REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (312) powiązane z gorącym tematem Transfery 2018

2018.04.22, godz. 21:07, El Jarek / globoesporte.globo.com

Rivaldo: Słyszę, że Neymar ma szansę na grę w Realu

Fot. Globo Esporte

Rivaldo udzielił wywiadu dla Globo Esporte między innymi na temat sytuacji Neymara i jego przyszłości. Legendarny Brazylijczyk w swojej wypowiedzi poruszył wątek Realu Madryt.

– Sam powiedziałem Neymarowi, że może stać się najlepszym na świecie. Sądzę jednak, że nie będzie nim, jeśli pozostanie w PSG. Musi odejść z PSG. By być najlepszym, musisz pokazywać swój futbol w Hiszpanii. Jeśli przeanalizuje sytuację, ma Anglię, Hiszpanię, Włochy, Niemcy… Tam jest inaczej. Mówię o piłce, o rozgrywkach. Z powodu całej sytuacji trudno o powrót do Barcelony. Z tego, co słyszę od ludzi, którzy przekazują mi różne informacje, ma szansę na grę w Realu Madryt. Tak, tam może stać się najlepszy na świecie – powiedział były atakujący między innymi Barcelony.

Komentarze [13]

REKLAMA

2018.04.22, godz. 15:57, Klatus / elconfidencial.com

Florentino chce nowych Modriciów, a Zidane woli Casemirów

Fot. Getty Images

Florentino Pérez i jego ludzie ruszyli już na łowy. Brygada prezesa przeczesuje transferowy rynek, by Real Madryt stał się latem jeszcze silniejszy. Priorytetem są piłkarze, którzy przede wszystkim spoglądają w kierunku bramki rywala i wzbudzają strach u obrońców. Napastnicy, galaktyczni czy środkowi pomocnicy, którzy mają największy wpływ na grę i są w stanie w pojedynkę rozstrzygać o losach meczów. Florentino powiedział już Zizou, że latem dojdzie do kilku wzmocnień, a w klubie ma dosłownie pojawić się „nowy Modrić”. Hiszpańskie media wskazują tu na Thiago Alcántarę lub Miralema Pjanicia.

Prezes szuka kreatywnych zawodników, gdy trener wolałby dostać silnych zmienników. Takich, którzy gwarantują odpowiedni balans w drużynie i harówkę w defensywie. Zizou martwią inne pozycje niż Péreza. Chciałby prawego obrońcę, stopera lub pomocnika o defensywnej charakterystyce. Bardziej niż nowych Modriciów, oczekiwałby kolejnych Casemirów.

Takie prośby ze strony Francuza nie są niczym nowym. Swego czasu Zidane spędził kilka dni, podczas których namawiał prezesa na kupno defensywnego pomocnika, jakim miałby być N'Golo Kante. Sztab szkoleniowy pozytywnie zapatrywał się na jego transfer, gdy był jeszcze zawodnikiem Leicester, ale Pérez odrzucił ten pomysł i po mistrzostwach Europy piłkarz powędrował ostatecznie do Chelsea. Z kolei temat doświadczonego środkowego obrońcy stał się palący po odejściu Pepe. Królewscy robili podchody, by wybadać sytuację Davida Alaby, ale Bayern nie zamierza go sprzedawać. Myślano także o Leonardo Bonuccim, ale ten zdecydował się na przeprowadzkę do Mediolanu. W ostatnich miesiącach wszyscy skupili się na Lidze Mistrzów, ale z tyłu głowy cały czas mają zakodowane sprowadzenie stopera.

Dla Zizou transfer środkowego defensora jest priorytetową kwestią. Podobnie jak pozyskanie Odriozoli, którego przybycie nie powinno być większym problemem. Wszystko ze względu na Óscara Ribota, który jest jego agentem i byłym pracownikiem Królewskich. Prawym obrońcą Realu Sociedad interesuje się również Barcelona, ale w biurach na Bernabéu nikt nie widzi większych powodów do obaw. Cały czas otwarty pozostaje też temat nowego bramkarza, mimo że Zidane do znudzenia powtarza, iż ufa Keylorowi i zimą zablokował transfer Kepy. W klubie wszyscy doskonale zdają sobie jednak sprawę, że od tego lata między słupkami będzie musiał stanąć ktoś inny. Faworytami w dalszym ciągu są De Gea i Courtois, choć coraz głośniej mówi się również o Alissonie. Podczas ostatniej konferencji prasowej Zizou ponownie przyznał, że jest zadowolony z usług swoich trzech golkiperów, ale na rozmowy o zmianach przyjdzie czas w wakacje, co otwiera w końcu furtkę dla nowego portero.

Florentino jest przekonany, że przyszła też pora na to, by w końcu sprowadzić kolejnego galáctico. Prezes nie martwi się o pieniądze, ponieważ klub zaoszczędził sporo przez ostatnie lata, a na dodatek niemal nieuniknione wydaje się odejście Bale'a, co może stanowić spory zastrzyk dodatkowej gotówki. Z oddali monitoruje sytuację Neymara, którego stosunki z włodarzami PSG są bardzo napięte. Brazylijczyk wciąż leczy uraz, którego nabawił się w meczu z Marsylią, ale przez ten czas woli przebywać w swoim kraju, a nie w Paryżu. Jego nastawienie podnosi ciśnienie francuskiemu klubowi i jego kolegom z zespołu, a on sam daje jasno do zrozumienia, że nie miałby nic przeciwko zmianie otoczenia. Neymar jest rozczarowany poziomem Ligue 1 i podobają mu się zaloty ze strony Królewskich. Pérez tylko czeka na odpowiedni moment, by móc podsunąć mu pod nos kontrakt.

Próba pozyskania Neymara może niestety okazać się karkołomnym zadaniem, a wtedy będzie trzeba rozejrzeć się za kimś innym. Ewentualny transfer galáctico na pewno nie dojdzie do skutku przed mistrzostwami świata w Rosji, które mogą mieć ogromny wpływ na to, w czyim kierunku spojrzy Real. Zidane nie zaprząta sobie tym jednak głowy i myśli o graczach, którzy zagwarantują zespołowi odpowiedni balans, ponieważ Marcos Llorente, Achraf, Ceballos czy Mayoral nie spełnili jego oczekiwań.

Komentarze [45]

REKLAMA

2018.04.20, godz. 15:53, Kristobal / marca.com

Królewscy nie zapominają o Neymarze

Fot. Getty Images

Wydaje się, że Neymar będzie osobą, skupiającą na sobie zainteresowanie większości mediów drugie lato z rzędu. Po zaskakującym transferze do PSG z ubiegłego roku, nawet pomimo faktu, że sezon się jeszcze nie zakończył, już pojawiają się doniesienia o możliwej przeprowadzce Brazylijczyka. Duże zainteresowanie Realu Madryt i pewne zamieszanie panujące w ekipie PSG sprawia, że możemy być latem świadkami prawdziwej bomby.

W ostatnich dniach nie wydarzyło się jednak nic, co miałoby wskazywać na pogorszenie i tak nie najlepszych relacji Neymara z paryskim klubem. Wśród zawodników mistrza Francji panuje pewna konsternacja, tak jak i w przypadku działaczy. Nikt nie wie, czy Brazylijczyk nie zażąda nagle transferu i czy podczas swojego pobytu w Brazylii nie planuje odejścia. Wszystko to podgrzewa atmosferę, która skłoniła samego Nassera Al-Khelaifiego do odwiedzenia Neymara, by wyjaśnić kilka spraw. Ojciec zawodnika zapewniał, że teraźniejszość i przyszłość jego syna jest w stolicy Francji, co całkowicie uspokoiło działaczy PSG. Brazylijczyk ma chcieć dalej triumfować w koszulce paryżan. Cała ta sytuacja sugeruje jednak, że to Neymar Senior ma największy wpływ na karierę swojego syna.

Tutaj do gry wkracza Real Madryt. Gotowy do puszczenia w ruch wielomilionowej maszyny. Atakujący wciąż figuruje w planach transferowych Królewskich na najbliższe lato. Ponadto wszystkie działania są wręcz zamrożone, do momentu wyjaśnienia sytuacji z Neymarem. Wszystko jednak zależy od samego zawodnika i jego ojca, ponieważ Los Blancos nie chcą wchodzić na wojenną ścieżkę z PSG. To dla działaczy Królewskich jest tak jasne, jak niejasna jest przyszłość Brazylijczyka w stolicy Francji. Jeśli Real Madryt postanowi wejść w negocjacje, to tylko uważając na zachowanie dobrych relacji z drugim klubem.

Musi tak być również ze względu na kontrakt Brazylijczyka, który nie zawiera żadnej klauzuli czy sumy odstępnego. Jego przyszłość jest całkowicie w rękach PSG. Dlatego też kwota tego transferu na pewno nie byłaby niższa niż 222 miliony, za które opuścił Barcelonę. Dlatego też sprowadzenie go do Madrytu jest bardzo trudne, choć Królewscy mają nadzieję, że Neymar sam wpłynie na działaczy PSG.

Dobrym powodem dla Brazylijczyka może być kolejne fiasko paryżan w Europie. Bez Ligi Mistrzów nie ma uznania, a atakujący wie, że rozgrywki krajowe nic wielkiego mu nie dadzą. PSG zdominowało ligę francuską i to właśnie poza granicami północnego sąsiada Hiszpanii Neymar musi błyszczeć. Miał on dać ten impuls, potrzebny PSG do wspięcia się na piłkarski Olimp, ale nie udało się to w bieżących rozgrywkach.

Z drugiej strony w stolicy Francji wciąż nie milkną głosy krytyki dla Brazylijczyka, który nie pojawił się na fecie mistrzowskiej PSG. To są właśnie detale, które wciąż nie pozwalają działaczom paryskiego klubu uspokoić sytuacji związanej z Neymarem. Ani go nie ma w Paryżu, ani się na niego w Paryżu specjalnie nie czeka. Zawodnik zadeklarował, że przynajmniej jeszcze miesiąc spędzi w Brazylii. Aby się z nim zobaczyć, to PSG musiało udać się do Sao Paulo.

Już od dłuższego czasu hiszpańskie media informują o dużym zainteresowaniu Neymarem Realu Madryt. W czasie kryzysu wydawał się on wręcz lekiem na całe zło. Jest to transfer, który wciąż najbardziej rozpala wyobraźnię działaczy i kibiców, a i samo otoczenie Brazylijczyka raz po raz wysyłało sygnały, że może on chcieć założyć białą koszulkę. Właśnie dlatego na Bernabéu wszyscy mają cały czas w głowach Neymara. Do momentu, aż nie zmieni się główny cel transferowy, to atakujący PSG ma być pierwszym i najważniejszym wzmocnieniem Królewskich. W międzyczasie Real Madryt ma spokojnie oczekiwać kolejnych doniesień z Sao Paulo i Paryża i oczekiwać na rozwój sytuacji.

Komentarze [14]

REKLAMA

2018.04.19, godz. 20:00, Rauer / as.com

Bayern już wie, że Lewandowski chce odejść

Fot. Getty Images

Jak informuje niemiecki Sport Bild, Robert Lewandowski miał już poinformować swoich kolegów z zespołu, że chce odejść do Realu Madryt. Ostatnia zmiana agenta polskiego napastnika miała na celu właśnie przeprowadzenie transferu do klubu ze stolicy Hiszpanii. Przypomnijmy, że dwa miesiące temu Lewandowski rozstał się ze swoim dotychczasowym reprezentantem, Cezarym Kucharskim, aby związać się z Pinim Zahavim. Zadaniem izraelskiego działacza piłkarskiego jest dokonanie niemożliwego – przekonać Bayern Monachium do zgody na transfer.

Na pewno nie będzie to łatwe. Jak przypomina Sport Bild, Karl-Heinz Rummenigge i Uli Hoeneß cały czas powołują się na to, że Robert ma ważny kontrakt z klubem do 2021 roku. Wpływ na rozwój sytuacji będzie miała także postawa nowego trenera Bayernu, Niko Kovača, który po zakończeniu sezonu zajmie miejsce Juppa Heynckesa. Sam Lewandowski nie ukrywa, że jego wielkim marzeniem jest gra w Realu Madryt, z kolei Zinédine Zidane miał już wydać zgodę na przeprowadzenie całej operacji. Ponadto mając na uwadze dyspozycję Karima Benzemy w tym sezonie, Królewscy zamierzają w końcu wykonać ten decydujący krok w kierunku sprowadzenia Polaka. Wszystko ma się jednak zacząć dopiero po zakończeniu rozgrywek.

Komentarze [49]

REKLAMA

2018.04.18, godz. 18:27, Perelman / marca.com

De Tomás stanie się nowym Mariano?

Fot. Twitter

Raúl de Tomás w obecnym sezonie wreszcie zaczął błyszczeć w profesjonalnej piłce. Już w poprzednich rozgrywkach Segunda División podczas wypożyczenia w Valladolid pokazywał jakość, z której słynął w drużynach młodzieżowych Królewskich, ale dopiero teraz w Rayo nadeszła prawdziwa eksplozja formy. De Tomás na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy do tej pory strzelił 20 goli, co w znacznej mierze przyczyniło się do tego, że ekipa z Vallecas znajduje się na miejscu premiowanym bezpośrednim awansem do Primera División.

Postawa 23-latka zwróciła oczywiście uwagę większych klubów, ostatnio wspominało się w mediach o zainteresowaniu ze strony Valencii. Real Madryt po raz kolejny może się więc znaleźć w sytuacji podobnej do tej, gdy na rzecz Lyonu pozbywał się Mariano, który we wszystkich rozgrywkach uzbierał dotychczas 20 trafień. De Tomás po zakończeniu rozgrywek oficjalnie wróci do Madrytu, jednak nie wydaje się, by na Bernabéu miał grywać w roli gospodarza.

Po niedawnej potyczce z Saragossą sam zainteresowany wyznał, że jego marzeniem jest triumfowanie w białej koszulce, ale jego przyszłość zależy od działaczy. Włodarze wysłuchują już ofert i wkrótce zadecydują, co zrobić z zawodnikiem, który wreszcie pokazuje potencjał podobny do prezentowanego w canterze Królewskich.

Komentarze [12]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama