REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (423) powiązane z gorącym tematem Transfery 2019

2019.04.20, godz. 15:27, Kristobal / as.com

Levy będzie musiał sprzedawać

Fot. Getty Images

Awans Tottenhamu do półfinałów Ligi Mistrzów pozwala społeczności Spurs, która ostatnio musi zaciskać pasa, marzyć o zdobyciu tego uszatego pucharu. W wypadku tak prestiżowej wygranej, londyński klub zarobiłby od UEFA około 100 milionów euro, ale nawet ta kwota nie pozwoli im przestać myśleć o kwestii Christiana Eriksena.

Duńczyk jest jednym z głównych celów transferowych Realu Madryt i wiele mediów informuje, że już teraz podjął decyzję o nieprzedłużaniu wygasającej w przyszłym roku umowy z Tottenhamem. Jest jednak jeden kłopot – Daniel Levy. Właściciel Spurs już wielokrotnie udowodnił, jak twardym potrafi być negocjatorem, chociażby przy transferach Modricia i Bale'a i pewnym jest, że w przypadku Duńczyka niczego nie będzie ułatwiał. Na jego niekorzyść jednak gra fakt owego kontraktu, ponieważ do wyboru ma albo sprzedaż Eriksena w tym roku, albo pozwolić mu odejść za rok za darmo.

Sytuacja ekonomiczna Tottenhamu jednak nie pozwala im na marnotrawstwo. Oczywiście wielkie wpływy do klubowej kasy zapewni nowy stadion, ale jest on też przyczyną wielu zmartwień. Aby go wybudować, londyńczycy musieli zaciągnąć kredyt w wysokości 735 milionów euro, a jeśli dorzucimy do tego konieczne podatki i finansowanie własne, cena nowego obiektu miała wynieść ponad miliard i sto milionów euro, jak informuje brytyjska prasa.

Ta sytuacja ma oczywiście też wpływ na płaszczyznę sportową. Tottenham został pierwszym klubem w Premier League od 2003 roku, który nie wydał ani funta na transfery. Wszyscy się bardzo skupiali na zatrzymaniu Harry'ego Kane'a czy Dele Alliego, ale i obecność Christiana Eriksena, którego Pochettino uważa za niezastąpionego, jest kluczowa. Kontrakt Duńczyka, a konkretnie jego długość, sprawia jednak, że Daniel Levy będzie musiał przemyśleć jego sprzedaż. Real Madryt natomiast jest tu w komfortowej sytuacji, ponieważ tak jak w przypadku Hazarda, nie będzie musiał płacić prawdziwej rynkowej wartości Eriksena, a właściciel Spurs będzie musiał ofertę Królewskich przemyśleć. Nawet jeśli Tottenham zostanie mistrzem Europy.

Komentarze [16]

REKLAMA

2019.04.20, godz. 10:20, Piwwwko / as.com

Pedro Ruiz zostanie włączony w transfer Jovicia?

Fot. realmadrid.com

Działacze Eintrachtu Frankfurt zdają sobie sprawę, że bardzo trudno będzie im zatrzymać w drużynie Lukę Jovicia. Z serbskim napastnikiem zaawansowane negocjacje prowadzi Real Madryt. Niemcy szukają zastępcy dla 21-latka i jednym z nich może być zawodnik Juvenilu A, Pedro Ruiz – informuje dziennik AS. 19-latek, znany jako „Ibrahimović z La Fábriki”, idealnie pasuje do profilu napastnika, którego szuka Eintracht na wypadek utraty Jovicia. W bieżącym sezonie Pedro zdobył 25 bramek w 41 spotkaniach.

Eintracht chciałby pozyskać Pedro na zasadzie wypożyczenia lub transferu z opcją odkupu przez Real Madryt. Taki układ pasuje Królewskim, którzy nie chcą się rozstawać z jednym z najbardziej obiecujących piłkarzy w canterze. W Eintrachcie doskonale wiedzą jak obchodzić się z młodymi zawodnikami. Klub ma dobrze poukładaną strukturę i nie nakłada presji, co jest idealnym klimatem dla rozwoju zawodników, którzy dopiero przebijają się do futbolu na najwyższym poziomie.

Pedro Ruiz zalicza się do grupy napastników, których coraz rzadziej oglądamy na europejskich stadionach. Zawodnik mierzy 196 centymetrów wzrostu i charakteryzuje się bardzo dobrą techniką, dzięki czemu perfekcyjnie wpasowałby się do Bundesligi, która uchodzi za ligę bardzo fizyczną. W bieżącym sezonie Pedro jest najlepszym strzelcem Juvenilu A z dorobkiem 21 goli (17 w lidze i 4 w Lidze Młodzieżowej UEFA). Piłkarz ma w swoim CV występy w młodzieżowych drużynach reprezentacji Hiszpanii. Z ekipą U-17 zdobył wicemistrzostwo świata i zaliczył debiut w reprezentacji U-19.

Pedro trafił do Realu Madryt z Betisu w 2015 roku. Los Blancos mocno wierzą w 19-latka, jednak są zdania, że wypożyczenie do ligi niemieckiej może być bardzo korzystne dla jego rozwoju. Klub ma wiele ofert za napastnika i w Valdebebas będą musieli zadecydować, czy piłkarz trafi do Castilli, czy też opuści stolicę Hiszpanii, by nabierać doświadczenia za granicą. Ta formuła sprawdziła się w przypadku Jesúsa Vallejo, który bardzo dobrze radził sobie na wypożyczeniu we Frankfurcie.

Świetne relacje obu klubów mogą okazać się kluczowe w powodzeniu całej operacji. W Madrycie byli bardzo zadowoleni z rozwoju na Commerzbank-Arena Vallejo i Omara Mascarella, który latem ubiegłego roku przeniósł się do Schalke. We Frankfurcie panuje przyjazna i rodzinna atmosfera, a klub ma bardzo dobrą bazę treningową. Ponadto, w sztabie Eintrachtu jako tłumacz pracuje Stéphane Gödde, który mówi biegle po hiszpańsku i który był kluczową postacią w adaptacji Vallejo i Mascarella.

Komentarze [18]

REKLAMA

2019.04.20, godz. 08:33, El Jarek / sempreinter.com

Wanda Nara: Będziemy w Interze w następnym roku

Fot. Getty Images

Wanda Nara ma pojawić się dzisiaj w programie telewizji Canale 5, by odpowiedzieć na zarzuty, jakie siostra Mauro Icardiego wystosowała wobec niej w czasie włoskiego Big Brothera. W zapowiedzi wywiadu padły też słowa na temat przyszłości samego zawodnika, którego Nara jest agentką.

– Mauro robi swoje i zawsze idzie dalej, bo jest najsilniejszy z całej rodziny. Dzisiaj jest spokojniejszy niż wcześniej i ma świetne stosunki ze wszystkimi ludźmi, jakich zna. Będziemy tu znowu w następnym roku – powiedziała Argentynka zapytana o wpływ życia prywatnego na przyszłość napastnika w Interze.

Komentarze [19]

REKLAMA

2019.04.19, godz. 18:10, El Jarek / La Sexta

La Sexta: Bale przekazał, że nie zamierza odchodzić

Fot. Getty Images

Josep Pedrerol, prowadzący popołudniowe wiadomości sportowe Jugones w telewizji La Sexta oraz nocny program Chiringuito w telewizji MEGA, przedstawił dzisiaj kolejne doniesienia na temat planów kadrowych Realu Madryt na następny sezon. Przypomnijmy, że Hiszpan ostatnio jako pierwszy informował o powrocie do klubu Zinédine'a Zidane'a czy odejściu Cristiano Ronaldo. Po podaniu w środę listy piłkarzy wytypowanych przez klub do sprzedaży dzisiaj dziennikarz przekazał, że jeden z nich nie zgadza się z tą decyzję i zamierza zostać w klubie.

Dziennikarz twierdzi, że drużyny nie zamierza opuszczać Gareth Bale. Jego agent miał powiedzieć klubowi, że Walijczyk chce zostać w Realu Madryt. Do dzisiaj klub nie otrzymał za niego żadnej oferty, ale działacze byli dotychczas całkowicie nastawieni na jego sprzedaż, która pozwoliłaby uzyskać środki na wzmocnienie zespołu oraz zwolnić ponad 30 milionów euro, jakie z tytułu pensji brutto otrzymuje atakujący.

W La Sexcie podsumowano, że klub musi teraz zmierzyć się z sytuacją, w której Walijczyk zamierza pozostać w klubie, gdy jego odejście dotychczas było jedną z planowych podstaw letniego okienka transferowego.

Komentarze [81]

REKLAMA

2019.04.19, godz. 16:10, El Jarek / MARCA

MARCA: 5 z 6 miejsc w ataku obsadzonych

Fot. Getty Images

Dziennik MARCA w tych dniach publikował raport na temat planów klubu, który jest podzielony na trzy części: Ewolucja, nie rewolucja; Transfery do klubu; Atak. Przedwczoraj wypuszczono pierwszą z nich, a wczoraj drugą. Dzisiaj gazeta omawia plany dotyczące wzmocnienia i rozwinięcia samego ataku.

Artykuł rozpoczyna się przypomnienia, że Karim Benzema przyszedł do Realu Madryt latem 2009 roku kilka dni po potwierdzeniu transferu Cristiano Ronaldo. Portugalczyk odszedł ostatniego lata i ostatecznie do dzisiaj nie wypełnionej pustki, jaką po sobie zostawił. Francuz zdobył w tym sezonie 27 bramek, ale to było za mało w kontekście całego zespołu, a debata na temat zmian w ataku była głównym tematem analiz dotyczących Realu Madryt w ostatnim roku. Dla wielu wniosek jest jeden: należy kupić środkowego napastnika.

Od przyjścia Benzemy na środku ataku oprócz niego grali Raúl, Higuaín, Van Nistelrooy, Adebayor, Morata, Jesé, Joselu, Bale, Chicharito, Mayoral i Mariano. Niektórzy z nich byli gwiazdami, inni uzupełnieniami składu, ale większość to wzmocnienia ekipy ze szkółki. Znalazło się nawet miejsce dla wypożyczonych, czyli Chicharito i Adebayora. Nikt jednak nie został w składzie, a nawet w drużynie na dłużej. Tak zły sezon zmusza jednak klub do przebudowania ataku. Dyrekcja sportowa ma wskazywać na potrzebę zakupienia naturalnego środkowego napastnika w stylu Luki Jovicia. Najbardziej decyzyjni działacze jednak wolą poczekać i zobaczyć, jakie ostatecznie plany będą mieć ofensywni gracze o innym profilu, ale z bardziej gwiazdorskimi statusami – między innymi Neymar. Jeśli będzie to możliwe, Królewscy są gotowi ruszyć po Brazylijczyka i dlatego na razie nie wykonano tak zdecydowanej pracy w kwestii środka ataku, jak zrobiono to w przypadkach Militão czy nawet Hazarda.

MARCA utrzymuje jak wiele innych mediów, że Jović pozostaje najwyżej na liście potencjalnych nowych „9”. Najważniejszych działaczy kusi jednak opcja, w której wraca się do systemu ataku z czasów Cristiano, gdzie za Portugalczyka wskakuje Neymar. Cały czas podkreśla się jednak, że wykupienie go z Paris Saint-Germain byłoby niesamowicie trudne, więc na końcu większe szanse na przyjście do Realu Madryt ma mimo wszystko Jović.

Na dzisiaj klub planuje atak złożony z 6 zawodników, gdzie teoretycznie 5 miejsc jest już zajętych przez Benzemę, Asensio, Viníciusa, Rodrygo i Hazarda. Szósty gracz wyznaczy styl i format ataku. Poza Joviciem i Neymarem mają rosnąć też akcje Raúla de Tomása, który prezentuje się nadzwyczaj dobrze w Rayo. Jeśli chodzi o obecną kadrę, Bale i Mariano zostaną sprzedani, a Brahim zostanie wypożyczony. Wciąż nieznany jest los Lucasa Vázqueza, który ma szansę pozostać w szerokiej kadrze zespołu.

MARCA oddzielny akapit poświęca Viníciusowi i Rodrygo. Ten drugi dołączy do ekipy w lipcu i Królewscy nauczeni doświadczeniem z jego rodakiem z miejsca uczynią go graczem pierwszej drużyny i zamkną jakiekolwiek opcje z graniem w Castilli. Klub w pełni w niego wierzy i uważa, że od pierwszego sezonu może on być ważnym elementem rotacji pierwszej drużyny. Jeśli chodzi o Viníego, to oczekiwania urosły po tym, co pokazał on po wejściu do gry w tym sezonie. Działacze twierdzą, że 18-latek ma potencjał na zostanie nie tylko jednym z najlepszych graczy na świecie, ale też w historii. Brazylijczyk jest dzisiaj w pełni zaaklimatyzowany i dobrze reagował też na te trudne momenty, w tym kontuzję w meczu z Ajaxem, którą już za nim [dzisiaj zawodnik wznowił częściowe treningi z grupą].

Niektórzy wskazują na to, że Vinícius ma potencjał, by zostać członkiem pierwszej jedenastki już teraz i nawet jeśli Hazard zajmie lewe skrzydło, to wielu widzi Brazylijczyka na prawej flance, gdzie mógłby bardziej korzystać z dryblingu do linii i częściej szukać partnerów niż skupiać się tak bardzo na wykańczaniu akcji, które przynosiło mu dotychczas tyle problemów. W klubie mają nadzieję, że kolejny sezon będzie potwierdzeniem statusu Viníego i na dobre jego wejściem do europejskiego futbolu.

Dziennik podsumowuje, że Zidane przy przebudowie kadry pracuje na tym, by uzyskać efekt podobny do tego sezonu z 2016/17, gdy posiadał tak naprawdę dwa składy i na tym oparł się w walce o zdobycie dubletu. Celem Francuz jest zbudowanie tak mocnego zaplecza, które pozwoli na duże rotacje, ale też ogromną rywalizację o grę. W tamtych rozgrywkach na dobrze znaną jedenastkę z CKM i BBC naciskali tacy zawodnicy jak Pepe, Danilo, James, Isco, Asensio czy Morata i każdy z nich był gotowy do gry w każdym momencie. Takiej ambicji i konkurencyjności wewnątrz samej szatni znowu chce trener. Na ten efekt mają złożyć się wzmocnienia, ale także odzyskanie wielu piłkarzy z obecnej kadry.

Komentarze [47]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama