REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (279) powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2017/18

2018.01.23, godz. 18:48, El Jarek / L’Équipe, Le Parisien, as.com

PSG mierzy się z bardzo nerwową atmosferą

Fot. Getty Images

Paris Saint-Germain przegrało w niedzielę 1:2 z Lyonem, a porażka na stadionie w tym momencie najmocniejszego francuskiego rywala doprowadziła do wielu ostrych przemyśleń francuskich dziennikarzy. Pisze się o nerwach, szatni zmęczonej swoim towarzystwem i przestrzega przed rozrywką, jaką 14 lutego mogą zafundować sobie Królewscy.

W niedzielę Dani Alves opuszczał stadion Lyonu z czapką naciągniętą praktycznie na oczy i ze słuchawkami na uszach. Brazylijczyk nie miał zamiaru opowiadać o tym, jak jego wściekłość osłabiła ekipę. L’Équipe pisze jednak, że od początku 2018 roku w drużynie coś się złamało i absolutnie nie można traktować tego jako po prostu pojedynczego incydentu. Na boisku zawodnicy cały czas okazują frustrację, kłócąc się z rywalami i sędziami, a za kulisami znowu mówi się o napięciu między Neymarem i Cavanim oraz ogólnie między Brazylijczykami a innymi piłkarzami. Odczucia są takie, że znowu coś nie gra.

Ponownie podważana jest pozycja Unaia Emery'ego, ale także jego metody. Wielu piłkarzy nie rozumie dlaczego Hiszpan nie korzysta z Ben Arfy i Lucasa Moury, zostawiając ich cały czas na trybunach i nie dając im nawet szansy, by usiąść na ławce. Jakby tego było mało, w drużynie wszyscy wiedzą, kto zagra w najważniejszych meczach. Thomas Meunier wie, że nie ma co liczyć na wygranie rywalizacji z rozchwianym Alvesem. To samo dotyczy sytuacji Presnela Kimpembe czy Ángela Di Maríi, a w bramce Kevin Trapp został odstawiony od gry bez większego wytłumaczenia i nie widać szansy na jego powrót do pierwszego składu nawet przy ostatnich popisach Alphonse'a Areoli. W środku pola pod nieobecność Motty coraz częściej widać młodego Giovaniego Lo Celso, ale Lass Diarra, którego transfer już potwierdzono, też zapewne wypchnie go z jedenastki.

Do tego wszystkiego dochodzi niewytłumaczalne napięcie między zawodnikami a Juanem Carlosem Carcedo. Bask, który jest asystentem Emery'ego, jest krytykowany za swoje ostre komentarze w czasie treningów. Poza tym piłkarze ogólnie nie czują ciepła i sympatii ze strony trenerów. Na przykład z okazji nowego roku zawodnicy usłyszeli od Emery'ego krótkie „Szczęśliwego nowego roku!”. Nic więcej, żadnych rozmów czy żartów. Dziennik opisuje, że może nie wszyscy są tacy jak Carlo Ancelotti, ale Hiszpan znajduje się zdecydowanie wręcz na drugim biegunie pod względem empatii i ludzkich relacji.

W kwestii stosunków zawodnikom brakuje też kontaktu z dyrektorem sportowym. Antero Henrique pojawił się w 2018 roku w ośrodku treningowym tylko w trakcie dwóch pierwszych treningów. Poza tym pracuje ze swojego biura, gdy większość ekipy odczuwa potrzebę rozmowy z dyrekcją. Ich jedynym łącznikiem z górą pozostaje Emery, co oczywiście niczego nie ułatwia. Grupa ma przede wszystkim zastrzeżenia do traktowania wspomnianych Ben Arfy, Lucasa oraz w mniejszym stopniu Pastore. Marquinhos w ostatnim wywiadzie dla Canal+ zapytany o sytuację Lucasa prawie się rozpłakał. Trapp i Draxler, którzy widzą sporą rywalizację w składzie i zaczynają obawiać się o swoje szanse na wyjazd na mundial, w styczniu nie odbyli nawet jednej rozmowy z Henrique na temat swojej sytuacji i potencjalnego wypożyczenia. Nie mają po prostu szansy na odejście, ale nie mają też szansy na rozmowę.

To wszystko sprawia, że teoretycznie nietykalne PSG jest swoistym paradoksem. Francuzi pewnie wyszli z grupy w Lidze Mistrzów i prowadzą w Ligue1 z przewagą 8 punktów, ale przegrali oba mecze na boiskach najmocniejszych napotkanych rywali w obu rozgrywkach, czyli Bayernu i Lyonu. Co więcej, zremisowali w Marsylii i jedyne zwycięstwo na trudniejszym terenie odnieśli w Monako, ale miało ono miejsce w lipcu. L’Équipe analizuje, że w każdym hicie zespół jednak mocno cierpiał, nawet jeśli potrafił ostatecznie ograć Monaco czy wygrać u siebie z Bayernem i Lyonem. Niepokój budzi droga ekipy, a sami zawodnicy walczą z nerwami i wewnętrznym brakiem równowagi.

Co do samego meczu z Lyonem, najbardziej za porażkę oberwało się Areoli, Alvesowi i Kurzawie. Le Parisien zastanawia się czy ta przegrana nie zadziała jak trucizna i nie zniszczy zespołu w środku sezonu. Oceniając winnych, wszyscy zadają sobie pytanie czy Areola to bramkarz, z którym można walczyć w Europie, bo w niedzielę na tle lepszego rywala wyglądał przez całe spotkanie bardzo nerwowo i nie chodzi nawet o bramkę Fekira z dystansu na 1:0. Nikt nie rozumie też za bardzo reakcji Alvesa na to, że miał dostać kartkę za brzydki taktyczny faul w środku pola. Sędzia chciał zachować się wręcz podręcznikowo i kontynuował odpowiednią postawę, gdy obrońca postanowił wykrzyczeć mu, co myśli o jego decyzji. Brazylijczyk zamiast wrócić na swoją połowę musiał udać się do szatni. Poza tym krytykowany jest Layvin Kurzawa, który strzelił przepiękną bramkę wolejem, ale w obronie nie prezentował nawet średniego poziomu. Dziennikarze stwierdzają, że Francuz poczuł się w zespole bardzo pewnie, bo Yuri Berchiche sprowadzony z Sociedadu nie jest dla niego żadnym rywalem. La Parisien stwierdził, że przy takim poziomie Kurzawy w obronie i tym, co w niedzielę pokazał Bale, „14 lutego Walijczyk może się zabawić”.

Ten sam dziennik opisuje, że przy tym wszystkim na dzisiaj działacze najbardziej zaniepokojeni są gwizdami kibiców na Neymara za zabranie rzutu karnego polującemu na rekord goli Cavaniemu. PSG chce, by zawodnikowi, na którego wydano latem 222 miliony euro, nie brakowało niczego i mógł w spokoju prowadzić zespół do wygranych. Po pokonaniu pierwszego starcia Brazylijczyka z Urugwajczykiem w sprawie rzutów karnych klub chce jak najszybciej zamknąć kolejny kryzys w tym temacie. Francuzi potwierdzają, że z coraz większym zaciekawieniem sytuację obserwuje Real Madryt, który myśli o transferze atakującego.

Jeśli chodzi o pozytywne informacje, to na dzisiaj można przekazać tylko słowa Emery'ego na temat urazu Kyliana Mbappé. Hiszpan zapewnił, że wczoraj rozpowszechniano kłamstwo na temat tego, że Francuz wypada na 2 miesiące. Atakujący czuje się dobrze, ale musi zobaczyć się jeszcze z neurologiem, który wyda ostateczną diagnozę i określi termin powrotu zawodnika do gry.

Komentarze [20]

REKLAMA

2018.01.23, godz. 07:40, El Jarek / COPE, Twitter

Informacja o przerwie Mbappé okazała się fałszywa

Fot. Getty Images

Wczoraj wieczorem wielką sensację wzbudziły informacje ESPN o tym, że Kylian Mbappé wypada z gry na dwa miesiące. W tym momencie można już stwierdzić, że była to fałszywa wiadomość.

Źródła zbliżone do Paris Saint-Germain oraz samego zawodnika zaprzeczyły tej informacji hiszpańskiemu radiu COPE i francuskiej rozgłośni RMC. Co więcej, podano, że atakujący może wybiec na murawę już jutro w pucharowym starciu z Guingamp. AS dodaje, że wszystko zależy od spotkania zawodnika z neurologiem, który określi ostateczny stan szyjnego odcinka kręgosłupa Francuza. Lekarz albo wyda pozwolenie na powrót do gry, albo zaleci odpoczynek.

Na dzisiaj jednak wydaje się, że Mbappé będzie bez problemu gotowy na pierwsze starcie z Realem Madryt. Komunikatu PSG w tej sprawie należy spodziewać się po spotkaniu zawodnika z neurologiem. Jedyną prawdą na ten moment wydaje się to, że Francuz ma bardzo stłuczoną szyję i po prostu czeka na ostateczną diagnozę.

Komentarze [3]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 22:11, El Jarek / ESPN

ESPN: Mbappé wypada na dwa miesiące

Fot. Getty Images

PSG przegrało wczoraj z Lyonem 1:2, a poważnie wyglądającego urazu doznał Kylian Mbappé. ESPN informuje, że Francuz nie zagra przez dwa miesiące, co wykluczyłoby jego występy przeciwko Realowi Madryt!

Przypomnijmy, że w 35. minucie atakujący wybiegł do piłki za linię obrony i zderzył się ciało w ciało z interweniującym Anhtonym Lopesem. Po chwili zamieszania Francuza zniesiono na noszach, a na boisko wszedł za niego Julian Draxler. Po meczu poinformowano, że Mbappé czuje się dobrze, wraca do Paryża z ekipą, a dalsze badania zostaną wykonane w stolicy. Sam zawodnik wrzucił też zdjęcie na Instagram z podziękowaniami za wsparcie, na którym widać go ze specjalnym kołnierzem na szyi.

Dzisiaj wieczorem ESPN podało, że Mbappé doznał pęknięcie kręgosłupa w odcinku szyjnym i nie zagra z tego powodu przez dwa miesiące. Wykluczyłoby to jego występy w dwumeczu z Realem Madryt. Pierwsze spotkanie odbędzie się 14 lutego, a rewanż 6 marca. Wszyscy czekają teraz na oficjalne potwierdzenie tej wiadomości ze strony PSG.

Uaktualnienie 23:33: Radio COPE podają, że źródła zbliżone do PSG i zawodnika zaprzeczają poważnemu urazowi. Wstępnie Kylian Mbappé ma być gotowy do gry już w środę na starcie z Guingamp.

Uaktualnienie 23:53: Francuskie radio RMC, powołując się na źródła z PSG, podało, że Mbappé nie ma żadnego poważnego urazu.

Komentarze [17]

REKLAMA

2018.01.22, godz. 10:28, El Jarek / Canal+ Francia

Marquinhos: Hiszpańska prasa próbuje nas zdestabilizować

Fot. Getty Images

Marquinhos przed ostatnim weekendem udzielił wywiadu francuskiemu Canal+. Przedstawiamy wypowiedzi obrońcy Paris Saint-Germain dotyczące Realu Madryt.

– Myślę, że hiszpańska próbuje nas zdestabilizować plotkami o transferze Neymara. Gdy widzimy, jak gra Neymar, to myślę, że oni próbują zamieszać mu w głowie. Pogrywają sobie z nami. On dopiero przyszedł do Paryża i każdy widzi, że jest mu tu dobrze i jest szczęśliwy. Ma tu wielu przyjaciół i ma wszystko, czego potrzebuje, by wypełniać swoje cele. On jest na poziomie Złotej Piłki.

Neymar nie oddał karnego Cavaniemu? Kibice mogą chcieć wszystkiego, co im się spodoba. Ostatnio chcieli rekordu Cavaniego, ale jeśli zaczynasz gwizdać na gracza, który zdobył dla twojej ekipy cztery gole i dołożył w tym samym meczu dwie asysty… Uff!

– Letnie wzmocnienia PSG? Kiedy patrzysz na naszych zawodników na boisku i na ławce, to moim zdaniem mamy ogromny potencjał. To najmocniejsza ekipa, w jakiej grałem. A gdy dodatkowo masz gracza na takim poziomie jak Neymar, to wszystko się naprawdę zmienia.

– Starcie z Realem? Mamy wielką szansę na napisanie naszej historii. Na tym musimy się skupić. Nie powinniśmy patrzeć na ich formę czy wyniki, powinniśmy po prostu maksymalnie przygotować się do tych meczów. Możemy mieć duże kłopoty, jeśli nie będziemy na nich odpowiednio gotowi.

Komentarze [3]

REKLAMA

2018.01.21, godz. 23:22, Leszczu

Porażka PSG, uraz Mbappé

Fot. lequipe.fr

Paris Saint-Germain prowadzi w Ligue 1 ze znaczną przewagą nad wiceliderem i dobrej sytuacji w lidze nie mogło zmienić jedno spotkanie. Dziś gracze Unaia Emery'ego grali jednak ważny mecz z Lyonem. Już w drugiej minucie za sprawą Nabila Fekira najbliższy rywal Realu Madryt w Lidze Mistrzów stracił bramkę, ale jeszcze w pierwszej połowie potrafił się podnieść i doprowadzić do remisu. Ostatecznie przegrał jednak 1:2, a decydującego gola w doliczonym czasie gry strzelił Memphis Depay, który pozbawił gości choćby jednego punktu.

Paryżanie musieli radzić sobie bez Neymara, Thiago Motty i Hatema Ben Arfy. Emery nie chciał ryzykować zdrowiem swojego zawodnika, dlatego były gracz Barcelony znalazł się poza kadrą. W wyjściowej jedenastce znaleźli się za to między innymi Edinson Cavani i Kylian Mbappé. To jednak nie pomogło PSG w mocnym rozpoczęciu spotkania. Chwilę po rozpoczęciu gry błąd popełnił Alphonse Aréola, a Nabil Fekir uderzeniem z rzutu wolnego wyprowadził Lyon na prowadzenie. Na poczynania stołecznej drużyny mocno wpłynęła sytuacja z 30. minuty. Właśnie wtedy Mbappé starł się z bramkarzem gospodarzy i musiał opuścić murawę. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz francuskiego napastnika.

Kontuzja 19-latka nie powtrzymała PSG. Jeszcze w pierwszej połowie dokładne dośrodkowanie Daniego Alvesa ładnym wolejem wykorzystał Layvin Kurzawa. Po przerwie goście dalej dominowali, ale w 57. mincie otrzymali kolejny cios. Dani Alves sfaulował rywala w okolicach środka boiska, ale za swoje nieodpowiedzialne zachowanie został wyrzucony z boiska. Lyon miał coraz więcej do powiedzenia i udokumentował to w doliczonym czasie gry. Świetnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Memphis Depay, a Areola nawet nie drgnął.

Paris Saint-Germain w dalszym ciągu prowadzi w Ligue 1, a Lyon awansował na drugą lokatę. 77 minut grał dziś Mariano, były gracz Los Blancos, ale nie popisał się niczym szczególnym. Drużyna Emery'ego zanotowała drugą porażkę w tym sezonie, ale wciąż ma dużą przewagę nad wiceliderem. Obecnie wynosi ona osiem punktów. Najważniejsza kwestia dla paryżan to stan zdrowia Kyliana Mbappé. Na razie nie wiadomo, kiedy Francuz wróci do gry.

Olympique Lyon – Paris Saint-Germain 2:1 (1:1)
1:0 Fekir 2'
1:1 Kurzawa 45'+4' (asysta: Alves)
2:1 Depay 90'+4' (asysta: Fekir)

Lyon: Lopes; Rafael, Marcelo, Morel, Mendy; Fekir, Tousart, Ndombele; Cornet, Mariano (77' Traoré), Aouar (69' Depay).
PSG: Areola; Alves, Marquinhos, Silva, Kurzawa; Verratti (87' Pastore), Lo Celso, Rabiot; Di María (61' Meunier), Cavani, Mbappé (36' Draxler).

Kontuzjowani zawodnicy PSG:
Hatem Ben Arfa (choroba, planowany powrót – 24 stycznia)
Thiago Motta (rehabilitacja po kontuzji, planowany powrót – 27 stycznia)
Neymar (uraz uda, planowany powrót – 27 stycznia)

Komentarze [16]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama