REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (151) powiązane z gorącym tematem Copa del Rey 2017/18

2018.04.22, godz. 00:09, Kristobal

Barcelona z Pucharem Hiszpanii

Fot. Getty Images

FC Barcelona pokonało Sevillę 5:0 i zostało zwycięzcą Pucharu Hiszpanii w sezonie 2017/18. Katalończycy byli ekipą o dwie klasy lepszą, niż ich przeciwnicy i wynik wiernie odzwierciedla boiskowe wydarzenia. Bramki zdobyli Suárez (dwie), Messi, Iniesta oraz Coutinho z rzutu karnego.

Barcelona od samego początku dominowała i raz po raz zagrażała bramce Andaluzyjczyków. Chociaż ci nie chcieli pozostać dłużnymi, to zapomnieli nieco o grze w obronie. Pomijając fakt, że cała formacja defensywna gospodarzy była już chyba myślami na urlopach, to takie zachowanie, jak przy bramce Urugwajczyka, profesjonalnym piłkarzom po prostu nie przystoi. Długa piłka od Cillessena, dogranie Coutinho i Suárez otworzył wynik meczu. Warto zauważyć, że w tym czasie w ich własnym polu karnym było zaledwie dwóch zawodników Sevilli.

Kolejne bramki były kwestią czasu, szczególnie, że Barcelona nie zamierzała poprzestać na jednym trafieniu. Po nieco pechowej interwencji prawego obrońcy Andaluzyjczyków, gola strzelił Leo Messi. Już dziewięć minut później natomiast Suárez mógł cieszyć się z drugiej bramki na swoim koncie. Na przerwę schodziliśmy więc z wynikiem 3:0.

Druga połowa to już kompletny marazm w wykonaniu Sevilli. Trafienia Iniesty i Coutinho z rzutu karnego tylko dobiły już i tak zdruzgotanych piłkarzy i kibiców ekipy z Andaluzji. W finale Barcelona pokazała, że była drużyną dużo lepszą i Katalończycy zasłużenie mogą cieszyć się zdobyciem Pucharu Króla.

Sevilla FC – FC Barcelona 0:5 (0:3)
0:1 Luis Suárez 14'
0:2 Lionel Messi 31'
0:3 Luis Suárez 40'
0:4 Andrés Iniesta 52'
0:5 Philippe Coutinho 69' (rzut karny)

Komentarze [42]

REKLAMA

2018.02.27, godz. 22:28, Banan / as.com, marca.com

Gerard Moreno: Mieliśmy dług wobec naszych kibiców

Fot. Getty Images

Strzelec zwycięskiego gola w dzisiejszym starciu, Gerard Moreno, tuż po meczu udzielił krótkiego wywiadu. Poniżej możecie dowiedzieć się, co miał do powiedzenia bohater kluczowej dla losów spotkania akcji.

– Wierzyliśmy mocno w to zwycięstwo. Powinniśmy tak wyglądać częściej. Wygrana ta daje nam duży zastrzyk wiary w siebie, ponieważ podchodziliśmy do konfrontacji, mając za sobą słabą passę.

– Cały zespół spisał się bardzo dobrze. Trzeba było czekać na naszą okazję. Przeciwko Barcelonie i Atlético wyglądało to tak samo, dziś zrobiliśmy to po raz kolejny. Jesteśmy zadowoleni z wykonanej przez siebie pracy.

– Mieliśmy dług wobec naszych kibiców, bo ostatnie wyniki miały prawo im się nie podobać. Mamy za sobą wiele potyczek bez zwycięstwa. Cieszymy się szczęściem fanów.

– Siódme miejsce? Musimy iść z meczu na mecz, na razie jesteśmy daleko. Nie mówię, że nie spróbujemy, ale trzeba być realistą. Dzisiejszy triumf nas nieco uspokaja. Co będzie potem – zobaczymy.

Komentarze [3]

REKLAMA

2018.02.12, godz. 17:27, Klatus / rfef.es

Oficjalnie: Finał Pucharu Króla na Wanda Metropolitano

Fot. Getty Images

Hiszpańska Federacja Piłkarska poinformowała w oficjalnym komunikacie, że finał Pucharu Króla między Sevillą a Barceloną zostanie rozegrany na Wanda Metropolitano. Zarząd federacji spotkał się dzisiaj w Las Rozas, gdzie ustalono, że oba kluby zmierzą się 21 kwietnia na stadionie Atlético Madryt, który może pomieścić 67 829 fanów. Tym samym ostatecznie dobiega końca coroczna debata dotycząca tego, czy Real Madryt udostępni Barcelonie i jej kibicom Santiago Bernabéu.

Wanda Metropolitano od początku było głównym faworytem do rozegrania ostatniego starcia w tegorocznym Copa del Rey. Problem stanowił jednak terminarz rozgrywek, ale ostatecznie udało się to pogodzić. Finał zostanie więc rozegrany po raz drugi z rzędu w stolicy Hiszpanii i na stadionie Atleti, ponieważ przed rokiem obie drużyny ugoszczono na Vicente Calderón, gdzie Barcelona pokonała Deportivo Alavés.

Po wyłonieniu obu finalistów kolejny raz pojawiły się pewne wątpliwości, ponieważ Barça z wiadomych względów chciała grać na Bernabéu. Katalońskie media już kilka minut po zakończeniu półfinałów naciskały, by mecz został rozegrany na stadionie Królewskich. Jednak już przed rokiem madryckie media poinformowały, że Los Blancos nie zamierzają już organizować żadnego finału ze względu na coroczne prowokacje ze strony Barcelony i pamięć o wydarzeniach z przeszłości, gdy fani Dumy Katalonii zdemolowali stadion Realu.

Komentarze [9]

REKLAMA

2018.02.09, godz. 00:10, Klatus / mundodeportivo.com, sport.es

Katalończycy ruszyli do corocznej akcji

Fot. Getty Images

Wystarczyły dwie minuty od zakończenie wczorajszego meczu Valencii z Barceloną, żeby katalońskie media zaczęły nakręcać kibiców tytułami: „Finał Pucharu Króla na Santiago Bernabéu”. Dokładnie tyle czasu potrzebowało Mundo Deportivo, żeby zamieścić na swojej stronie artykuł długości pięciu obszernych akapitów, w których uzasadnia, dlaczego mecz powinien odbyć się na stadionie Realu. Niemal identyczny tekst ukazał się dziesięć minut później na łamach Sportu. Tym razem gazety oparły swoje roszczenia na tym, że 21 kwietnia, czyli w dniu finału, Królewscy nie będą rozgrywać żadnego meczu, ponieważ planowo mieli grać tego dnia z Sevillą, która wystąpi jednak w finale z Barceloną. Oznacza to, że Bernabéu będzie stało puste.

Kilka miesięcy temu wszyscy spodziewali się tego, że finał zostanie po prostu rozegrany na Wanda Metropolitano. Okazuje się jednak, że najnowszy obiekt w Hiszpanii może wypaść z gry, ponieważ w tym terminie Atleti będzie rozgrywać na nim swój ligowy mecz. Wczoraj po wygranej Sevilli jej prezes stwierdził, że jego klub jest gotowy do gry z kimkolwiek na Sánchez Pizjuán. Mówi się też o Estadio Mestalla, bo Valencia w tej kolejce zagra na wyjeździe. Barcelonie w głowie jednak to samo, co każdego roku. My z kolei nie chcemy powtarzać się co roku, więc po prostu wkleimy tutaj treść artykułu, który ukazał się na portalu niemal równo rok temu, bo nadal pozostaje aktualny:

Kibice i zarząd Realu Madryt znów mogą poczuć się niczym Bill Murray rozwalający radio rozbrzmiewające tą samą melodią w kultowym „Dniu Świstaka”. Już wczoraj wieczorem można było śmiało stawiać dolary przeciw orzechom, że kolejny rok z rzędu w lutym przyjdzie słuchać tej samej śpiewki. No i przyszło. Mowa oczywiście o finale Pucharu Króla, który miałby odbyć się na Santiago Bernabéu, bo oczywiście tak życzą sobie tego piłkarze i działacze Barcelony. Jak zresztą co roku. Obsesja Katalończyków na punkcie tego, by wygrać Copa del Rey na stadionie odwiecznego rywala jest znana nie od dziś. I choć Florentino Pérez, kibice i całe madridismo rok w rok dają Blaugranie do rozumienia, że nie chcą udostępniać jej swojego obiektu, ta nie odpuszcza w swej uporczywości.

Szanse na rozegranie finału na stadionie Realu Madryt wydają się jednak równie prawdopodobne co sezon bez ani jednej kartki dla Sergio Ramosa. Królewscy nie mają żadnego obowiązku i nie muszą udostępniać Santiago Bernabéu na jakikolwiek mecz, w którym sami nie biorą udziału. Nie nakazuje tego żaden regulamin. Nie może nakazać im też tego nawet Król Filip czy prezes La Ligi, a już tym bardziej ktokolwiek z Katalonii. Mógłby to być jedynie gest dobrej woli. Nie ma jednak co na to liczyć, tym bardziej gdy naciska Barcelona, która sama nie była skora do użyczenia Camp Nou w 2013, a nawet w 2014 roku, gdy Real miał mierzyć się przecież… właśnie z Barçą.

Kibice Barcelony ochoczo żartują z sytuacji, która miała miejsce w 2012 roku, gdy Real nie zgodził się na rozegranie finału na Bernabéu z powodu remontu stadionu. Zaciekłość Barçy i Athleticu była wówczas godna podziwu. Działacze obu klubów przyjechali do Madrytu, debatowali, byli świadomi zaplanowanego dużo wcześniej remontu, a po wyjściu z sali ogłosili: „Gramy na Bernabéu albo na… Bernabéu”. Oczywiście ostatecznie nie zagrali, bo Florentino nie ugiął się pod presją tych nacisków. Do dziś culés szydzą najczęściej z tego, że na stadionie Realu miały być remontowane toalety, ale niestety niewielu z nich wie, że taka informacja była wypuszczona przez Królewskich umyślnie i miała być pstryczkiem w nos Barcelony. W Madrycie wszyscy doskonale pamiętają, co stało się w 1997 roku, gdy Real postanowił udostępnić Katalończykom swój stadion na finał z Betisem, a fani Blaugrany udowodnili, że odpowiednie korzystanie z toalet może przewyższać ich możliwości, co najlepiej ukazują te ujęcia.

Komentarze [43]

REKLAMA

2018.02.08, godz. 23:20, El Jarek

Sevilla i Barcelona zagrają w finale Pucharu Króla

Fot. Getty Images

Poznaliśmy już obu finalistów Pucharu Króla. Wczoraj Sevilla pokonała w rewanżu Leganés, wygrywając cały dwumecz 3:1, a dzisiaj Barcelona drugi raz zwyciężając z Valencią. Dwumecz praktycznie zamknęło trafienie Philippe Coutinho, a wynik ustalił Ivan Rakitić. Dwie asysty zaliczył Luis Suárez.

Spotkanie finałowe odbędzie się 21 kwietnia. Na ten weekend zaplanowano kolejkę ligową, więc jak informowaliśmy, starcia Realu z Sevillą oraz Barcelony z Villarrealem zostaną przełożone. Wstępnie te mecze zostaną rozegrane 9 maja, ale jeśli Królewscy, Andaluzyjczycy lub Katalończycy odpadną z Ligi Mistrzów przed półfinałami, to być może La Liga znajdzie wolny termin wcześniej.

Jeśli chodzi o miejsce finału, nie zostało ono jeszcze ostatecznie wybrane. Atlético zaproponowało w listopadzie użyczenie nowego Metropolitano, ale w ten kwietniowy weekend ma mecz ligowy u siebie, a Federacja nie patrzy przychylnym okiem na przekładanie trzeciego meczu z powodu finału Pucharu Króla. Wczoraj po wygranej Sevilli jej prezes stwierdził, że jego klub jest gotowy do gry z kimkolwiek na Sánchez Pizjuán. Mówi się też o Estadio Mestalla, bo Valencia w tej kolejce zagra na wyjeździe.

Najbardziej radykalni dziennikarze i fani z Andaluzji oraz Katalonii marzą oczywiście o spotkaniu na Santiago Bernabéu, ale Real Madryt nie zamierza użyczać swojego obiektu. Powodem nie są żadne mityczne remonty, a po prostu brak chęci i zgody właścicieli klubu, czyli socios, którzy w zdecydowanej większości nie chcą przyjmować takich meczów na swoim obiekcie.

Komentarze [19]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama