REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (147) powiązane z gorącym tematem Transfery 2018

2018.01.23, godz. 21:16, Leszczu / elbernabeu.com

Vinícius: Planuję pozostać we Flamengo

Fot. Getty Images

Vinícius Júnior nie ma zamiaru spieszyć się z przenosinami do stolicy Hiszpanii. Po potyczce z Cabofriense, w której młody Brazylijczyk zdobył zwycięską bramkę, udzielił wypowiedzi Globoesporte. 17-latek wie, że jest we Flamengo ważną postacią i z pewnością na początku w Realu Madryt jego rola będzie znacznie mniej istotna. Warto też dodać, że w tym roku występuje z numerem 10, co może mieć dla niego symboliczne znaczenie.

– Planuję pozostać we Flamengo i znacznie się rozwinąć. Chcę pomóc drużynie przez cały sezon. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale jeśli zależałaby ona ode mnie, zostałbym we Flamengo, by pomóc tym, którzy zawsze mi pomagali. Mam wiele do zaoferowania – powiedział skrzydłowy.

Vinícius został piłkarzem Realu Madryt w maju ubiegłego roku, ale wstępnie uzgodniono, że zostanie we Flamengo do końca sezonu 2018/2019. Los Blancos zastrzegli sobie jednak możliwość wcześniejszego sprowadzenia go do Madrytu. Działacze i kibice Królewskich bacznie przyglądają się rozwojowi Brazylijczyka. W grudniu 2017 roku Júnior zwiedzał już miasto, w którym zamieszka w najbliższym czasie.

Komentarze [11]

REKLAMA

2018.01.23, godz. 18:37, Klatus / psg.fr

Oficjalnie: Lassana Diarra piłkarzem PSG

Fot. twitter.com

Od początku stycznia mówiło się o tym, że Lassana Diarra może trafić niebawem do Paris Saint-Germain. Wiele osób nie traktowało tych doniesień zbyt poważnie, ale oficjalna strona paryskiego klubu potwierdziła już, że były piłkarz Realu Madryt został nowym zawodnikiem PSG i podpisał kontrakt do końca czerwca 2019 roku. Oznacza to, że pomocnik będzie mógł zagrać przeciwko Królewskim w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Lass na początku poprzedniego roku rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron z Marsylią i po dwóch miesiącach podpisał umowę z Al Jazirą. Pożegnał się jednak z tym klubem po półfinale ostatnich Klubowych Mistrzostw Świata i teraz na zasadzie wolnego transferu trafił do PSG. 32-latek miał rozmawiać jeszcze United, Milanem, Galatasarayem i Fenerbahçe oraz badać inne możliwości we Francji, ale ostatecznie dołączyć do ekipy Unaia Emery'ego.

Transfer do PSG był od samego początku jego priorytetem. Zawodnik twierdził, że w ciągu dwóch tygodni może być gotowy do gry na odpowiednim poziomie. Paryżanie widzą w nim idealnego zmiennika dla 35-letniego Thiago Motty, który ma coraz więcej problemów z kontuzjami.

Lass dołączył do Realu Madryt z Portsmouth w zimowym okienku transferowym sezonu 2008/09 za 20 milionów euro. Francuz przychodził do drużyny razem z Huntelaarem i klub mógł wpisać do Ligi Mistrzów tylko jednego z nich. Ostatecznie postawiono na pomocnika, który wytrwał w Madrycie do 2012 roku. Wtedy w ostatnim dniu letniego okienka sprzedano go do rosyjskiej Anży.

Na odejście złożyło się kilka czynników: niechęć zawodnika do gry w obronie, ostatni rok kontraktu oraz wysokie wymagania finansowe. Diarra błąkał się potem jeszcze po Lokomotiwie i Marsylii oraz rozegrał 5 spotkań w Al Jazirze. Lass wygrał z Realem mistrzostwo w sezonie 2011/12, Puchar Króla w 2011 roku i Superpuchar Hiszpanii w 2012 roku. Dla Królewskich w ciągu 4,5 sezonu rozegrał ponad 100 spotkań.

Komentarze [10]

REKLAMA

2018.01.23, godz. 14:47, Klatus / Cadena SER, marca.com

Real sprowadzi latem dwóch bramkarzy

Fot. Getty Images

Kepa Arrizabalaga przedłużył wczoraj kontrakt z Athletikiem Bilbao do 2025 roku, a jego klauzula wzrosła do 80 milionów euro. Oznacza to, że bramkarz nie trafi do Realu Madryt ani tej zimy, ani najprawdopodobniej już nigdy. Transfer nie doszedł do skutku z kilku powodów, o których pisaliśmy już dzisiaj rano. Nie oznacza to jednak, że Królewscy zamierzają porzucić plan, który zakłada zmiany w bramce.

Mario Torrejón z Cadena SER poinformował, że Los Blancos nie tylko chcą zastąpić Keylora Navasa, a dokonać wręcz prawdziwej rewolucji między słupkami i sprowadzić dwóch golkiperów, co oznaczałoby też pożegnanie się z Kiko Casillą, który już w tym okienku transferowym był blisko zmiany otoczenia. Oczywiście cały plan ma zostać zrealizowany dopiero latem. W klubie panuje przekonanie, że żaden z obecnych bramkarzy Realu nie należy do ścisłej, światowej czołówki. Na dodatek obaj skończą w tym roku 32 lata.

Królewscy będą chcieli postawić na jednego topowego golkipera oraz drugiego, który byłby znacznie młodszy i mógł uczyć się u jego boku. Pierwszym bramkarzem Realu od przyszłego sezonu miałby zostać David de Gea lub Thibaut Courtois. Za ściągnięciem Hiszpana opowiada się większość osób w klubie, w tym Florentino Pérez. Z kolei wielkim fanem Belga jest dyrektor generalny, José Ángel Sánchez, który ma bardzo wiele do powiedzenia w temacie transferów. Zainteresowanie tą dwójką potwierdza też José Félix Díaz z Marki, który również jest zdania, że Królewscy zapatrują się w pierwszej kolejności na transfer gracza United.

Na dobrą sprawę plany Realu Madryt nie uległy aż tak wielkiej zmianie. Początkowa strategia zakładała, że tym młodym golkiperem zostanie Kepa, który miał trafić do klubu zimą i zastąpić Casillę w roli drugiego bramkarza. Klub planował, że De Gea lub Courtois trafi do stolicy Hiszpanii i zastąpi Keylora latem. Wszystko rozłoży się teraz nieco inaczej w czasie i zmianie ulegnie też nazwisko rezerwowego, ponieważ na pewno nie będzie to już Arrizabalaga. Królewscy rozglądają się już za nowym graczem, który ma potencjał na to, by w przyszłości zostać wielkim bramkarzem.

Komentarze [60]

REKLAMA

2018.01.23, godz. 13:13, Cover / as.com

Prezes egipskiej federacji: Real złoży wielką ofertę za Salaha

Fot. Getty Images

W Egipcie panuje przekonanie, że Real Madryt chce pozyskać Mohameda Salaha. W tym tonie o piłkarzu Liverpoolu wypowiadał się Héctor Cúper, trener reprezentacji Faraonów. Dołącza do niego Hany Abo Rida, czyli prezes federacji piłkarskiej znad Nilu. Uważa, że Królewscy złożą „wielką ofertę” za napastnika The Reds.

– Jest realna szansa, że Salah może zagrać w Realu Madryt w przyszłym sezonie. Hiszpański klub złoży wielką ofertę. Mohamed stara się obecnie poprawić swą grę. Oczywiście, jeśli Egipcjanin będzie grać dla tak popularnego na świecie klubu jak Królewscy, będzie to świetne dla naszego futbolu. To byłoby wspaniałe dla całej naszej piłki.

Obecny sezon jest przełomowy dla Egipcjanina. Po przejściu do Liverpoolu stał się liderem drużyny Jürgena Kloppa. Strzelił 18 goli w 23 spotkaniach w lidze, a 24 bramki zdobył we wszystkich rozgrywkach. To liczby, które pozwalają myśleć o transferze do wielkiego klubu, tym bardziej że stoi za nimi wyborna gra Salaha.

Komentarze [27]

REKLAMA

2018.01.23, godz. 09:54, El Jarek / MARCA, as.com

Dlaczego Kepa ostatecznie nie trafił do Realu Madryt?

Fot. Getty Images

Kepa Arrizabalaga wczoraj podpisał ostatecznie nową umowę z Athletikiem. Hiszpan ma pozostać zawodnikiem baskijskiego klubu do 2025 roku, chociaż jeszcze kilkanaście dni temu praktycznie zaklepane było jego przejście do Realu Madryt. MARCA i AS podsumowują powody, przez które 23-latek pozostał w Bilbao.

MARCA opisuje, że 3 stycznia José Ángel Sánchez zadzwonił do Athleticu i przekazał, że Real chce pozyskać Kepę i czeka na odpowiedź Rojiblancos. Ci stwierdzili, że nie będą negocjować w tej sprawie, bo chcą przedłużyć kontrakt z bramkarzem i nie chcą nawet rozmawiać o transferze za kwotę większą niż 20-milionowa klauzula. Baskowie przy okazji poinformowali zawodnika, że są gotowi dalej rozmawiać, chociaż wszyscy byli już praktycznie pogodzeni z jego stratą. Dzień później, 4 stycznia, Kepa stawił się w Madrycie na rutynowych badaniach medycznych. Lekarze współpracujący z Królewskimi skupili się na kontuzjowanej nodze bramkarza i doszli do wniosku, że jego złamanie niezupełne powinno zostać poddane operacji. Po takim zabiegu zawodnik potrzebuje 3-4 miesięcy na powrót do gry, co praktycznie przekreśliłoby szanse Arrizabalagi na występy w Realu w tym sezonie i zapewne także na wyjazd do Rosji na mundial.

Lekarze w Bilbao przedstawili wcześniej graczowi opcję z odpoczynkiem i leczeniem zachowawczym. Królewscy odpowiedzieli jednak, że albo piłkarz podda się operacji, albo nie zostanie kupiony w styczniu. MARCA stwierdza, że ostatecznie 23-latek musiał podjąć decyzję między transferem do Realu a grą na mundialu. W czasie kilku dni, o które poprosił do namysłu, Zidane po raz kolejny wyraźnie podkreślił, że nie potrzebuje nikogo nowego i nie chce też bramkarza. Francuz wiedział, że jeśli Real kupi Kepę, ten będzie dostępny najwcześniej w kwietniu i praktycznie nie będzie się liczył w kontekście tego sezonu, ale i tak mocno przedstawiał swoje nastawienie.

Athletic zrozumiał wtedy, że pojawiła się szansa, by odzyskać Kepę. Na stół położono ofertę z warunkami, o które prosił bramkarz i których nie dostawał przez 16 miesięcy. Hiszpan ocenił propozycję z rodziną i AS twierdzi, że to ona przekonała go do pozostania w Bilbao. Negocjacje zamknięto porozumieniem, które ogłoszono wczoraj. Kepa naprawdę poważnie myślał nad operację i przejściem do Realu, ale ostatecznie postanowił pozostać w Athletiku.

Dzienniki zgadzają się, że głównym powodem anulowania tej operacji było nastawienie Zinédine'a Zidane'a. Francuz zdecydował, że nie chce w styczniu żadnego transferu, nawet bramkarza z potencjałem na przyszłość. Szkoleniowiec nie chciał słyszeć o żadnych zmianach w kadrze i postanowił, że dogra sezon z tymi samymi zawodnikami. Gdy Kepa słuchał kolejnych konferencji, jego zapał malał aż w końcu popchnął go wręcz do pozostania w Athletiku.

MARCA dodaje, że Zidane przy tym zatwierdził przyjście Arrizabalagi latem i zastąpienie nim Kiko Casilli. Jeszcze w listopadzie Kepa był gotowy wypełnić kontrakt w Kraju Basków i przejść do Realu za darmo. Problemem jednak zaczęło być nastawienie Rojiblancos, którzy zaczęli wypuszczać sygnały, że bramkarz bez nowej umowy wiosną nie będzie grać. Tymczasem regularne występy były potrzebne Hiszpanowi do wyjazdu na mundial. Stąd przesunięcie transferu na styczeń i ostateczne załamanie całej sytuacji.

Teraz celem Realu znowu ma być David de Gea. Królewscy cały czas myślą o wzmocnieniu bramki graczem na miarę podstawowego składu i rozważają opcję powrotu do opcji z Hiszpanem. Media wyceniają ten transfer na 80-100 milionów euro.

Komentarze [24]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama