastu zawodników i mam nadzieję, że nie będzie kolejnych przeciwności.

– Ostatecznie jesteśmy mistrzami Europy i to normalne, że inne drużyny dają z siebie wszystko w starciach z nami. Budućnost znajduje się w takiej sytuacji, że może awansować do play-offów, więc grali z agresywnością i intensywnością. To sprawiło różnicę w tamtym spotkaniu. Musimy się z tym mierzyć od początku sezonu. Naszym obowiązkiem jest gra zawsze na maksimum, mając świadomość, że rywale zawsze dają z siebie wszystko w starciach z nami.

Komentarze [1]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama