REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (232) powiązane z gorącym tematem Copa del Rey 2018/19

2019.02.19, godz. 22:08, El Jarek / iusport.com

Komitet Apelacyjny utrzymał kartkę Ramosa z Camp Nou

Fot. Getty Images

Komitet Apelacyjny Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej odrzucił odwołanie Realu Madryt w sprawie żółtej kartki pokazanej Sergio Ramosowi w pierwszym półfinale Pucharu Króla z Barceloną. Oznacza to, że Hiszpan do rewanżu w następnym tygodniu przystąpi z dwoma upomnieniami na koncie w tych rozgrywkach i jeśli dostanie żółty kartonik w drugim starciu z Barceloną, zostanie zawieszony na kolejny mecz Copa del Rey – potencjalny finał bądź pierwsze spotkanie tego turnieju w kolejnym sezonie.

Klub w poprzednim tygodniu przesłał Komitetowi Rozgrywek odpowiednie wideo i argumentował, że Ramos nie faulował Semedo. Z tą interpretacją po spotkaniu zgadzało się większość ekspertów, ale Jedyna Sędzia Rozgrywek odrzuciła argumenty klubu. Teraz Komitet Apelacyjny utrzymał jej werdykt, argumentując, że po zapoznaniu się z protokołem Mateu Lahoza oraz dołączonymi materiałami wideo nie potrafi znaleźć klarownego błędu, dzięki któremu mógłby odrzucić kartkę pokazaną przez arbitra.

Przypomnijmy, że na ten moment zagrożeni zawieszeniem na potencjalny finał pozostają Nacho i Ramos po stronie Realu oraz Murillo, Alba i Suárez po stronie Barcelony. Do rewanżowego starcia między tymi ekipami dojdzie w środę 27 lutego o godzinie 21:00 na Santiago Bernabéu.

Komentarze [4]

REKLAMA

2019.02.11, godz. 11:11, El Jarek / as.com

Komitet Rozgrywek utrzymał kartkę Ramosa z Camp Nou

Fot. Getty Images

Komitet Rozgrywek Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej odrzucił odwołanie Realu Madryt od żółtej kartki, jaką Sergio Ramos obejrzał w ostatnią środę w pucharowym Klasyku na Camp Nou. Oznacza to, że kapitan Królewskich pozostaje z dwoma upomnieniami w tych rozgrywkach i jeśli w rewanżu za dwa tygodnie obejrzy żółty kartonik, to zostanie zawieszony na kolejny mecz Copa del Rey, potencjalnie finałowe starcie w Sewilli.

Klub przesłał Komitetowi odpowiednie wideo i argumentował, że Ramos nie faulował Semedo. Z tą interpretacją po spotkaniu zgadzało się większość ekspertów, ale Komitet odpowiedział, że po obejrzeniu wideo z sytuacją i analizie protokołu kartka zostaje utrzymana, gdyż „opis sędziego zgadza się z akcją, do której doszło”. Królewscy mają teraz możliwość odwołania się do Komitetu Apelacyjnego.

Przypomnijmy, że na ten moment zagrożeni zawieszeniem na potencjalny finał pozostają Nacho i Ramos po stronie Realu oraz Murillo, Alba i Suárez po stronie Barcelony. Do rewanżowego starcia między tymi ekipami dojdzie w środę 27 lutego o godzinie 21:00.

Komentarze [12]

REKLAMA

2019.02.08, godz. 10:23, Klatus / MARCA

Satysfakcja połączona z lekką nutą goryczy

Fot. Getty Images

Tytułowe zdanie w dużym skrócie opisuje odczucia piłkarzy Realu Madryt po środowym remisie odniesionym na Camp Nou. Zawodnicy byli zadowoleni z gry, ale niekoniecznie z ostatecznego rezultatu. Publicznie mówił o tym nawet Lucas Vázquez, strzelec jedynego gola dla Królewskich, który tuż po meczu stwierdził krótko: „Zasłużyliśmy na trochę więcej”.

W szatni dyskutowano przede wszystkim o samym pomyśle na grę, który w dużym stopniu udało się zrealizować na boisku. Szczególną satysfakcję sprawiła piłkarzom gra w pierwszych trzydziestu minutach, kiedy naciskali z dużą intensywnością i stworzyli sobie sporo sytuacji, w których zabrakło jednak wykończenia lub lepszych decyzji na ostatnich metrach, co wywołuje u wszystkich pewien niedosyt, ponieważ końcowy wynik mógł być lepszy.

„Jesteśmy na dobrej drodze, ale wciąż możemy być jeszcze lepsi”, dało się usłyszeć między czterema murami Camp Nou po zakończeniu spotkania. Zawodnicy przyznawali również, że ucieszyła ich także końcówka spotkania, gdy skutecznie się bronili i potrafili wyeliminować zagrożenie ze strony Leo Messiego, a także stworzyć okazje, które mogły przechylić szalę zwycięstwa na ich korzyść, lecz zabrakło im nieco szczęścia. Królewscy są jednak pełni wiary i nadziei przed rewanżem, ponieważ w ostatnich meczach odzyskali zdolność regularnego wygrywania.

Nie zabrakło też miejsca na samokrytykę. Piłkarze zdają sobie sprawę, że zaprzepaścili szansę na to, by dobić rywala już na początku spotkania i pokonać Barcelonę na jej stadionie, co pozwoliłoby im przystąpić do rewanżu w jeszcze lepszej sytuacji. W szatni panuje jednak przede wszystkim optymizm. Królewscy czują się silniejsi i bez obaw mogą przystępować do jutrzejszych derbów, a także pierwszego meczu z Ajaxem. Jeszcze kilka tygodni temu Holendrzy byli postrzegani jako poważne zagrożenie, ale teraz wszyscy myślą o tym spotkaniu, jak o dogodnej okazji, by kolejny raz pokazać dumę mistrzów.

Komentarze [22]

REKLAMA

2019.02.08, godz. 08:39, El Jarek / La Sexta, RealMadrid TV

La Sexta pokazała inne ujęcie sytuacji Viníciusa z Albą

Fot. LaLiga

51. minuta środowego Klasyku, Real Madryt prowadzi 1:0 – Karim Benzema przeprowadza kolejny atak Królewskich, zagrywa do Viníciusa, ten wystawia piłkę Modriciowi, który zamierza uderzyć, ale uprzedza go rywal, którego Chorwat trafia w łydkę. Akcja zostaje pokazana ponownie tylko ze względu na sytuację z pomocnikiem Los Blancos, ale po spotkaniu RealMadrid TV udowadnia, że doszło do faulu Jordiego Alby na Viníciusie. Potwierdza to także zdjęcie, jakie publikuje La Liga. W meczu nie zostaje pokazana jednak ani jedna powtórka tego zdarzenia.

Po spotkaniu sytuacja nie jest zamieszczona w żadnym skrócie rozsyłanym przez Mediapro, ale w czwartkowe popołudnie La Sexta pokazuje sekwencję, którą nagrała swoją kamerą znajdującą się w rogu za bramką Ter Stegena. Na poniższym wideo z programu Jugones wszystko widać klarownie.

„Tutaj to widać: Jordi Alba ciągnie go za koszulkę. Ciągnie go, tak! Vinícius utrzymuje się jednak na nogach. Gdyby upadł, byłby to klarowny karny! [rozkłada ręce] W transmisji nie było tego widać, nie powtórzono tego”, w ten sposób sytuację skomentował Josep Pedrerol. Jeszcze dosadniej opisano ją w RealMadrid TV: „Pociągnięcie jest klarowne. Jak tu komentowaliśmy, Vinícius ma 18 lat. Zawodnik Barcelony w tej sytuacji przeturlałby się 27 razy aż w końcu sędzia odgwizdałby karnego”.

To kolejna sytuacja, w której na portalach społecznościowych podważa się nie tyle system VAR, co firmę Mediapro, która odpowiada za telewizyjną realizację spotkań w Hiszpanii oraz dostarczenie arbitrom VAR odpowiednich ujęć z różnych zajść. Wiele osób przypomina, że głównym realizatorem katalońskiej firmy jest Oscar Lago, który publicznie deklarował na Twitterze swoje przywiązanie do Barcelony oraz wyrażał swoje poglądy niepodległościowe.

Komentarze [64]

REKLAMA

2019.02.08, godz. 00:00, El Jarek

Valencia z przewagą w drugim półfinale Pucharu Króla

Fot. Getty Images

W czwartkowy wieczór na Benito Villamarín, gdzie w sobotę 25 maja odbędzie się finał całych rozgrywek, rozegrano pierwszy mecz drugiego półfinałowego starcia Pucharu Króla. Chociaż po godzinie gry Betis prowadził z Valencią 2:0, to ostatecznie goście wywieźli z Sewilli remis, który stawia ich w roli faworytów do awansu.

Betis zakończył dobrą pierwszą połowę golem po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Dośrodkowanie na drugim słupku zgrał Sidnei, a przed bramką do piłki dopadł Loren, który wbił ją do bramki. Drugą połowę gospodarze rozpoczęli fantastycznym golem Joaquína, który trafił bezpośrednio z rzutu rożnego, a jego gol został uznany dzięki systemowi VAR. Kiedy wydawało się, że Valencia jest na dnie, Czeryszew odpowiedział sprytnym strzałem głową po dośrodkowaniu Gameiro. Betis nie utrzymał prowadzenia, bo już w doliczonym czasie gry dwójkową akcję przeprowadzili Rodrigo i Gameiro, a ten ostatni pokonał Roblesa po świetnym podaniu Hiszpana.

Rewanż zostanie rozegrany dokładnie za trzy tygodnie. Chociaż w pewnym momencie wydawało się, że Betis ma wszystko, co sobie założył, to Valencia zabiera do domu kapitalny wynik i to ona wydaje się faworytem do awansu do wielkiego finału.

Wspomniany gol Joaquína z polskim komentarzem:


Real Betis 2:2 Valencia CF
1:0 Loren 45' (asysta: Sidnei)
2:0 Joaquín 54'
2:1 Czeryszew 70' (asysta: Gameiro)
2:2 Gameiro 90+2' (asysta: Rodrigo)

Real Betis: Robles; Mandi, Bartra (10', Javi García), Sidnei; Joaquín, Carvalho, Guardado, Firpo (Guerrero); Canales, Lo Celso i Loren (78', Jesé)
Valencia CF: Jaume; Piccini, Garay, Paulista, Gayà; Soler (78', Wass), Parejo, Coquelin (58', Kondogbia), Czeryszew; Mina (58', Gameiro) i Rodrigo

Rewanż: czwartek, 28 lutego, 21:00.

Komentarze [8]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama