REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (689) powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

2018.10.15, godz. 20:48, Kristobal / marca.com

Mayoral nie zagra na Bernabéu

Fot. Getty Images

„Klauzula strachu” wraca na scenę. Borja Mayoral w najbliższy weekend nie będzie mógł wystąpić na Santiago Bernabéu ze względu na fakt, iż Królewscy zastrzegają sobie, że wypożyczeni zawodnicy nie mogą grać przeciwko macierzystemu klubowi. Oczywiście jest możliwość, że napastnik zagra z Los Blancos, ale wtedy Levante musiałoby zapłacić za to określoną kwotę.

„Jeśli nie przyszedłby Mayoral, nie przyszedłby nikt”, mówił dyrektor sportowy ekipy z Walencji na prezentacji Hiszpana. Jednak pomimo tych deklaracji wychowanek Realu Madryt nie może przebić się do pierwszego składu i do tej pory ma na koncie zaledwie 200 minut w koszulce Levante, a przecież właśnie w poszukiwaniu czasu gry udał się na wypożyczenie.

Jego przyjście do drużyny ze Ciutat de Valencia się opóźniało, a dodatkowo przerwa na reprezentacje sprawiła, że do właściwych treningów w Levante dołączył dopiero przed 4. kolejką. Wtedy to zadebiutował po wejściu z ławki przeciwko Espanyolowi. Paco López postanowił dać mu szansę w wyjściowym składzie w dwóch najbardziej dotkliwych porażkach – u siebie z Sevillą i z Realem Valladolid na wyjeździe. Do gry wrócił jednak José Morales i szkoleniowiec Levante znów postawił na stare ustawienie z jednym napastnikiem, więc Borja stracił znów miejsce w pierwszej jedenastce. W nadchodzący weekend swojej sytuacji z pewnością nie poprawi.

Komentarze [1]

REKLAMA

2018.10.15, godz. 19:50, El Jarek / realmadrid.com

Modrić i Isco trenowali z grupą

Fot. realmadrid.com

Królewscy rozpoczęli nowy tydzień od popołudniowego treningu. Na zgrupowaniach reprezentacji wciąż pozostaje 12 zawodników pierwszej ekipy, ale dzisiaj do Valdebebas wrócili Luka Modrić i Gareth Bale. Chorwat i Isco przepracowali całą sesję z grupą, a Walijczyk razem z Karimem Benzemą trenowali z piłkami i bez nich w budynkach oraz na murawie. Rehabilitację kontynuuje także Dani Carvajal.

Lopetegui poza Isco i Modriciem pracował dzisiaj z Casillą, Luką, Odriozolą, Reguilónem, Llorentem, Mariano, Lucasem i Marcelo z pierwszej ekipy, Javim Sánchezem, Franem Garcíą, Franchu, Danim Fernándezem, Danim Gómezem, Augusto i Fidalgo z Castilli oraz bramkarzem Tonim Fuidiasem z Juvenilu B. Te zajęcia rozpoczęły się od rozgrzewki i aktywacji mięśniowej, a następnie trenowano pressing i rozgrywanie piłki. Poza tym wykonywano ćwiczenia taktyczne i pracowano nad uderzeniami, a wszystko zakończyły minimecze na zmniejszonych boiskach.

Zdjęcia z tej sesji można znaleźć na oficjalnej stronie klubu. Jutrzejszy trening zaplanowano na 17:30.

Komentarze [32]

REKLAMA

2018.10.15, godz. 18:20, Piwwwko / as.com

Capello: Gdybym był Realem, to kupiłbym Icardiego jak najszybciej

Fot. Getty Images

Były trener między innymi Realu Madryt, Fabio Capello, udzielił dziś wypowiedzi dla Radio Rai 1, w której radził Królewskim jak najszybszy transfer napastnika Interu, Mauro Icardiego. Zdaniem włoskiego szkoleniowca Argentyńczyk idealnie załatałby dziurę spowodowaną odejściem Cristiano Ronaldo.

– Jestem fanem Icardiego. Gdybym był Realem Madryt, kupiłbym go jak najszybciej. Jest specjalistą w polu karnym, tak jak był nim w ostatnim czasie Cristiano Ronaldo.

– To zawodnik, który widzi i czuje gola. Potrafi poruszać się w polu karnym jak mało kto. Jeśli wrzucisz trzy piłki w pole karnego, to on uderzy wszystkie trzy - stwierdził Capello.

Komentarze [19]

REKLAMA

2018.10.15, godz. 17:30, El Jarek / as.com, marca.com

Kłopoty Barcelony w obronie przed Klasykiem

Fot. Getty Images

Za 13 dni na Camp Nou odbędzie się mecz Barcelony z Realem Madryt. Wiadomo już, że obie ekipy będą w tym starciu osłabione i w obu w liniach obrony zagrają zmiennicy.

W Realu Madryt na pewno zabraknie Daniego Carvajala, który w Moskwie doznał dosyć głębokiego i długiego naderwania mięśnia łydki, co sprawia, że najwcześniej jego powrót spodziewany jest dopiero po listopadowej przerwie na reprezentacje. Marcelo po lżejszym urazie łydki wznowił już treningi z grupą i wydaje się, że będzie dostępny już na sobotnie starcie z Levante. Wszyscy w Madrycie czekają teraz na wiadomości o stanie Rafy Varane'a, który ma problemy z mięśniami uda, ale jest awizowany do gry w jutrzejszym meczu z Niemcami. W ofensywie po operacji wraca Isco, a uraz leczy Karim Benzema. Wydaje się, że Hiszpan i Francuz zdążą na Klasyk, ale nie wiadomo, czy będą 28 października w 100% dyspozycji fizycznej i piłkarskiej.

Z kolei Barcelona poinformowała dzisiaj, że Thomas Vermaelen z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego w prawej nodze, jakiej nabawił się w piątkowym meczu reprezentacji, będzie pauzować aż 6 tygodni. Do tego trzeba dołączyć fakt, że Samuel Umtiti od kilkunastu dni nie trenuje z zespołem w celu zregenerowania chrząstki stawowej w lewym kolanie. Leczenie zachowawcze nie przynosi jednak efektów i w Katalonii mówi się, że Francuz raczej będzie musiał w końcu poddać się operacji, po której do gry wróci najwcześniej w lutym. To sprawia, że praktycznie na pewno w Klasyku atakujący Królewskich zmierzą się z mocno krytykowanym w tym sezonie Gerardem Piqué oraz Clémentem Lengletem, który dotychczas w sezonie zgromadził 340 minut w 6 występach.

Problemy mięśniowe ma też Sergio Roberto, ale w tym tygodniu ma wrócić do normalnej pracy i powinien bez problemu zdążyć na Klasyk. Pozostaje także temat Luisa Suáreza, który odczuwa ból w kolanie i przerwę na reprezentacje miał wykorzystać na zabiegi z fizjoterapeutami. Ciągle nie wiadomo jednak czy Urugwajczyka nie czeka dłuższa przerwa, by nie pogłębić problemu i nie doprowadzić do faktycznej kontuzji.

Komentarze [14]

REKLAMA

2018.10.15, godz. 15:50, Banan / marca.com

To w nich tkwi przyszłość

Fot. Getty Images

Pierwszy wspólny występ Viníciusa i Rodrygo miał pełne prawo budzić pewne oczekiwania. Obaj nie mieli przedtem okazji spotkać się ze sobą w jednej drużynie. Aż do nocy z soboty na niedzielę, gdy kadra Brazylii U-20 mierzyła się na wyjeździe z Chile. I trzeba przyznać, że raczej nikt nie mógł być zawiedziony tym, co widział. Młode talenty pozyskane przez Real Madryt wypracowały wspólnie jedyną bramkę dla Canarinhos. Vinícius pognał lewą stroną, a następnie świetnie wypatrzył Rodrygo, który z zimną krwią pokonał bramkarza rywali.

Choć Brazylijczycy nie zdołali ostatecznie zwyciężyć – skończyło się 1:1 – w 63. minucie obaj piłkarze udowodnili, że drzemie w nich olbrzymi potencjał. Praktycznie każdy atak przechodził przez z nich, co, biorąc pod uwagę efekty, na pewno stanowi dobrą wiadomość dla drużyny przed rozgrywanymi na przełomie stycznia i lutego mistrzostwami Ameryki Południowej.

Uczestnictwo w turnieju w przypadku Viníciusa może mieć jednak również i swoją gorszą stronę. Zawodnik będzie musiał bowiem wyjechać na jakiś czas z Madrytu akurat w momencie, gdy mógłby otrzymać więcej minut w spotkaniach Pucharu Króla. Rodrygo z kolei na kilka dni przed mistrzostwami skończy 18 lat. W klubie nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, czy sprowadzić go do stolicy Hiszpanii już zimą (osiągnięcie pełnoletniości jest niezbędnym warunkiem przenosin) czy też do końca sezonu pozostawić go na wypożyczeniu w Santosie. Jedno jest jednak pewne – napastnik z całą pewnością nie dołączy do Castilli.

W miniony weekend zarówno dla Królewskich, jak i Kanarkowych rozpoczęła się pewna epoka. W kraju pięciokrotnych mistrzów świata młodzi atakujący uchodzą za najbardziej obiecujące przyszłe gwiazdy. Ich nazwiska znajdują się już zresztą w notesie Tite. Mistrzostwa Ameryki Południowej do lat 20 oraz mundial do lat 20 rozgrywany w Polsce mogą być dla Viníciusa i Rodrygo ostatnimi turniejami na poziomie młodzieżowym. Co prawda Brazylijczycy nie narzekają na brak jakości w przednich formacjach, ale wybuch talentu wspomnianej dwójki przeszedł wszelkie oczekiwania. Kosztowne inwestycje poczynione przez Real Madryt znajdują odzwierciedlenie w umiejętnościach obu nastolatków. Królewscy wydali na nich łącznie 90 milionów euro. Vinícius ma już za sobą oficjalny debiut w białej koszulce, w przypadku Rodrygo działacze wciąż szukają natomiast optymalnego rozwiązania. Młodzi piłkarze swoją grą starają się powiedzieć światu, by nie patrzeć im w metrykę, lecz po prostu na to, co potrafią zrobić z piłką.

Przygotowawcze tournée po Chile nie dobiegło jeszcze końca. Brazylia tej nocy (o 22:30 naszego czasu) ponownie zmierzy się z Chilijczykami. Znów będziemy mieli zatem szansę obejrzeć współpracę dwóch piłkarzy, którzy mają wszystko, by pisać historię najlepszej drużyny klubowej i najlepszej drużyny narodowej w historii futbolu. Rodrygo i Vinícius trwają we śnie i wcale nie chcą się z niego budzić. Przyszłość tkwi w ich talencie, piłkarskiej klasie i głodzie sukcesów.

Komentarze [12]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama